Wypadek na Wiejskiej o zmierzchu

16.12.13, 19:58
Bardzo niebezpieczne przejście
    • Gość: Zdrowy Rozsądek Re: Wypadek na Wiejskiej o zmierzchu IP: *.g1.citymedia.pl 16.12.13, 20:55
      Kiedyś, kiedy nie było nie było wysepki - w ogóle nie dało się przejść.
      Dziś jest to niestety nadal niebezpieczne.
      Kierowcy spuszczeni ze smyczy - ze skrzyżowania Wiejska/ Ozimska i z ronda Reagana dają gazu.
      Na tej drodze jest fatalne oświetlenie.
      Nie zmniejsza to winy kierowcy.
      Zwiększa zaś winę zarządcy drogi.
      Przejście powinno być jeszcze lepiej oznaczone.
      Szczególnie, że służy dzieciakom, które z Malinki wędrują do szkoły.
      • borus6 Re: Wypadek na Wiejskiej o zmierzchu 17.12.13, 07:55
        Jest to droga do szkoły dla dzieci z Malinki. Wielokrotnie zgłaszaliśmy problem tego przejścia, bo było wiele potrąceń w tym śmiertelnych - wcześniej było bez wysepki. Na odcinku od Ozimskiej było ograniczenie do 40 km/h i ograniczenie dla pojazdów do 5 t. Ktoś wyrwał ten słupek z znakami - wiele lat temu. Ten odcinek Wiejskiej jest dwupasmowy, więc kierowcy szaleją w obie strony - nikt nie jedzie 50km/h- wciąż słychać ryk silników.
        Przejście kiepsko oświetlone, więc kierowcy nie widzą pieszego - piesi nie mają odblasków.To przejście powinno być ( jak i przy PZU - Ozimska) ze światłami - na przycisk.Inaczej trudno liczyć na wzajemną kulturę pieszy/kierowca. Na tym odcinku powinien byc radar.
        • Gość: behemot A dziś na Sosnkowskiego IP: *.dynamic.chello.pl 17.12.13, 22:38
          na przejściu przy postoju taksówek obok Skauta. Tam nic nie widać. Kto tamtędy jeździ i ma wyobraźnię to przed przejściami zwalnia do 40-30 i błyska długimi. Gdy jeszcze z naprzeciwka nic nie jedzie to "coś???" widać. Piesi też jak oczadziali, bo jak widzą światła auta z dwustu metrów to myślą, że tak samo widzi ich kierowca. A to guzik prawda. 15-20 m na światłach mijania to dystans z którego widać naszego pieszego, zazwyczaj szarego jak asfalt. Bo wstyd u nas błyszczeć, no może z wyjątkiem celebrytów. Nie na czasie jest teraz kampania zwolnij o 10, do pięćdziesięciu. Dzień krótki maks 7 godzin, więc w tym czasie trzeba pieszym, rowerzystom uzmysławiać, że nie tylko po "wioskach" terenie niezabudowanym muszą być widoczni,(musżą świecić jak choinki) bo to często oznacza życie. Ostatnie potrącenia o tym świadczą, że w mieście w mroku, w amoku, na szaro pieszy i rowerzysta jest niewidoczny. Energa i inne elektrownie robią konkursy na najbardziej oświetlone domostwa iluminacją bożonarodzeniową. Czemu? Bo mają z tego zysk. Startujący zużywają więcej prądu. A co z odblaskami, światełkami dla pieszych i cyklistów, którzy przy takiej pogodzie korzystają z welocypedów? NIc. Co robi masa krytyczna i szlezjen ferajna w tej sprawie? Nic. Dziś niejaki Thomas Wolny pikietował posiedzenie rady miejskiej w celu uzyskania 0,5 % budżetu miasta dla "rowerzystów", na ich infrastrukturę. DDR-y, DDRy są dla nich jak tlen do cholery. Ale jak matoły będą jeździć po DDR-ach bez świateł, co jest nagminne, to się będą, kaleczyć, ranić i zabijać. No i do kogo Wolny wystąpi o dotację o darmowe oświetlenie? Płacimy podatki niech nam gmina da, bo w Niemczech...itd. Dwóch rowerzystów poległo w ciągu ostatnich dwóch miesięcy, co na milion z hakiem użytkowników dróg, dróżek, ścieżek i chodników, to tyle co błąd statystyczny, choć w wymiarze jednostkowym to dramat i tragedia ( nie rodziny ale najbliższych bedąc w zgodzie z politpoprawnością) a szef szlezjenferajny pikietę robi w ratuszu bo ponoć ten promil z promila to ponoć nadreprezentacja. Mosty nie, ścieżki tak, centrum dla rowerów. I to chwyta. A gosdek przy Krakowskiej chce mieć pieszych, rowerzystów, skautów niemieckich i wszystko co mu będzie wygodne.
          • graant Re: A dziś na Sosnkowskiego 28.12.13, 13:39
            Gość portalu: behemot napisał(a):

