Gość: behemot
IP: *.dynamic.chello.pl
17.10.13, 18:29
Wczoraj telewizorami wstrząsnęło kilkudniowe święto muzułmańskie, na Pamiątkę Ismaela, który bogu miał złożyć ofiarę ze swojego syna. Ismael złożył ofiarę ze zwierząt podobnie jak biblijny Abraham. Dziś tatarzy polscy obchodzą świeto i zabijają rytualnie wołu i owce. Rzucili się na nich obrońcy zwierząt. Gdy u nas w okolicach 24.12. rytualnie zabija się karpia albo w workach nylonowych albo pałą, siekierą, młotkiem, przez łeb, to nie widać tak spektakularnych protestów łącznie z atakami na światynie. Być może nie bez znaczenie jest tu chłopskie powiedzenie, sierści nie ma to nie zwierzę, więc męczyć można, bo zwierząt jeno nie można. Źdźbło w oku muzułmanina widzimy a belki .....itd