Dodaj do ulubionych

Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". - ...

IP: *.183.242.45.dsl.dynamic.t-mobile.pl 29.04.13, 14:54
Przydałoby się OC, rejestracja i prawo jazdy na rower, bo pedaliści są bezkarni, nie znają przepisów i trzeba się z nimi sądzić o odszkodowanie. Nie mówię o normalnych rowerzystach, ale to gatunek zanikający.
Obserwuj wątek
      • Gość: rower i kierowca Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". IP: 83.168.91.* 29.04.13, 15:08
        Gość portalu: kierowca napisał(a):

        > Bardzo dobra inicjatywa > OC + kaski, dodałbym jeszcze odblaskowe kamizelki
        > i dokument potwierdzający znajomość przepisów drogowych.

        Jak zaczniesz jezdzic samochodem w kolorze cytryny z odblaskami i wysiadajac z samochodu bedziesz mial na sobie kamizelke odblaskowa (wszak otwierających sie drzwi moze nie byc widac dla rowerzysty) i kask (w wypadkach samochodowych częstą przyczyną śmiertelnych wypadków są urazy głowy - znacznie częściej, niż u rowerzystów), to ja zacznę jeździć rowerem w kamizelce odblaskowej. Co do dokumentu stwierdzającego znajomość przepisów - biorąc pod uwagę zachowania sporej części kierowców widać, że taki dokument niczego nie gwarantuje, a tymbardziej znajomości przepisów (nagminne przekraczanie prędkości, parkowanie w miejscach niedozwolonych, wyprzedzanie na przejściu, brak stopu na zielonej strzałce itp.)
          • Gość: KT4D Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". IP: 62.6.164.* 29.04.13, 15:18
            Nie musi, ale powinien - dla wlasnego dobra. Ja chce widziec konkretnie kto prowadzi pojazd, ktory jest tak niebezpieczny dla innych uczestnikow ruchu. Nie mowiac o tym, ile to urazow glowy spowodowanych jest niekontrolowanym uderzeniem w przednia szybe czy w kierownice - czy nawet w poduszke powietrzna. Nie rozumiem, dlaczego dotad jeszcze kierowcom nie nakazano nosic kaskow. Ze bedziecie wygladac w nich jak pajace? Zawsze zostaje autobus - wasz wybor :)
            • wwojtek9 Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 21:01
              Gość portalu: KT4D napisał(a):

              Nie mo
              > wiac o tym, ile to urazow glowy spowodowanych jest niekontrolowanym uderzeniem
              > w przednia szybe czy w kierownice - czy nawet w poduszke powietrzna.
              Chcesz udowodnić, iż zchowany w ramie kabiny, chroniony strefami zgniotu i poduszkami powietrznymi kierowca jest bardziej narażony na urazy głowy niż rowerzysta którego nie chroni nic?
              • toxicwaltz Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 21:09
                > Chcesz udowodnić, iż zchowany w ramie kabiny, chroniony strefami zgniotu i podu
                > szkami powietrznymi kierowca jest bardziej narażony na urazy głowy niż rowerzys
                > ta którego nie chroni nic?

                Rama kabiny, strefy zgniotu - i blisko dwa tysiące zabitych kierowców i ich pasażerów. A Ty uważasz, że kask może kogoś uratować... Może i uratuje, ale może także uratuje kogoś spadającego ze schodów.
                • wwojtek9 Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 21:18
                  toxicwaltz napisał:

                  > > Chcesz udowodnić, iż zchowany w ramie kabiny, chroniony strefami zgniotu
                  > i podu
                  > > szkami powietrznymi kierowca jest bardziej narażony na urazy głowy niż ro
                  > werzys
                  > > ta którego nie chroni nic?
                  >
                  > Rama kabiny, strefy zgniotu - i blisko dwa tysiące zabitych kierowców i ich pas
                  > ażerów. A Ty uważasz, że kask może kogoś uratować... Może i uratuje, ale może t
                  > akże uratuje kogoś spadającego ze schodów.
                  Czyli jakby nie mieli kabiny i sytrefy zgniotu to ofiar było by mniej? PIEPRZYSZ!
                    • wwojtek9 Re: Nie zaczynaj manipulować i bawić się w demago 29.04.13, 21:37
                      toxicwaltz napisał:

                      > Wiesz doskonale, że ofiar byłoby więcej. Klatka i strefy zgniotu uratowały wiel
                      > u ludzi, ale pomimo nich wielu także zginęło. Klatka i strefy zgniotu nie pomog
                      > ły.
                      Skoro wiesz doskonale to po co pieprzysz?
                      > Rowerzysta nie ma żadnych klatek, a kask z marketu uchroni Cię przed gałęzią w
                      > lesie.
                      Bo wraz z obowiązkiem jazdy w kasku, należy określić parametry tegoż kasku.
                      • toxicwaltz Re: Nie zaczynaj manipulować i bawić się w demago 29.04.13, 21:47
                        > Skoro wiesz doskonale to po co pieprzysz?

                        Sam pieprzysz. Usiłujesz dopasować fakty do swojego poglądu.

                        > Bo wraz z obowiązkiem jazdy w kasku, należy określić parametry tegoż kasku.

                        To sobie określaj. Jaki kask by nie był, nie uchroni rowerzysty przed śmiercią czy obrażeniami. Skomplikuje tylko zwykłą życiową czynność, jaką jest jazda na rowerze - tak jazda na rowerze jest traktowana w cywilizowanych krajach, u nas jest traktowana jako coś nadzwyczajnego. Dlatego tam wystarczy zwykłe życiowe OC na pokrycie szkód spowodowanych przez rowerzystę, nie potrzeba specjalnego OC na rower, tam też o kaskach się nie mówi, bo kaski od razu sugerują, że jazda rowerem jest niebezpieczna, a przecież nie jest przy zachowaniu paru zdroworozsądkowych środków ostrożności.
                        • wwojtek9 Re: Nie zaczynaj manipulować i bawić się w demago 29.04.13, 21:54
                          toxicwaltz napisał:


                          > Sam pieprzysz. Usiłujesz dopasować fakty do swojego poglądu.
                          Najpierw przyznajesz mi rację, a potem się nie zgadzasz - pieprzysz

                          > > Bo wraz z obowiązkiem jazdy w kasku, należy określić parametry tegoż kask
                          > u.
                          >
                          > To sobie określaj. Jaki kask by nie był, nie uchroni rowerzysty przed śmiercią
                          > czy obrażeniami.
                          Usiłujesz udowodnić, iż kask wogóle nie chroni? Pieprzysz

                          w cywilizowanych krajach, mają DDR-y i autostrady

                          • toxicwaltz Re: Nie zaczynaj manipulować i bawić się w demago 29.04.13, 22:05
                            > w cywilizowanych krajach, mają DDR-y i autostrady

                            Większość wypadków rowerowych ma miejsce na skrzyżowaniach ddr-ów z drogami. Najechanie na rowerzystę od tyłu w mieście, gdy rowerzysta jedzie po jezdni, to rzadkość. Zresztą, przejeżdżanie drogi na przejeździe rowerowym w ciągu ddr jest bardziej niebezpieczne niż w jezdni (lepsza widoczność rowerzysty w drugim przypadku), co pokazują także badania niemieckie.

                            Autostrady nie są wszędzie. Po zwykłych drogach, których jest większość w każdym kraju, też jeździ dużo samochodów, nie wszędzie są ddr-y.
                            • wwojtek9 Re: Nie zaczynaj manipulować i bawić się w demago 29.04.13, 22:10
                              toxicwaltz napisał:


                              >
                              > Większość wypadków rowerowych ma miejsce na skrzyżowaniach ddr-ów z drogami.
                              Tylko jakie te skrzyzowania są tam a jakie tu...

                              > Autostrady nie są wszędzie. Po zwykłych drogach, których jest większość w każdy
                              > m kraju, też jeździ dużo samochodów, nie wszędzie są ddr-y.
                              Autostrady zapewniają iż 80% trasy jadę szybko i wygodnie - w efekcie na tych 20% mogę sobie jechać powoli
                                • wwojtek9 Re: Nie zaczynaj manipulować i bawić się w demago 29.04.13, 22:30
                                  toxicwaltz napisał:

                                  > > Autostrady zapewniają iż 80% trasy jadę szybko i wygodnie - w efekcie na
                                  > tych 2
                                  > > 0% mogę sobie jechać powoli
                                  >
                                  > Brak autostrad nie oznacza konieczności szaleńczej jazdy przez miasto.
                                  Nie od razu szaleńczej, łamanie debilnych ograniczeń prędkości i szaleńcza jazda to dwie różne sprawy.

                                  • toxicwaltz Re: Nie zaczynaj manipulować i bawić się w demago 29.04.13, 22:33
                                    > Nie od razu szaleńczej, łamanie debilnych ograniczeń prędkości i szaleńcza jazd
                                    > a to dwie różne sprawy.

                                    50km/h nie jest debilnym ograniczeniem prędkości w mieście, a 70km/h na zwykłej miejskiej ulicy to już szaleńcza jazda - szaleńcza z punktu widzenia np. pieszych. Poza tym, kierowca może sobie oceniać, że dane ograniczenie jest debilne, ale jego obowiązkiem jest przestrzeganie przepisów!

