Gość: fizyk jądrowy
IP: *.31.59.74.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
17.09.13, 09:02
Bo ten już był w ogródku, już witał się z gąską. Uwierzył jak każdy Nikoś Dyzma że pomimo braku merytorycznej wiedzy, pomimo braku porządnego wykształcenia, pomimo braku języków obcych i dużych braków w języku ojczystym, pomimo braku kompetencji, a tylko dzięki tupetowi, znajomościom, kolegom z partii równie "kompetentnym" jak on - może być prezydentem ponad 100 tysięcznego miasta. W historii głąby bywały już na eksponowanych stanowiskach ale w konsekwencji prawie zawsze kończyło sie demaskacją ich prostactwa. Miejmy nadzieję że i w tym wypadku będzie podobnie bo tego typu ludzie na takich stanowiskach to obraza rzucana w twarz obywatelom miasta. Zembaczyński nawet schorowany, nawet z tymi wszystkimi swoimi błedami, rozterkami, to przy Kakale Albert Einstein.