Karbinadel

IP: *.dynamic.chello.pl 06.02.14, 15:09
Rzut oka na Oberschlesien stereotypowy, bez tzw. opolszczyzny. Raczej Schwrtzschlesien, czarny Śląsk.
www.youtube.com/watch?v=dHCxzDGZCw8
    • Gość: mbb Re: Karbinadel IP: *.dynamic.chello.pl 06.02.14, 17:56
      nie karbinadel tylko karminadel
      przekroczyles granice kompetencji
      w niemieckim tez masz byki
      • Gość: opol Re: Karbinadel IP: *.play-internet.pl 06.02.14, 18:29
        Nie komentuj tego pajaca, to da se w końcu spokój. A jakby jeszcze odszedł ten cały men, to może wreszcie wrócą z powrotem ludzie i normalność.
        • Gość: behemot Re: Karbinadel IP: *.dynamic.chello.pl 06.02.14, 19:48
          O wy choouje, a któryś obejrzał film? A podobno język śląski istnieje i dopuszcza obie formy. Kto ci tu wróci durny opolu, normalność? Jeszcze nie widziałem, żeby dwóch piszących rozdoopcylo forum. No niech nas admin wytnie to mu forum stanie. Taka jest polityka informacyjna GW. Na fejsbuka wyrzucić wszystkich i polikwidować fora, bo nie chodzą i nie opłaca sie utrzymywać serwerów, to kosztuje a gazeta się sprzedaje jak dziwki zimą w Grudzicach.
          • citizen_opole Re: Karbinadel 06.02.14, 20:55
            Proszę nie sztorcować behemota, bo on jeden trzyma przy życiu to opolskie forum. Jak on przestanie pisać, to forum dyskusyjne, podkreślam słowo: "dyskusyjne" zupełnie stanie i się rozkraczy. Panowie, nie kłóćcie się - pogódźcie się. Zapraszam i zachęcam do mądrych potyczek słownych bez nienawiści i 'hejterki'.

            P.S. Behemocie, popracuj ziomalu nad swoim niemieckim, bo po śląsku godosz niezgorzej :)
            -
            • men1972 @ citizen_opole . Mądre słowa napisałeś. 06.02.14, 21:01
              @ citizen_opole

              Mądre słowa napisałeś. Z tym, że troszkę przesadziłeś z tym kto utrzymuje to forum w jakimś ruchu.
              Oczywiście nie odmawiam zasług behemotowi. No ale nie skromnie mówiąc, w tej sprawie własnych zasług tez mam trochę.
              • men9172 Re: @ citizen_opole . Mądre słowa napisałeś. 06.02.14, 22:21
                No nie przesadzaj. Faktycznie jakbyś zniknął, to by wielu forumowiczów tu wróciło.
                • Gość: byhymot Re: @ citizen_opole . Mądre słowa napisałeś. IP: *.dynamic.chello.pl 06.02.14, 23:28
                  Znowu jakieś myślenie życzeniowe. Siedzę tu diabelsko ponad dziesięć lat. Tu już nie wrócą citizen, mieszaniec, monika,janusz sawczuk, piotr Badura aus beczka,bozia,o'tisk,gandharwa, kasetka, jawor,luna i wielu wielu innych co mi z kopfa uciekli. Forowicze przychodzą jak coś si dzieje a nie jak znikają choby najwieksze ciule.
        • Gość: LLB Re: Karbinadel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.14, 20:08
          A normalność jest tylko wtedy jak jest po twojemu, nie ? I ty będziesz decydował kto mądry, kto głupi, komu wolno pisać a komu nie.
      • grubyfacio Re: Karbinadel 08.02.14, 22:30

        Otóż obie formy na śląsku są używane z tym że są to dwie różne potrawy.

        Karminadel - kotlet z mielonego mięsa wysokiej jakości, głównie czerwonego, wołowego , stąd nazwa wywodząca się od barwy

        Karbinadel - kotlet mielony ze słabej jakości mięsa. Po takim kotlecie często miewano sensacje żołądkowe z wiatrami włącznie, co prostym górnikom kojarzyło się ze strzelaniem karbidem. Stąd nazwa.