                                    Pokazujesz typową mentalność polskiego kierowcy, która jest głównym powodem wypadków, a nie drogi.
                                    • wwojtek9 Re: Nie zaczynaj manipulować i bawić się w demago 29.04.13, 22:40
                                      toxicwaltz napisał:

                                      > > Nie od razu szaleńczej, łamanie debilnych ograniczeń prędkości i szaleńcz
                                      > a jazd
                                      > > a to dwie różne sprawy.
                                      >
                                      > 50km/h nie jest debilnym ograniczeniem prędkości w mieście, a 70km/h na zwykłej
                                      > miejskiej ulicy to już szaleńcza jazda - szaleńcza z punktu widzenia np. piesz
                                      > ych. Poza tym, kierowca może sobie oceniać, że dane ograniczenie jest debilne,
                                      > ale jego obowiązkiem jest przestrzeganie przepisów!
                                      Nie pieprz mi głupot, jeżdżę tylko od dwudziestu lat i nigdy nawet nie uczestniczyłem w wypadku drogowym, o spowodowaniu nie wspominając tyle że "jeździć trzeba umieć"
                                      > Pokazujesz typową mentalność polskiego kierowcy, która jest głównym powodem wyp
                                      > adków, a nie drogi.
                                      Ciekawe, powielasz przekłamania z policyjnych raportów.
                                      • toxicwaltz Re: Nie zaczynaj manipulować i bawić się w demago 29.04.13, 22:48
                                        > "jeździć trze
                                        > ba umieć"

                                        Tak, tak, takie hasełko i mamy największy współczynnik zabitych w wypadkach drogowych na milion populacji w całej UE. Polski kierowca zawsze racjonalizuje swoje występki.

                                        > Ciekawe, powielasz przekłamania z policyjnych raportów.

                                        Przekłamany jest raport NIK. Mają trochę racji, ale teza, że to drogi są winne wypadkom, nie trzyma się kupy, a przykład Francji pokazuje, że za wypadki odpowiedzialny jest głównie czynnik ludzki.
                                        • wwojtek9 Re: Nie zaczynaj manipulować i bawić się w demago 29.04.13, 23:00
                                          toxicwaltz napisał:

                                          > > "jeździć trze
                                          > > ba umieć"
                                          >
                                          > Tak, tak, takie hasełko i mamy największy współczynnik zabitych w wypadkach dro
                                          > gowych na milion populacji w całej UE. Polski kierowca zawsze racjonalizuje swo
                                          > je występki.
                                          Przeczytaj jeszcze raz moją wypowiedź, bo przytoczone niewygodne dla Ciebie fakty pominołeś.
                                          > > Ciekawe, powielasz przekłamania z policyjnych raportów.
                                          >
                                          > Przekłamany jest raport NIK. Mają trochę racji, ale teza, że to drogi są winne
                                          > wypadkom, nie trzyma się kupy, a przykład Francji pokazuje, że za wypadki odpow
                                          > iedzialny jest głównie czynnik ludzki.
                                          A wyraźny spadek liczby wypadków po otwarciu tych kilku autostrad i ekspresówek to co?
                                          Raport NIK jest rzetelnie przygotowaną analizą, a policyjne raporty powstaja w warunkach wykluczajacych obiektywizm. Z Farncją nie wyjeżdżaj bo to inny świat.
                                          • toxicwaltz Re: Nie zaczynaj manipulować i bawić się w demago 29.04.13, 23:11
                                            > Raport NIK jest rzetelnie przygotowaną analizą, a policyjne raporty powstaja w
                                            > warunkach wykluczajacych obiektywizm. Z Farncją nie wyjeżdżaj bo to inny świat.

                                            Raport NIK jest dużo ogólniejszy, niż raporty policji. One tak naprawdę wzajemnie się uzpełniają. NIK koncentruje się na drogach, ma tu rację, ale prawie nie bierze pod uwagę zachowań uczestników ruchu, a to jest kluczowy czynnik związany z bezpieczeństwem, co pokazuje właśnie przykład Francji.

                                            W 2001r. w wypadkach drogowych we Francji zginęło ponad 8000 ludzi, co daje blisko 140 zabitych na milion populacji i to pomimo "innego świata", zaś w Polsce w tym samym roku mieliśmy 145 zabitych na milion populacji pomimo bez porównania gorszych dróg.

                                            Dziesięć lat później we Francji zginęło ok. 60 ludzi na milion populacji - drogi praktycznie takie same, ale doposażone o tysiące nieoznakowanych fotoradarów (np. w atrapach śmietników, w samochodach itp. itd). Znajomy mówił mi, że styl jazdy Francuzów diametralnie zmienił się w ciągu dekady - z "dżungli", gdzie rządził silniejszy, francuskie drogi się ucywilizowały. Drogi się nie poprawiły, ale drakońskie kary, łatwość straty prawa jazdy zmieniły mentalność. Tu widać wpływ czynnika ludzkiego.

                                            > A wyraźny spadek liczby wypadków po otwarciu tych kilku autostrad i ekspresówek
                                            > to co?

                                            Jak już napisałem, jakość dróg też jest ważna. Na pewno autostrady i ekspresówki od oddzielonych pasach ruchu poprawiają bezpieczeństwo, ale polski kierowca w dalszym ciągu ma niewielkie umiejętności, a połowa posiadaczy prawa jazdy nie powinna nigdy kierować samochodem.
                                            • wwojtek9 Re: Nie zaczynaj manipulować i bawić się w demago 29.04.13, 23:42
                                              toxicwaltz napisał:


                                              > Raport NIK jest dużo ogólniejszy, niż raporty policji. One tak naprawdę wzajemn
                                              > ie się uzpełniają. NIK koncentruje się na drogach, ma tu rację, ale prawie nie
                                              > bierze pod uwagę zachowań uczestników ruchu, a to jest kluczowy czynnik związan
                                              > y z bezpieczeństwem, co pokazuje właśnie przykład Francji.
                                              Raporty policji powstają w warunkach wykluczajacych obiektywizm! Ma być szybko i sprawnie, bez wnikania w szczegóły, bo nie ma czasu - następna kolizja czeka - wpisuj "nadmierna prędkość" i nie filozofuj to praktyczne szkolenie dla drogówki.
                                              >
                                              Nie mam nic przeciw Farncuskim rozwiązaniom, tylko w tej samej kolejności NAJPIERW autostrady, potem fotoradary i zgoda wtedy to zadziała. Nie zmusisz kierowców do jazdy Warszawa Wrocław przez 12 godzin! A, jak będzie ekspresówka i zgodnie z przepisami będzie można pokonać tę trase w trzy godziny to mozemy łapać szleńców gnających 200km/h
                                              >
                                              > > A wyraźny spadek liczby wypadków po otwarciu tych kilku autostrad i ekspr
                                              > esówek
                                              > > to co?
                                              >
                                              > Jak już napisałem, jakość dróg też jest ważna. Na pewno autostrady i ekspresówk
                                              > i od oddzielonych pasach ruchu poprawiają bezpieczeństwo, ale polski kierowca w
                                              > dalszym ciągu ma niewielkie umiejętności, a połowa posiadaczy prawa jazdy nie
                                              > powinna nigdy kierować samochodem.
                                              Człowieku - żadne ograniczenia predkosci, fotoradary, itp, nie dały tak wyraźnego spadku ilości wypadków - to są FAKTY
                                              • toxicwaltz Re: Nie zaczynaj manipulować i bawić się w demago 30.04.13, 09:47
                                                W pełni zgadzam się, że konieczne są dobre drogi.

                                                Mi chodziło jednak o to, żeby w miastach jeździć zdecydowanie spokojniej. 70km/h przez miasto to zdecydowanie cięższy kaliber wykroczenia niż 110km/h na drodze poza miastem. W mieście masz dużo pieszych, chcą przejść przez jezdnię, zbyt szybka jazda w mieście im to zdecydowanie utrudnia.

                                                > Człowieku - żadne ograniczenia predkosci, fotoradary, itp, nie dały tak wyraźne
                                                > go spadku ilości wypadków - to są FAKTY

                                                W Polsce efekt fotoradarów nie jest może zbyt duży, gdyż często stoją w głupich miejscach. Ja znam jednak kilka miejsc, gdzie postawienie fotoradaru zmniejszyło liczbę wypadków, np. na DK 5 w Niewieścinie czy na DK91 w Górnej Grupie.

