Między pedałami i siodełkiem

IP: *.dynamic.chello.pl 17.01.14, 00:07
Taka stałą rubrykę, szpaltę lubo stronę, powinien wprowadzić insert opolski GW, albo przynajmniej zaproponować Czerskiej, by we wszystkich insertach, takie novum wprowadzić wobec dynamicznie rozwijającego się ruchu deptaczy pedałów.No bo gdy się popatrzy na zdychające forum opolskie, to wykazuje ono objawy życia w sytuacji, gdy pojawia się jakikolwiek temat z bikiem związany.Wygląda na to, że nic się już dla ludzi nie liczy, oprócz rowera. Rower daje poczucie wolności. Ten renesans przeżywajacy przedmiot, wzbudza emocje i dyskusje. A na resztę otaczającego ich świata, bikerzy patrzą bezrefleksyjnym otępiałym wzrokiem. Az czternaście wpisów zarejestrowanych loginów pojawiło się pod dramatycznymi tekstami Zapotocznego o planach ratusza odnośnie cyklistów. Toż to prawie rewolucja, bunt obywatelski..Ratusz zaproponował, chyba po ostatniej masie krytycznej, by na chodniki, na których pieszy pojawia się sporadycznie i od wielkiego dzwonu, wpuścić rowery, np. na Rataja wzdłuż działek, Sosnkowskiego itp. Racjonalny i chroniący swa doopę przed dymiarzem biker, powinien przyjąć to rozwiazanie bez entuzjazmu ale i też bez totalnej krytyki. Tymczasem skrajne i faszyzujace skrzydło deptaczy pedałów pod wodzą Zapotocznego i szefa szlezjenferajny chce głowy oficyjera rowerowego, bo rzekomo nie reprezentuje on interesów rowerzystów. Szykuje się pucz obalający umiarkowanego, racjonalnego, oficera, który stara się godzić interesy przeciwstawnych grup. Ponieważ ostatnio wszyscy spieprzają z ratusza, to i "opiniotwórczy" insert robiący na ogół władzy loda, też by zechciał zaistnieć jak nieprzymierzając NTO przy szczekającym marszałku, przynajmniej wyperwallając Szotę.
    • gandharwa Re: Między pedałami i siodełkiem 17.01.14, 12:24
      Co się dziwisz? Ludzie lubią tematy prorozwojowe, do tego w miarę realne lub realnie ich dotyczące. Zobacz, jakie są inne tematy "BMW wjechało w słup" "Pijany wylądował w rowie" "kraksa na obwodnicy" "znaleziono przy nim 2 g haszyszu" " skoczyła z okna" "wiceprezydent wyrzucony" "wiceprezydent odszedł".....co tu komentować?!

      Z rowerami dobrze zaczęliśmy, rowerem miejskim od razu katapultowaliśmy się do czołówki ogólnopolskie (np w 2013 mieliśmy 25 razy więcej wypożyczeń niż....Kraków) ale teraz wydaje się, że możemy to stracić i znowu spaść do średniaków czy słabeuszy. A ludzie jakoś mają potrzebę chyba czuć się dumni ze swojego miejsca zamieszkania. Mimo wszystko.
      • gandharwa Re: Między pedałami i siodełkiem 17.01.14, 12:36
        Odpowiem Ci jeszcze, o co chodzi z tymi chodnikami.
        Otóż przed nowelizacją PoRD rowerzysta był bez mała traktowany jak pieszy, przynajmniej tak musiał przekraczać skrzyżowania. Rower był traktowany jako bardziej rozbudowana wersja wrotek.

        Zgodnie zaś z Kartą Brukselską i PoRD po roku 2011 rowerzyści awansowali na pełnoprawnego użytkownika ruchu. To oczywiście wielka szansa na rozwój ruchu rowerowego ale i wielkie zagrożenia, bo ludzie trzeba po prostu nauczyć, jak się po tych ulicach poruszać. Stąd w trakcie masy wnosiliśmy o pulę pieniędzy na szkolenia dorosłych, którzy teraz chcą jeździć rowerem do pracy czy regularnie.

        Najszybciej i najwygodniej jeździ się zaś po asfaltowej ulicy. Nie trzeba zygzakować, walczyć z krawężnikami czy nierównymi płytkami. Tak samo jak w wyborze samochodu czy MZK, człowiek decydując się na rower kieruje się własną wygodą oraz czasem przejazdu. Jak uznam, że rowerem z domu do biura będę miał szybciej niż samochodem a przy tym nie stracę życia, to nim pojadę.