            > na przejściu przy postoju taksówek obok Skauta. Tam nic nie widać. Kto tamtędy
            > jeździ i ma wyobraźnię to przed przejściami zwalnia do 40-30 i błyska długimi.
            > Gdy jeszcze z naprzeciwka nic nie jedzie to "coś???" widać. Piesi też jak ocza
            > dziali, bo jak widzą światła auta z dwustu metrów to myślą, że tak samo widzi i
            > ch kierowca. A to guzik prawda. 15-20 m na światłach mijania to dystans z które
            > go widać naszego pieszego, zazwyczaj szarego jak asfalt. Bo wstyd u nas błyszcz
            > eć, no może z wyjątkiem celebrytów.

            No właśnie dlaczego, tylko niektórzy zwalniają a inni jadą wręcz zapieprzając nic nie widząc ?
            Czy jakby zabrać im z gablot, pasy, poduszki i karoserię to takimi gokardami też by tak jechali ? Gdyby na każdym przejściu stanęła szykana, to też ? Zapomniałeś napisać o parawaniarzach parkujących przed przejściami bo przez z nich też nic nie widać.

            >Nie na czasie jest teraz kampania zwolnij o
            > 10, do pięćdziesięciu.

            Chcesz nam wmówić, że u nas w terenie zabudowanym jeździ się 50 km/h a w strefach 30
            30 km/h ?

            Dzień krótki maks 7 godzin, więc w tym czasie trzeba pi
            > eszym, rowerzystom uzmysławiać, że nie tylko po "wioskach" terenie niezabudowan
            > ym muszą być widoczni,(musżą świecić jak choinki) bo to często oznacza życie. O
            > statnie potrącenia o tym świadczą, że w mieście w mroku, w amoku, na szaro pies
            > zy i rowerzysta jest niewidoczny. Energa i inne elektrownie robią konkursy na n
            > ajbardziej oświetlone domostwa iluminacją bożonarodzeniową. Czemu? Bo mają z te
            > go zysk. Startujący zużywają więcej prądu. A co z odblaskami, światełkami dla p
            > ieszych i cyklistów, którzy przy takiej pogodzie korzystają z welocypedów? NIc.
            > Co robi masa krytyczna i szlezjen ferajna w tej sprawie? Nic.

            Kolejny raz ferujesz wyroki nie mając wglądu do akt. Wyobraź sobie, że każdy kto był na ostatniej masie i chciał, otrzymał odblaskową szprychówkę i komplet taśm odblaskowych do oklejenia roweru jakieś 260cm2 powierzchni odblaskowej najnowszej generacji plus materiał na opaski np. Na dzień dzisiejszy mamy rozdanych 240 takich kompletów, kolejne 90 w poniedziałek dotrze do jednej ze szkół. Nie liczymy ilości rozdanych odblasków dla wózków dziecięcych, pieszych. Co zrobił Behemot w tej sprawie ? Napisał zapytanie do Zespołu Rowerowego jakie działania podejmował w ostatnim czasie w sprawie poprawy bezpieczeństwa rowerzystów i ich edukacji np? Napisał jakiś wniosek budżetowy albo petycję w sprawie doświetlenia przejść dla pieszych, czy tylko roni krokodyle łzy w komentarzach. Domniemam też, że jako wzorowy pieszy poruszasz się oklejony odblaskami i w związku z tym nie staniesz się ofiarą niedowidzących kierowców lub jadących nie widząc.