                                                Tym niemniej, we Francji mądrze poustawiane fotoradary i zero litości dało efekt w postaci zdecydowanego spadku liczby zabitych na drogach.
                                                • wwojtek9 Re: Nie zaczynaj manipulować i bawić się w demago 30.04.13, 20:43
                                                  toxicwaltz napisał:

                                                  > W pełni zgadzam się, że konieczne są dobre drogi.
                                                  >
                                                  > Mi chodziło jednak o to, żeby w miastach jeździć zdecydowanie spokojniej. 70km/
                                                  > h przez miasto to zdecydowanie cięższy kaliber wykroczenia niż 110km/h na drodz
                                                  > e poza miastem. W mieście masz dużo pieszych, chcą przejść przez jezdnię, zbyt
                                                  > szybka jazda w mieście im to zdecydowanie utrudnia.
                                                  Do przechodzenia przez jezdnie służą pasy - zawsze zwalniam gdy przy przejściu stoja ludzie.
                                                  >
                                                  >
                                                  > W Polsce efekt fotoradarów nie jest może zbyt duży, gdyż często stoją w głupich
                                                  > miejscach. Ja znam jednak kilka miejsc, gdzie postawienie fotoradaru zmniejszy
                                                  > ło liczbę wypadków, np. na DK 5 w Niewieścinie czy na DK91 w Górnej Grupie.
                                                  A z jakiego okresu czasu masz te dane? I czy przypadkiem wypadki ne "przeniosły się" za fotoradar? Tylko dane w skali co najmniej województwa dają w miarę realny obraz
                                                  > Tym niemniej, we Francji mądrze poustawiane fotoradary i zero litości da
                                                  > ło efekt w postaci zdecydowanego spadku liczby zabitych na drogach.
                                                  Tylko we Francji NAJPIERW wybudowano autostrady.....
                                                  • wwojtek9 Re: Nie zaczynaj manipulować i bawić się w demago 09.05.13, 20:02
                                                    toxicwaltz napisał:

                                                    >
                                                    > W Polsce trzeba kierowców utemperować. Nie można czekać z tym do wybudowania au
                                                    > tostrad czy dsr.
                                                    Ciągle nie rozumiesz istoty problemu: gdy człowiek może w jadąc zgdonie z przepisami komfortowo dojechać do celu, a szaleje z "ułańskiej fantazji" możesz "go utemperować". ale gdy musi łamać przepisy by w miarę realnym czasie pokonać trasę to go nie utemperujesz - nie zmusisz kierowców by np. z Warszawy do Wrocławia jechali 12-naście godzin!
                                                  • jureek Re: Nie zaczynaj manipulować i bawić się w demago 10.05.13, 03:48
                                                    wwojtek9 napisał:

                                                    > nie zmusisz kierowców by np. z Warszawy do Wrocławi
                                                    > a jechali 12-naście godzin!

                                                    Takie pieprzenie o 12 godzinach jazdy z Warszawy do Wrocławia to jest właśnie czysta demagogia, a piszą to przeważnie ci, którzy nawet nie próbowali przejechać tej trasy bez przekraczania limitów prędkości.
                                                    Jura
                                                  • wwojtek9 Re: Nie zaczynaj manipulować i bawić się w demago 10.05.13, 08:07
                                                    jureek napisał:

                                                    > Takie pieprzenie o 12 godzinach jazdy z Warszawy do Wrocławia to jest właśnie c
                                                    > zysta demagogia, a piszą to przeważnie ci, którzy nawet nie próbowali przejecha
                                                    > ć tej trasy bez przekraczania limitów prędkości.
                                                    > Jura
                                                    A Ty próbowałeś? To jest własnie pieprzenie i demagogia. Ja pisze o tej trasie bo akurat ją dość dobrze znam i jest świetnym przykładem (jak ostateczie zakończą remont Gierkówki to trochę się porawi), ale przed remontem były tam co chwila 70km/h np. na zakręcie który mogłbym zrobić mając 120 na liczniku i kierownice małym palcem trzymając. I robiłem kiedyś wyliczenie ile by to zajeło gdyby przestrzegać wszystkich ograniczeń po drodze, fakt nie sprwadzałem w praktyce - nie mam wolnych 12-nastu godzin. Mogę podać duzo wiecej takich kwiatków - nowa obwodnica Ostrowa Wielkopolskiego spełnia standarty jednojezdniowej drogi ekspresowej w/d kodeksu powinno tam byc dopuszczalne 100km/h, droga poprowadzona zdala od zabudowań itd i ograniczenie do 70km/h!
          • Gość: rower i kierowca Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". IP: 83.168.91.* 29.04.13, 15:18
            Gość portalu: michal_powolny12 napisał(a):

            > Kierowca samochodu nie musi być oznakowany. Rowerzysta którego nie chroni pudło
            > pojazdu owszem tak. Dla własnego dobra.

            Rower z tych samych powodów co samochód nie musi być oznakowany. To, że kierowcę chroni pudło powinno dawać przede wszystkim do myślenia kierowcom, a nie rowerzystom i pieszym. Inaczej w samochodach mamy bezmyślnych idiotów, którzy wychodzą za założenia, że muszą myśleć wszyscy wokół, tylko nie oni.

            >A że w kamizelce i kasku byście wygląd
            > ali jak pajace? No cóż sami to wybraliście.

            Póki co, to _wy_, kimkolwiek jesteście, chcecie na siłę ubierać rowerzystów w kaski i kamizelki, mimo, że fakty jeśli chodzi o BRD mówią zupełnie co innego i łepetynę dużo prościej rozwalić w samochodzie. Dlaczego nie obowiązkowych kasków dla kierowców? Że będziecie wyglądać jak pajace? Wszystko dla waszego bezpieczeństwa. Niestety, sam też jestem kierowcą, ale chyba jednym z nielicznych, którzy bardzo uważa na pieszych i rowerzystów, nawet gdy ci totalnie przeginają..
            • wwojtek9 Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 21:15
              Gość portalu: rower i kierowca napisał(a):

              > Rower z tych samych powodów co samochód nie musi być oznakowany. Jak rower będzie obowiązkowo wyposarzony w światła mijania ....
              To, że kierowc
              > ę chroni pudło powinno dawać przede wszystkim do myślenia kierowcom, a nie rowe
              > rzystom i pieszym. Inaczej w samochodach mamy bezmyślnych idiotów, którzy wycho
              > dzą za założenia, że muszą myśleć wszyscy wokół, tylko nie oni.
              Jak codziennie widzę tych roweroekooszołomów jeżdżących na zasadzie "niech kierowca uważą" jak widzę tych pieszych przebiegajacych mi przed maska na czerwonym, a potem czytam takie wypociny to mogę powiedzieć jedno BZDURA, BZDURA DO KWADRATU!
              >
              >
              > Póki co, to _wy_, kimkolwiek jesteście, chcecie na siłę ubierać rowerzystów w k
              > aski i kamizelki, mimo, że fakty jeśli chodzi o BRD mówią zupełnie co innego i
              > łepetynę dużo prościej rozwalić w samochodzie.
              Najwyraźniej nie umiesz czytać statystyk, bo twierdzenie że rowerztysta ma lepiej chroniona głowe do kierowcy to BZDURA i to BZDURA EWIDENTNA.

              • toxicwaltz Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 21:35
                Jak widzę tych kierowców wyprzedzających w obrębie przejść dla pieszych, jak widzę tych kierowców omijających pojazdy przed przejściem to dochodzę do wniosku, że spora część z nich to bezmyślni idioci, którzy kupili prawo jazdy na targowisku.

                > Najwyraźniej nie umiesz czytać statystyk, bo twierdzenie że rowerztysta ma lepi
                > ej chroniona głowe do kierowcy to BZDURA i to BZDURA EWIDENTNA.

                Nie oznacza to jednak, że procentowo więcej rowerzystów ginie na skutek obrażeń głowy. Rowerzystę nie chroni nic, więc częściej odnosi obrażenia tułowia i tam znajdujących się narządów. Kierowcę chroni klatka pojazdu, większość jest przypięta pasami, więc raczej tułów nie przemieszcza się przy zderzeniu, ale głowa jest "luźna". Pamietam, jak niedawno jechałem ze znajomymi samochodem jako pasażer, przysnąłem, a znajomy wykonał dość gwałtowny manewr i uderzyłem głową w słupek - zabolało. Nie chcę wiedzieć, co dzieje się podczas wypadku...
                • wwojtek9 Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 21:41
                  toxicwaltz napisał:

                  > Jak widzę tych kierowców wyprzedzających w obrębie przejść dla pieszych, jak wi
                  > dzę tych kierowców omijających pojazdy przed przejściem to dochodzę do wniosku,
                  > że spora część z nich to bezmyślni idioci, którzy kupili prawo jazdy na targow
                  > isku.
                  Jak widzę debili przejeżdżajacych przez zebrę, albo tę idjotkę co na rondzie wjechała mi pod maskę i jeszcze darła buzię ...

                  > > Najwyraźniej nie umiesz czytać statystyk, bo twierdzenie że rowerztysta m
                  > a lepi
                  > > ej chroniona głowe do kierowcy to BZDURA i to BZDURA EWIDENTNA.
                  >
                  > Nie oznacza to jednak, że procentowo więcej rowerzystów ginie na skutek obrażeń
                  > głowy. Rowerzystę nie chroni nic, więc częściej odnosi obrażenia tułowia i tam
                  > znajdujących się narządów. Kierowcę chroni klatka pojazdu, większość jest przy
                  > pięta pasami, więc raczej tułów nie przemieszcza się przy zderzeniu, ale głowa
                  > jest "luźna". Pamietam, jak niedawno jechałem ze znajomymi samochodem jako pasa
                  > żer, przysnąłem, a znajomy wykonał dość gwałtowny manewr i uderzyłem głową w sł
                  > upek - zabolało. Nie chcę wiedzieć, co dzieje się podczas wypadku...
                  Proponujesz ubrać rowerzystów w zbroje chroniące tułów?
                  • toxicwaltz Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 21:49
                    > Jak widzę debili przejeżdżajacych przez zebrę, albo tę idjotkę co na rondzie wj
                    > echała mi pod maskę i jeszcze darła buzię ...