        Dopuszczenie generalne chodników jest krokiem w dobrą stronę, ale to rozwiązanie dla osób bojących się jazdy po ulicach (niedowidzący, niedosłyszący, osoby starsze lub z dużym bagażem czy dziećmi). Ja bym to widział jako rozwiązanie wyjątkowe a nie generalne. Generalnie to miejsce rowerzysty jest na ulicach. I wydatki na infrastrukturę trzeba ując w budżecie w perspektywie wieloletniej, jak na wiele innych spraw w Opolu.
    • Gość: bozia Re: Między pedałami i siodełkiem IP: *.dynamic.chello.pl 17.01.14, 21:57
      Widać ratusz tonie i nawet szczury zwiewają z takiego miejsca.Miasto polubiło tematy zastępcze ,bo tak lepiej i wygodniej dla miasta a raczej władzy ot takie wychodzenie do ludu .Damy Wam igrzyska,bo na chleb nie starczy.Dróżki rowerowe ,oficer daj Boże rowerowy,wypożyczalnia rowerów itp rzeczy ,a może tak roboty interwencyjne,tańsze bilety,może wędki dla młodych,aby chcieli w opolskiej Odrze łowić ryby.Może Władza na rowery ,a my w mercedesy.żart.Fakt rower daje wolność ,ale kur..a oprócz rowerów i zwolenników pedałów istnieje normalne życie,które nieco wyjeżdża po za ścieżki rowerowe.
    • Gość: judeofan Re: Między pedałami i siodełkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.14, 07:43
      behamolotoff sugeruje, że jego interes ma rozmiary niczym hofmaowy i zwisa od siodelka do pedałów, ale nas znających sie na sprawie (usuwanie napletków!) i po trosze z autopsjii i obserwacji uczestniczącej nie zwiedziesz, najwyraźniej mieścisz się zaledwie w obrębie siodełka !
      • Gość: behemot Pucz się dokonuje IP: *.dynamic.chello.pl 18.01.14, 22:23
        Jak Zapotoczny dopieszczał Szotę, to pamietamy. Jak walczył o stanowisko oficyjera, jak Szota był najlepszym kandydatem, aj waj. No ale gdy oficer odmówił chodzenia na pasku skrajnej, radykalnej,wrzaskliwej, niezdolnej do kompromisu grupce deptaczy pedałów, to trzeba go zrzucić ze stanowiska i wybrać totumfackiego i posłusznego kandydata. Najlepiej kogoś z tej grupy, kochającego śpiewy uliczne niemieckich skautów. Powstaje zatem PRIMwO (Pieszo-Rowerowa Inicjatywa Miejska w Opolu) z liderem tym samym, który stoi na czele Szlezjenferajny ekologicznej. Lider Szlezjenferajny znany jest w mieście glównie z tego, że blokuje inicjatywy ratusza. A to przeprawy mostowe śródmiejskie, czy przebieg drogi przez cmentarz. Znany był równiez z tego, że walił jak w bęben w Arkadiusza Wiśniewskiego z wyraźnym zamiarem wyperwollenia go z ratusza. Facet po robocie w Szlezjenferajnie zdejmuje buty jej prezesa i przywdziewa buty lidera PRIMO i tu sypie jak z rękawa inicjatywami prorowerowymi. Jego idee fixe jako lidera PRIMO, to pozbawienie ludzi mozliwości korzystania z samochodów. Auto to jego wróg nr jeden, choć sam robi w roku kilkadziesiąt tysięcy km samochodem. Mieszka na Krakowskiej i żadne auta nie będą mu tam smrodziły i jeździły, zakłócały odbiór ulicznych niemieckich pieśni skautowskich. Stąd pomysły na strefę 30, następnie zamykanie ulic dla ruchu z wyjatkiem pieszego i rowerowego. Veto w sprawie budowy mostów śródmiejskich dodatkowo ma załamać i zniechęcić dymiarzy. Facet powoli realizuje swoją ideę fixe znachodząc popierających go pożytecznych idiotów, wyznawców tej samej co on idee fixe. Zapotoczny, podobnie nawiedzony jak Wolny, już strącił Szotę i robi wywiad z Wolnym, namaszczając go na oficyjera rowerowego. Umarł król niech żyje król a o tym mówi przeciez opiniotwórczy insert.
        Szota dość racjonalnie mierzy siły na zamiary i potrzeby oraz ilość w naszym mieście korzystających z rowerów. Zrównoważony rozwój to proporcjonalne do użytkowników ciągów komunikacyjnych nakłady inwestycyjne. Jest oczywistą oczywistością, jak mawia klasyk, by najwięcej środków przekazywać na infrastrukturę drogową, mostową, bo z niej korzysta najwięcej osób, przemieszczających się transportem miejskim, samochodami, rowerami i per pedes.
        Lider PRIMO z Zapotocznym mają wnikliwych czytelników za idiotów bowiem na pytanie reda:

        Oficer rowerowy przekonuje, że środowisko opolskich cyklistów jest zbyt małe, by miasto mogło wprowadzać odważne rozwiązania drogowe, ograniczające przestrzeń samochodów na ulicy. Czy ma rację?

