Gość: behemot
IP: *.dynamic.chello.pl
05.11.13, 13:58
Taka refleksja nasuwa się po wizycie na cmentarzu na Półwsi. Po co skuwano idealną betonową nawierzchnię drogi od bramy cmentarza do kaplicy cmentarnej? Zachowana w idealnym stanie nawierzchnia z czasów kanclerza Hitlera sama w sobie była zabytkiem i świadectwem techniki budowy dróg lat trzydziestych minionego wieku w Niemczech. Taką technologią była wybudowana acz nie do końca autostrada Berlin Hindenburg. Dziś już jej nie ma. Podobny odcinek był na drodze do Nysy i kończył się przy "grzybku" przed Nysą i miał być wsykorzystywany jako lotnisko awaryjne dla nieodległego lotniska Luftwaffe w Chróścinie Nyskiej. W Oppeln zaś ul. Piastowska i uliczki dzielnicy generalskiej. O ile wspomniane zostały zastąpione asfaltem, to samo stanie się z nawierzchnią Pl. Kopernika, to aleja cmentarna, ze względu na niewielki ruch z dużym naciskiem na oś była znakomicie zachowana i idealnie korespondowała z kaplicą wybudowaną w tym samym czasie. Topolowa aleja ze wspomnianą nawierzchnią i kaplica stanowiła całość. Wywalono potężne pieniądze, dobre zastępując gorszym. Po tym bruku strasznie niewygodnie się idzie a po paru deszczach i zimie, kondukty idące na nową część cmentarza będą szły po tzw. kocich łbach, co dla nieboszczyka nie ma najmniejszego znaczenia ale dla żywych jeszcze tak. Z kolei równoległą do glównej, po wschodniej stronie aleję wybrukowano kostką betonową imitującą "coś" farbowaną i znacznie większą, co podnosi komfort pieszego ale zupełnie nie korespondującą do alei głównej i placu przed kaplicą. W zachodniej części cmentarza wszystko po staremu, czyli asfalt i błoto. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że prace jeszcze nie zostały zakończone i że całej kasy nie utopiono w bruk na glównej alei. Urząd Marszałkowski wydał kasę bez przemyslenia i mało po gospodarsku.