Z życia Temidy

IP: *.dynamic.chello.pl 26.02.14, 10:17
Ślepa, głucha i do tego baba. Ostatnio popisała się kuriozalnym wyrokiem stając po stronie obywatela skrzywdzonego przez handlarza w ten sposób, że powiesiła kowala, jak w znanym porzekadle: Cygan zawinił a kowala powiesili.
Obywatel nabył drogą kupna we komisie (u handlorza) funkel nówkę nie śmiganą na alusach mit viel ekstras pekawej. Dmuchając na zimne sprawdził papiery auta, komis, wpisy do ewidencji, KRS. Aby być całkiem spokojnym, poprosił znajomego gliniarza, by ten sprawdził wóz, czy może figuruje w ewidencji jako poszukiwany przez policję jako skradziony. Gliniarz po godzinach, nieformalnie, śledził rejestry i wreszcie orzekł kupującemu, że auto w takowych nie figuruje. Uspokojony gościu nabył pojazd becalując ca 125 tysi pln. Radość z posiadania pekawej trwała 3 miesiące, po których to, okazało się, że pojazd jest poszukiwany, znaczy kradziony. Obywatel się wc-wił i zapragnał odzyskać utracone pieniądze, bo w międzyczasie stracił pojazd i zaskarżył gliniarza o wprowadzenie go w błąd i utratę gotówki w wysokości pensji rocznej posła. Sprawa ciągnęła się przed sądami jak budowa autostrady A-4. Doszła aż do temidy najwyższej. W końcu któraś z temid (bo sprawe odsyłano do ponownego rozpatrzenia) uznała, że facetowi należy się 200 tysi pln od Policji Państwowej, bo gliniarz nawet po pracy jest gliniarzem i nie może w błąd wprowadzać obywateli. Rzekomą winą gliniarza zaś było to, że podaną kupcowi auta informację, oparł jedynie na sprawdzeniu polskiej bazy danych o zaginionych autach a nie europejskiej. Policja nie jest organem od wydawania poświadczeń legalności towaru, który chcemy nabyć, to nie jej rola. Chcąc nabyć zabytkową biżuterię w DESiE to mogę iść na PP niech mi sprawdzą czy nie jest poszukiwana? Policja nie wydaje zaświadczeń, bywało tak, że wóz był kradziony w piątek, w niedzielę był już w Polsce na giełdzie sprzedawany a zgłaszano jego kradzież we wtorek czy środę i sprawdzanie rejestrów w niedzielę, poniedziałek, nic nie dawało a policję można skarżyć na grube miliony, za wprowadzanie w błąd obywatela. I w ten sposób Temida nakazała obywatelom wyrównać szkody obywatelowi, siegajac do kieszeni wszystkich a winą za obrót kradzionym towarem obarczając nie pasera a policjanta, który prywatnie po godzinach, może obywatelowi powiedzieć, że Słońce krąży wokół Ziemi.
Inna zaś Temida, choć może nawet bardziej ślepa, a chcąca mieć ręce jak Piłat - umyte - wysyła zapytanie do Brukseli o ustawę dezubekizacyjną, czy jest ona zgodna z unijnym prawem? No i Bruksela rozstrzygnie wątpliwości.
finanse.wp.pl/kat,1033719,title,Esbeckie-emerytury-w-Luksemburgu,wid,16431187,wiadomosc.html?ticaid=11245b&_ticrsn=5
    • Gość: Heniek behemot vel.Zbigniew Górniak z Nowej Trybuny Opols IP: *.com 26.02.14, 11:35
      behemot vel.Zbigniew Górniak z Nowej Trybuny Opolskiej,jesteś po prostu idiota,nie masz lepszego zajęcia,kto by chciał czytać twoje wypociny.
      www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120826/OPINIE/120829578
      • Gość: Nonsens Re: behemot vel.Zbigniew Górniak z Nowej Trybuny IP: *.aggregate2.citymedia.pl 26.02.14, 22:56
        To niemożliwe. Przecież pracuje na UO jako marketingowiec czy spec od promocji a to wyklucza połączenie z dziennikarstwem. Coś ci się pomyliło. I nie obrażaj po nazwisku, bo bo nieładnie. ZB. tego nigdy nie robi.
Pełna wersja