Dodaj do ulubionych

Widzialem Fryderyka Wielkiego

IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 13.01.05, 15:16
Ludzie w kanale Mlynowka jest tak malo wody ze chyba widzialem leb tego
Fryderyka Wielkiego. Ciekawe czy samemu mozna go wyciagnac i postawic w
ogrodku? Jakby bylo popiersie Adolfa to tez biore.
Obserwuj wątek
        • Gość: MIeszaniec Re: Zlicytujmy go na Allegro IP: *.pl / 217.173.202.* 15.01.05, 10:56
          > A szkoda, bo dla Górnego Śląska zrobił sporo.
          I załatwił rozbiór Polski. Nie sądzę, żeby w państwie polskim było miejsce dla
          pomnika Fryderyka II Wielkiego.
          Dla Śląska zrobił tyle, że zabrał go Austryjakom.
          Co ciekawe, jak się dobrze wczyta w historię, to okaże si, że nawet
          deifikowanie Fryderyka II za patriotyzm i idee zjednoczeniowe Niemiec nie jest
          uzasadnione. Za mało miejsca na uzasadnienie - odsyłam do źródeł.
          Dość szczególny był stosunek Fryderyka do Polski i Polaków.
          Warto zacytować profesora Salmonowicza:
          "Jest rzeczą ciekawą, że niemal wszystkie narody europejskie doczekały się w
          wypowiedziach Fryderyka ocen krytycznych, szyderczych, a najwięcej tego rodzaju
          wypowiedzi poświęcił Polakom . Żaden władca i żaden mąż stanu takiego
          zainteresowania Polakami nie wykazał. Były to wyłącznie uwagi krytyczne,
          pogardliwe, złośliwe, bezlitosne....
          ... W rozmaitych tekstach króla pruskiego spotykamy zatem opinie utrzymane
          wyłącznie w jednej tonacji. Większość z zacytowanych tutaj wypowiedzi pochodzi
          z okresu pierwszego rozbioru, ale kształtowały się w świadomości Fryderyka
          znacznie wcześniej. Polacy - jego zdaniem - to naród zacofany, przesądny,
          nietolerancyjny, barbarzyński. Chimeryczność, indywidualizm postaw, brak
          politycznego realizmu i społecznej dyscypliny - cechy społeczeństwa, które
          nigdy nie podlegało rządom absolutnym - głęboko raziły pruskie poczucie
          dyscypliny Fryderyka, oburzały i zarazem ośmieszały. "
          Źródło: Stanisław Salmonowicz. Fryderyk II. Wydawnictwo Ossolineum. Wroław
          1985.
          Skala "zainteresowania" Fryderyka Polakami była chorobliwa, a ich opluwanie w
          słowach, które wyszły spod jego osobistego pióra zebrałyby się na niezła
          publikację. Wszystko utrzymane w nienawistnej tonacji językowej.
          yto jeśli chodzi o słowa. natomiast w kwestii czynów - cała polityka Fryderyka
          II była z gruntu negatywna (z braku bardziej dosadnego przymiotnika).

          Zaryzykowałbym tezę, że pomnik Fryderyka stanął w niemieckim Opolu, z racji
          jego powszechnie znanej antypolskości.

          Stawianie pomnika Fryderyka II Wielkiego na terenie państwa polskiego byłoby
          wysoce niestosowne, stanowiłoby wręcz coś jak plucie Polakom w twarz.

          Stąd też - lepiej sprzedać na ebayu lub niech sobie RIP w Młynówce.
            • Gość: MIeszaniec Re: Zlicytujmy go na Allegro IP: *.pl / 217.173.202.* 15.01.05, 15:18
              Ty chyba nie przeczytałeś tego, co napisałem.
              Stawianie w Opolu w roku 2005 pomnika Fryderyka Wielkiego jest bardzo
              niestosowne.

              Co do aneksji Śląska, to do dobrze wiesz, że Prusacy też go zaanektowali.
              Sprawcą tego podboju jest nie kto inny jak Twój Fryderyk.

              Postać Fryderyka II Wielkiego i jego polityka z dzisiejszego punktu widzenia są
              nie do zaakceptowania. Dużo by tu pisać, ale nie bez kozery niemieckie
              środowiska nacjonalistyczne i faszytsowski zrobiły sobie z niego swojego idola.
              Ja jestem zupełnie pewien, że dziś w poprawnie politycznej Republice Federalnej
              Niemiec nikt nie odważyłby się postawić pomnika Fryderykowi II.
              Być może tam jakieś stoją, ale z pewnością są to jakieś starocie, których nikt
              nie usuwał i nie były przywracane na swoje miejsce.
              Ponieważ Fryderyk II był związany z ziemiami byłej NRD, obawiam się, że w
              dzisiejszej zjednoczonej RFN wogóle nie ma pomników tego władcy.