        Na tak postawione pytanie Lider PRIMO winien odpowiedzieć według najlepszej swojej wiedzy, że na 1000 mieszkańców już 800 korzysta z roweru jako podstawowego środka komunikacji. Jest nas więcej niż w Berlinie, Paryżu czy Amsterdamie. Ginie nas rocznie rozjeżdzanych przez samochody i rozdeptywanych przez pieszych około dwustu w samym tylko mieście, nie mówimy o powiecie.

        A co odpowiada lider:

        - Według nas nie ma na co czekać. W Opolu na tysiąc mieszkańców przypada 848 zarejestrowanych pojazdów, ponad dwa razy więcej niż np. w Berlinie czy Dreźnie. Nie znam miasta, które przy takim stopniu zmotoryzowania stać było na inwestycje gwarantujące płynny ruch bez korków. Skłonienie przynajmniej części opolan, by się przesiedli z samochodów na rower lub do komunikacji miejskiej jest żywotną koniecznością. Jednak by to uczynić, musimy zainwestować w infrastrukturę drogową promującą ruch rowerowy, a także komunikację zbiorową. W dobrze pojętym interesie nas wszystkich.

        Czyli nie wiem ilu mieszkańców korzysta z rowera ale jest tlok, więc trzeba skanalizować ich na rower, czym tylko się da. Wzorem Niemiec. To jest typowy błąd neofity albo fanatyka.

        Gdyby nasz germanofil Wolny zechciał zaproponować nam drogę rozwoju transportu i komunikacji taką jak w jego ukochanych Niemczech to by nam wręcz nakazał, budujcie drogi (miejskie, gminne, powiatowe, landowe, autostrady), budujcie mosty, budujcie tunele, w miastach metro, tramwaje itd. Budujcie bo tego nie macie, co my Niemcy mamy i doskonale z tego korzystamy. Jak już będziecie mieli rozwinietą sieć dróg miejskich, mosty, tunele itd. i to nie poskutkuje, to trzeba zachęcić obywateli by zaczęli wybierać te środki komunikacji, które są na ich możliwości jak np. rowery.

        Tymczasem na 1000 mieszkańców ilu korzysta w Opolu przez cały rok ( tak jak z samochodów i autobusów i taksówek i karetek, policyjnych radiowozów) z rowerów? 20, 30 ?

        I dla nich miasto ma wyrzucać miliony, bo taki jest trend, moda, kierunek, Zapotoczny, Wolny tak chcą?
        Owszem latem więcej ludzi siądzie na rower, pojedzie rekreacyjnie albo komunikacyjnie. Ja wiem, że kasa to dziś problem ale będzie jeszcze większy po 2020 gdy Unia kurek płynącego ojro zakręci. Może ktoś napisze program unijny i krówkę podoi, polegajacy na tym by obliczyć ilu bikerów korzysta z dedeerów, chodnikółw i ulic, i na tej podstawie wypłacać dotacje unijne.


        • Gość: zizi Re: Pucz się dokonuje IP: *.dynamic.chello.pl 19.01.14, 20:04

          No toś dołożył behemocie cyklistom..
        • gandharwa Re: Pucz się dokonuje 20.01.14, 10:14
          Z Tobą behemot nie można chyba dyskutować bez inwektyw. Same osobiste wycieczki...germanofil, rusofil, filosemita czy antysemita. Co to ma do tematu? Ale może tak lubisz, więc pozwól, że ja tak dla odmiany też Ci osobistą wycieczkę zrobię:

          Masz często prawicowe frazesy na ustach, ale tak naprawdę myślisz jak homo sovieticus. Komuna w głowie, zero zrozumienia dla planowania czy podstawowych założeń ekonomi, jaką jest prawo popytu i podaży. Jesteś jak ten dyrektor PKP CZY Poczty Polskiej, którzy czekają z inwestycjami, aż się "podniesie liczba pasażerów czy klientów". To sobie czekają, a pasażerowie czy klienci nogami tupiąc już wybrali. Dlatego od kilku dni odbierzesz przesyłkę z sądu w sklepie mięsnym.

          Wejdź sobie do placówki Poczty Polskiej czy na dworzec kolejowy...obejrzyj sobie tą komunę, tą świątynię homo sovieticusów. Nie jesteś sam, jest Was w tym kraju miliony. Największe zagęszczenie - w polityce oraz na stanowiskach urzędniczych, osobliwie samorządowych.

          Ja - germanofil - oraz miliony innych miłośników Eire czy Union Jack siedzimy na wygnaniu i czekamy. Czekamy aż się zakiwacie na śmierć i wreszcie wymrzecie. Tak, wymrzecie, bo na Was rady nie ma, stąd tyle milionów miłośników emigracji. I nie wrócimy, dopóki nie zdechniecie zagłodzeni przez kolejną świątynię homo sovietucusa, jakim jest ZUS. Ja może jeszcze robię sobie nadzieję, odwracam się za siebie w kierunku Odry i śląskiej ziemi, ale wielu już położyło kreskę na ten kraj i sprawy, jakie w nim się dzieją. Jeden Zembaczyński na stare lata miał odwagę powiedzieć, że ta cała strefa demograficzna to jeden wielki humbug. Bo tak jest, my nigdy nie wrócimy, dopóki Twoje pokolenie homo sovieticusów ma na cokolwiek wpływ. A 1600 PLN macierzyńskiego miesięcznie to sobie niech Marszałek wsadzi w rzyć.