            >Dziś niejaki Th
            > omas Wolny pikietował posiedzenie rady miejskiej w celu uzyskania 0,5 % budżetu
            > miasta dla "rowerzystów", na ich infrastrukturę. DDR-y, DDRy są dla nich jak t
            > len do cholery. Ale jak matoły będą jeździć po DDR-ach bez świateł, co jest nag
            > minne, to się będą, kaleczyć, ranić i zabijać. No i do kogo Wolny wystąpi o dot
            > ację o darmowe oświetlenie?

            A dlaczego ma to robić Wolny ? A inne instytucje powołane do tego, które mają w nazwie bezpieczeństwo, dlaczego o dotację na ten cel nie wystąpi np. Zespół Rowerowy ? Akurat wyeliminowanie rowerzystów bez oświetlenia jest tak samo proste jak kierowców przekraczających prędkość w strefach 30km/h.

            • opolak Obowiązkowe OC dla rowerzystów i karty rowerowe 28.12.13, 15:36
              Skoro tak im sie coraz więcej należy, to niech jeżdżą zgodnie z Kodeksem Drogowym, posiadają obowiązkowe OC i co najmniej karty rowerowe. Czas wstąpić do unijnego porządku na drogach i ścieżkach rowerowych. Niech rowerzyści dbają o kulturę jazdy swoich kolesi , bo jak dotychczas jest to wielka hołota - oczywiście są wyjątki jeżdżące kulturalnie po chodnikach i ulicach.
              Ale to juz sprawa zaangażowania Policji i Straży Miejskiej
              • graant Re: Obowiązkowe OC dla rowerzystów i karty rowero 28.12.13, 19:24
                opolak napisał:

                > Skoro tak im sie coraz więcej należy,

                jeżeli nawet, to nie dostają

                > to niech jeżdżą zgodnie z Kodeksem Drogow
                > ym,
                to uwaga akurat do wszystkich uczestników ruchu drogowego, rowerzyści niczym się wśród nich nie wyróżniają

                > posiadają obowiązkowe OC

                ja akurat mam i znam kilku innych którzy mają, jeżeli charakter tego ubezpieczenia nie będzie miał znamion haraczu i będzie skalkulowany o rzeczywiste szkody to jestem za
                >co najmniej karty rowerowe. Czas wstąpić do unij
                > nego porządku na drogach i ścieżkach rowerowych.

                bardzo chętnie szczególnie na tych ścieżkach rowerowych, jest tylko mały problem na których ? Tych , których nie mamy, jeżeli chodzi zaś o drogi to nie znalazłem nikogo w stosownych służbach, który by powiedział że swoje nastoletnie dzieci wypuści na ulicę.
                Jestem za szkoleniem rowerzystów w stylu holenderskim czyli oprócz miasteczka ruchu drogowego dzieciaki wyjeżdżają na ulicę i tam praktykują. Pytanie ilu rodziców osiwieje jeżeli ta praktykę wdrożymy u nas przy obecnym poszanowaniu kierowców w stosunku do NURD, ile dzieci zginie ?

