mieszaniec-zopola
21.06.13, 19:27
Proces przenoszenia się Opolan na wieś trwa nieprzerwanie od nastania kapitalizmu.
www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20130621/POWIAT01/130629933
Jednym z bardzo niekorzystnych skutków zjawiska jest wzmożenie ruchu kołowego na drogach dojazdowych i w samym mieście, z jednoczesną degeneracją transportu miejskiego i podmiejskiego. Opole jest nieprzejezdne, zatkane, brak miejsc parkingowych itd. Moim zdaniem konieczne jestr natychmiastowe wprowadzenie szeregu rozwiązań zmierzających do zmniejszenia natężenia ruchu i odblokowania miasta. Oczywiście koniecznym jest szereg rozwiazań komunikacyjnych, ale i szereg innych działań.
Niepokoi mnie pewna nieuczciwość związana z obecnym stanem. Podopolskie gminy rozkwitają, dzięki podziałowi podatków, wynikających z powiększonej liczby mieszkańców. Tymczasem miasto, zubożone o część wpływów z PIT, zaspokoja potrzeby komunikacyjne przede wszystkim tym emigrantom na wieś. Coś tu nie gra. Pomysł z aglomeracją był OK ,
Ale czy to załatwia sprawę? Mieszkaniec Opola musi w znacznym stopniu ponosić koszty związane z zapewnieniem emigrantom na wieś komunikacji i sam przy tym dostaje w tyłek, wdychając spaliny, żyjąc w hałasie i brudzie.
Wydaje mi się, że koniecznym jest wprowadzenie myta, systemu podobnego do systemu poboru opłat drogowych z rozpoznawaniem numerów rejestracyjnych. Uzyskane tą drogą pieniądze powinny być przeznaczone na rekonstrukcję transportu podmiejskiego, co dałoby mieszkańcom podopolskich wsi alternatywę dojazdu do pracy i nauki. Jednocześnie należałoby wprowadzić utrudnienia, zniechęcające do używania prywatnych samochodów, takie jak wprowadzenie buspassów, dostępnych tylko dla komunikacji zbiorowej i taksówek. Na świecie stosuje się jeszcze inne sposoby, ale te nie pasują do Opola.
Dzisiaj nie ma pomysłu na co wydać pieniądze z prywatyzacji ECO. Zainstalujmy system myta, to pieniądze nam się zwrócą szybko, a system pozostanie w rękach publicznych (czego nie udało się wprowadzić w wypadku parkometrów, co moim i nie tylko moim zdaniem jest skadaliczne).
Systemy myta nie są rozpowszechnione na świecie, ale jest już kilka miast, które je posiadają.
Są to Singapur, Londyn (congestion charge), Sztokholm i Göteborg (trängselskatt), Mediolan (ecopass), Bolonia, Ryga i 6 miast w Norwegii (vägtullar).
Te opłaty wcześniej czy później zostaną wprowadzone. Może zatem lepiej wcześniej?
Chyba nie jest moralne, żeby ktoś komuś innemu zapewniał warunki do trucia go spalinami i czynienia z jego otoczenia nieprzyjaznego środowiska? Opolanie, którzy wynieśli się na wieś, bomieli dość Opola jako miejsca do mieszkania powinni to w szczególności zrozumieć.
Dorzućcie się dziatki, w końcu to wy macie po 2...3 samochody na rodzinę i to wy robicie ten tłok w mieście, kiedy wasze podatki idą na drogi w waszym najbliższym otoczeniu.
A zatem: Opole, myto subito!