Gość: pan karp
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.10.13, 09:15
rzeczywiście - karp wędzony rozszedł się w 10 minut, a panie na stoisku wydawały sie być przerażone ilością chętnych, jakby nikomu nie przyszło do głowy, że na święcie karpia ludzie chcą jeść karpia
nie mam pojęcia, gdzie można było degustować te inne potrawy, bo jedyne stoisko, gdzie były jakieś ładnie wyglądające potrawy z ryb było " wyłącznie dla organizatorów", w dodatku bezczelnie stało na środku, wzbudzając zainteresowanie zwykłych nie-organizatorów.
w czasie, kiedy tam byłem (11-12.30) gotowała się jeszcze zupa - pachniało bosko, nie wiem, co było dalej, bo nie mogłem zostać...
natomiast na wszystkich stoiskach gastronomicznych zjeść można było tradycyjne dania z karpia: golonkę, kiełbasę, gofry itd. ;-(((
nie oczekiwałem, że dadzą mi coś za darmo - chciałem sobie kupić coś z karpia, najlepiej na różne sposoby, bo naiwnie pomyślałem, że gdzie jak gdzie, ale na święcie karpia to można będzie zjeść karpia...
czy naprawdę tak trudno to zorganizować?
niestety, muszę z przykrością stwierdzić, że była to kolejna impreza w tym województwie, gdzie koncertowo zmarnowano wielki potencjał promocyjny