2 mln zł dla opolan. Jest już projekt budżetu o...

08.10.13, 10:09
cały budżet powinien podlegać konsultacją obywatelskim, bo gmina to przede wszystkim obywatele, a jej organy to powinien być wykonawca woli mieszkańców, inwestycje i koszty działania organów i urzędu miejskiego i instytucji miejskich powinny być konsultowane z mieszkańcami i być może zatwierdzane w referendum miejskim,
a 2 mln to jest pusty śmiech na sali, władza wie lepiej co jest najważniejsze,
    • Gość: grant Re: 2 mln zł dla opolan. Jest już projekt budżetu IP: *.adsl.inetia.pl 08.10.13, 11:01
      i władza nadal uzurpuje sobie prawo do decydowania o wnioskach do budżetu bo myśli, że w Opolu mieszkają debile i w wyniku konsultacji przejdzie jakiś poroniony pomysł a nawet gdyby, to jeżeli połowa mieszkańców zażyczy sobie malowania ratusza na różowo to należy to zrobić bo taka jest ich wola i nie o tym decydować 2-5 urzędnikom co się marzy mieszkańcom. To, że nie przejdzie to z innych formalnych względów to jest już inna bajka.
    • elzbieta_flisak Re: 2 mln zł dla opolan. Jest już projekt budżetu 08.10.13, 11:22
      Oprócz konsultacji, powinno się wziąć pod uwagę następujące obowiązkowe posunięcia:

      1. Miarodajność i zachowanie zasad demokracji
      Po pierwsze i najważniejsze: Liczba wniosków na dany projekt nie powinna być traktowana jako wyznacznik woli mieszkańców. W odróżnieniu od liczenia głosów podczas głosowań czy referendów, w których bierze udział większa liczba Opolan (a i tak nie wszyscy uprawnieni) i dlatego wyniki są bardziej miarodajne, liczenie wniosków absolutnie nie jest procedurą demokratyczną.

      Taki wniosek do budżetu nie jest w stanie sporządzić każdy obywatel, bo to wymaga większego nakładu czasu i pracy niż zwykłe podejście do urny (a ilu z nas ma czas na to, żeby zająć się własnym zdrowiem czy rodziną?), większego zaangażowania społecznego i umiejętności spełnienia wyśrubowanych wymogów formalnych takiego wniosku. Poza tym, wiarygodność danych wniosodawców, o ile w ogóle jest kontrolowana, to na pewno nie tak starannie jak tożsamość obywatela potwierdzona dowodem osobistym przed podejściem do urny. Nie wiem, czy Państwo potrafią sobie wyobrazić rozmiar lobbyingu, któremu taka forma rozpatrywania wniosków obywatelskich otwiera furtkę, i jego konsekwencje!

      Zatem: nie ilość, tylko jakość wniosków powinna być wyznacznikiem. W przeciwnym razie, na placu Wolności ani chybi stanie w 2015 roku darmowy (czyli zasilany z podatków) dyspenser papierosów, a w fontannie tryśnie czysta... wóda. I to określonych producentów!

      2. Priorytety
      Teraz jeszcze co do jakości wniosków: aby ułatwić sobie pracę, ale przede wszystkim aby nie dopuścić do marnotrawstwa, należy opracować niezbędne priorytety do realizacji i pogrupować wnioski pod względem ogólnych kategorii. Nie może być sytuacji, że wnioski dotyczące np. rozrywki czy sportu przeszły, podczas gdy odrzucone zostaną wnioski dotyczące bezpieczeństwa, zdrowia czy ochrony spuścizny przyrodniczo-historycznej, która raz zniszczona nie będzie mogła zostać odtworzona.

      Dlatego absolutnie konieczne jest wyznaczenie, jaki maksymalny procent kwoty budżetu może zostać przeznaczony na inwestycje niezwiązane z ochroną bezpieczeństwa i innych ważnych aspektów życia. Powiem więcej: jeżeli w danym roku wpłyną prawie same wnioski domagające się zbytków i luksusów, to powinno się odkopać wnioski z lat poprzednich, te dotyczące bezpieczeństwa, które nie doczekały się realizacji, i zrealizować je w pierwszej kolejności!

