Gość: mamma Bardzo ważne pytanie IP: *.dynamic.chello.pl 10.04.13, 12:06 Czy mogę psią kupę wyrzucić do zwykłego śmietnika czy tylko do specjalnego pojemnika na psie odchody (tudzież jakieś odpady niebezpieczne)??? Kiedyś spytałam mailowo o to Straż Miejską, ale chyba jest zbyt zajęta karaniem mandatami za złe parkowanie, bo zostałam zignorowana. Nie mam problemu ze sprzątaniem po swoim psie. Mam odpowiedni sprzęt do sprzątania kup, ale żeby je wyrzucić muszę z tym iść przez most na drugą stronę Odry, bo wzdłuż wałów nie uraczysz ani jednego śmietnika. Plus za to, że pojawiły się w parku na Wyspie Bolko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: renegade Tak, to bardzo powazny problem IP: 5.68.156.* 10.04.13, 12:14 Jak wszystko w tym chorym, uposledzonym kraju w srodkowej Europie. Najwiekszym problemem sa zawistni, podli i glupi ludzie, ktorzy tam masowo zyja. Moj pies (wyrosniety wilczur) od 6 lat nie mial zalozonego kaganca, chodzi po miescie ze mna lub z zona bez smyczy, w srodkach komunikacji publicznej wskakuje na siedzenie i ciekawie oglada co sie dzieje za oknem. A ludzie? usmiechaja sie, glaszcza (ale dopiero po grzecznym zapytaniu sie o zgode) - nikomu nic nie przeszkadza. Pozdrowienia z UK. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: Ogromne mandaty za brak kagańca. Nawet yorki IP: 195.184.82.* 10.04.13, 12:19 Czy ktos moze mi powiedziec, dlaczego Polacy zawsze maja ze wszystkim problem? Bo mają w du.pie przepisy, niezależnie od tego, czego one dotyczą. Psów na smyczy, sprzątania po pupilach, ciszy nocnej, jazdy z ważnym biletem, 'smakowania' w marketach, przepisów drogowych .... Proponuję jak w Nowym Jorku - zero tolerancji. Po paru latach problemu nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Re: Ogromne mandaty za brak kagańca. Nawet yorki IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.04.13, 12:22 co za debilizm ! w niemczech psy chodtza bez kagancy, chyba ze te uznane za grozne. Opole znalazlo sposob na wyciaganie kasy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kori Dziś zaatakował mnie człowiek. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.13, 12:35 Zaczął mnie szarpać i wrzeszczeć, bo byłam z psami na spacerze. Przeszłam koło trawy i dowiedziałam się, że "to nie szalet" i pan dzwoni na policję. Zbieram odchody po moich psach i nie czuję się winna, że śmiałam wyjść ze zwierzakami na spacer. Zaczęłam nagrywać agresywną wypowiedź człowieka na dyktafon - rzucił moją komórką o ziemię. Zaczął mnie szarpać. Zadzwoniłam na policję, tym razem na serio. Byłam z 4 psami. Żaden nie zaatakował. Były przerażone całą sytuacją. Jedynym agresywnym zwierzęciem w całej tej kotłowaninie był ten mężczyzna. Dlaczego nie nosi kagańca? Albo chociaż kajdanek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rty Re: Dziś zaatakował mnie człowiek. IP: *.cable.smsnet.pl 10.04.13, 13:13 fajna bajka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mi Re: Dziś zaatakował mnie człowiek. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.13, 13:52 Najlepsze jest to, że jak się czyta w necie posty pod tematami dotyczącymi brudasów z obsrańcami na smyczach, to okazuje się, że nagle wszyscy sprzątają po swoich psach. Jasne.... sprzątacie.... chyba w grze komputerowej, wciskając ctrl+g Odpowiedz Link Zgłoś