                >Niech rowerzyści dbają o kultu
                > rę jazdy swoich kolesi , bo jak dotychczas jest to wielka hołota - oczywiście s
                > ą wyjątki jeżdżące kulturalnie po chodnikach i ulicach.
                > Ale to juz sprawa zaangażowania Policji i Straży Miejskiej

                A jak to sobie wyobrażasz, mogę to co najwyżej napiętnować. Co mam klapsy rozdawać.
                Wśród kierowców też ścigacie tych jeżdżących na czerwonym świetle bo jakoś ich nie ubywa i takie przypadki mogę udokumentować w ciągu 20-30 min. Wariatów na rowerach usiłowałem nie udało się, w ostatnim czasie jakiś 3 miesięcy widziałem jednego na Krakowskiej, jednego na Oleskiej. Idiotów na motocyklach szalejących w strefie 30 tylko dziś widziałem trzech.
              • sokratovicz Re: Obowiązkowe OC dla rowerzystów i karty rowero 30.12.13, 16:36
                jeśli rowerzysta ma mieć podobne obowiązki (obowiązkowe OC), to powinien mieć też podobne prawa, co kierujący samochodami. np. korzystanie z dróg i ulic na ogólnych zasadach, a nie takich, że muszę tłuc się po pofałdowanym asfalcie na poboczu, albo zjeżdżać z ulicy na tzw. ścieżkę rowerową - na moście Piastowskim.
                nie rozumiem, dlaczego niektórzy widzą zbawienie w obciążaniu rowerzystów obowiązkowym OC, jeśli to nie spowoduje, że będzie bezpieczniej i wygodniej na drodze. tak jak ubezpieczenie domu od pożaru nie chroni przed samym pożarem.
                • opolak Kodeks Drogowy dla rowerzystów 30.12.13, 18:41
                  wrower.pl/prawo/kodeks-drogowy-dla-rowerzystow,3176.html
                  Rowerzysta - jako uczestnik ruchu drogowego powinien znać podstawowy akt prawny dotyczący ruchu drogowego - czyli Prawo o ruchu Drogowym, potocznie nazywany Kodeksem Drogowym.

                  Aby ułatwić rowerzystom poznanie ich praw i obowiązków prezentujemy skrócona wersje tego dokumentu obejmująca wszystkie punkty, które bezpośrednio dotyczą rowerzystów.