              Dlaczego zatem taki pomnik miałby stanąć w państwie polskim?
              Tu jest Śląsk, ale jest też i państwo polskie.
              Tu jest Śląsk przez tegoż Fryderyka podbity.
              Pomnik największego polakożercy wystawiony został celem obsikania swojego
              terenu przez prusackich nacjonalistów. Jako taki nie ma prawa tu wrócić, chyba,
              że władzę przejmą znowu faszyści.

              Fryderyk II był jednym z większych władców Oświecenia. Niestety bilans jego
              dokonań jednoznacznie przez historyków stawia go poza nawiasem władców
              Oświeceniowych, do których z pewnością można zaliczyć polskiego Stanisława
              Augusta Poniatowskiego i zdekapitowanego nieszczęsnego Ludwika XVI.
              Mówimy tu o bilansie, sumie plusów i minusów, a nie o konkretnych, niewątpliwe
              pozytywnych dokonaniach. Bilans niestety wypada fatalnie. Miejscem Fryderyka
              jest podręcznik historii, a nie piedestał.
              Radzę postudiować źródła, a literatura na temat tego władcy jest wyjątkowo
              bogata.
              • slezan Re: Zlicytujmy go na Allegro 16.01.05, 23:24
                Fryderyk II dokonał ankesji Śląska powołując się na prawa Hohenzollernów do
                części księstw śląskich (m.in. na układy o przeżycie zawarte ze śląskimi
                Piastami). Jego niewątpliwą zasługą było wprowadzenie na Śląsku tolerancji
                religijnej, podniesienie poziomu oświaty, rozwój infrastruktury komunikacyjnej.
                To, że naziści odwoływali się z upodobaniem do Fryca nie może stanowić
                argumentu. Na tej zasdzie trzeba by z bibliotek wyrzucić Nietzschego, a z
                repertuaru operowego Wagnera.
        • grba Rozwój wyimaginowany 15.01.05, 14:26
          Fryderyk II zrobił wiele dla Śląska, prowadził na jego terytorium wojny...
          Tylko po wojnie 7-letniej 40 tysięcy Ślązaków wyemigrowało do .... Polski.
          Jedyny sposób na "doludnienie: Śląska to fryderycjańska kolonizacja.
          Dla ładniejszego zamknięcia problemu, opisz proszę, wrażenia Fryderyka po
          spotkaniu z mieszkańcem Górnego Śląska. Czego się wcześniej spodziewał?
          • Gość: MIeszaniec Re: Rozwój wyimaginowany IP: *.pl / 217.173.202.* 15.01.05, 15:38
            Nie relacji Fryderyka opisującej wrażenia spotkania z mieszkańcem Górnego
            Śląska, ale sądząc po jego krytycznym stosunku do wszytskich narodów ościennych
            jestem w stanie sobie wyobrazić, co też napisał.
            Paskudny był to gość i jeszcze miał ten niemiły zwyczaj, że pozostawił bardzo
            wiele autografów, świadczących o jego paskudnym charakterze i równie paskudnych
            czynach. Coś jak Hans Frank. Lubił pisać.
            Apropo Śląska i innych ziem podbitych. Z tego co czytam, ocenia się, że tzw.
            polityka cywilizacyjna Fryderyka przyniosła więcej zysków niż strat. Poza tym,
            to Fryderyk twórczo rozwinął kolonizacyjne plany Fryderyka Wilhelma I w
            stosunku do Śląska. Obydwaj władcy byli w tej mierze aż konsekwentni, że
            prowadzili coś niewyobrażalnego jak na te czasy - politykę demograficzną. Skoro
            Fryderyk był zdobywcą i kolonizatorem Śląska, to wcale mnie nie dziwi, że
            śląscy Niemcy mieli go za idola.
            Ale z punktu widzenia dzisiejszych kryteriów etycznych, takie postawy zdaje mi
            się, oceniamy jednoznacznie, nieprawdaż ?
            Zatem - piedestał - odpada!
            • Gość: MIeszaniec Pomyłka ! IP: *.pl / 217.173.202.* 15.01.05, 15:41
              Napisałem, że polityka cywilizacyjna Fryderyka przyniosła więcej zysków niż
              strat. Oczywiście chciałem napisać - więcej strat niż zysków.
              A właściwie, będąc już bardziej precyzyjny w słowach - koszty (społeczne,
              polityczne, rzeczowe) tzw.polityki cywilizacyjnej znacznie przekroczyły zyski.
          • rico-chorzow Re: Rozwój wyimaginowany 22.01.05, 11:04
            grba napisał:

            > Fryderyk II zrobił wiele dla Śląska, prowadził na jego terytorium wojny...
            > Tylko po wojnie 7-letniej 40 tysięcy Ślązaków wyemigrowało do .... Polski.