          Ad rem: czekaj sobie ze Sławkiem Szotą na ten przyrost liczby rowerzystów, powodzenia. Na PKP czy na Poczcie też czekają. Czekają i czekają. Nawet Pendolino kupią :-) Ludzie już wybrali, przekreślając całą politykę transportową miasta - wybrali samochód. Teraz sam sobie odpowiedz, skąd weźmiesz pieniądze, by złagodzić skutki braku polityki transportowej w Opolu?

          Ktoś tam przebąkuje, że z ECO będzie 250 mln. Pomijając już sprawę robienie z tego tajemnicy (to naprawdę śmieszne) firma INKOM w roku 2011 wyliczyła, że zaspokojenie pilnych potrzeb komunikacji samochodowej w Opolu to wydatek rzędu 2,7 mld (miliarda) PLN do roku 2036. To 108 mln PLN wydatków inwestycyjnych średniorocznie. W tym roku wydamy 33 mln, z czego efektywnie tylko 18, bo resztą idzie na dofinansowanie z kasy miasta budżetu centralnego, tak bowiem rozumiem inwestowanie w drogi krajowe (obwodnica północna), które są przecież w gestii GDDKiA, finansowanych centralnie.

          Zamiast 108 masz więc 18...i tak pewnie będzie przez najbliższe 25 lat. Wyliczenia INKOM bazowały jednak na założeniu, że samochodów będzie docelowo ok 700 poj/1000 mieszk. a nie jak mamy już dziś. Opole utonie więc w korkach obojętnie, czy dasz te pół procent budżetu na rowery czy nie dasz. Rowerzystów na ulicach raczej będzie mniej niż więcej, bo ulice staną się niebezpieczniejsze a do tego bardziej zatłoczone. Już teraz na niektórych nie przeciśniesz się nawet rowerem.

          Opole stanie. I jaki będzie kolejny krok? Samochodziarze zrobią masę krytyczną? Nie...ludzie znów pokażą nogami swój wybór, po prostu zmienią miasto na inne. Będą płacili podatki gdzie indziej, nie w Opolu.

          Tak kończą miasta bez polityki transportowej, które są w dryfie. Ale homo sovieticusy tego nie zrozumieją. Szukasz wrogów i przyczyny tam gdzie ich nie ma, brak Ci danych do analiz, sama semantyka. Powodzenia. Ja poczekam, aż powymieracie. Wtedy zbudujemy Polskę już na nowo, i nikt mi nie będzie robił wyrzutów, że wzorce są z Germanii, Eire czy Netherlands...bo to będzie bez znaczenia. Ważne, że będą dobre.
          • Gość: behemot Re: Pucz się dokonuje IP: *.dynamic.chello.pl 21.01.14, 01:00
            Tomorrow belongs to me...i wszystko jasne, fersztejen, jak w Misiu. Homo germanikusy rozumieją aż za dokładnie. Pół roku tam i spoglądanie za Odrę, pół roku tu i znów spoglądanie za Odrę. Zawsze za Odrą. Zawsze za niedoścignionymi Niemcami, Eire, Netherlands..Ból i kompleksy i małpie, bezkrytyczne naśladowanie. Żeby jeszcze w tym naśladownictwie małpowali dobre rozwiązania, takich których nie mamy w zapóźnieniu cywilizacyjnym, to germanikus rower nam na siłę wciska za pośrednictwem takiego prezesa, zakazuje budowy mostów, do tego wiatraczki. To są te dobre rozwiązania. Niech by prezes zaproponował Niemcom by przez 5 godzin w tygodniu posiedzieli przy świeczkach i łuczywach, jaki zysk miałaby niemiecka gospodarka, że można by kolejną atomówkę wyłączyć a wiatraczka nie trzeba budować. Może by się tak Szlezjenferajna uaktywniła z tymi znakomitymi rozwiązaniami na rynku niemieckim? A gzdie, tam nie fikną, tam nikt takiego importu wasser..nie kupi.

            >Wtedy zbudujemy Polskę już na nowo, i nikt mi nie będzie robił wyrzutów, że
            > wzorce są z Germanii, Eire czy Netherlands...bo to będzie bez znaczenia. Ważne,
            > że będą dobre.

            Bo stamtąd a priori wszystko jest dobre. Tylko tu paru starców sie buntuje jak młodzież bezkrytycznie na nasz grunt adaptuje.