                  Kodeks Drogowy dla rowerzystów
                  tekst jednolity, opublikowany w Dzienniku Ustaw z 2005 r. Nr 108, poz. 908, z późniejszymi zmianami
                  stan aktualny na: czerwiec 2012 r.
                • elzbieta_flisak Re: Obowiązkowe OC dla rowerzystów i karty rowero 30.12.13, 22:16
                  @Sokratovicz
                  Obowiązkowe OC na rowery pełniłoby trzy zasadnicze funkcje:
                  1. Ostatecznie znieść cały ciężar odpowiedzialności za "wypadki" na rowerzystów, mimo że niezależnie od winy to oni najmocniej cierpią,
                  2. Sprawić, żeby rower przestał być niezależnym, prawie darmowym środkiem lokomocji i żeby ludzie rzucili się w związku z tym jeszcze większą chmarą na salony samochodowe, oraz
                  3. Definitywnie obrzydzić ludzi starających się dbać o zdrowie własne i innych i którzy nie pragną być pociągani do żadnej zbiorowej odpowiedzialności - przez co ludzie ci otrzymają dodatkową zachętę do emigracji.
                  --
                  Mπουμ τσυκ μπουμ τσυκ ταραρηρα μπουμ τσυκ
                  • graant Re: Obowiązkowe OC dla rowerzystów i karty rowero 30.12.13, 23:37
                    zaczęłaby się również masowa nagonka na rowerzystów jeżdżących bez OC w celu podreperowania budżetu, no bo rowerzystów można zatrzymywać a kierowców nie bo miasto by się zakorkowało.
                  • Gość: behemot Re: Obowiązkowe OC dla rowerzystów i karty rowero IP: *.dynamic.chello.pl 30.12.13, 23:47
                    Jeździć na rowerze a kierować rowerem to dwie różne rzeczy. Rower daje poczucie wolności jak w stanach Harley i trawka. Bez papierów (karta, OC) i praktycznie wszędzie. Nie ma miejsca gdzie byś odpoczął od widoku cyklistów i ich towarzystwa ekologicznego i smrodu ich potu. Byle doopę utrzymać na siodełku i już można śmigać. Nie znając zasad PORD, nie wiedząc w co ma być rower wyposażony a jeździć można przecież wszędzie i każdy. A że to słuszne to przecież oczywiste, bo ilu rowerzyści zabili rowerzystów, pieszych, zmotoryzowanych? Ile zniszczyli pojazdów, by za to odpowiadać i obarczać wolnych ludzi kartami czy OC? A DDR-y oczywiście budować należy niczym autostrady i obwodnice a oni i tak będą jeździć po nich i gdzie chcą. Ja w przeciwieństwie do Panny Flisakówny i sokratowicza, uważam, że nie każdy może kierować rowerem (jeździć tak, jak doopę tylko utrzyma na siodełku), bowiem nie każdy jest się w stanie nauczyć zasad PORD. Kubica tych zasad nie zna ale jeździ w terenie zamkniętym doskonale. Zaś ubezpieczenie OC to nie szykana ale uczenie odpowiedzialności za swoje postępowanie w ruchu drogowym. Przy powszechności ubezpieczenia cena za rok winna wynieść kilkanaście złotych. Zaś przy ewentualnych kolizjach rowerzysta nie uciekałby ale jako równoprawny uczestnik ruchu załatwiał sprawę. Już Cimoszewicz namawiał, ubezpieczajcie się, to samo powie każdy nastepny premier. Większość cywilizowanych obywateli np. prowadzących własne biznesy, wspólnoty mieszkaniowe, właściciele sklepów, galerii itd. ubezpieczają sie na wypadek OC a kwoty nie sa tak wielkie jak ewentualnie wypłacane odszkodowania czy renty. Polamane nogi bo się 90-letni klient w Karolince potknął, czy na sliskim chodniku przed posesją załatwia ubezpieczenie OC. Pies przez 15 lat łagodny dziabnął dziecko bo mu palce do oka wsadzało a najlepsi nawet znajomi w takiej sytuacji dochodzić chcą odszkodowania bo pecunia non olet. Więc czemu za uczestnictwo w ruchu drogowym nie mieć ubezpieczenia OC za kilkanaście pln za rok?
                    Flisakówna odpowie, że NIE - bo rower ma być za frico (ale na płatną wypożyczalnię się zgadza).
                    > 1. Ostatecznie znieść cały ciężar odpowiedzialności za "wypadki" na rowerzystów
                    > , mimo że niezależnie od winy to oni najmocniej cierpią,
                    Bzdura. Odpowiada ten, który zawinił. Są równi (gender) wobec prawa, bo mają kwity na prowadzenie swoich pojazdów i są ubezpieczeni.
                    2. Sprawić, żeby rower przestał być niezależnym, prawie darmowym środkiem lokom
                    > ocji i żeby ludzie rzucili się w związku z tym jeszcze większą chmarą na salony
                    > samochodowe,
                    Kolejny, pardon idiotyzm Panny Flisakówny. Rower nie może być niezależnym i darmowym środkiem komunikacji czy transportu. Zależy od decyzji radnych co kasę dają na DDR-y, opatrują miasto kupą kasy na znaki - nie dotyczy rowerów -wyznaczając kontrpasy itd. Ja mogę powiedzieć, że auto dla miasta też jest darmowym środkiem lokomocji, bo ja płacę za zakup auta, płacę za benzynę, płacę za miejsca parkingowe, nie domagam się oddzielnych dróg dla samochodów jak DDR-y dla bicykli.
                    .>Definitywnie obrzydzić ludzi starających się dbać o zdrowie własne i innych
                    > i którzy nie pragną być pociągani do żadnej zbiorowej odpowiedzialności - przez
                    > co ludzie ci otrzymają dodatkową zachętę do emigracji.
                    No to już jest przypadek kliniczny, sprowadzajacy się do stwierdzenia przez Flisakównę, ze ludzie prześladowani "rowerowo" chętnie udają się na emigrację..
                    • elzbieta_flisak Re: Obowiązkowe OC dla rowerzystów i karty rowero 31.12.13, 01:02
                      Graancie, odpowiadamy populiście przekręcającemu prowokacyjnie każdą moją wypowiedź, czy sobie tym razem darujemy? Bo mamy dziś jeszcze parę spraw do załatwienia, możemy nie zmieścić się w czasie. A osoby trzecie i tak swój rozum mają i sobie wszystko odpowiednio zinterpretują, tak jak zawsze.
                      • Gość: behemot Re: Obowiązkowe OC dla rowerzystów i karty rowero IP: *.dynamic.chello.pl 01.01.14, 10:44
                        A co sama już Panna nie potrafi?
                    • sokratovicz Re: Obowiązkowe OC dla rowerzystów i karty rowero 31.12.13, 01:31
                      OC nie uczy odpowiedzialności za postępowanie w ruchu drogowym, wręcz przeciwnie. mając z tyłu głowy świadomość, że w razie spowodowania czyjejś szkody nie ponosi praktycznie żadnej odpowiedzialności finansowej, przeciętny człowiek jest bardziej skory do podejmowania ryzyka. człowiek musi mieć bat nad sobą, żeby czuł, że jak coś przeskrobie, będzie bolało. a z powodu ubezpieczeń rodzi się we łbie tumiwisizm i niedbalstwo. bo zapłaci nie on. oczywiście w przypadku właściciela auta mają znaczenie zniżki za bezszkodową jazdę, ale jaką zniżkę miałby "bezwypadkowy" cyklista w porównaniu z facetem (facetką) na rowerze, który(a) co tydzień na bicyklu w kogoś się wpiernicza?