        Dziękuję za uwagę, dobranoc

    • sedaluk Re: Karbinadel 07.02.14, 22:53
      To bedzie chyba moj ostatni wpis.
      Moja mama zawsze spiewala-Oberschlesien ist mein Heimatland, wo von Anaberg.....
      Nazisci ja nauczyli..he..he..he
      Ale to bylo tak-Prusacy nabrali polskich roboli do anszlagu, a Polacy sie wtedy
      jeszcze rozmnazali jak Albany w Kosowie. Nawet w malych miejscowosciach
      byli polscy robotnicy-z Galicji albo ruskiej Polski.
      Nawet nie mozna miec do nich pretensji, ze potem chcieli dostac wszystko-w tych powstaniach...
      • Gość: Slazak z NRD-fenu Re: Karbinadel IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.02.14, 00:00
        sluchaj , nie wiem z jakiego regionu Slaska pochodzisz , ale wiem napewno ze w okolicach Opola nikt nie zna pojecia Karminadle. Moja Oma czyli Babcia jak i moja Mama zawsze mowily mielone . Chociaz nie zawsze bylo to z wieprzowego miesa, niekiedy dodawano tam mieso krolicze. Kroliki Gornoslazacy masowo hodowali w chlewikach. Nawet slowo Chlewik oznacza calkiem inna rzecz u Nas niz u Was na tzw czornym Slasku. Co do spiywki Oberschlesien ist mein Heimat... to zauwazylem ze nawet pierwszy Slunzok RP niejaki Langer slabo to zna. Rodzice jego nie znaja tego wcale, co widac na filmiku youtube (nie chce mnie sie szukac, bo i po co ). Nie znalem nikogo kto by spiewal te piesn, badz nawet ja znal. Zreszta Slazacy od tych spraw trzymali sie z daleka a do obiadu modlili sie "Ojcze Nasz"a nie spiewali jakies niemieckie patriotyczne piesni. Sam nie wiem po co to pisze, zajechaliscie Slask...niestety.
        • sedaluk Re: Karbinadel 08.02.14, 00:20
          Hallo Slazak z NRD-fenu.
          Skiz ciebie jeszcze troche napisze. To pojecie "karbinadl" to Polacy maja z filmu
          Kutza "Perla w koronie", tam to tez pierwszy raz slyszalem. Moze tak u tych gornikow bylo
          U nas byl to zawsze Fleischbrähtel- wszystko co pozostalo przemielone z cebula.
          W internacie mojej szkoly byl to tzw. "przeglad tygodnia"
          Ten filmik juz dawno widzialem-Gornego Slaska mi nie zal-sami zgotowali sobie ten los.
          • Gość: behemot Re: Karbinadel IP: *.dynamic.chello.pl 08.02.14, 01:09
            Ja chopy a godali u was doma cumel na smoczek dla dzieci?
            • sedaluk Re: Karbinadel 08.02.14, 13:56
              Nupel, behemot-my godali nupel.
              No i byl jeszcze flaszennupel-z dziurom......
              • Gość: janusz sawczuk Re: Karbinadel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.14, 18:09
                zgadza sie nupelek, tak moja teściowa zawsze goudali do mojej pierwszej córki co to ja miała u siebie na wychowaniu, co by my mogli dalej studiować, jako że pewne sprawy za wcześnieśmy zaczynali ! ale była jeszcze fencheltee, johnsonssbaby oel, milupa, a wszystko dlatego, że się ściągało z Erefenu dla dziecka co najlepsze...1967 to był..
                • Gość: behemot Re: Karbinadel IP: *.dynamic.chello.pl 08.02.14, 22:37
                  No i widzicie ludkowie, jedne goudały nupel a ine cumel. Zum mehl, to bouła tako szmotka do kieryj oma sypała mąka - cukier zmyłty na puder, pulver i bajtel abo dziouszka mymloł w gambie taki cumel. Po tym dopiro bouł gumminupel i to lo tych co gyld mieli coby sie go kupić mogli.
                  Sam tyż bouło z karbinadlem i karminadlem. Ni ma sie co wadzić. Wyjdymy na ciulów, bouła gorzoła czy gorzała?
                • Gość: nukkel Re: Karbinadel IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.02.14, 01:46
                  Gość portalu: janusz sawczuk napisał(a):