            Tak kończą miasta bez polityki transportowej, które są w dryfie. Ale homo sovie
            > ticusy tego nie

            Germanicusie, rower, zakaz budowy mostów w centrum, strefa 30, zamykanie centrum dla ruchu, oparcie się na dwóch mostach za Adolfa wybudowanych, obwodnice by nikt nie zajechał do miasta i nowych plemników nie przywiózł, to jest ta polityka transportowa? Ludzie zapłacą podatki gdzie indziej nie z powodu tego, że miasto stanie zablokowane przez germanofila ze Szlezjenferajny, nie wciskaj propagandowego kitu. Homo germanikusy, Szlezjery, jeżdzą do efu i widzą, drogi, autostrady,bahny, U-bahny i też by chcieli tu na Śląsku to mieć. I tam gdzie się rządzą to robią na wzór Niemiec a ty im cwajraty i wiatraki proponujesz zamiast autobanów , i porządnych elektrowni.
            Nie wiem czy swoich rówieśników przekonasz tu na skansen rowerowy. Nawet jak będziesz czekał aż polaczki się zakiwają to szlezjery bedą chccieli Śląsk na wzór niemiecki uczynić a nie grynpisowy.
            • gandharwa Re: Pucz się dokonuje 21.01.14, 11:31
              I znowu kłamstwo odnośnie "zakazu budowy mostów"...tylko tyle potrafisz.
              Ja poczekam, aż wymrzesz z twoim pokoleniem. Nie wpłacę przez ten czas ani złotówki do ZUS.

              Odnośnie mostów - www.ste-silesia.org/obwodnica/2012/papier_negocjacyjny.pdf
              Dokument stworzony przed rokiem, jest podstawą dla naszych dalszych działań w postępowaniach środowiskowych.

              Zapominasz jeszcze, że inni Opolanie, bardzo wielu Opolan, jest przeciw budowie jakiekolwiek mostu (vide NTO z wczoraj) a jeszcze inni są nawet przeciw spieniężeniu ECO w celu budowy tego mostu. Myślę więc tak sobie, że nie ja czy STE jest głównym czynnikiem hamującym tą inwestycję.

              Ty masz jednak behemocie swoją semantykę, tkwij w niej dalej :-)
          • graant Re: Pucz się dokonuje 23.01.14, 13:23
            do tego czasu będziemy mieli wzorce krajowe choćby za ścianą Wrocław pomijając te dalsze.
        • graant Re: Pucz się dokonuje 23.01.14, 13:17
          "Zrównoważony rozwój to proporcjonalne do użytkowników ciągów komunikacyjnych nakłady inwestycyjne."
          Tak ? W związku z tym i ruchem falowym do szkół przy ul. Kościuszki zajumano 2/3 chodnika na parking ? goo.gl/maps/T5Ryy W związku z tym dopuszczono parkowanie na chodniku Reymonta przy ruchu falowym z dworców PKP i PKS przystanków MZK goo.gl/maps/3bw3q
          Żeby wytyczyć ddr potrzeba opracowania koncepcji, projektu, kilku innych cudów na patyku i lat świetlnych. Aby wytyczyć parkingi na chodnikach nie potrzeba nawet koncepcji na ile to utrudni ruch pieszych czy nawet go uniemożliwi. Bo 40 aut na Piastowskiej to korek, 10 aut oczekujących na czerwonym to korek ale 20-30 pieszych oczekujących na światło przy Korfantego to pryszcz, to transport zrównoważony. Równie dobrze mogę powiedzieć, że zrównoważony to taki, kiedy tyle samo kilometrów przejedziesz w roku samochodem, rowerem, autobusem, taksówką, przejdziesz pieszo i przepłyniesz kajakiem lub przefruniesz motolotnią, zapewne będzie to bliższe idei transportu zrównoważonego.
    • eliot_rosewater Re: Między pedałami i siodełkiem 19.01.14, 22:25
      Tym sposobem Red Pioz razem z naczelną rowerową komentatorką Panią (ratuję was przed rakiem bo jeżdżę rowerem) Panią Elą sprawiają, że użytkownicy rowerów stają się najbardziej roszczeniową grupą w mieście. Wszystko do dupy, wszystko źle, nic nam się nie podoba.
      - stojaki na rowery - źle, bo wyrwikółki
      - nowe odcinki ścieżek - źle, bo za krótkie, bo z kostki, bo trzeba złazić z roweru
      - rynna w przejściu podziemnym - źle, bo za blisko ściany
      - śluza rowerowa - źle, bo i tak bezpieczniej po chodniku