      3. Spójność
      Trzecia niezmiernie ważna zasada to spójność. Wnioski nie mogą być wybierane do realizacji bez odniesienia do tego, co miasto już zrobiło czy zaplanowało. Każda nowa inwestycja musi być w relacji z wszelkimi planami długoletnimi, z innymi inwestycjami (włącznie z wnioskami innych obywateli), z mpzp (chociaż tu powinno się zostawić miejsce na duże odstępstwa, ponieważ dzisiejsze mpzp nie zawsze odzwierciedla wolę ani obiektywne dobro mieszkańców, co widać np. w planowanej likwidacji ogrodów "Działkowiec Opolski" przy ul. Sosnkowskiego). Jeżeli nie będzie tej zasady spójności, to obok siebie powstaną np. olbrzymi parking i park z placem zabaw dla dzieci. W dodatku tuż pod ludzkimi balkonami, jak zwykle.

      4. Dostęp do informacji
      A teraz o problemie, który ma bardziej opłakane skutki, niż wielu z Państwa sobie zdaje sprawę. Jak mamy planować cokolwiwk w naszym mieście, skoro nie wiemy, jakie już są plany naszych władz? Skoro mpzp są ogólnikowe i nie do końca wiążące (czyli w miarę stabilne tylko dopóki nie zjawi się inwestor-agresor), skoro wiedza na temat ochrony przyrody jest porozsiewana po różnych miejscach, skoro dostęp do informacji ciągle jest uwarunkowany niezłomną wolą poszukującego, jego dostępem do Inrernetu i funduszami, które może przeznaczyć na opłaty dla Urzędów Statystycznych czy innych źródeł niezbędnych informacji? Skoro obywatel pytający wprost w Urzędzie, co się dzieje na jego ulicy, dlaczego raptem w niedzielę pojawiają się koparki i rozkopują nowy wiadukt, wycinając przy tym zdrowe drzewa - dlaczego taki obywatel jest odpędzany jak jakaś natrętna mucha?

      Otwieramy skrzynki na listy i wylewają nam się na podłogę sterty reklam oraz pornografii wciśniętej nam przez ciężko chorego sąsiada przez uchylną klapkę. Mam zapytanie - dlaczego wśród tychjakże ważnych i wartościowych informacji nie ma zwięzłej informacji od UM, które zdradzałoby w skrócie nam, udręczonym pracą i nieskomputeryzowanym obywatelom, jak będzie wyglądać nasza dzielnica za rok? Dopóki my takiej informacji nie otrzymamy, nie dość, że nie złapiemy w porę za rękę korporacyjnego wandala wycinającego nam pod balkonami szpaler kilkudziesięcioletnich zdrowych drzew, to na dodatek nie raz i nie dwa razy się zdarzy, że zaplanujemy w naszym wniosku do budżetu np. obywatelskie rolkowisko tuż obok... planowanego przez miasto boiska do hokeja, które (o ile będzie mieć normalną twardą nawierzchnię) da się adaptować też na potrzeby rolkarzy. Zalejemy cementem resztę skwerów, ale za to będziemy dumnymi sąsiadami centrum sportowego na miarę Nowego Yorku. Tylko że pustego...
    • gandharwa Brawa dla Beaty Kubicy 08.10.13, 12:51
      Wielkie brawa dla radnej Kubicy za celny cios: rzeczywiście PO i RdO się nieźle ośmieszyło, z jednej strony obiecując mieszkańcom wyborczy budżet obywatelski, z drugiej jednak strony depcząc własną uchwałę Rady Miasta w sprawie przeprowadzania konsultacji społecznych z mieszkańcami (w ważnych dla nich sprawach).

      No i teraz na opolskim BIP tak mamy, że konsultuje się (www.opole.pl/miasto/artykuly/c35253/) wysokość opłat za żłobek czy kształt regulaminu utrzymania czystości, ale "zapomniało się" skonsultować z obywatelami kształt i wielkość budżetu nomen-omen "obywatelskiego"

      Wpadka jak sto-pięśdziesiąt :-)


      Uchwała nr XLI/424/04 Rady Miasta Opole z roku 2004 w sprawie zasad i trybu przeprowadzania konsultacji z mieszkańcami miasta Opola
Pełna wersja