                    Trafiłbyś, ona by ucierpiała. Nic nie poradzisz na idiotów. Nie denerwuję się na idiotów, którzy nic mi nie mogą zrobić. Denerwują mnie czasami idioci za kółkiem, bo ci są groźni dla otoczenia.

                    > Proponujesz ubrać rowerzystów w zbroje chroniące tułów?

                    Proponuję?
                    • wwojtek9 Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 21:57
                      toxicwaltz napisał:


                      >
                      > Trafiłbyś, ona by ucierpiała. Nic nie poradzisz na idiotów. Nie denerwuję się n
                      > a idiotów, którzy nic mi nie mogą zrobić. Denerwują mnie czasami idioci za kółk
                      > iem, bo ci są groźni dla otoczenia.
                      Taaak? a ja bym nie musiał udzielać jej pierwszej pomocy, czekać na pogotowie, policję, jeździć na przesłuchania...
                      > > Proponujesz ubrać rowerzystów w zbroje chroniące tułów?
                      >
                      > Proponuję?
                      Skoro negujesz kask, bo więcej jes obrażeń tułowia...
                      • toxicwaltz Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 22:10
                        > Taaak? a ja bym nie musiał udzielać jej pierwszej pomocy, czekać na pogotowie,
                        > policję, jeździć na przesłuchania...

                        Też bym nie chciał, ale musisz się liczyć, że kiedyś może dojść do takiego zdarzenia. Jak bardzo nie chcesz, to wsiądź do zbiorkomu lub przesiądź się na rower.

                        > Skoro negujesz kask, bo więcej jes obrażeń tułowia...

                        Neguję także "zbroje" dla rowerzystów. Także nie zapewnią bezpieczeństwa, a ciężko będzie jeździć.

                        Zwracasz uwagę na sprawy poboczne, a słabo zwracasz uwagę na prawidłowe zachowania na drodze. To one są najlepszym kaskiem i zbroją. Znajomość paru podstawowych przepisów, trochę techniki jazdy i zdrowy rozsądek wystarczą każdemu rowerzyście w ruchu drogowym. Skoncentrujmy się na tym, a kask rowerowy będzie tylko hasłem na wikipedii.
                        • wwojtek9 Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 22:13
                          toxicwaltz napisał:

                          > > Taaak? a ja bym nie musiał udzielać jej pierwszej pomocy, czekać na pogot
                          > owie,
                          > > policję, jeździć na przesłuchania...
                          >
                          > Też bym nie chciał, ale musisz się liczyć, że kiedyś może dojść do takiego zdar
                          > zenia. Jak bardzo nie chcesz, to wsiądź do zbiorkomu lub przesiądź się na rower
                          Twierdziłeś, że nie ma sprawy bo poszkodowana była by tylko ona więc teraz kota ogonem nie wykręcaj!
                          >

                          > Zwracasz uwagę na sprawy poboczne, a słabo zwracasz uwagę na prawidłowe zachowa
                          > nia na drodze. To one są najlepszym kaskiem i zbroją. Znajomość paru podstawowy
                          > ch przepisów, trochę techniki jazdy i zdrowy rozsądek wystarczą każdemu rowerzy
                          > ście w ruchu drogowym. Skoncentrujmy się na tym, a kask rowerowy będzie tylko h
                          > asłem na wikipedii.
                          I dlatego rowerzyści powinni też zdawać egzaminy z PRD!
                          • toxicwaltz Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 22:20
                            > Twierdziłeś, że nie ma sprawy bo poszkodowana była by

                            Jak ktoś się sam pcha, a Ty nie jesteś w stanie uniknąć wypadku, to trudno, co zrobisz? Nie jesteś w stanie myśleć za każdego, na pewno nie zbawisz świata. Jak masz problem z tym, że potencjalnie możesz potrącić jakąś zupełnie nierozważną osobę, to nie wsiadaj za kółko.

                            Ja jeżdżę ostrożnie, przepuszczam pieszych na przejściu, w mieście jadę 50km/h, zwalniam trochę przed skrzyżowaniami, gdzie nie ma dobrej widoczności - i nikt mi się nie pcha pod koła. To tyle i aż tyle.

                            > I dlatego rowerzyści powinni też zdawać egzaminy z PRD!

                            Nie. Jazda rowerem to zwykła czynność życia codziennego jak np. obsługa kuchenki gazowej, gdzie wystarczy kilka podstawowych przepisów, które z reguły znają dzieci, i zdrowy rozsądek. Do obsługi kuchenki też wprowadzisz egzamin?
                            • wwojtek9 Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 22:33
                              toxicwaltz napisał:

                              > > Twierdziłeś, że nie ma sprawy bo poszkodowana była by
                              >
                              > Jak ktoś się sam pcha, a Ty nie jesteś w stanie uniknąć wypadku, to trudno, co
                              > zrobisz? Nie jesteś w stanie myśleć za każdego, na pewno nie zbawisz świata. Ja
                              > k masz problem z tym, że potencjalnie możesz potrącić jakąś zupełnie nierozważn
                              > ą osobę, to nie wsiadaj za kółko.
                              To postuluje by tacy debile nie mieli prawa jeździć po jedniach!
                              > Ja jeżdżę ostrożnie, przepuszczam pieszych na przejściu, w mieście jadę 50km/h,
                              > zwalniam trochę przed skrzyżowaniami, gdzie nie ma dobrej widoczności - i nikt
                              > mi się nie pcha pod koła. To tyle i aż tyle.
                              Wtedy na rondzie jechałem 30km/h.
                              > > I dlatego rowerzyści powinni też zdawać egzaminy z PRD!
                              >
                              > Nie. Jazda rowerem to zwykła czynność życia codziennego jak np. obsługa kuchenk
                              > i gazowej, gdzie wystarczy kilka podstawowych przepisów, które z reguły znają d
                              > zieci, i zdrowy rozsądek. Do obsługi kuchenki też wprowadzisz egzamin?
                              Z mojej codziennej obserwacji wynika co innego, a poza tym jak już pisałem uprawnienia można zabrać
                              • toxicwaltz Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 22:36
                                > To postuluje by tacy debile nie mieli prawa jeździć po jedniach!

                                A jak ich wyeliminujesz? Jakiś znaczek na czole?

                                > Z mojej codziennej obserwacji wynika co innego, a poza tym jak już pisałem upra
                                > wnienia można zabrać

                                Wielu kierowców, którym zabrano uprawnienia, i tak jeżdżą. Myślisz, że z rowerzystami byłoby inaczej?
                                • wwojtek9 Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 22:42
                                  toxicwaltz napisał:

                                  > > To postuluje by tacy debile nie mieli prawa jeździć po jedniach!
                                  >
                                  > A jak ich wyeliminujesz? Jakiś znaczek na czole?
                                  >
                                  > > Z mojej codziennej obserwacji wynika co innego, a poza tym jak już pisałe
                                  > m upra
                                  > > wnienia można zabrać
                                  >
                                  > Wielu kierowców, którym zabrano uprawnienia, i tak jeżdżą. Myślisz, że z rowerz
                                  > ystami byłoby inaczej?
                                  Idąc twoim tokiem rozumowania z faktu iż wielu złapanych przestępców po wyjści na wolność znów narusza prawo wynika iż należy zlikwidować więzienia i policję!
                                  • toxicwaltz Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 22:50
                                    > Idąc twoim tokiem rozumowania z faktu iż wielu złapanych przestępców po wyjści
                                    > na wolność znów narusza prawo wynika iż należy zlikwidować więzienia i policję!

                                    To Ty wymyśliłeś na podstawie Twoich własnych urojeń. Z tego, co napisałem, to nie wynika. Poczytaj ze zrozumieniem.
                                    • wwojtek9 Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 23:02
                                      toxicwaltz napisał:

                                      > > Idąc twoim tokiem rozumowania z faktu iż wielu złapanych przestępców po w
                                      > yjści
                                      > > na wolność znów narusza prawo wynika iż należy zlikwidować więzienia i po
                                      > licję!
                                      >
                                      > To Ty wymyśliłeś na podstawie Twoich własnych urojeń. Z tego, co napisałem, to
                                      > nie wynika. Poczytaj ze zrozumieniem.
                                      Cały czas udowadniasz, że kask i kamizelka są zbędne bo w wielu sytuacjach nie wystarczą - a jak analogii nie kumasz to trudno ...
                                      • toxicwaltz Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 23:16
                                        > Cały czas udowadniasz, że kask i kamizelka są zbędne bo w wielu sytuacjach nie
                                        > wystarczą - a jak analogii nie kumasz to trudno ...

                                        Bo są zbędne, jeśli nie jeździsz z rozsądkiem.

                                        Jeszcze raz powtarzam, kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa rowerzysty mają:
                                        -postawa kierowców wobec prawidłowo jadących rowerzystów,
                                        -znajomość podstawowych przepisów i rozsądek rowerzystów,
                                        -odpowiednia infrastruktura,

                                        Pozostałe to "gadżety".
                                        • wwojtek9 Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 23:49
                                          toxicwaltz napisał:

                                          > > Cały czas udowadniasz, że kask i kamizelka są zbędne bo w wielu sytuacjac
                                          > h nie
                                          > > wystarczą - a jak analogii nie kumasz to trudno ...
                                          >
                                          > Bo są zbędne, jeśli nie jeździsz z rozsądkiem.
                                          >
                                          > Jeszcze raz powtarzam, kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa rowerzysty mają:
                                          > -postawa kierowców wobec prawidłowo jadących rowerzystów,
                                          > -znajomość podstawowych przepisów i rozsądek rowerzystów,
                                          > -odpowiednia infrastruktura,
                                          >
                                          > Pozostałe to "gadżety".
                                          No to sobie powtarzaj, dowolną ilość razy, powtarzaj jak mantrę - myślysz że to kogoś przekona?
                                          • toxicwaltz Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 30.04.13, 09:49
                                            > No to sobie powtarzaj, dowolną ilość razy, powtarzaj jak mantrę - myślysz że to
                                            > kogoś przekona?