      Czy piesi krzyczą, że muszą czasem stawać na przejściach (światłach), bo chodnik nie ma takiej długości, jak sobie życzą? Nie słyszałem, za to rowerowcy i owszem ...
      Radzę zmienić język i ton wypowiedzi bo tym sposobem wszystkich wokół będziecie mieli poobrażanych i do Bydgoszczy trzeba będzie jeździć na rower ;)

      p.s. Miło widzieć (czytać) behemota w formie - celnie jak zwykle. Pozdrawiam
      • gandharwa Re: Między pedałami i siodełkiem 20.01.14, 07:24
        - śluza rowerowa - źle, bo i tak bezpieczniej po chodniku

        ....trochę się zagalopowałeś. Wskaż mi w tekście tym lub poprzednim, gdzie byliśmy przeciw śluzom. Chyba jest odwrotnie - chcemy rowerzystów widzieć na ulicach a nie chodnikach...
        • eliot_rosewater Re: Między pedałami i siodełkiem 20.01.14, 08:07
          gandharwa napisał:

          ....trochę się zagalopowałeś. Wskaż mi w tekście tym lub poprzednim, gdzie byliśmy przeciw śluzom.

          Nigdzie nie powiedziałem, że byliście przeciwko śluzie. Napisałem tylko że rzadko widuje się tam kogoś na rowerze ...
          I rację ma behemot pisząc, że argumentem za budową infrastruktury rowerowej powinna być ilość rowerów (i rowerzystów) w mieście a nie ilość samochodów. Dotrze do was w końcu, że rower nie dla wszystkich jest alternatywą samochodu? Niektórym nie pozwala na to stan zdrowia, inni nie jeżdżą sami. Jeszcze inni po prostu nie mają ochoty ...
    • Gość: behemot Re: Między pedałami i siodełkiem IP: *.dynamic.chello.pl 20.01.14, 23:51
      W innym miejscu insertu toczy się dyskusja na temat regulaminu korzystania z parku Bolko. Pomysłów bzdurnych nie brakuje, jak z np.z nietrzeźwymi. Pijaków należy eliminować gdy są zagrożeniem dla innych i siebie nie tylko z parku ale i z innych części miasta. Pies w parku winien być na smyczy i w kagańcu a na deptaku już np. nie? Jakiś nadgorliwy miejski zupak chciał się wykazać inicjatywą a inny zarobić na produkcji tablic z regulaminem. Tymczasem twórca regulaminu w nieodpowiedzialny i bezsensowny sposób dopuszcza poruszanie się rowerów po wszystkich alejkach i ścieżkach z zaznaczeniem, że tam mają pierwszeństwo piesi. To jest martwy przepis i uleganie rowerzystom. Interesy ich zostały zabezpieczone, bo w zachodniej części parku biegnie dpr i mogą oni dojechać do Laby, czy ominąć park.

      internauta graant, tropiciel wykroczeń i wystepków przeciwko rowerzystom tak sie wypowiada:

      W końcu o poturbowanych dzieciach, osobach niepełnosprawnych, starszych i rowerzystach, którzy znajdą się na drodze rozpędzonego psa. Wcale się nie dziwię zastrzeżeniom SM - napisał graant.

      Najwyraźniej chodziło mu o rozpędzonego rowerzystę, bowiem nawet rozpędzony dog niemiecki nigdy nie dopuści do zderzenia z człowiekiem, bo ma instynkt samozachowawczy w przeciwieństwie do wielu rowerzystów.


      • graant Re: Między pedałami i siodełkiem 23.01.14, 13:32
        tak i wiele innych psów z takim samym instynktem samozachowawczym ląduje pod kołami rowerzystów na ddr, w szczególności też ominie dziecko wybiegające np. zza drzewa czy goniące za piłką.
    • Gość: behemot Porażająca głupota Maślakowej IP: *.dynamic.chello.pl 22.01.14, 21:54
      Niektóre świry domagają się ograniczenia ruchu rowerowego na Bolko:

      <Wśród propozycji nowych regulacji w projekcie ratusza znalazł się też np. pomysł, by część alejek na Wyspie przeznaczyć tylko do użytku przez pieszych.- Rowerzyści, zwłaszcza w ciepłe dni, są wszędzie. Trzeba mieć oczy dookoła głowy i nie można spokojnie przejść po Wyspie, żeby nie było konieczności, by schodzić im z drogi - napisał pan Jan.>

      Na co tak odpowiada rzeczona Maślakowa

      <- Nad propozycją można by się ewentualnie zastanowić, biorąc pod uwagę na przykład fragment od mostu do bramy zoo, bo tam jest największy ruch pieszych. Mimo to uważam jednak, że jeśli wprowadzilibyśmy ograniczenia dla rowerzystów, to i tak nie byłyby przestrzegane ani egzekwowane. Moim zdaniem lepszym rozwiązaniem jest pozwolenie rowerzystom na jeżdżenie po wyspie, bo problem nie polega na ich obecności, ale na kulturze jazdy - mówi Agnieszka Maślak, która zajmuje się w ratuszu infrastrukturą.>

      A pozostałe ograniczenia, będą jak egzekwowane? - można zapytać tego speca od infrastruktury? Puszczanie luzem psów, picie na ławeczkach, kąpiel w stawie, odpalanie petard, grillowanie, nie mówiąc o uprawianiu seksu, łamanie ławeczek w ramach siłowni pod gołym niebem itd. Moim zdaniem lepszym jest zezwolenie ludziom na spożywanie alkoholu na ławkach lub trawce w przerwie między numerkami bo problem regulaminowy nie polega na tym, że piją ale na kulturze picia i życia.
      • gandharwa Re: Porażająca głupota Maślakowej 23.01.14, 07:30
        Tam się już ktoś mądry wypowiedział, że akty prawa miejscowego zawsze muszą się poruszać w granicach ustaw a nie je znosić.

