Gość: Jozef
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
29.09.13, 20:50
Na przykład pękła żyła wodna i teraz woda wychodzi przez staw - mówi Rajmund Dorotnik, naczelnik wydziału kryzysowego urzędu miasta w Opolu.. Dodaje, że aby to wyjaśnić, potrzebne będą specjalistyczne badania, na które potrzebne są spore pieniądze.
Nie słyszałem o "pękaniu żył wodnych"! To raczej zniszczone dreny i przepusty oraz rowy, które odprowadzały wodę w kierunku Lędzin. Kiedyś to była wioska otoczona polami; To miasto wydając decyzje i zabudowując teren doprowadziło do dewastacji odwodnień i efekty są. No a teraz ludzie radźcie sobie sami, bo na to nie mamy kasy. To nie stawy są winne, przy taiej różnicy poziomów wzdłuż ul. Ozimskiej woda i tak by gdzieś wybiła jeżeli nie pomyślało się o odwodnieniu terenu.