Gość: Mx
IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl
03.10.04, 19:32
Kiedy burmistrz Giuliani rozpocząl walkę z przestępczością w Nowym Jorku, to
zaczął od robienia porządku wśród stróżów prawa. Następnym etapem było
bbezwzględne reagowanie na każde zauważone wykroczenie. Nie było mowy żeby
policjant przejeżdżając samochodem obok miejsca gdzie coś się działo. Dopiero
wtedy gdy społeczeństwo widziało, że policja się stara i robi co może,
wystąpiono z apelem do ludności o pomoc i wskazywanie przypadków łamania
prawa. kiedy Giuliani odchodził ze sytanowiska, to nowojorskie metro było
jednym z najbezpieczniejszych w USA, a po Central Parku każdy mógł się wybrać
z rodziną na spacer bez obawy napaści, okradzenia i zaczepki.
W Opolu policja zwróciła się za pośrednictwem mediów do społeczeństwa o pomoc
w wytępieniu plagi piratów drogowych mordujących ludzi na przejściach dla
pieszych.
I mamy efekt na tak szeroko prowadzoną akcję