                                            Nie przekonam na pewno nikogo, kto traktuje kask u rowerzysty jak fetysz i panaceum na bezpieczeństwo rowerzysty.

                                            Kilkadziesiąt lat jazdy rowerem w ruchu miejskim przekonało mnie dostatecznie dobrze, że podstawą bezpieczeństwa rowerzysty jest przestrzeganie kilku podstawowych przepisów, uważna jazda i zdrowy rozsądek. Kask jest wtedy gadżetem.
                                            • wwojtek9 Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 30.04.13, 20:53
                                              toxicwaltz napisał:


                                              > Kilkadziesiąt lat jazdy rowerem w ruchu miejskim przekonało mnie dostatecznie d
                                              > obrze, że podstawą bezpieczeństwa rowerzysty jest przestrzeganie kilku podstawo
                                              > wych przepisów, uważna jazda i zdrowy rozsądek. Kask jest wtedy gadżetem.
                                              A jakiś merytoryczny argument, poza "głęboką wiarą autora"?
                                              • toxicwaltz Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 03.05.13, 09:31
                                                To nie głęboka wiara. To wieloletnie doświadczenie w używaniu roweru jako środka transportu, jeżdżenia w ruchu ulicznym po jezdni (z rzadka po ddr ze względu na mizerną infrastrukturę rowerową) także po ruchliwych miejskich ulicach.

                                                Powiedz mi, ile jeździsz rowerem? Prawdopodobnie jesteś co najwyżej niedzielnym rowerzystą, wykorzystujesz rower najpewniej wyłącznie do rekreacji.

                                                > A jakiś merytoryczny argument

                                                To Ty podaj jakiś merytoryczny argument, który wskazywałby, że kask rowerowy w istotny sposób zwiększa bezpieczeństwo rowerzysty.

                                                A nawet gdybym Tobie podał źródła, które wskazują na to, że nie ma dowodów na to, że kask rowerowy w czymkolwiek pomaga rowerzystom, to pewnie zlekceważyłbyś je tak samo, jak zlekceważyłeś raporty policji uznając je za niewiarygodne.

                                                Największe znaczenie dla bezpieczeństwa rowerzysty ma prawidłowe zachowanie na drodze - innych użytkowników dróg oraz samego rowerzysty. Jeśli ludzie nie będą przestrzegać przepisów, to kaski na nic się zdadzą. Kask może się przydać, jeśli jeździsz po leśnych wertepach i chcesz sobie poszaleć.
                                                • wwojtek9 Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 09.05.13, 20:12
                                                  toxicwaltz napisał:

                                                  > To nie głęboka wiara. To wieloletnie doświadczenie w używaniu roweru jako środk
                                                  > a transportu,
                                                  Twoje doświadczenie odnosić możesz do siebie - i tu byc może masz rację jeśli "umiesz jeżdzić" i od ilus tam lat nie spadłeś z roweru to faktycznie Tobie kask nie potrzebny...

                                                  > Powiedz mi, ile jeździsz rowerem? Prawdopodobnie jesteś co najwyżej niedzielnym
                                                  > rowerzystą, wykorzystujesz rower najpewniej wyłącznie do rekreacji.
                                                  Rowerem jeżdżę od piatego roku życia, a przez dziesięć lat (do czasu zakupu samochodu) był to mój jedyny środek transportu przewoził mi (na przyczepce) 120l oligocenki z Powsinka do centrum Warszawy. Dziś gdy tylko moge też wskakuję na siodełko bo lubię, ale dziś to inne czasy - kiedyś nie było ddr-uw tras szybkiego ruchu, dzisiejszych uprawnień rowerzystów i kasków też nie - kilka razy uniknołem poważnych obrażeń tylko dzięki umiejętności wykonania czegoś w stylu "pad w przód z przewrotem przez bark" adaptowanego z judo do lotu przez kierownicę...
                                                  >
                                                  > To Ty podaj jakiś merytoryczny argument, który wskazywałby, że kask rowerowy [b
                                                  > ]w istotny sposób[/b] zwiększa bezpieczeństwo rowerzysty.
                                                  Poczytaj akapit wyżej

                                                  > A nawet gdybym Tobie podał źródła, które wskazują na to, że nie ma dowodów na t
                                                  > o, że kask rowerowy w czymkolwiek pomaga rowerzystom, to pewnie zlekceważyłbyś
                                                  > je tak samo, jak zlekceważyłeś raporty policji uznając je za niewiarygodne.
                                                  To zależy jakie źródła i na czym oparte

                                                  > Największe znaczenie dla bezpieczeństwa rowerzysty ma prawidłowe zachowanie na
                                                  > drodze - innych użytkowników dróg oraz samego rowerzysty. Jeśli ludzie nie będą
                                                  > przestrzegać przepisów, to kaski na nic się zdadzą. Kask może się przydać, jeś
                                                  > li jeździsz po leśnych wertepach i chcesz sobie poszaleć.
                                                  Czy mógłbyś wyłączyć tę mantrę?
                      • toxicwaltz Re: W Polsce jest też moda na jazdę po mieście 29.04.13, 21:50
                        > Nie na skrajnych przykładach wykazuję miałkość Twoich argumentów

                        Trollujesz. Jazda samochodem z prędkością ponad 70km/h jest w polskich miastach jest bardzo często spotykana, to nie miałki argument.

                        Wystarczy jechać przepisowo i nie będzie problemu. 20km/h zostawmy dla strefy zamieszkania.
                        • wwojtek9 Re: W Polsce jest też moda na jazdę po mieście 29.04.13, 22:00
                          toxicwaltz napisał:


                          > Trollujesz. Jazda samochodem z prędkością ponad 70km/h jest w polskich miastach
                          > jest bardzo często spotykana, to nie miałki argument.
                          >
                          > Wystarczy jechać przepisowo i nie będzie problemu.
                          Dla kogoś kto o poruszaniu się samochodem nie ma zielonego pojęcia faktycznie "nie będzie problemu" jechać np. z Warszawy do Wrocławia 12 godzin...
                          • toxicwaltz Re: W Polsce jest też moda na jazdę po mieście 29.04.13, 22:14
                            > Dla kogoś kto o poruszaniu się samochodem nie ma zielonego pojęcia faktycznie "
                            > nie będzie problemu" jechać np. z Warszawy do Wrocławia 12 godzin...

                            Akurat jestem obeznany z jazdą samochodem, prawo jazdy mam od 30 lat.

                            Ilu z tych, którzy jadą przez miasto 70km/h i szybciej, jedzie z Warszawy do Wrocławia lub na innej trasie o podobnej długości? Nie ma usprawiedliwienia dla szaleńczej jazdy po mieście, na pewno nie może być nim chęć skrócenia czasu dojazdu o kilka procent.
                            • wwojtek9 Re: W Polsce jest też moda na jazdę po mieście 29.04.13, 22:37
                              toxicwaltz napisał:


                              > Akurat jestem obeznany z jazdą samochodem, prawo jazdy mam od 30 lat.
                              z tego co piszesz wynika coś przeciwnego - trasę Warszawa - Wrocław pokonujesz w 12 godzin?

                              > Ilu z tych, którzy jadą przez miasto 70km/h i szybciej, jedzie z Warszawy do Wr
                              > ocławia lub na innej trasie o podobnej długości? Nie ma usprawiedliwienia dla s
                              > zaleńczej jazdy po mieście, na pewno nie może być nim chęć skrócenia czasu doja
                              > zdu o kilka procent.
                              Nie szaleńczej (szaleńczej może dla kogoś kto po prostu nie umie jeżdzić) i nie kilka procent - wiem bo znam różnice w czasie gdy mi się naprawde spieszy i gdy mogę jechać na luzie.
                              • toxicwaltz Re: W Polsce jest też moda na jazdę po mieście 29.04.13, 22:53
                                > Nie szaleńczej (szaleńczej może dla kogoś kto po prostu nie umie jeżdzić) i nie
                                > kilka procent - wiem bo znam różnice w czasie gdy mi się naprawde spieszy i g
                                > dy mogę jechać na luzie.