                  > zgadza sie nupelek, tak moja teściowa zawsze goudali do mojej pierwszej córki c
                  > o to ja miała u siebie na wychowaniu, co by my mogli dalej studiować, jako że p
                  > ewne sprawy za wcześnieśmy zaczynali ! ale była jeszcze fencheltee, johnsonssba
                  > by oel, milupa, a wszystko dlatego, że się ściągało z Erefenu dla dziecka co na
                  > jlepsze...1967 to był..

                  nu, profesor w 1967 to jesce buola NRF. Dziwia se zejscie wtedy cojs niemieckego do waszyj polskyj gamby wrajziyli. To bou przeca czas co Polouki na widok cegojs niymieckygo biouyj goroncki dostowali. Ciekawe ale, ze na drodze wous wszysko niemiecke szterowauo a w doma zejscie bajtlom milupa i mondamin do rzici dmuchali.
                  • Gość: janusz sawczuk Re: Karbinadel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.14, 10:01
                    nekkel masz złe wyobrażenia ! nie było tak jak piszesz. ale dzieki ze przypomniałes mi mondamin, bo za żadne skarby nie moglem sobie odtworzyć nazwy tej drugiej mączki kupowanej oczywiście za bony w pekao, albo przywożonej przez znajomych z Efu. straszna bieda była w tym `67, zarabiało się grosze (1200 zl miesiecznie), nawet nie wystarczały dodatkowe prace zlecone, ale czasem parę groszy wpadło.. pamiętam jak obrotny (nieżyjacy już) dyrektor archiwum panstwowego wpadl na genialny pomysł, by zbadać stan organizacyjny NSDAP na Górnym Śląsku, wynalazł na to kasę, od sporządzenia jednej karty osobowej płacono nam 4 złocisze, wiec jak sie czlowiek dobrze uwinął to w ciągu nocy mógł przerobić z 40-50 karotetk niemieckich z zespołu NSDAP Kreisleitung Hindenburg, to mogło wpaść od 160 do 200 zł dodatkowo do pensji.. takie to były czasy. ale dzięki temu moglem kupić meble kuchenne i pralkę franie...
                    • sedaluk Re: Karbinadel 11.02.14, 16:26
                      Stan organizacyjny NSDAP na Gornym Slasku??
                      Nawet by mnie to interesowalo, bo katolicki Slask stal za Centrum, a w miastach
                      protestanccy mieszczanie za tymi proletami poczatkowo nie przepadali.
                      Rownie dobrze mozna by bylo ustalac tez stan organizacyjny PZRR-u w peerelu...
                      Ale najlepiej byloby zrekonstruowac kartoteki Volksdojczow......
                      Choc jak napisal M. Reich-Ranicki, w Postaniu Warszawskim 1944 byla to pierwsza rzecz,
                      ktora zostala przez Polakow spalona---he---he---he---
                      • Gość: janusz sawczuk Re: Karbinadel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.14, 17:37
                        Zespół NSDAP Kreisleitung Hindenburg w WAP Katowice, do dziś istnieje, droga wolna do badań! Oczywiście z innych powiatów też! Ale czy NSDAP Kreisleitung Oppeln istnieje, nie wiem?! Wiem, że zespoły archiwalne Rejencji Opolskiej i Wrocławskiej uratowały sie, istnieją i dobrze służą badaniom..
                        Pamiętam, że każda teczka zawierała oczywiście zdjęcie delikwenta najczęściej w mundurze partyjnym i wszystkim znaczkami w klapach, ankietę personalną, życiorys pisany własnoręcznie plus przebieg pracy zawodowej, osiągnięcia, odznaczenia etc. etc. W `67 roku ci ludzie byli jeszcze stosunkowo młodzi (przed 50tką-60tką), w większości nawiali do Efu wraz z cofającym się Wehrmachtem, ale dlaczego nie uprzątneli archiwów? pewnie napór ofensywy był błyskawiczny.. Po wojnie pewnie byli aktywni jeszcze w życiu społecznym Niemiec Zachodnich i myśmy, jako ci murzyni szykowali dane dla ...? czort raczy wiedzieć dla kogo?
