dzaga41 Po prowokacji "Faktu" urzędnik stracił pracę. "... 12.09.13, 12:46 Zdrada to zdrada,ale dziennikarskie sk......ństwo przechodzi wszelkie granice Ale dokąd żądni sensacji na poziomie rozporka będą czytać ten brukowiec dotąd będzie istniał. Odpowiedz Link Zgłoś
50riko55 Po prowokacji "Faktu" urzędnik stracił pracę. "... 12.09.13, 12:48 Fakt. A kto to czyta ? Przecież, to największy w Polsce brukowiec. Nawet Super Ekspres mu do pięt nie dorasta. Odpowiedz Link Zgłoś
naprawdetrzezwy A teraz to samo, ale bez kłamstw: 12.09.13, 12:49 - urzędnik w godzinach pracy zamiast pracą - zajmuje się wywywniem doop na portalach dla uzależnionych od chędożenia - urzędnik w godzinach pracy najmuje numer w hotelu, by sobie podoopczyć - urzęnik oszukuje swoją żone, co stawia pod znakiem zapytania jego moralność, czyli przydatność do pracy w państwowym urzędzie (skoro kołamie i oszukuje w domu, to co, w prcy będzie dla odmiany aniołem?) - urzędnik umawia się z przełożym, że zamiast dyscyplinarki za zajmowanie się w pracy jakimiś seksportalami, sam się zwolni - następnie urzędnik biegnie do Gazety, żeby się poskarżyć, że on jest święty, żonę szanuje tak, że posuwa tylko cudze, w pracy nie kala się robotą, tylko szuka randek, a ta zła gazeta go na tym przyłapała, więc należy się nad nim, bidnym misiem, użalić... Gazeto! Zatrudnij tego niedorobionego yeebackę - tylko nie blokuj mu dostępu do portali dla lubiących sobie pochędożyć! Inczej pan urzędnik pobiegnie do jakiejś gazety ze skargą... ;>>> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kpeter Re: A teraz to samo, ale bez kłamstw: IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.13, 13:32 No może i trzeźwy ale niezłe zioło ci diler sprzedał. Jak już tu napisano. Zwolnił się na ten czas z pracy. Nie moją, twoja ani Prezydenta Miasta czy brukowca sprawą jest zaglądać mu pod kołdrę. Dał facet ciała, ze się zwolnił sam. Tak miałby na zwolnieniu dyscyplinarnym napisane "Za rżnięcie pseudodziennikarek w godzinach swojej pracy". Najciekawsze wg mnie kto faceta wystawił. Jeśli nie było szans na jakakolwiek korupcję to chodziło o jego stołek. Musiał być ktoś kto wiedział, że łatwo pójdzie. Wygląda mi na to, że kogoś z biura dziecko właśnie skończyło studia z administracji i szuka pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx Ale ty jesteś smutas. Napij się lepiej. IP: *.dynamic.chello.pl 12.09.13, 13:33 Rzygać mi się chce, że są tacy ludzie jak ty. Mam nadzieję, że szybko dostaniesz raka z tego swojego zgorzknienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: juzek tacy sa wlasnie urzednicy w polsce.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.13, 12:50 aroganccy i beznadzuejnie glupi. oraz calkowicie niekreatywni. jak chcial podupczyc to mogl isc do burdelu, za 300zeta by mial zrobione na cacy. albo chociaz troche sie postarac i poderwac jakas laske na żywo, a tak, chcial wytanic i glupek myslsl ze na portalu zarwie fajna dupe do seksu. ale naiwny frajej. nic mi tego debila nie zal, a zona dobrze zdobila ze odeszla, lepiej zyc samemu niz miec za meza patafiana skonczonego.... Odpowiedz Link Zgłoś