        W przypadku picia nie można zakazać chodzić po parku w stanie wskazującym, gdyż takiego zakazu nie daje ustawa o wychowaniu w trzeźwości. Co najwyżej, jak stan wskazujący będzie bardzo wskazujący to jest odpowiednia interwencja na podstawie odpowiedniego przepisu kw.

        Jednak ustawa mówi, że nie wolno spożywać alkoholu m.in. w parkach i regulamin może określić, że taki a taki teren "nie jest parkiem w myśl ustawy" i wtedy można sobie pić :-)
      • Gość: bozia Re: Porażająca głupota Maślakowej IP: *.dynamic.chello.pl 23.01.14, 16:53
        Ja proponuję wyznaczyć kierunki chodzenia na wyspie.Będzie ciekawiej.A wystarczy trochę kultury zwanej osobistą.Oj niech nasza kochana władza zajmie się warunkami życia w tym mieście,działaniem urzędów,tworzeniem nowych miejsc pracy,a nie wyznaczaniem kierunków spacerowania na wyspie-kolejny paradoks tego zaściankowego miasta.
    • graant Re: Między pedałami i siodełkiem 23.01.14, 12:37
      No widzisz taka mała różnica w stosunku do spaliniarzy, bo samochody na chodniki wprowadza się bez medialnego rozgłosu, prawda. Potrafisz odpowiedzieć na pytanie ile miejsc parkingowych udostępniono na chodnikach w zeszłym roku ? Może łatwiej będzie odpowiedzieć na pytanie czy jest w Opolu jeszcze jakiś chodnik, na którym obowiązuje zakaz zatrzymywania ?
      • Gość: behemot Re: Między pedałami i siodełkiem IP: *.dynamic.chello.pl 24.01.14, 00:45
        Pan Tomasz z Wójtowej wsi niczym Wollny, wyraża opinię, że mandatami nikt nikogo kultury nie nauczył. Może kultury nie, ale dyscypliny i porządku - tak. Czy mnie obchodzi kultura rowerzysty czy jego rozumienie, przepisów, zakazów i nakazów i ich przestrzeganie? Kulturalny skadinąd Tomasz Stockinger był wlazł nawalony do auta, rozwalił inne i zwiał z miejsca kolizji. Czy kara nauczyć go ma kultury czy przestrzegania zakazu jazdy po pijaku? Co mnie obchodzi, że gandharwa uznawany jest za kulturalnego człowieka, skoro nie wie po co jest dzwonek przy rowerze i do czego służy? Mandat ma go zdyscyplinować w przestrzeganiu przepisów a nie uczyć kultury. Pan Tomasz uważa, że 95 % deptaczy pedałów, zwłaszcza na Bolko to spokojni w tempie spacerowicza przemieszczający się cykliści. Może sobie tak uważać bo to jego interes by móc tam jeździć. Pan Tomasz przez 10 lat nie widział też żadnego wypadku. Ja mam zupełnie inne odczucia. Ponieważ z parku zdecydowanie najwięcej korzysta pieszych, więc jest logicznym by byli oni uprzywilejowani i mogli swobodnie chodzić po alejkach, nawet na rękach i którą chcą stroną a dzieci mogły po nich biegać wzdłuż i w poprzek. Z plaży korzysta najwięcej plażowiczów więc wyznaczone są miejsca do pływania, do kąpieli, surfingu, żeglowania, pływania kajakiem, czy skuterem.Nikt tych w 95% kulturalnych ludzi nie wrzuca do jednego akwenu i róbta co chceta. Miasto odpowiada za bezpieczeństwo i porządek na kapielisku miejskim i w parku miejskim też. Natomiast dla rowerzystów w zupełności wystarczy wyznaczona dpr od mostku nad dawnym Kanałem Wińskim.. Rowery są wszędzie, zwłaszcza w sezonie a poza sezonem na Bolko. Dwa tygodnie temu w niedzielę była tam wprost masa krytyczna, że nawet sarny się dziwiły. Ja też tam widzę te same twarze deptaczy pedałów, faceta na kolarce co sobie robi tempówki z prędkościa wyczynową i nawet nie zasygnalizuje że się zbliża od tyłu, paru ekstremalnych jeźdźców, ale w tygodniu z czołówkami bliżej 20 godziny, można poszaleć, byle dźwiękiem dać znać, że nadjeżdżają. Są knajpy bez alkoholu, papierosów, ulice bez samochodów,szosy bez pieszych, więc rekreacyjna część miasta powinna być bez rowerów, tak jak ddr-y powinny być bez pieszych. Mielenie ozorem o kulturze i jej oczekiwaniu aż nadejdzie nic nie da, jeżeli nie będzie poparte egzekucją przepisów obowiązujących, także mandatami. Wszystkich Panie Tomaszu, tak jak Pan sobie życzy uszczęśliwić się nie da.
        Tu List Tomasza prawie Wolnego z Wójtowej Wsi.
        opole.gazeta.pl/opole/1,35114,15326570,List_ws__wyspy_Bolko____Mandatami_nikt_nikogo_kultury.html
        • Gość: behemot P.S. Jeszcze jedna uwaga IP: *.dynamic.chello.pl 24.01.14, 01:08
          I jeszcze jedna uwaga. Budowanie ddr za pomocą pędzla i farby to tak tani, jak idiotyczny pomysł. Czemu jeszcze radni nie wpadli na pomysł, by na Groszowym moście ciągłą linią wytyczyć ddr, by deptacze nie musieli schodzić na tym odcinku z bicykli? POdobnie idiotyczny przyrost ścieżki rowerowej jest na zielonym mostku do ZOO. (swoją drogą czemu on nie ma , ten most, nazwy zapisanej w dokumentach miejskich?) Tam nie powinno być tej farbą wydzielonej ddr. W sobotę i niedzielę dzieją sie tam sceny dantejskie, gdy masa przyjezdynch nie mieszcząc się dla drodze dla pieszych musi przynajmniej na chwilę zająć ddr a tam zaperwalla znawca przepisów i dalej swoje egzekwować często twardem słowem rzucając. I to jest wizytówka, pijar, marketing, naszego miasta. Rowerzyści są u siebie i dalej szkolić przyjezdnych wieśniaków. Dla dobrego wizerunku miasta trzeba ten ddr zlikwidować. Ewentualnie postawić tam znak, że rowerem można od poniedziałku do piątku po całym moście a z mostu tylko na prawo wyznaczonym ddr-em do Cammelbrucke.
          • gandharwa Re: P.S. Jeszcze jedna uwaga 24.01.14, 15:08
            Tu pełna racja - zarówno przy jednym mostku jak i przy drugim powinny zostać dobudowane ekstra kładki dla rowerzystów na zewnątrz konstrukcji mostu. Tak samo zresztą jak do mostu kolejowego na Pasiece (ta służyłaby także pieszym)