so-owa Re: Dziś zaatakował mnie człowiek. 10.04.13, 16:38 Bujda? Wcale nie byłabym pewna. Mam trzy psy i często jestem atakowana (choć dotychczas tylko werbalnie) z tego powodu. Najczęstszy zwrot- "po co ci ich tyle?!". A co cię to obchodzi?! Ja się nimi opiekuję, karmię, leczę, sprzątam, krótko mówiąc utrzymuję. Nic od nikogo nie dostaję, nic od nikogo nie chcę, ale daję pracę weterynarzom i sklepom zoologicznym, a zajęcie sfrustrowanym pyskaczom. Żałosne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pruk Re: Po co karac - strzelac do nich! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.13, 13:14 w końcu jakiś głos rozsądku! Odpowiedz Link Zgłoś
tomaskus Re: Po co karac - strzelac do nich! 09.12.13, 23:56 Gość portalu: pruk napisał(a): > w końcu jakiś głos rozsądku! Ja bym cie zastrzelił szumowino Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: psiara Ogromne mandaty za brak kagańca. Nawet yorki ma... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.13, 13:26 Im bardziej poznaję ludzi , tym bardziej kocham zwierzęta. Nie da się spokojnie czytać tego co tutaj wypisujecie :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktos_z_netu Ogromne mandaty za brak kagańca. Nawet yorki ma... IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 10.04.13, 13:33 W ostatnie wakacje wziąłem swojego psa do Polski. Ot, dwa tygodnie. a właściwie 10 dni. Czego się najbardziej zacząłem obawiać już po pierwszym dniu? - że pies może się zachować nie tak, jak jest przyzwyczajony - bo każdy może zareagować krzykiem, szeleszczącymi torbami obładowanymi na wózku (tak tak, takie "dziwadło" jak szeleszcząca niepotrzebnie folia może być czymś nieprzyjemnym dla psa) - że ja będę dużo bardziej zdenerwowany i pies to wyczuje, a w konsekwencji może być nerwowy Wyciągnięty wniosek? na kazde wyjście z psem wsiadaliśmy w samochód, przejazd na jakieś najbliższe pole/łąkę/polankę itp żeby nie było problemu. Nie z psem, nie ze sprzątaniem (możecie mi wierzyc albo i nie, ale rulonik torebek na miesiąc czy dwa to nie jest dla mnie jakiś wielki problem zeby miec zawsze pod ręką). Jedno co mogę powiedzieć na podstawie swoich obserwacji z tego pobytu - w bardzo wielu przypadkach największym problemem z wyprowadzaniem psa jest reakcja innych ludzi, a nie zachowanie psa którego znam, trenuję i za niego odpowiadam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lulu Re: Po co karac - strzelac do nich! IP: *.naszasiec.net 10.04.13, 13:53 wystrzelac to mogę ciebie pojebancu Odpowiedz Link Zgłoś
kloszu Ogromne mandaty za brak kagańca. Nawet yorki ma... 10.04.13, 14:31 W necie to wszyscy wyprowadzają na smyczy i sprzątają po swoich pupilach. Jakoś na co dzień nigdy nie widziałem człowieka z torbą i łopatką. Po zimie to sanepid powinien zainterweniować bo idąc gó...ana aleją to stężenie na metr kwadratowy przekracza wszelkie normy. Jak szambo wybije jest podobnie. Psy to takie mądre zwierzaki a nie potrafią jak koty sikać do kuwety? A może właścicielom się nie chciałoby po nich sprzątać. Odnośnie prowadzenia na smyczy jest nieco lepiej. Cześć ludzi rozumie, że ich kochane zwierze może być niebezpieczne zwłaszcza dla dzieci. Straż miejska ogólnie ma to w nosie i nic z tym nie robi, a kara za brak smyczy, kagańca lub otwarcie furtki posesji powinna być z 500 -1000 zł. Inaczej jak po kiszenie nie da się ludzi wychować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w Re: Ogromne mandaty za brak kagańca. Nawet yorki IP: *.akademiki.punkt.pl 10.04.13, 15:34 Nie trzeba mieć łopatki, żeby sprzątać. Do sprzątania po psie wystarczy zwykły worek, a w niektórych miejscach w Opolu są nawet specjalne kosze na psie odchody, z których można sobie wziąć papierową torebkę na odchody. Ja zawsze sprzątam po swoim psie i coraz częściej spotykam ludzi, którzy także to robią. Niestety większość nie sprząta i przeszkadza to także właścicielom psów, tym sprzątającym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Ogromne mandaty za brak kagańca. Nawet yorki ma... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.04.13, 23:55 www.facebook.com/photo.php?fbid=509035025800010&set=oa.146426075529499&type=1&theater www.facebook.com/photo.php?fbid=589969817679730&set=a.363847493625298.95183.363725540304160&type=1&theater www.facebook.com/photo.php?fbid=529816613728397&set=oa.468210123251426&type=1&theater www.facebook.com/photo.php?fbid=440876782662827&set=a.311641382253035.71945.100002215280576&type=1&theater www.facebook.com/photo.php?fbid=509032595800253&set=oa.146426075529499&type=1&theater i wiele wiele wiecej...codziennie niezmiennie!!!!!!!!!! Ludzie,opamietajcie sie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asia Ogromne mandaty za brak kagańca. Nawet yorki ma... IP: *.dynamic.chello.pl 13.04.13, 15:38 Moje dziecko zostalo ugryzione w brzuch jak wchodzilo do mieszkania bo pies z impetem wybiegł od sasiada z naprzeciwka. Teraz ma uraz i szerokim łukiem omija wszystkie !!! Odprowadzam dzieci rano i przechodze kolo blokow na Chabrach - przepraszam CZUJE SIĘ !!! Nie jest przewrazliwiona ale czemu mam ogladac i wachac psie kupy nikt mnie nie pyta czy ja sie zgadzam czy mi to nie przeszkadza naprawde wydaje mi sie ze to ja jestem mniejszoscia ktora mimowolnie musi tak zyc. Jestem za wprowadzenie podatku dla psow i z tej puli niech firma sprzata psie kupy skoro wlasciele nie potrafia. I powinno byc tak nie stac Cie na psa, nie masz go, i sprawy by sie rozwiazaly same ! Kocham psy - pies to odpowiedzialnosc !!! Odpowiedz Link Zgłoś
r1234_76 Ogromne mandaty za brak kagańca. Nawet yorki ma... 15.04.13, 10:15 a sprawa powinna być prosta. ludzie mają się czuć bezpieczni. pies, który jest bez kagańca, a mną się nie interesuje i zachowuje odległość mi nie przeszkadza. albo szkolenie, albo kagańce. Odpowiedz Link Zgłoś
julita165 Re: Ogromne mandaty za brak kagańca. Nawet yorki 15.04.13, 10:31 Pies ma prawo biegać bez smyczy i kagańca, a ja mam prawo żeby żaden nawet na metr się do mnie nie zbliżył, o obwąchiwaniu czy obszczekiwaniu nawet nie wspomnę. Niech sobie właściciele sami zdecydują jak zapewnią realizację mojego prawa. Bo póki co odnoszę wrażenie, że większość właścicieli psów myśli tylko o prawach swoich "pupili" a w czterech literach ma prawa innych ludzi. A skoro tak, że po dobroci widać nic z tego nie ma to widocznie tylko batem w postaci surowych kar można doprowadzić do realizacji słusznych praw postronnych osób. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abra Re: Ogromne mandaty za brak kagańca. Nawet yorki IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.04.13, 10:32 bez krytyki wszystko mamy przyjac, co za idiotyzmy,ludzie to ludziska krzywdza psy,zobaczcie sobie wydarzenia na FB-codziennie kilkanascie psow i kotow maltretowanych,bitych,wyrzucanych z aut i zaglodzonych! kretynstwo by male pieski lazily w kagancach i co?