                                70km/h po mieście to szaleńcza jazda. Nie z punktu widzenia kierowcy, ale z punktu widzenia pieszego. Po miastach sporo ich się porusza, chcą np. przejść na drugą stronę ulicy. Nie możesz patrzeć tylko na czubek swojego nosa, nie jesteś sam na drodze.
                                • wwojtek9 Re: W Polsce jest też moda na jazdę po mieście 29.04.13, 23:03
                                  toxicwaltz napisał:

                                  > > Nie szaleńczej (szaleńczej może dla kogoś kto po prostu nie umie jeżdzić)
                                  > i nie
                                  > > kilka procent - wiem bo znam różnice w czasie gdy mi się naprawde spieszy
                                  > i g
                                  > > dy mogę jechać na luzie.
                                  >
                                  > 70km/h po mieście to szaleńcza jazda. Nie z punktu widzenia kierowcy, ale z pun
                                  > ktu widzenia pieszego. Po miastach sporo ich się porusza, chcą np. przejść na d
                                  > rugą stronę ulicy. Nie możesz patrzeć tylko na czubek swojego nosa, nie jesteś
                                  > sam na drodze.
                                  NIGDY nie potrąciłem pieszego, pomimo iż wielu się starało...
            • wwojtek9 Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 21:17
              Gość portalu: joe brody napisał(a):

              > Pieszy też nie jest niczym chroniony, kretynku... Jak zaczniesz (dla własnego d
              > obra, oczywiście) chodzić po mieście w odblaskowych ciuchach i kasku, a poza mi
              > astem lub po zmroku w mieście nosić czerwoną lampkę - pogadamy o tym samym dla
              > rowerzystów...
              Ale pieszy nie wypada z cioemności z prędkością 20km/h i kierowca ma duuużo wiecej czasu na zauważenie go.
          • Gość: Agga Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". IP: *.ghnet.pl 29.04.13, 15:31
            Litości... Rowerzysta MA OBOWIĄZEK posiadać sprawne oświetlenie z przodu i tyłu, dodatkowo odblaski z tyłu, na szprychach i pedałach. Wielu ma też opaski na kostkę, odblaskowe opony i naklejki na ramę itp. Prawidłowo oświetlony rowerzysta świeci jak choinka ;)

            Co do kasku i kamizelek - nie chce mi się tracić czasu na tłumaczenie oczywistości:
            - ogromna większość wypadków z udziałem rowerzystów ma miejsce za dnia, kiedy po pierwsze są doskonale widoczni, po drugie - nie mają nawet obowiązku używania świateł
            - kaski chronią w bardzo małym zakresie - przy uderzeniu w głowę OD GÓRY, przy prędkości do 20 km/h, czyli prawie nigdy (no, chyba że rowerzysta skacze z roweru na asfalt na główką z dobrym wybiciem)
            - urazy głowy są częstsze u kierowców aut i pieszych niż rowerzystów - wprowadźmy dla wszystkich obowiązkowe kaski!
            - ofiarami wypadków znacznie częściej padają piesi. proponuję, żeby wszyscy, zawsze musieli w mieście nosić kamizelki odblaskowe. Nie stać ich na samochód lub wolą tramwaj - dobrze im tak, sami wybierali!
            - nakażmy produkcję aut tylko w kolorze żółtym i czerwonym. szary zlewa się z asfaltem a czarny jest niewidoczny w nocy

            Jak się domyślam, autor wpisu był wielkim orędownikiem jeżdżenia cały rok na światłach. Bo przecież auta w lecie są zupełnie niewidoczne, koszt spalanej benzyny nie ma znaczenia, a jakieś głupie badania dowodzące, że to nie poprawia bezpieczeństwa na drogach to wymysły drogowych morderców. Nieprawdaż?
            • wwojtek9 Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 21:34
              Gość portalu: Agga napisał(a):


              >
              > Co do kasku i kamizelek - nie chce mi się tracić czasu na tłumaczenie oczywisto
              > ści:
              > - ogromna większość wypadków z udziałem rowerzystów ma miejsce za dnia, kiedy p
              > o pierwsze są doskonale widoczni, po drugie - nie mają nawet obowiązku używania
              > świateł
              Jeśli w Polskich warunkch gdzie DDR często dochdzi do skrzyżowania za krzakami lub wiatą przystanku rowerzsta jest dobrze widoczny to ja jestem Turek! Codziennie wykrecam głowe wypatruje po parę razy bo zwyczajnie NIE WIDAĆ DDR-u który mam przejechać ! Kamizelka była by widoczna przez krzaki...

              > - kaski chronią w bardzo małym zakresie - przy uderzeniu w głowę OD GÓRY, przy
              > prędkości do 20 km/h, czyli prawie nigdy (no, chyba że rowerzysta skacze z rowe
              > ru na asfalt na główką z dobrym wybiciem)
              Czyli bezpieczniej bez kasku?
              > - urazy głowy są częstsze u kierowców aut i pieszych niż rowerzystów - wprowadź
              > my dla wszystkich obowiązkowe kaski!
              Co to znaczy częstrze? jaki procent?
              > - ofiarami wypadków znacznie częściej padają piesi. proponuję, żeby wszyscy, za
              > wsze musieli w mieście nosić kamizelki odblaskowe. Nie stać ich na samochód lub
              > wolą tramwaj - dobrze im tak, sami wybierali!
              Piesi poruszją się dużo wolniej od rowerów!
              > - nakażmy produkcję aut tylko w kolorze żółtym i czerwonym. szary zlewa się z a
              > sfaltem a czarny jest niewidoczny w nocy
              Jak rowery będą obowiązkowo wyposarzone w światła mijania, a nie śmieszne lampeczki!

              Bo przecież auta w lecie są zupełnie niewidoczne, koszt spalanej benzy
              > ny nie ma znaczenia, a jakieś głupie badania dowodzące, że to nie poprawia bezp
              > ieczeństwa na drogach to wymysły drogowych morderców. Nieprawdaż?
              Ty chyba znasz świat wyłącznie widziany z siodełka. Tak, jest wiele sytuacji latem gdy samochód jest słabo lub wcale niewidoczny. O jakim koszcie spalenej benzyny bredzisz? To są brednie producentów świateł do jazdy w dzień! Porównaj moc silnika samochodu i moc świateł 1%? 1,5%? góra!
              • toxicwaltz Nie. 29.04.13, 21:52
                Używam skrajnych argumentów na zdanie, że kamizelka i kask są podstawowymi elementami, zwiększającymi bezpieczeństwo rowerzysty.
                • wwojtek9 Re: Nie. 29.04.13, 22:04
                  toxicwaltz napisał:

                  > Używam skrajnych argumentów na zdanie, że kamizelka i kask są podstawowymi elem
                  > entami, zwiększającymi bezpieczeństwo rowerzysty.
                  Twoje nieudolne dowodzenie, iż ww. nie zwiększają bezpieczeństwa to czyta forma aberracji!
                  • toxicwaltz Re: Nie. 29.04.13, 22:30
                    > Twoje nieudolne dowodzenie, iż ww. nie zwiększają bezpieczeństwa to czyta forma
                    > aberracji!

                    Bo nie zwiększają tak, jak niektórzy twierdzą. Podstawową formą zwiększania bezpieczeństwa jest prawidłowe zachowanie na drodze. Kaski i kamizelki na nic się zdadzą, jeśli będą noszone przez człowieka, który sam prosi się o nieszczęście. W samochodzie pasy, poduszki, ABS i inne skróty literowe nic Ci nie dadzą, jeśli będziesz usiłował imitować Kubicę przy nędznych umiejętnościach prowadzenia auta przeciętnego polskiego kierowcy.
                    • wwojtek9 Re: Nie. 29.04.13, 22:46
                      toxicwaltz napisał:

                      > > Twoje nieudolne dowodzenie, iż ww. nie zwiększają bezpieczeństwa to czyta
                      > forma
                      > > aberracji!
                      >
                      > Bo nie zwiększają tak, jak niektórzy twierdzą. Podstawową formą zwiększania bez
                      > pieczeństwa jest prawidłowe zachowanie na drodze. Kaski i kamizelki na nic się
                      > zdadzą, jeśli będą noszone przez człowieka, który sam prosi się o nieszczęście.
                      > W samochodzie pasy, poduszki, ABS i inne skróty literowe nic Ci nie dadzą, jeś
                      > li będziesz usiłował imitować Kubicę przy nędznych umiejętnościach prowadzenia
                      > auta przeciętnego polskiego kierowcy.
                      Czyli pasy poduszki i ABS są zbędne? Pieprzysz!
                      • Gość: rower i kierowca Re: Nie. IP: *.dynamic.chello.pl 29.04.13, 23:18
                        > Czyli pasy poduszki i ABS są zbędne? Pieprzysz!

                        Szczerze? Tak. Są zbędne. To są gadżety, które zazwyczaj sprawiają, że kierowcy jeżdżą jeszcze mniej ostrożnie, "bo przecież mam airbagi, ABSy, ESPy i inne cuda". Kierowcy zaczęliby naprawdę jeździć bezpiecznie, gdyby wiedzieli, że dużo ryzykują swoim zachowaniem - mieli chociażby przysłowiowy szpikulec umieszczony na kierownicy. A, że wiedzą, że im producenci wciskają "bezpieczne systemy", poziom bezpieczeństwa zmniejsza się na drogach u innych użytkowników. Najlepiej wsiąść do kilkutonowego pancerniaka i ględzić, że to rowerzyści są winni, bo nie mają kasków. To już popada w paranoję.
                        • toxicwaltz Re: Nie. 29.04.13, 23:25
                          > Najlepiej
                          > wsiąść do kilkutonowego pancerniaka i ględzić, że to rowerzyści są winni, bo ni
                          > e mają kasków. To już popada w paranoję.