                      problem znania prawa drogowego... ja miałem w 4. klasie podstawówki w l. 80-tych egzamin na kartę rowerową, wtedy poznałem m. in. znaki drogowe. dzieci rocznik 95 też miały takie szkolenie. problem nie z młodzieżą, to mit, że nie zna przepisów (za to lubi sobie czasami pokozaczyć na drodze), problem w tym, że tak mniej więcej co 10. użytkownik drogi ma w d... całą resztę, a szczególnie tych, co mu krzywdy zrobić nie są w stanie - tak wynika z moich obserwacji.
                      • borus6 Z przejścia na rower 31.12.13, 07:21
                        Dotarlismy do problemy rowerzystów, KD i OC.
                        Niestety pseudodemokraci uważaja , że teraz Im wszystko wolno. Czyli Kodeks Drogowy maja w nosie , siedzieć na siodełku, trzymac kierownice to potrafi 99,99%.
                        Ale już z odpowiedzialnościa za swoje czyny - to wara ode mnie.
                        Niestety chcąc miec porządek, bezpieczeństwo na chodniku musi byc rygorystyczne prawo i środki do rozliczania wyłamujących sie z obowiązującego KK, KD i porzadku publicznego.
                        Podobnie z narciarzami i turystami w górach - nie sa ubezpieczeni więc koszty ponosimy my.
                        W Słowacji zimą jest zakaz łazikowania po górach - od listopada do czerwca na wszystkich szlakach w wysokich partiach gór
                        • sokratovicz Re: Z przejścia na rower 31.12.13, 13:50
                          obowiązkowe OC to jedno, a przestrzeganie prawa - drugie. człowiek nieubezpieczony nie obciąża społeczeństwa, a jeśli już, to znaczy, że żyjemy w wadliwym systemie. to system trzeba zmienić na taki, w którym człowiek wolny, dorosły, ze zdolnością do czynności prawnych odpowiada za szkody, które popełnił w wyniku swego działania lub zaniechania. jak trzeba ratować turystę w górach, bo z głupoty wlazł tam, gdzie nie trza, to następnego dnia powinien mieć wizytę komornika, który ściągnie należności za koszty akcji ratunkowej. chyba że się dobrowolnie ubezpieczył. jak jeżdżąc rowerem bez OC wrypię się komuś na maskę i zrobię wgniecenia, to zgodnie z art. 415 kodeksu cywilnego mam mu tę szkodę naprawić. chyba że dobrowolnie wykupiłem polisę i wtedy zrobi to za mnie mój ubezpieczyciel.
                          za łamanie PORD są odpowiednie sankcje. trzeba je stosować. a jak nam się nie podoba prawo, to dążyć legalnie do jego zmiany. banał.
                        • Gość: graant Re: Z przejścia na rower IP: 88.220.76.* 31.12.13, 14:53
                          Statystyki wcale nie potwierdzają tego, że mają wszystko w nosie a właśnie brak obowiązkowego OC się do tego przyczynia. Taki rowerzysta bez OC musi pokryć szkody z własnego portfela. Kierowcy samochodów mają OC i tzw dupochron, który przyczynia się do tego, że mogą sobie na drogach pozwolić na więcej, potwierdzenia w statystyka jak i historii polis. Ilu jest takich, którzy maja dwie trzy szkody w roku, a gdyby tak nie mieli OC to po pierwszej już byli bardzo grzecznymi i rozważnymi kierowcami bo w niektórych przypadkach spowodowana szkodę spłacaliby długo i namiętnie. Jak sobie wyobrażasz po chaosie wynikającym z brakiem polityki zrównoważonego transportu w naszym mieście sprowadzenie wszystkich rowerzystów na ulicę, na te ulicę z dziurawymi poboczami, zapadającymi się studzienkami, koleinami. Myślisz, że wszyscy łącznie z nastoletnimi dziećmi dojeżdżającymi do szkoły posiadli tak doskonałą umiejętność poruszania się w takich warunkach, to jak jeżdżą kierowcy pomijam. Wszyscy widzą rowerzystów na jezdni, tylko jak przyjdzie nią pojechać samemu albo pozwolić na to nastoletniemu dziecku to mowy nie ma. Statystyki ofiar wśród NURD też są bardzo pouczające za ostatnie lata. Bardzo jestem ciekaw jak wybrną z tego rządzący miastem i Policja.
                • jureek Re: Obowiązkowe OC dla rowerzystów i karty rowero 31.12.13, 13:07
                  sokratovicz napisał:

                  > nie rozumiem, dlaczego niektórzy widzą zbawienie w obciążaniu rowerzystów obowi
                  > ązkowym OC,

                  Nie rozumiesz? A ja rozumiem. To ten sam typ, który nie modli się o to, żeby jego krowy się dobrze chowały, lecz o to, żeby krowy sąsiada jakaś zaraza złapała.
                  Te typy już tak mają.
                  Jura
                  • sokratovicz Re: Obowiązkowe OC dla rowerzystów i karty rowero 31.12.13, 13:54
                    Sami Swoi :-D
                    syn Pawlaka: ”Dziękuję Ci Panie,że moją ręką pokarał Kargula i przysięgam na wszystko co ma moc nade mną, że drogi do domu nie zaślepię i po ziemie wrócę, żeby goście nasi nie szukali się po świecie.”
                    Pawlak: ”…A na całe Kargulowe plemię i pole...”
                    syn Pawlaka: ” A na całe Kargulowe plemię i pole spuść, dobry Panie, wszystkie plagi egipskie.”
                    Pawlak: ”…Tylko się nie pomyl i nas Pawlaków...”
                    syn Pawlaka: ”Tylko się nie pomyl i nas Pawlaków...”
                    Pawlak: ”…Sąsiadów Kargulowych”
                    syn Pawlaka: ”Sąsiadów Kargulowych nie doświadczaj, bo my się swojej miedzy trzymamy.”
                    • jureek Re: Obowiązkowe OC dla rowerzystów i karty rowero 31.12.13, 14:21
                      sokratovicz napisał:

                      > Sami Swoi :-D

                      albo Dzień Świra
                      www.youtube.com/watch?v=jQJRxG8xlfc
Pełna wersja