-bedzie nowy ogromny rzut do schronow....?! Tak,Polacy ze wszystkim maja problem Nie ma juz powazniejszych problemow i zrodel zasilanie kasy miejskiej? jakby coraz wiecej glupoty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elżbieta Flisak Próba dojścia do prawdy za ewidentną prowokacją IP: *.252.22.52.internetia.net.pl 07.05.13, 22:17 Pytania do Redakcji: Jaki cel przyświecał Państwu w momencie podjęcia decyzji, że o jednym liście na temat nie podlegający większej dyskusji (bo uregulowany prawnie i dotyczący tak niepodważalnego prawa jak bezpieczeństwo) należy napisać w krótkim czasie kilka artykułów? Nie każdy przypadek medialnej proliferacji da się wyjaśnić "sezonem ogórkowym" (na pewno nie ten), stąd też moje zapytanie. Powyższy artykuł łączy w sobie kilka wyjątkowo "antydziennikarskich" zabiegów, charakterystycznych bardziej dla prowokacji i manipulacji niż dla artykułów prasowych. Oto niektóre z nich: - brak autoryzacji, - brak dosłownych cytatów, - błędnie przeprowadzona parafraza, zmieniająca zasadniczo treść i ton listu, - zabiegi stylistyczne i środki retoryczne unikane w poważnym dziennikarstwie, stosowane najwyżej w felietonach i esejach, choć nawet w nich z rozwagą i umiarem (ironia, powtórzenia itp.), - subiektywny dobór wypowiedzi wyłowionych z forum pod poprzednim artykułem, - brak przytoczenia i analizy faktycznej sytuacji prawnej, - opieranie się wyłącznie na emocjach i apelowanie wyłącznie do nich, - sugerowanie, że w poprzednim artykule i dyskusji na forum domagano się mandatów, podczas gdy w liście Czytelniczki-Statystyczki nie padło żadne odniesienie do tego wymiaru kary, a ton wypowiedzi większości Internautów bardziej wskazywał na zamiar uczulenia właścicieli psów na problem, aniżeli na wskazanie konieczności karania mandatami. Dla ułatwienia, poniżej postarałam się omówić zjawiska, które dały się zaobserwować podczas lektury forum, a które obrazują, w jakim stopniu działania osoby ukrywającej się pod pseudonimem amd odniosły skutek (zamierzony bądź - mam wciąż nadzieję - uboczny): 1. Wprowadzenie czytelników w błąd odnośnie treści i wymowy listu Czytelniczki-Statystyczki: - Tak, całkowicie. O ile w liście chodziło głównie o fakt zagrożenia bezpieczeństwa i uniemożliwienia normalnego funkcjonowania Opolan pragnących możliwości spokojnego przemieszczania się po Opolu i w najbliższych okolicach, spacerowania w pojedynkę lub z dzieckiem i uprawiania łagodnych sportów, amatorska parafraza wykonana przez amd skierowała nacisk na kwestie estetyki i komfortu, a sprawę bezpieczeństwa nie tyle zbagatelizowała, co przemilczała całkowicie. Dodatkowo, mimo że nie można optymistycznie zakładać, że każdy Czytelnik dobrze zna istniejące przepisy, Autor(-ka) decyduje się jednak nie przybliżyć Internautom podstawy prawnej całego problemu. 2. Wprowadzenie czytelników w błąd odnośnie intencji Czytelniczki-Statystyczki: - Tak, ten cel został zrealizowany niemal zupełne. Do tego stopnia, że Czytelniczka-Statystyczka z ledwością rozpoznaje samą siebie w tym artykule. Nie ma w tym dziele retorycznym mowy o faktycznym problemie ograniczania przez niektórych lekkomyślnych właścicieli psów ogółowi Opolan dostępu do parków, dróg, szlaków turystycznych itd. Jest za to wyraźnie odczuwalna w doborze figur językowych sugestia, że Czytelniczką-Statystyczką rzekomo powodują egoistyczne i błahe pobudki i że widzi sprawę z jednej tylko perspektywy. Mało wprawny w "rozgryzaniu" prowokacji Internauta pomyśli: osoba ta nie miała nigdy styczności ze zwierzętami, nie kocha ich, nie zajmowała się nimi. A jeżeli nawet została pogryziona, to na pewno sama sobie baba była winna. Zajęta jest liczbami, a ludzie to - w domyśle - nie liczby. Tak ma pomyśleć Czytelnik - i gdzieś w tej gmatwaninie niesłusznych osądów i sugestii unika fakt, że z niektórych spacerów Opolanin może wrócić bezkarnie sponiewierany przez nawet 100% osób, które przypadkowo napotkał. 