                          Może by przeżył uderzenie pancerniaka, mózg może by wtedy nie wypłynął, ale nie widać, że płuca są poprzebijane przez żebra, wątroba trzyma się na kości łonowej, zawartość jelit miesza się z krwią z aorty, a śledziona nie zmieściła się przez gardło. Może by przeżył, gdyby miał kask.
                          • wwojtek9 Re: Nie. 29.04.13, 23:53
                            toxicwaltz napisał:

                            > > Najlepiej
                            > > wsiąść do kilkutonowego pancerniaka i ględzić, że to rowerzyści są winni,
                            > bo ni
                            > > e mają kasków. To już popada w paranoję.
                            >
                            > Może by przeżył uderzenie pancerniaka, mózg może by wtedy nie wypłynął, ale nie
                            > widać, że płuca są poprzebijane przez żebra, wątroba trzyma się na kości łonow
                            > ej, zawartość jelit miesza się z krwią z aorty, a śledziona nie zmieściła się p
                            > rzez gardło. Może by przeżył, gdyby miał kask.
                            TO już pisałeś i ja odpowiadałem, a zpomniałem że lubisz powtarzać.....
                            • jureek Re: Nie. 30.04.13, 10:44
                              wwojtek9 napisał:

                              > TO już pisałeś i ja odpowiadałem, a zpomniałem że lubisz powtarzać.....

                              Więc skoro już odpowiadałeś, to czemu teraz odpowiadasz jeszcze raz? Chyba tylko dlatego, że musisz zawsze mieć ostatnie zdanie.
                              Jura
                        • wwojtek9 Re: Nie. 29.04.13, 23:51
                          Gość portalu: rower i kierowca napisał(a):

                          > > Czyli pasy poduszki i ABS są zbędne? Pieprzysz!
                          >
                          > Szczerze? Tak. Są zbędne.
                          Cóż wiekszość cywilizowanego świata jest innego zdania.
                          • jureek Re: Nie. 30.04.13, 10:50
                            wwojtek9 napisał:

                            > Gość portalu: rower i kierowca napisał(a):
                            >
                            > > > Czyli pasy poduszki i ABS są zbędne? Pieprzysz!
                            > >
                            > > Szczerze? Tak. Są zbędne.
                            > Cóż wiekszość cywilizowanego świata jest innego zdania.

                            Jeśli dla Ciebie argumentem jest zdanie większości cywilizowanego świata, to chciałbym zauważyć, że większość cywilizowanego świata nie wprowadza obowiązkowych kasków i kamizelek dla rowerzystów, a w ogóle nikt nie wprowadza obowiązkowego OC (jedyna Szwajcaria właśnie niedawno się z tego wycofała).
                            Jura
                        • wwojtek9 Re: Nie. 29.04.13, 23:54
                          toxicwaltz napisał:

                          > > Czyli pasy poduszki i ABS są zbędne?
                          >
                          > Pieprzysz!
                          >
                          Nie, konsekwentnie stosuję Twój tok rozumowania by wykazać jego głupptę
        • pj.pj Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 15:19
          Gość portalu: rower i kierowca napisał(a):

          > Jak zaczniesz jezdzic samochodem w kolorze cytryny z odblaskami i wysiadajac z
          > samochodu bedziesz mial na sobie kamizelke odblaskowa ... to ja zacznę jeździć rowerem w kamizelce odblaskowej.

          Twoja sprawa. Jeśli swoim rowerem wpadniesz w samochód, jadąc nieoświetlony i w ciemnym ubraniu wieczorem, to samochód porysujesz, a siebie zabijesz albo zamienisz w warzywo.
          • Gość: rower i kierowca Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". IP: *.dynamic.chello.pl 29.04.13, 18:37
            > Twoja sprawa. Jeśli swoim rowerem wpadniesz w samochód, jadąc nieoświetlony i w
            > ciemnym ubraniu wieczorem, to samochód porysujesz, a siebie zabijesz albo zami
            > enisz w warzywo.

            Od bycia widocznym mam w rowerze światła - dosyć mocne, jak na przeciętną, więc jeśli ślepak tych świateł nie dojrzy to tym bardziej żółtej szmaty na moim grzbiecie. Ty wysiadając z samochodu, bez kamizelki możesz być w ogóle niewidoczny. Niemcy już wprowadzili dla kierowców obowiązek posiadania kamizelki i używania po wysiadaniu z samochodu - nie wiem, czy na wszystkich drogach, ale z pewnością na tych głównych.
            • wwojtek9 Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 22:07
              Gość portalu: rower i kierowca napisał(a):


              > Od bycia widocznym mam w rowerze światła - dosyć mocne, jak na przeciętną, więc
              > jeśli ślepak tych świateł nie dojrzy to tym bardziej żółtej szmaty na moim grz
              > biecie.
              A próbowałeś te świtełka wypatrzeć gdy dookoła jest mnóstwo świateł mijania?

              Ty wysiadając z samochodu, bez kamizelki możesz być w ogóle niewidoczny
              > . Niemcy już wprowadzili dla kierowców obowiązek posiadania kamizelki i używani
              > a po wysiadaniu z samochodu - nie wiem, czy na wszystkich drogach, ale z pewnoś
              > cią na tych głównych.
              Od dawna wożę w samochdzie komplet kamizelek.
              • Gość: rower i kierowca Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". IP: *.dynamic.chello.pl 29.04.13, 23:24
                > A próbowałeś te świtełka wypatrzeć gdy dookoła jest mnóstwo świateł mijania?

                Nie ma z tym problemu. Światła w rowerze mogą legalnie migać. I przednie i tylne. To się zdecydowanie wyróżnia na tle świateł samochodowych. Zresztą ja nie mam problemu z wypatrzeniem rowerzystów z samochodu. Sam dużo jeżdżę rowerem i rowerzystów po prostu widzę. Jak ktoś nie chce rowerzystów widzieć, to kamizelka mu w tym nie pomoże.

                > Od dawna wożę w samochdzie komplet kamizelek.

                I za każdym razem opuszczając samochód masz taką na grzbiecie?

                • wwojtek9 Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 30.04.13, 20:59
                  Gość portalu: rower i kierowca napisał(a):


                  > Nie ma z tym problemu. Światła w rowerze mogą legalnie migać. I przednie i tyln
                  > e. To się zdecydowanie wyróżnia na tle świateł samochodowych. Zresztą ja nie ma
                  > m problemu z wypatrzeniem rowerzystów z samochodu. Sam dużo jeżdżę rowerem i ro
                  > werzystów po prostu widzę. Jak ktoś nie chce rowerzystów widzieć, to kamizelka
                  > mu w tym nie pomoże.
                  Nieprawda, mam za sobą wieloletni trening w "patrzeniu w ciemności", umiem "widzieć cienie" a dostrzeżenie światełka rowerowego nawet migającego (migać może ale nie musi) jest bardzo trudne, zdecydowanie lepiej widać kamizelke w moich światłach.
                  >
                  >
                  > I za każdym razem opuszczając samochód masz taką na grzbiecie?
                  >
                  Nie, bo nie łażę nocą po jezdni, a wożę na wypadek gdybym np na skutek awarii musiał.
                  • toxicwaltz Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 03.05.13, 09:35
                    dostrzeżenie światełka rowerowego nawet migającego (migać może a
                    > le nie musi) jest bardzo trudne, zdecydowanie lepiej widać kamizelke w moich św
                    > iatłach.

                    Ale kamizelka nie jest obowiązkowa, a światła są.

                    Ja mam na odwrót - swiatło rowerowe widzę wcześniej niż światło odbite od kamizelki. Większość trasy pokonuje się na światłach mijania, które nie mają zbyt dużego zasięgu. Czerwone światło rowerowe jest widać w normalnych warunkach w nocy często z odległości kilkuset metrów; powinno być widoczne ze 150m, co daje kierowcy wystarczająco dużo czasu na podjęcie odpowiednich działań - nawet przy 90km/h masz co najmniej 6s, żeby dogonić rowerzystę.
        • bik4done Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 15:24
          > Jak zaczniesz jezdzic samochodem w kolorze cytryny z odblaskami i wysiadajac z
          > samochodu
          ... wyposażonego w klatkę bezpieczeństwa i odepnie czterpunktowe pasy, a drzwi auta będą miały wbudowane oświetlenie pozycyjne, bo przecież w nocy ich krawędź będzie niewidoczna oraz zdejmie kask z kamerą rejestrującą przebieg jazdy (widok z przodu oraz widok z tyłu głowy kierowcy) dla firmy ubezpieczeniowej ...

