Niż Genueński - zagrożenia

22.10.13, 08:31
Niż Genueński - zagrożenia
Niże genueńskie coraz groźniejsze
www.twojapogoda.pl/artykuly/99131,niz-genuenski-sprawca-powodzi-w-polsce

Niże docierające do Polski z południa od zawsze groziły nam
powodziami.
W przyszłości będą jeszcze bardziej niebezpieczne dla milionów
Polaków...
Nadchodzą czasy wielkich powodzi w Polsce. To efekt zmiany naszego
klimatu na bardziej ekstremalny. Będziemy przeżywać na przemian
długotrwałe susze i ogromne kilkudniowe ulewy. Liczba powodzi
zatorowych i roztopowych, które zdarzały się na przełomie zimy i
wiosny, z biegiem systematycznie spada. Wkrótce niemal zupełnie o
nich zapomnimy. Rośnie za to ryzyko letnich wylewów rzek. Z upływem
kolejnych dziesięcioleci będzie coraz wyższe. Dla Polski największe
zagrożenie będą stanowić bogate w wodę układy niżowe docierające
znad południowej Europy. Nazywane są one "niżami genueńskimi" i
odpowiadają za pamiętne powodzie na Odrze w 1997 roku i na Wiśle w
2001 roku. Niże takie najpierw znad Atlantyku docierają do Irlandii,
ale zamiast natychmiast wędrować w kierunku Polski, najpierw
skręcają lekko na południe. Następnie przechodzą nad Hiszpanią i nad
ciepłymi wodami Morza Śródziemnego, gdzie pochłaniają olbrzymie
ilości pary wodnej. W okolicach włoskiego miasta Genua zmieniają
swój tor i zaczynają zmieniać na północ w kierunku Polski. Wówczas
czekają nas potężne kilkudniowe ulewy, głównie w południowej części
naszego kraju i na pograniczu z Czechami i Słowacją, gdzie źródła
mają największe rzeki. Wielka powódź jest wtedy jedynie kwestią
czasu. Choć naukowcy obserwują te układy niskiego ciśnienia od
dziesięcioleci, wciąż nie potrafią precyzyjnie przewidzieć, kiedy i
gdzie te olbrzymie gąbki nasączone wodą pozbędą się swojej
zawartości. Można jedynie za pomocą najnowszej technologii śledzić
ich trasę, trzymając kciuki, by trzymały się z daleka od nas. W 2002
roku mielibyśmy kolejną gigantyczną powódź, ale niż w ostatniej
chwili zmienił tor i zamiast do południowej Polski dotarł nieco
dalej na zachód nad pogranicze Czech i Niemiec. Pod wodą znalazło
się wówczas niemieckie Drezno i czeska Praga. Także obecnie trwające
podtopienia na południu kraju to efekt panowania tego specyficznego
rodzaju niżu. Jak się mogliśmy przekonać wystarczy tylko jedna doba,
aby wiele miejscowości znalazło się pod wodą i to w szczycie
wakacyjnych wyjazdów, kiedy w rejonach górskich południowej Polski
wypoczywają miliony Polaków. W przyszłości wraz z pustynnieniem
krajów południowej Europy niżów genueńskich będzie mniej, ale będą
one obfitować w jeszcze większe ilości wody i wówczas już każdy z
nich będzie mógł zapoczątkować katastrofalną w skutkach powódź.
www.twojapogoda.pl
Pełna wersja