leoncino coraz więciej ścierwa pismackiego 12.09.13, 12:50 Marucha wy je4steścien zbokami seksualnymi z toba włącznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kika Po prowokacji "Faktu" urzędnik stracił pracę. "... IP: *.tktelekom.pl 12.09.13, 12:56 A może powalczyć ich własną bronią? Z tego co rozumiem, człowiek ma zdjęcia "dziennikarki", które od niej otrzymywał. Niech więc je udostępni wraz ze swoją historią poczytnemu portalowi. Tytuł typu: to ona zniszczyła mu życie. Piękne zdjęcia, jej imię nazwisko. Niech kobieta poczuje, co znaczy być napiętnowanym. Samo podanie przy jej zdjęciu, że pracuje dla "fakt-u" - niezła siara. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wawiak Re: Po prowokacji "Faktu" urzędnik stracił pracę. IP: *.dynamic.chello.pl 12.09.13, 18:05 @kika, gud ajdija! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vector dziennikarze i urzędnicy siebie warci IP: 91.233.18.* 12.09.13, 13:08 tyle. Facet powinien mieć jaja i tego mu życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
jjaarreakk Po prowokacji "Faktu" urzędnik stracił pracę. "... 12.09.13, 13:08 'Kryzys wieku' niektórzy mają co chwila i to bez względu na wiek. "Eunuch i gej' - co za bzdety; albo masz kręgosłup moralny albo nie. Żałosny facio. Odpowiedz Link Zgłoś
ukos Szmata upolowała ofiarę na swoim poziomie 12.09.13, 13:22 Na pewnej posesji jest jeszcze stróż o podejrzanej kondycji moralnej. Często się upija, podejrzewa się go o drobne kradzieże (chociaż za rękę na razie nikt nie złapał) i też się na pewno da skusić byle gównem. Do dzieła, "dziennikarze"! Odpowiedz Link Zgłoś
synowie2 Po prowokacji "Faktu" urzędnik stracił pracę. "... 12.09.13, 13:24 Gazeto sama piętnujesz nieróbstwo urzędników, a bronisz gościa zajadle. Randkował w czasie pracy na służbowym sprzęcie. Wychodził w czasie pracy, ale nie do lekarza, tylko na randkę. To urzędnicy mają dobrze pracować czy nie, bo teraz nie wiem.... Co z tego, że nie odgrywał w urzędzie znaczącej roli, zdaje się że brał pensje z naszych podatków.Gość zasrał sobie życie i wcale mi go nie żal. Lat 50 i siwe włosy zobowiązują do myslenia zwłaszcza głową a nie innymi częściami ciała. Myslenie ma kolosalną przyszłość. Rozumiem, że prowokacje Faktu i innych takich dziwnych gazetek są be, a wasze służą "lepszej sprawie"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alili Re: Dziennikarze "Faktu" sprowokowali opolskiego IP: *.ip.netia.com.pl 12.09.13, 13:24 > Więcej takich akcji .Gratuluję Takie akcje można sobie zamówić w biurze detektywistycznym. Specjalne atrakcyjne agentki będą wodzić na pokuszenie twojego faceta, żebyś mogła się upewnić, czy będzie wierny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mucharucha Marucha? Serio? Z takim nazwiskiem trzymałbym się IP: *.dynamic.chello.pl 12.09.13, 13:31 z dala od wszelkich tematów seksualnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myy-opinion kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem IP: *.jmdi.pl 12.09.13, 13:45 wstrząsające, mam nadzieję, że ten gość się podniesie i nie zrobi żadnej głupoty, tj. krzywdy sobie.... nikt nie zasługuje na to, by być w ten sposób potraktowany, ludzie są tylko ludźmi i nie sa z kamienia... gościu, myśl o swoich dzieciach, one potrzebuja ojca.... a co do działań tych pismaków to po prostu brak słów - mam nadzieję, że was tez ktoś w taki sposób potraktuje, że zło, które wyrządziliście, do was wróci. i marzę o tym, by w dniu, kiedy ten śmieciowy materiał się ukaże, nikt tego szmatławca nie kupił - by pokazać tym pismakom, że inspirowanie się działaniami Agenta T. to bardzo kiepski pomysl. Odpowiedz Link Zgłoś