            Ot, przykład z Włoch:
            www.dropbox.com/sh/d2z4b5evadmsn4f/WQdHIsKAPa
            • Gość: behemot Re: P.S. Jeszcze jedna uwaga IP: *.dynamic.chello.pl 24.01.14, 17:42
              Na dobudowywanie speckładek szkoda kasy. Tam deptacze pedałów mogą przepchać czy przeprowadzić rower. To to samo co poruszanie się dymiarzy w strefie 30. W końcu i jedni i drudzy mogą choć trochę uszanować potrzeby pieszych. Do mostu kolejowego trzeba dokleić nie tyle kładkę co most drogowy z chodnikiem dla pieszych i ddr-em. Kładki to dobre były w średniowieczu.
        • gandharwa Re: Między pedałami i siodełkiem 24.01.14, 15:05
          Behemocie zejdź na ziemię. Skoro Miasto generalnie chce wpuścić rowerzystów na chodniki w całym mieście to chyba logiczne, że nie będzie urządzał łapanek akurat na Bolko? Wyszli by przecież na durniów i by zostało to bardzo źle odebrane.
          • Gość: behemot Re: Między pedałami i siodełkiem IP: *.dynamic.chello.pl 24.01.14, 19:28
            O generalnym wpuszczeniu cyklistów na chodniki naszego miasta nie słyszałem. Ale gdyby nawet radni milośnicy rowerów na tak głupi pomysł wpadli - a takich radnych nie brakuje - to tym bardziej park Bolko powinni wyłączyć z ruchu rowerów by dać szansę pieszym na tym skrawku miasta wypocząć z dala od wszędobylskich bajków. W końcu aleje parkowe to nie chodniki uliczne.
            • Gość: bozia Re: Między pedałami i siodełkiem IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.14, 18:50
              Kochany Behemocie! pamiętajmy,że to nie jedyny problem tego miasta.Proponuję doprowadzić chodniki do używalności.Rowerzyści to jak widać wpływowa grupa w tym mieście ,ale po co??jest straż ,policja.Fakt głupców na rowerach nie brakuje,no i z pieszymi nie bywa lepiej.pozdrawiam
Pełna wersja