            A po jej przybyciu na Sląsk w 1922 i 1945,z zachwytu nią wyemigrowały miliony
            Slązaków do Niepolski.


            > Jedyny sposób na "doludnienie: Śląska to fryderycjańska kolonizacja.


            Cóż za analogia,tylko kolonizator się zmienił,"doludniając"swymi.


            > Dla ładniejszego zamknięcia problemu, opisz proszę, wrażenia Fryderyka po
            > spotkaniu z mieszkańcem Górnego Śląska. Czego się wcześniej spodziewał?


            Panie Grba,wystarczy spojrzeć na 80-60 lat faktów,a wrażeń co niemiara.
            • Gość: MIeszaniec Re: Rozwój wyimaginowany IP: *.pl / 217.197.72.* 22.01.05, 22:53
              Niestety to prawda.
              Zawsze w tyłek brali Ślązacy.
              Toteż zarówno takich Grażyńskich, jak i Fryderyków honorować nie należy.

              Tak przy okazji - mam pytanie. Emigracja po roku 1945 jest sprawą aż nadto
              oczywistą. Jeśli chodzi o okres 1922-1939, nic nie wiem.
              Może coś rzucisz w tym temacie?
              Zawsze wydawało mi się, że nawet Niemcy górnośląscy nie emigrowali z polskiej
              części Śląska. W mojej rodzinie byli i po tej i po tej stronie granicy.
              Ale to były jakieś sploty okoliczności, praca, związki małżeńskie. Nie można
              tego nazwać ani ucieczką, ani emigracją.
              • rico-chorzow Re: Rozwój wyimaginowany 23.01.05, 17:31
                Gość portalu: MIeszaniec napisał(a):

                > Niestety to prawda.
                > Zawsze w tyłek brali Ślązacy.
                > Toteż zarówno takich Grażyńskich, jak i Fryderyków honorować nie należy.


                Jest zasadnicza różnica między Fryderykami a Grażyńskimi,ci ostatni przejęli
                część Górnego Sląska z najnowocześniejszy przemysłem owego czasu w Europie,a
                nawet na świecie,ponieważ ci pierwsi inwestowali w ten region,czego z kolei ci
                ostatni przez 80-60 lat nie czynili,efekty są widoczne,jeżeli mam być
                szczery,trudno jest mi tych pierwszych nazwać kolonizatorami,żyli na tej ziemi
                od wieków,ci ostatni tylko 60-80 lat.


                > Tak przy okazji - mam pytanie. Emigracja po roku 1945 jest sprawą aż nadto
                > oczywistą. Jeśli chodzi o okres 1922-1939, nic nie wiem.
                > Może coś rzucisz w tym temacie?
                > Zawsze wydawało mi się, że nawet Niemcy górnośląscy nie emigrowali z polskiej
                > części Śląska. W mojej rodzinie byli i po tej i po tej stronie granicy.
                > Ale to były jakieś sploty okoliczności, praca, związki małżeńskie. Nie można
                > tego nazwać ani ucieczką, ani emigracją.


                Jeżeli wziąść liczbę 1-1.2 mil. ludzi,którzy poszli w 1921 roku do urn
                plebiscytowych i porównać ją pocentowo z liczbą 120-150 tyś(jeżeli się nie mylę
                mniejwięcej tę liczbę podaje Historia Sląska 2002),którzy przenieśli się do
                1926 roku do Niepolski,to robi to rachunek 10-13% ludności tej części Górnego
                Sląska,może Pan tę liczbę - splotami okoliczności- nazwać a nie każdy gospodarz
                potrafił zabrać swej ziemi do "walizki".
                  • rico-chorzow Re: Rozwój wyimaginowany 23.01.05, 20:51
                    Gość portalu: MIeszaniec napisał(a):

                    > > ...trudno jest mi tych pierwszych nazwać kolonizatorami,żyli na tej ziemi
                    >
                    > > od wieków,ci ostatni tylko 60-80 lat.
                    > Fryderycjańska kolonizacja śląska jest faktem i nie przerzucaj się latami, bo
                    > kiedyś fryderycjańscy kolonizatorzy też żyli tu 60-80 lat.