synowie2 Re: kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamien 12.09.13, 14:04 Szkoda, że wcześniej o tych dzieciach nie pomyślał... i mogę rzucić kamieniem, nie wszyscy stosują "mentalność Kalego". Wiesz co jest żałosne, że gostek zrobił koopę i chce aby ktoś inny ją postrzątał, seksualna afera na cała Polskę... ja pierdzielę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MŚ Po prowokacji "Faktu" urzędnik stracił pracę. "... IP: *.mnc.pl 12.09.13, 13:56 Pomimo braku sympatii do tej branży - administracji -zastanawiam się raczej nad tzw. profesjonalizmem zatrudnianych dziennikarzy. Z tego wynika, że większość z nich nie ma pojęcia w jaki sposób ma się wykazać bystrością przed szefostwem, aby zaistnieć. Ten przykład ewidentnie pokazuje o braku przygotowania do zawodu, a przede wszystkim o bezczelności siks, które chciały zabłysnąć. Efekt zupełnie odwrotny. W moich oczach raczej one wykazały się większą głupotą niż ten urzędnik, który jest jedynie nie w porządku tylko w stosunku do rodziny. Żenada, to jest przykład obniżania lotów brukowca. Ze salonów plotkarskich do agencji towarzyskich. Dziewuszki, nie przypinajcie swoich ułomności innym. To jest jak siano, zawsze wylezie niezależnie kim jesteśmy ! Odpowiedz Link Zgłoś
feminus Po prowokacji "Faktu" urzędnik stracił pracę. "... 12.09.13, 13:56 Czy to naprawde jest tak wazny temat, ze wisi tutaj od wczoraj?! Schodzicie na przyslowiowe psy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jogar Po prowokacji "Faktu" urzędnik stracił pracę. "... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.09.13, 13:56 Powiem wprost- FAKT to obrzydliwy brukowiec i dla mnie taka prowokacja jest również obrzyd- liwa. Szkoda, ze nikt nie pomyślał o jego rodzinie. Mnie nie interesuje czy on ją zdradza czy nie i kiedy to robi- ich sprawa. Interesuje mnie jak pracuje tylko i wyłącznie. Skoro wypisał sie prywatnie i to odpracuje to ok ale robić zdjęcia, pytac - ludzie!!!! Stróże moralności jesteście czy jak?!!! To nie poseł ale nie znany nikomu człowiek do diabła. Fuj! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiou Po prowokacji "Faktu" urzędnik stracił pracę. "... IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.13, 13:59 a kogo to, kuźwa, obchodzi?? gość myślał, że sobie puknie za free, a teraz płacze? w robocie tym się zajmuje, czy może sfrajerzył się na całego? nie żałuję go ani trochę. ps. dajcie fotki tej niuni chociaż. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Dziennikarze "Faktu" sprowokowali opolskiego IP: *.040.c87.petrotel.pl 12.09.13, 14:02 Aniu, sądząc po sposobie pisania Twoja inteligencja zapewne nie dorównuje twej urodzie. Życzę Ci więc by kidyś w życiu ktoś wrobił Cię tak samo jak tego naiwnego urzędnika. Sądzę, że dla zwykłego przystojniaczka nie będzie to takie trudne. Zapomnisz wtedy o przysiędze małżeńskiej i o rodzinie. Bo taka jesteś.. niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
krzepki.harry Re: Dziennikarze "Faktu" sprowokowali opolskiego 12.09.13, 14:13 Czego można się spodziewać po Fuck-cie... Odpowiedz Link Zgłoś
kekx Re: Dziennikarze "Faktu" sprowokowali opolskiego 12.09.13, 14:22 Co Fakt uzyskał z tej prowokacji ? Skoro legalne sa wyjscia z pracy w spr. prywatnych ? Złamał życie urzednikowi , ktory tylko flirtował. Jesli Urzad miałby zwalniac z pracy za korzystanie z komputerów do prywatnych celow , to szef sam powinien sie zwolnić , bo nie wierze ze przez tyle lat pracy nigdy nie korzystal z kompa w celach prywatnych = obłuda . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Po prowokacji "Faktu" urzędnik stracił pracę. "... IP: *.dynamic.chello.pl 12.09.13, 14:40 Polaczkowe katolickie bydło nie zna prawa, wiec nie wie, ze to nie byly godziny pracy tego urzednika. Polaczkowe katolickie bydło nie zna prawa, wiec nie wie, ze to nie byly godziny pracy tego urzednika. Polaczkowe katolickie bydło nie zna prawa, wiec nie wie, ze to nie byly godziny pracy tego urzednika. Polaczkowe katolickie bydło nie zna prawa, wiec nie wie, ze to nie byly godziny pracy tego urzednika. Polaczkowe katolickie bydło nie zna prawa, wiec nie wie, ze to nie byly godziny pracy tego urzednika. Polaczkowe katolickie bydło nie zna prawa, wiec nie wie, ze to nie byly godziny pracy tego urzednika. Polaczkowe katolickie bydło nie zna prawa, wiec nie wie, ze to nie byly godziny pracy tego urzednika. Polaczkowe katolickie bydło nie zna prawa, wiec nie wie, ze to nie byly godziny pracy tego urzednika. Polaczkowe katolickie bydło nie zna prawa, wiec nie wie, ze to nie byly godziny pracy tego urzednika. Polaczkowe katolickie bydło nie zna prawa, wiec nie wie, ze to nie byly godziny pracy tego urzednika. Polaczkowe katolickie bydło nie zna prawa, wiec nie wie, ze to nie byly godziny pracy tego urzednika. Polaczkowe katolickie bydło nie zna prawa, wiec nie wie, ze to nie byly godziny pracy tego urzednika. Polaczkowe katolickie bydło nie zna prawa, wiec nie wie, ze to nie byly godziny pracy tego urzednika. Polaczkowe katolickie bydło nie zna prawa, wiec nie wie, ze to nie byly godziny pracy tego urzednika. Polaczkowe katolickie bydło nie zna prawa, wiec nie wie, ze to nie byly godziny pracy tego urzednika. Polaczkowe katolickie bydło nie zna prawa, wiec nie wie, ze to nie byly godziny pracy tego urzednika. Polaczkowe katolickie bydło nie zna prawa, wiec nie wie, ze to nie byly godziny pracy tego urzednika. Polaczkowe katolickie bydło nie zna prawa, wiec nie wie, ze to nie byly godziny pracy tego urzednika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wawiak Re: Po prowokacji "Faktu" urzędnik stracił pracę. IP: *.dynamic.chello.pl 12.09.13, 18:26 tylko nie "polaczkowe" ok, kundlu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Po prowokacji "Faktu" urzędnik stracił pracę. "... IP: *.dynamic.chello.pl 12.09.13, 14:43 wredna baba, wredna gazeta, wredna redakcja itp. ABSOLUTNIE nikogo nie powinno to obchodzić, w jakim celu się oddalił z pracy - skoro miał prawo wyjść z pracy w celach prywatnych. PRYWATNYCH - podkreślam!. Etyka dziennikarzyny przebiła dno. Natomiast dlaczego poszedł na randkę (jak to CELOWO nazwano - seksrandkę, która WCALE nie musiała skończyć się stosunkiem płciowym, a niezrealizowany ZAMIAR nie stanowi podstaw do oskarżania o cokolwiek!) - to TEŻ TYLKO I WYŁĄCZNIE PRYWATNA SPRAWA urzędnika i jego żony. A jak bywa w małżeństwach - ci, którzy to przeżyli - doskonale wiedzą... BO NIGDY TYLKO JEDNA STRONA nie jest winna rozpadowi małżeństwa. Więc nie wypowiadajcie się "moraliści" z Bożej łaski, bo fałsz wam z ust wycieka! Nie znacie sprawy "od podszewki", nie wiecie, jak się im układało - więc ZAMILKNIJCIE. "Stracił" rodzinę... a może ta rodzina już od dawna była dla niego STRACONA? Jestem prawie przekonany o tym, że cała sprawa ma drugie dno - że chodziło tu o przejęcie stanowiska... albo zmowę osób zainteresowanych "wykasowaniem" tego człowieka, możliwe, że z przyczyn politycznych albo zwykłej zemsty, także, być może, chociaż z tym ostrożnie - udział w tym brali jego "bliscy"... Faktem jest, że głupio postąpił, że wyszedł w godzinach pracy (choć miał prawo opuścić stanowisko pracy pod warunkiem odpracowania) i za to został ukarany. Bo właściwie - to ZA CO ZOSTAŁ UKARANY? Już widzę odpowiedzi świętoszkowatych - za zamiar spotkania się z, być może - atrakcyjną dla niego kobietą... a może chciał sobie lepiej życie osobiste ułożyć? Może szukał swojego małego - szczęścia? A postawiono mu warunek - bo wszak BYŁA TO PROWOKACJA - że spotkać się możemy tylko tego dnia i tylko w tych godzinach? Ilu, w sytuacji, kiedy jego poprzednie życie rozpadło się - nie zareaguje na szansę ułożenia sobie nowego? Nie wiem, jak było w tym przypadku - ale taką możliwość należy wziąć pod uwagę, zanim szambo się na niego wyleje... Możliwe też, że chodziło tu o sam seks... ale czy to jest powód do potępiania człowieka w czambul, rujnowania mu życia? Może najpierw należy zadać pytanie - DLACZEGO zależało mu na tym seksie? Może hormony grały tu akurat znacznie mniejszą rolę? Tego nie wiecie... a dla wielu, co prymitywniejszych - seks oznacza jeno czysto fizjologiczną czynność... żal mnie takich, bardzo smutne mają życie... Odpowiedz Link Zgłoś
synowie2 Re: Po prowokacji "Faktu" urzędnik stracił pracę. 12.09.13, 15:17 Nie na 100 by sie nie skończyła łóżkiem... wynajął pokój aby patrzeć w oczy, przestań chłopie, sam przynał, że to nie było pierwszy raz, może pukął czyjąś żonę i sie ktoś wkurzył, jeżeli się nie układa w małżeństwie to sie albo idzie do poradni albo do sądu, a nie wywleka żale na forach. Chciał i nie wyszło, a teraz bieda sie zes.....ła i płacze. Odpowiedz Link Zgłoś
chriswood1 Po prowokacji "Faktu" urzędnik stracił pracę. "... 12.09.13, 15:00 Rzeczywiscie, juz od dluzszego czasu dziennikarstwo w Polsce prezentuje "najwyzszy",miedzynarowowy poziom. A FAKTY... w szczegolnosci. Nie dziwi mnie wiec "fakt", ze zasrana dziennikarka tworzy niskiego lotu "fakty" dla swojego brukowca i swojej kariery. Kosztem biednego urzednika z Opola, ktorego banalna historia tak naprawde nikogo nie interesuje (moze oprocz jego zony). Zastanawiam sie jednoczesnie, czy w tym kraju nie ma ciekawszych tematow do publikacji? Czy nie ma skorumpowanych urzednikow o ktorych warto by napisac, lub ujawnic ich postepowanie na szkode podatnika? Miernota... I jeszcz jedno: jesli za takie fakty mam placic... wole kupic "Przeglad Sportowy"... np. ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 5zet Re: Po prowokacji "Faktu" urzędnik stracił pracę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.13, 12:21 Święta racja, chriswood. Dojdzie do tego, że dziennikarze faktu ukryją się w sraczach urzędów i będą tam trzaskać intymne zdjęcia... Urzędnik wpisał swoje wyjście jako PRYWATNE, i G... wszystkich powinno obchodzić, gdzie i po CH.... poszedł. Może iść zwalic konia, może iśsć przespać się nago w swojej wannie, może iść na występ panienek przy rurach, może iść przebrać się w damskie majtki i biustonosz po czym robić sobie zdjęcia..... Boże, jak nie Państwo, to teraz dziennikarzyny z F. wpieprzają się ludziom w majtki, poza pracą zresztą... Proponuję, żeby ten pan rozpowszechnił zdjęcia pani z F, dla ostrzeżenia wszystkich, którzy pracują. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dot1 Po prowokacji "Faktu" urzędnik stracił pracę. "... IP: *.ip.netia.com.pl 12.09.13, 15:13 "Pracownik opolskiego ratusza, który dał się nabrać na prowokację "Fakt-u" u mówił na seksrandkę w godzinach pracy"... Co to znaczy "u mówił"? A może mówił u? Albo co innego mówił? Czy te teksty piszą ludzie ktrórzy nie chodzili do szkoły? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roger Po prowokacji "Faktu" urzędnik stracił pracę. "... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.13, 17:12 Pewnie nie i dlatego taki smutas Odpowiedz Link Zgłoś