                        Volksdeutsche w Warschau? Mnie to nie dziwi, a gdzie mieli się skupiać, Warszawa była w GG najwiekszą metropolią...Produkcja lewych papierów w Warszawie kwitła, to była czasami jedyna szansa ratunku by uchronić głowę.. (Zresztą było na to przywolenie, np. Kościół na G. Śląsku prosił Slązaków, by brali papiery Volksdeutschów, bowiem to często ratowało życie ludzkie...) Pewnie sądzili, że za moment wejdą Ruscy, tak myślał każdy logicznie rozumujący...no ale "efektywyny menadzer" Stalin (tak jest dziś w Rosji przedstawiany) postanowił rękami Niemców oczyścić sobie przedpole z Armii Krajowej.. Niestety nie miał na to wpływu, że wiekszość żołnierzy AK została uznana za jeńców, wylądowała w obozach jenieckich w Niemczech (jechali przez Łambinowice/Lamsdorf) a potem w dużej części wróciła do kraju. Tu trzeba powiedzieć jakiś (w 1939 r.) elementarny szacunek dla munduru w kulturze i mentalności niemieckiej, świadomość nadciągającej klęski w `44 ?), uratował tę część polskiej kadry oficerskiej, która znalazła się w niewoli Wehrmachtu.
                        • sedaluk Re: Karbinadel 11.02.14, 18:40
                          Moze tak niekumatym przypomniec-NSDAP to byla socjalistyczna partia robotnicza, oczywiscie
                          niemiecka , ale tez narodowa. Takze jej bojowki-SA (oddzial szturmowy) , to byli robole-
                          czesto zdeklasowani i z ulicy. Dlatego tez demonizowanie ich niczego nie dalo, to byla tylko
                          demagogia. Natomiast rozliczenie polskich folksdojczow, do czego polscy historycy sie
                          nigdy nie przylozyli, byloby znacznie bardziej interesujace. Bo oni wiedzieli dobrze, kto w Polsce
                          byl Zydem, oni , czesto w niemieckich mundurach, byli tymi psami i wyrownywali rachunki.
                          Po wojnie, czesto z granatowymi, przeniesli sie 100, czy 200 km. na zachod, nawet nie zmieniali
                          nazwiska i budowali polska wladze ludowa.
                          Znam takiego z Wisly, ktory po ojcu w spadku dostal gruby zloty lancuch-zaloze sie,
                          ze ten fater byl w SS-ale Wisla jest solidarna i nikogo nie wydala...he...he...he
                          A Polscy historycy traca tu zawsze zapal i zainteresowanie........
                          Zreszta w poznanskim (tzw. Warthegau) ludzie by jeszcze historykowi duzo na ten temat
                          mogli opowiedziec-jak sie jest na miejscu, to mozna sprobowac.
                      • Gość: Behemotcik Re: Karbinadel IP: *.204.46.114.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.02.14, 20:02
                        Joł w tych archiwum widzioł bez tuż unkla Behemota...
                • Gość: ciotka z Grudzic Re: Karbinadel IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 09.02.14, 09:44
                  a pan profesor zamierza tutaj na stałe wrócić czy tylko na tą chwilę, żeby karminadla dyskutować?
        • Gość: Adam Re: Karbinadel IP: *.204.68.254.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.02.14, 19:58
          ja, tyś to ale richtig pedzioł..
Pełna wersja