Gość: hochberg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 19:48 "Sędzina" to żona sędziego, no ale czego wymagac od Redakcji GW ;) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: opolanka Re: Mistrzostwa Europy Mażoretek IP: 217.173.192.* 13.09.04, 08:09 Nie mogę zgodzić sie z wypowiedzią mojego oprzednika. Być może kiedyś posada męża była źródłem prestiżu żony, ale to przełom 19-20 w. A obecnie kobiety pracują i tworzy się coraz wiecej żeńskich odpowiedników różnych zawodów. Ja nie mam pomysłu innego odpowiednika sędziego jak sędzina, a Państwo ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HWK Re: Mistrzostwa Europy Mażoretek IP: 80.48.177.* 13.09.04, 08:53 A cóż tu jest do zgadzania się albo nie, czy też do szukania pomysłow - wystarczy spojrzeć do przyzwoitego słownika języka polskiego, nowszego niż sprzed 50. lat. Odniesienie słowa "sędzina" do żony sędziego jest archaizmem. Obecnie w potocznym znczeniu słowo to dokładnie odpowiada znaczeniu, w jakim zostało użyte w artykule. Bo też czego można się spodziewać w kwestii rzetelności językowej od kogoś, kto się podpisuje: "hochberg". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imperator a propos "sędziny" IP: 213.25.164.* 13.09.04, 11:16 rozumiem, że Pan należy do tych, którzy namiętnie mówią "tą książkę", a "spolegliwy" oznacza dla pana kogoś, uległego. Jest facet sędzia i kobieta sędzia, różnice dostrzegalne są w odmianie. Zresztą podobnie jak "szefowa" to żona szefa, choć nagminnie używa się tego określenia na oznaczenie kobiety- szefa. Jeżeli chcemy być konsekwentni, to należy "poszłem" uznać za formę poprawną, w końcu jest używana przez chyba większość Polaków w miejsce "poszedłem". Po co sobie utrudniać życie?... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HWK Re: a propos "sędziny" IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 13.09.04, 19:15 Pieprzcie sobie, pieprzcie, to wszystko, co wam pozostało. Skoro nie chce Wam się spojrzeć do słownika, to zrobię to za was. Komputerowy Słownik Języka Polskiego PWN, Edycja 1998 - a więc nie taka najświeższa: " sędzina ż IV, CMs. ~nie; lm D. ~in 1. pot. «kobieta sędzia» 2. przestarz. «żona sędziego»" A podobno dinozaury już wyginęły :-P EOT Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imperator Re: a propos "sędziny" IP: 213.25.164.* 14.09.04, 14:34 O Jezu, łopatą trzeba... też na słowniku PWN się opieram. Zwróć pan uwagę, że jest to wyrażenie mimo wszystko potoczne. Po drugie sędzia jest stanowiskiem, urzędem, po trzecie zaś: czy o kobiecie prezydent też pan by powiedział prezydentowa? A może prezydentka?... Fakt, nagminne błędy stają się regułą, pytanie tylko czy o to chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HWK Re: a propos "sędziny" IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 14.09.04, 21:52 Ja też chciałbym, żeby nie wszytkie nowości były uznawane za standard, a na pewno żaden efekt niechlujstwa językowego. Jak bardzo szanuję Miodka, tak ogromny mam do niego żal o częstą uległość w stylu "skoro tak mówi wielu, to powinni zacząć mówić wszyscy". Ale akurat z "sędziny" nie ustąpię, bo ten termin od wielu lat jest tak własnie rozumiany: kobieta-sędzia, a fakt, że określany jest mianem potocznego, nic nie zmienia, bowiem jego inne znaczenie: żona sędziego, jest już wyłącznie archaizmem. Nie bez kozery wtrąciłem poprzednio, że opieram się na słowniku języka polskiego wydanym w 1998 r. i już tam drugie znaczenie słowa "sędzina" było zakwalifikowane jako archaizm. Dlatego pozwoliłem sobie na odniesienie do dinozaurów :-) A po trochę konserwatystą językowym sam jestem, bo białej gorączki dostaję gdy słyszę np. o wojnie między kimś _i_ kimś, o cenach niższych dwadzieścia procent, czy też widzę na witrynie sklepu reklamę o rewelacyjnej obniżce (poziomu intelektualnego piszącego chyba, skoro nie raczył wyskrobać, co miał na myśli pisząc o obniżce). Ale nie aż takim, żeby sędzinę traktować tylko jak żonę sędziego :-P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imperator Re: a propos "sędziny" IP: 213.25.164.* 15.09.04, 09:39 W takim razie wiele nas łączy, ale ja też nie zamierzam ustąpić od "sędzi":))) Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sven Re: Mistrzostwa Europy Mażoretek IP: *.028-4-6d6c6d11.cust.bredbandsbolaget.se 16.09.04, 21:41 Gadacie na temat poprawnosci jezykowej a nikt nie przyczepil sie do faktu ze te cale mazoretki sluza zaspokojeniu fantazji erotycznych fetyszystow. Te wszystkie mundury, marszowa muzyka, insygnia. Chcialbym poznac historie powstania tego typu formacji, bo cos mi sie zdaje ze mialy one bardzo konkretna funkcje w dawnych armiach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dziobak Re: Mistrzostwa Europy Mażoretek IP: 156.17.253.* 17.09.04, 12:25 no oczywiście że to czemus słuzy a najfajniejsza fantazja jest to, że może one wcale nie zaspakajają tylko tak fantazyjnie fantazji tylko realnie, chi chi. Tak jak cheerleaderki. I nie ma mowy o zadnym fetyszyżmie, tam po prostu zasuwają dziewczyny prima sort, tylko w legitymacje szkolna trzeba patrzeć. teraz na fast foodach mlodziez rosnie szybko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: teenofil Re: Mistrzostwa Europy Mażoretek IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.04, 23:16 niektóre to ho-ho, mlasku-mlasku a moze i bzyku-bzyku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: toffler Re: Mistrzostwa Europy Mażoretek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 23:04 Jasne to sztuka o prowieniencji cyrku tyle że łatwiejsza no i gradka dla zboczusiów ogladajacych i prowadzących takie zespoły! Odpowiedz Link Zgłoś