                    Tak,ma Pan rację,jeżeli wierzyć polskiej historii,to "coloni" byli już w XII-
                    XIII wieku(oryginały - Biblioteka Wrocławska -) ściągani na wyludniony
                    Sląsk,jednak ci ostatni kolonizatorzy,przybyli na Sląsk 60-80 lat temu,mam
                    nadzieję że Pan potrafi rozróżnić między "coloni" a kolonizatorem(eksploatacja
                    przy minimum inwestycji),tak sobie przerzucę.
                    • Gość: MIeszaniec Kolonizacja fryderycjańska i powrót do tematu IP: *.pl / 217.173.202.* 23.01.05, 22:47
                      Jak się zaczyna tego rodzaju dyskusje, to zawsze ucieka się od tematu i zbacza
                      się przerzucająć piłeczkę a ci to to, a tamci tamto, i czasami już nie wiadomo
                      o czym się dyskutuje.
                      OK, kolonizację można rozumieć jako 2 rzeczy. Pod pojęciem kolonizacji ja
                      akurat rozumiałem celowe zasiedlanie określonego terenu ludnością z zewnątrz.
                      Kolonizacja rozumiana jako wyzysk kolonialny (wydoić co się da przy minimum
                      inwestycji) ma odniesienie n.p. do europejskich kolonii w Afryce, jednak Śląsk
                      nie był tak nigdy traktowany, ani przez Fryderyka, ani przez Grażyńskiego, ani
                      przez komunę. Wszyscy "kolonizatorzy", za wyjątkiem Rosjan i szabrowników w
                      1945, przybywali na Śląsk, żeby tu żyć i umierać.
                      Mało tego, śmiem twierdzić, że za komuny rozszabrowy wcześniej przez Rosjan
                      Górny Śląsk był wyjątkowo dynamicznie rozwijającym się regionem, a tempo jego
                      rozwoju, oczywista nie takie jak tempo rozwoju Europy Zachodniej, było
                      najwyższe w całej komunie.
                      Fryderyk Wielki rzeczywiście chciał zaludniać Śląsk i stosował nawet coś w
                      rodzaju polityki demograficznej. Konieczność takiej polityki była po części
                      wymuszona prowadzonymi przez lata na Śląsku wojnami, po części koniecznością
                      umocnienia państwowości na tym terenie, i na pewno po częsci też tzw. "misją
                      cywilizacyjną: Fryderyka. To ostatnie przyświecało też komu innemu.
                      Wracając do tematu, należy zauważyć, że w tej chwili jeszcze patrzy się na
                      kwestie symboliczne poprzez pryzmat narodowy i pewnej symboliki państwowej.
                      Z racji wywołania tematu postudiowałem nieco na temat Fryderyka Wielkiego i
                      teraz do prawdy już nie wiem, czy określenie polakożerca nie jest jednak
                      właściwe dla tego władcy. Za wyjątkiem paru osób, które miały osobisty,
                      wymierny finansowo interes i podlizywały się królowi pruskiemu, traktował on
                      Polaków ze szczególną pogardą, a jego działania przeciwko polskiej państwowości
                      były wyrafinowanie destrukcyjne.
                      Mało kto wie, że jednym z największych lizusów Fryderyka był Ignacy Krasicki,
                      który wysługiwał mu się i mu schlebiał oczywiście dla srebrników.
                      W każdym razie, jeden z głównych inspiratorów upadku polskiej państwowości,
                      nieprzejednany wróg Polaków, uważający Polaków (i również Górnoślązaków) za
                      najpodlejszy gatunek ludzki w Europie, nie powinien mieć swojego pomnika w
                      granicach państwa polskiego.
                      Czy to do diaska nie jest oczywiste i uczciwe?
                      Pytam zresztą, kto tu na tym forum, poza slezanem, który sprawę ujął dość
                      ogólnikowo, postawił jakieś konkretne argumenty za restytucją pomnika, bardziej
                      ważkie od przytoczonych przeze mnie.
                      Zresztą widziałem rozmowę z Henrykiem Krollem i posłem Tymą na temat tego
                      pomnika. Bardzo pouczający. Pan Kroll stwierdził, że nie ma atmosfery
                      przyzwolenia na postawienie Fryderyka w Opolu, coś tam nieśmiało mówił, że może
                      by tak postawić w Murowie, ale się nie upierał.
                      Na koniec pan Henryk stwierdził, że dziennikarze tworzą tzw. "fakty medialne" i
                      starają się wcisnąć ludziom, że to MN wymyśliła ten temat. A to po prostu
                      nieprawda. Jednym słowqem dał do zrozumienia, że nie ma nacisków ze strony MN
                      na restytucję tego pomnika. Wynika z tego, że sprawę się wywołuje tylko li po
                      to, żeby otwierać takie dyskusje, rozpalać emocje, kłótnie i spory. Żeby co
                      niektórzy mogli właśnie wypomieć, że Polacy to Śląsk tylko zruinowali i temu
                      podobne bzdury.
                      • Gość: Fred Hannover Re: Kolonizacja fryderycjańska i powrót do tematu IP: 130.75.58.* 24.01.05, 12:39
                        Racja, kolonizacja ziem polskich siega chyba czasow Mieszka I, nie chodzi tu
                        tylko o kolonizacje przez Niemcow, ale np. Holendrow, Francuzow etc.
                        Nie mozna takze zapominac, ze Slask Opolski przykladowo do XVI w. byl jeszcze w
                        rekach polskich, dopiero po smierci ostatniego piasta przeszedl w rece
                        austriackie a potem pruskie/niemieckie. Wiec jesli ktos powie mi, ze niemcy
                        byli na Slasku od wiekow, to powiem tak ALE jako ludnosc naplywowa!!! NIestety
                        niektore osobistosci tego swiata tego nie potrafia zrozumiec. Ziemie na wschod
                        od Laby jeszcze w IX w. byly zamieszkiwane przez slowian!!! Ludy zach. Europy
                        rozpanoszyly sie na tyle, ze siegnely po Odre i dalej. Ale na tym koniec. Jesli
                        komus sie nie podoba ze Slask jest polski to niech jedzie sobie do Drezna,
                        teraz tam wlasnie odradzaja sie ruchy nazistowskie (rozrozniajmy bowiem faszyzm
                        od nazizmu!!!! podobne ideologie, zgoda, alez nazizm byl gorszy!).
                          • Gość: MIeszaniec Jak słusznie przewidziałem, IP: *.pl / 217.173.202.* 25.01.05, 18:08
                            te dyskusje rozwijają się wachlarzowo i ping-pongowo
                            Niebawem będzie mowa o Brunhildzie i Piaście Kołodzieju.
                            Żeby nie tytuł wątku tu już by zapomnieli o czy była dyskusja.
                            A gdzie podział się bohater wątku, Fryderyk II Wielki, król Prus, wróg Polaków
                            i Polski wszechczasów, sprawca I rozbioru i upadku polskiej państwowości,
                            konkwistator, cywilizator, karczownik i zaludniacz Śląska?
                            • rico-chorzow Re: Jak słusznie przewidziałem, 25.01.05, 22:00
                              Gość portalu: MIeszaniec napisał(a):