3. Wprowadzenie czytelników w błąd odnośnie intencji innego Czytelnika: - W tym artykule nie jest to tak widoczne jak w innym artykule autorstwa amd na ten sam temat (opole.gazeta.pl/opole/1,35114,13737031,Czytelnik__mam_psa_i_po_nim_nie_sprzatam__Oto_dlaczego.html) Otóż Pan Albert spotkał się z eskalacją werbalnej niechęci, wręcz nienawiści ze strony części Internautów oburzonych tym, że to jego opinia została najwyraźniej potraktowana przez amd jako wyznacznik rozumu i moralności. Niechęć ta przybrała rozmiar niewspółmierny do treści jego wypowiedzi. Znany jest przypadek, gdy pewna użytkowniczka Internetu, uczestniczka prowokacji, spotkawszy się z nieprzewidzianą skalą agresji słownej ze strony innych użytkowników, zaczęła się bać - nie bez podstaw - o własne bezpieczeństwo i popadła w poważne problemy zdrowotne. Apeluję zatem o zaprzestanie narażania Pana Alberta i w miarę możliwości uchronienie go przed ujawnieniem pełnej tożsamości. 4. Wzrost liczby wypowiedzi na forum: - Tak, do chwili obecnej artykuł cytujący list pobudził tylko 74 wypowiedzi, a samowolna parafraza amd aż 115 wypowiedzi. To imponujące osiągnięcie... statystycznie rzecz ujmując. 5. Poróżnienie i skłócenie Internautów, wywołanie fermentu, spolaryzowanie zdań, zaostrzenie agresywnego tonu wypowiedzi wielu z nich: - Tak, zdecydowanie więcej uczestników tego forum w porównaniu do poprzedniego odnosi się z większą goryczą do swoich oponentów. Ciężko im będzie kiedykolwiek dopracować się konsensusu, wspólnie spokojnie poszukać rozwiązania psiego problemu. 6. Oderwanie tematu wypowiedzi Internautów od pierwotnego założenia wynikającego z listu: - Częściowo, bo jednak wiele osób na forum, mimo że zostały one pozbawione lektury tekstu źródłowego lub choćby rzetelnego streszczenia, potrafiło zrozumieć sedno problemu, opierając się na własnym doświadczeniu i rozumie. 7. Utrata zaufania Czytelników, którzy uważnie śledzą wszystkie artykuły odnośnie tego listu, do amd i ogólnie do Gazety Opole: W moim przypadku tak - chociaż pamiętam, że są w Gazecie Opole redaktorzy, którzy potrafią pisać obiektywnie o faktach i przytaczają różne punkty widzenia, unikając zabiegów stylistycznych uniemożliwiających Internautom rozeznanie w sytuacji. Artykuły podpisane ich nazwiskami będę nadal czytać. Liczę na umieszczenie przynajmniej tego listu w niezmienionej i nieocenzurowanej formie i na otwartą dyskusję na tym forum, tu i tylko tu. Nie chcę już szukać informacji na swój temat porozsiewanych po całym serwisie Gazety Opole ani znajdywać ich przypadkowo w Google. Oto link do oryginalnego listu i wypowiedzi Internautów sprzed manipulacji (jest tam także moja obszerna wypowiedź i propozycja poparcia dla projektu parku dla psów złożonego przeze mnie pół roku temu w Urzędzie Miasta). opole.gazeta.pl/opole/1,35114,13697111,Psy_bez_kaganca_to_problem__Dostalismy_bardzo_skrupulatne.html Pozdrawiam, Elżbieta "Czytelniczka-Statystyczka" Flisak Odpowiedz Link Zgłoś
