Gość: behemot
IP: *.dynamic.chello.pl
24.11.13, 23:18
opole.gazeta.pl/opole/1,35086,15007719,Pani_wiceprezydent_Opola_ma_rok__Jak_go_wykorzysta_.html
napisał tekst mający nielicznym już czytelnikom insertu przybliżyć sylwetkę nowo namaszczonej przez rządzącego z L-4 prezydenta Zembaczyńskiego, wiceprezydentki. Polityka nasza, a zwłaszcza politologia (tu na kolneta Sawczuka się powołuję) zna takie pojęcia jak rządzenie z tylnego siedzenia, rządzenie z więzienia, rządzenie z internetu (Zembaczyński na sesji) rządzenie z L-4 i to jest fajne, bo nadaje jej swoisty Polski ryt w tej całej bezpłciowości unijnej. Ale wracając do produktu pisarza Lodzińskiego wiszącego na stronie opolskiej GW, to co z niego wynika? Wynika niewiele. Tekst pokazuje, że autor nie ma zielonego pojęcia o piarze, jego budowaniu albo o tzw. przybliżaniu sylwetki.To przestroga dla lokalnych politykłów, by temu wyrobnikowi pióra nie powierzali swojego wizerunku. Czy go nie uczyli jak napisać notę biograficzną? Ze zdjęć dowiadujemy się jak wygląda wiceprezydentka i że z owczarkiem alzackim wygląda nieźle, atrakcyjnie, jest nordyckim typem blondynki w wieku 50+. Domaradz, Pokój, wieś, psy i koty a od czterech lat w Opolu a psa nie ma kto wyprowadzać, jednocześnie mąż sternik jachtowy zaszczepił w niej milość do żagli a spokój i ciszę odnajduje w Tatrach. Nic nie wiadomo o orientacji seksualnej, ilości dzieci własnych czy adoptowanych, wnucząt i czy aktualnie ma męża czy partnera/kę? Dowiadujemy się coś o flircie z peeselem...Jednym słowem Lodziński wyprodukował knota. Nie wiem czy Pani prezydentka autoryzowała ten bełkot czy nie ale czem pędzej powinna się umówić np. z Danutą Nowicką z NTO i dać się bliżej poznać mieszkańcom Opola, co z pewnością dobrze jej zrobi w cięzkiej ratuszowej pracy.