        • wwojtek9 Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 20:57
          Gość portalu: rower i kierowca napisał(a):

          >
          > Jak zaczniesz jezdzic samochodem w kolorze cytryny z odblaskami i wysiadajac z
          > samochodu bedziesz mial na sobie kamizelke odblaskowa (wszak otwierających sie
          > drzwi moze nie byc widac dla rowerzysty) i kask (w wypadkach samochodowych czę
          > stą przyczyną śmiertelnych wypadków są urazy głowy - znacznie częściej, niż u r
          > owerzystów), to ja zacznę jeździć rowerem w kamizelce odblaskowej.
          Jak Ty zamontujesz na rowerze światła mijania .... - obywatelu nie pieprz bez sensu!!!
          Co do dokum
          > entu stwierdzającego znajomość przepisów - biorąc pod uwagę zachowania sporej c
          > zęści kierowców widać, że taki dokument niczego nie gwarantuje, a tymbardziej z
          > najomości przepisów (nagminne przekraczanie prędkości, parkowanie w miejscach n
          > iedozwolonych, wyprzedzanie na przejściu, brak stopu na zielonej strzałce itp.)
          Prównując to jak jeżdżą kierowcy z wyczynami roweroekooszołomów wyraźnie widać wręcz przeciwne efekty posiadania dokumentu.
      • Gość: Marek Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". IP: *.exence.com 29.04.13, 15:09
        Proponuję jeszcze zakaz wychodzenia z domu bez "prawka do chodzenia", które nalezy posiadać przebywając poza domem od 1 roku życia.
        Egzaminy, oraz Egzaminy aktualizujące na "prawko do chodzenia" powinny być przeprowadzane:
        Co roku dla osób młodszych niż 5 lat,
        Co dwa lata dla osób młodszych niż 10 lat a od 5 roku zycia.
        Co 10 lat od 10 roku życia do 65 roku życia.
        Co roku dla osób pomiędzy 65 - 75.
        Osobom powyżej 75 powinno się zabrać "prawko do chodzenia" i zakazać wychodzić na chodniki i ulice.

        Każdy pieszy powinien mieć wykupione obowiązkowe OC ! Chodzić w kasku na głowie i odblaskowej kamizelce.

        Nie wolno wypuszczać na drogi niewyszkolonych pieszych !
    • Gość: taki tam mundry Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". - ... IP: *.21.radom.pilicka.pl 29.04.13, 14:59
      Wszędzie na świecie spotkasz kryptokomuchów którzy chcieli by wszystko uregulować, bo po prostu wolność i myślenie samodzielne jest dla nich koszmarem. Wydawać licencje na posiadanie noży, skręta marihuany, zezwolić na wychodzenie z domu tylko w kasku i okularach ochronnych. Ludzie, największe bezpieczeństwo zapewni Wam używanie własnego rozumu. Jednostki które mają z tym problem wyeliminują się same, w drodze doboru naturalnego. To chyba dobrze?

      BTW jestem fanem ubezpieczeń OC. Uważam że to wspaniały wynalazek i mam wykupionych kilka różnych. Jednak poza ubezpieczeniem komunikacyjnym powinno być to raczej dobrowolne.
      • Gość: gosciu Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". IP: *.dynamic.chello.pl 29.04.13, 15:34
        Co nie znaczy, że nie miał racji. Konieczne jest wprowadzenie:
        - obowiązkowej ewidencji rowerów i tablic rejestracyjnych. W interesie samych rowerzystów, w celu zwalczania kradziejstwa rowerów.
        - obowiązkowego ubezpieczenia OC. Rowerem też można wyrządzić szkody.
        - prawa jazdy kategorii rowerowej.

        Oprócz tego potrzebna jest nowelizacja przepisów ruchu drogowego:
        1. Rower (i inne pojazdy wolnobieżne jak np. zaprzęgowe) zawsze musi ustępować pierwszeństwa pojazdowi silnikowemu.
        2. W miejscach łączenia się lub krzyżowania ruchu rowerowego z ruchem pieszym rowerzysta ma obowiązek jechać z prędkością pieszego i zawsze ustępować pieszemu pierwszeństwa.
        3. Na ścieżkach rowerowych powinno być dozwolone parkowanie samochodów oraz wyprowadzanie psów agresywnych ras bez smyczy i kagańców.
        • his_dudeness Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 17:49
          "1. Rower (i inne pojazdy wolnobieżne jak np. zaprzęgowe) zawsze musi ustępować pierwszeństwa pojazdowi silnikowemu."

          Niepoważny człowiek.

          " 2. W miejscach łączenia się lub krzyżowania ruchu rowerowego z ruchem pieszym r
          > owerzysta ma obowiązek jechać z prędkością pieszego i zawsze ustępować pieszemu
          > pierwszeństwa."

          Gdzie masz takie skrzyżowania ? Z reguły budują ścieżki rowerowe równolegle do chodników.
          Czasem tylko malują kreskę na środku i tak oddzielają jedną część do drugiej.
          Gdyby budowano pasy dla rowerów na jezdni to automatycznie takie same obostrzenia musiały dotyczyć kierowców. Zresztą już obowiązują.

          "3.3. Na ścieżkach rowerowych powinno być dozwolone parkowanie samochodów oraz wyp
          > rowadzanie psów agresywnych ras bez smyczy i kagańców."

          Już wiadomo, że trollujesz i faszyzujesz dla przyjemności.
          Schudnij, zacznij biegać, trochę jadu z ciebie zejdzie.
        • toxicwaltz Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 20:10
          > Co nie znaczy, że nie miał racji. Konieczne jest wprowadzenie:
          > - obowiązkowej ewidencji rowerów i tablic rejestracyjnych. W interesie samych r
          > owerzystów, w celu zwalczania kradziejstwa rowerów.

          i 20 tys. urzędników więcej. Dziś można oznakować rower na policji. Może pomóc w odzyskaniu roweru w razie kradzieży.

          > - obowiązkowego ubezpieczenia OC. Rowerem też można wyrządzić szkody.

          Tak, rysa na szkle.

          > - prawa jazdy kategorii rowerowej.

          Coś to zmieni?

          > 1. Rower (i inne pojazdy wolnobieżne jak np. zaprzęgowe) zawsze musi ustępować
          > pierwszeństwa pojazdowi silnikowemu.

          A najlepiej niech jeżdżą w katakumbach. Wtedy kierowcy zaczną nienawidzieć kogoś innego, np. niewidomych pieszych, co włażą na jezdnię, jakby oczu nie mieli.

          > 2. W miejscach łączenia się lub krzyżowania ruchu rowerowego z ruchem pieszym r
          > owerzysta ma obowiązek jechać z prędkością pieszego i zawsze ustępować pieszemu
          > pierwszeństwa.

          Mądrala, który nie zna przepisów. W takich miejscach już teraz obowiązuje pierwszeństwo pieszego.

          > 3. Na ścieżkach rowerowych powinno być dozwolone parkowanie samochodów oraz wyp
          > rowadzanie psów agresywnych ras bez smyczy i kagańców.

          W zamian za to można wprowadzić przepis o nieobligatoryjnym korzystaniu z ddr.

          Ja proponuję jeszcze taki przepis, że potrącenie pieszego na przejściu przez samochód ZAWSZE powinno być traktowane jako próba zabójstwa lub zabójstwo - w zależności od skutków. Także wtedy, gdy pieszy rzuci się na maskę.

      • public_enemy Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 15:38
        > Oc jest dlla bezpieczenstwa rowerzysty
        o rly?? Jak sobie wykupię to na pewno będę się czuł bezpieczniej, na pewno wtedy żaden idiota w składanym golfie (igła, po bauerze co tylko na pocztę i do kościoła jeździł) mnie nie zabije wtedy na drodze.
        Pacanie!!! OC jest dla spokoju ducha wariatów za kółkiem! Jak rowerzyści będą mieli OC to kierowcy już całkowicie przestaną na rowerzystów uważać. Teraz przynajmniej wizja uszkodzenia auta sprawia że rozglądają się na rowerzystów.
        p.s. jestem kierowcą i rowerzystą
        • Gość: SUGA3 Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". IP: *.range86-146.btcentralplus.com 29.04.13, 18:07
          Pacanie!!! OC jest dla spokoju ducha wariatów za kółkiem! Jak rowerzyści będą m
          > ieli OC to kierowcy już całkowicie przestaną na rowerzystów uważać. Teraz przyn
          > ajmniej wizja uszkodzenia auta sprawia że rozglądają się na rowerzystów.
          > p.s. jestem kierowcą i rowerzystą

          mozesz byc nawet pilotem odrzutowcow, ale chyba potrzebujesz zeby Ci wytlumaczyc, ze ubezpieczenie OC wykupuje sie po to, zeby pokryc ewentualne szkody w przypadku winy ubezpieczonego, tak wiec Twoj argument pozbawiony jest logicznego sensu ;)

          zaden normalny kierowca nie wyjezdza z misja skoszenia kilku rowerzystow, tak czy tak nie chcialbym miec uszkodzonego auta, bo kazdy remont obniza jego wartosc, a rowerzysta nie jest swieta krowa i w jego interesie jest uwazanie na to, zeby nie wejsc na kurs kolizyjny z obiektem ciezszym od niego okolo 20-krotnie, proste?

          OC dla rowerzystow to bardzo dobry pomysl, dlaczego mam sie uzerac z jakims golodupcem o pieniadze za wgnieciona maske?

          • toxicwaltz Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 20:15
            > a rowerzysta nie jest swieta krowa i w jego interesie jest uwazanie na to, z
            > eby nie wejsc na kurs kolizyjny z obiektem ciezszym od niego okolo 20-krotnie,
            > proste?

            Wygląda na to, że całą odpowiedzialność za niespodowanie wypadku zrzucasz na rowerzystę.

            Wiesz, jak jest w cywilizacjach? Tam wszelkie szkody w konfliktach rower-samochód są płacone z OC kierowcy. Wprowadzenie takiego prawa spowodowało, że znacznie spadła ilość wypadków rower-samochód. Kierowcy zaczęli bać się o swoje auta. Podziałało. Zaczęli uważać na rowerzystów.