alanta1 Re: Próba dojścia do prawdy za ewidentną prowokac 07.05.13, 23:53 Gość portalu: Elżbieta Flisak napisał(a): > uniemożliwiających Internautom rozeznanie w sytuacji bo te internauty to takie goopie som, że se własnego poglądu wyrobić nie porafiom, jesli im jakijaś statystyczka na tacy w punktyjach nie poda :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elżbieta Flisak Re: Próba dojścia do prawdy za ewidentną prowokac IP: *.252.22.52.internetia.net.pl 08.05.13, 00:55 No właśnie myślę i myślę cały dzień nad sensem całej tej prowokacji (jeszcze nie wyszłam z wyszukiwarek, a tu już świta!). Ludzie, jak już zauważyłam, swój rozum mają i poglądów wyrobionych na podstawie własnych doświadczeń i popartych prawem na szczęście nie chcą zmienić po kilku nadinterpretacjach. Wśród tych, którzy trwają przy woli rozwiązania problemu są też ci właściciele psów, których codzienne starania o bezpieczeństwo, szacunek i higienę są marnowane przez tych aspołecznie nastawionych. Oni też są poszkodowani w tej całej sytuacji. I to się nie zmieni. Postawy raczej nie uległy większym zmianom, ale temperatura na forum całkiem niepotrzebnie wzrosła. Nasiliły się podziały. To bardzo źle wróży, jeżeli chodzi o szanse na rozwiązanie problemu. Poza tym, ci Czytelnicy, którzy nie mają pojęcia, o czym był list (nie czytali albo nie pamiętają - przecież nie muszą), po tym artykule najwyraźniej są zdezorientowani, co tak naprawdę jest przedmiotem konkretnej dyskusji. Dodawane są liczne wątki poboczne do dyskusji, potem urywają się, wśród nich zaginął najważniejszy aspekt - nasze bezpieczeństwo. Jak tu rozmawiać, skoro nie wiadomo, co jest przedmiotem rozmowy? Swoją drogą, ciekawe, jakie doświadczenia mają np. mężczyźni albo grupy chodzące po Opolu. Chętnie poznałabym ich własne statystyki. Czy też zdarza im się, że mijani właściciele psów w większości przypadków nie przywołują psów do siebie? Czy na uwagę zwróconą przez np. szóstkę packersów właściciele psów odpowiadają równie opryskliwie jak na moją uwagę o takiej samej treści? Czy jedynym sposobem na zmobilizowanie niepokornych właścicieli do przytrzymania psa jest spacerowanie z jeszcze większym psem u boku? A może jedyne, co ludzi ratuje, to poruszanie się wyłącznie samochodem lub pozostawanie w domu? Czyli albo demonstracja siły, albo wycofanie się z życia? Na razie cierpliwie googluję temat i będę często wracać i sprawdzać, co się dzieje z moimi wypowiedziami. Mogłabym ten czas poświęcić na bardziej konstruktywne zajęcia, czego domagał się zresztą jeden z Forumowiczów, ale jak widać - nie będzie mi to dane. Odpowiedz Link Zgłoś
alanta1 Re: Próba dojścia do prawdy za ewidentną prowokac 08.05.13, 17:07 Gość portalu: Elżbieta Flisak napisał(a): > Jak tu rozmawiać, skoro nie wiadomo, co jest przedmiotem rozmowy? Chyba bardzo rzadko bywa pani na forach internetowych :P To nie miejsce do logicznej dyskusji, tu się spotyka cały przekrój społeczeństwa - też ci, z którymi człowiek w realnym świecie w życiu by dyskusji nie podjął ;) I to jest właśnie ciekawe. Tylko trzeba umieć filtrować informacje i odsiewać frustratów :D Odpowiedz Link Zgłoś
tomaskus Ogromne mandaty za brak kagańca. Nawet yorki ma... 09.12.13, 23:55 Nie lubię ludzi którzy nie lubią psów. Tacy to tylko toczą pianę. Widać w nich szatana. Człowiek dobry ludzi zwierzęta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Ogromne mandaty za brak kagańca. Nawet yorki ma... IP: *.dynamic.chello.pl 18.09.14, 11:55 A jak mój york jest bez zębów, nie ma ani jednego? To co też mam mu zakładać kaganiec? Zaznaczę, że to nie ja dopuściłam psa do takiego stanu, york jest z adopcji, starszy już. Pytam, bo mam zamiar pojechać autobusem z yorkiem do weta w ciągu dnia, a prawa jazdy nie posiadam jeszcze. Odpowiedz Link Zgłoś