                              > te dyskusje rozwijają się wachlarzowo i ping-pongowo
                              > Niebawem będzie mowa o Brunhildzie i Piaście Kołodzieju.
                              > Żeby nie tytuł wątku tu już by zapomnieli o czy była dyskusja.
                              > A gdzie podział się bohater wątku, Fryderyk II Wielki, król Prus, wróg
                              Polaków
                              > i Polski wszechczasów, sprawca I rozbioru i upadku polskiej państwowości,
                              > konkwistator, cywilizator, karczownik i zaludniacz Śląska?



                              Bohater wątku Stary Fritz gościł polską szlachtę na swoim dworze,która była za
                              to i przywileje bardzo wdzięczna(Krasickiego podał Pan sam),gościła ona także w
                              St.Petersburgu i Wiedniu,a zaludniał Sląsk dobrymi rzemieślnikami
                              niemieckimi,bo skąd miał ich wziąść?,oczywiście z widokiem zysku.Podobnie
                              robili Łokietek i Kazimierz Wielki(zostawił Polskę murowaną,także dzięki
                              rzemiosłu tych przybyszów,np.Wit Stwosz z Norynbergi,czy Wierzynek),ich
                              potomków można jeszcze dzisiaj nawet w Kazachstanie spotkać,byli wysoko cenieni
                              przez władzców europejskich.Uważam,nie on jedyny był sprawcą 1-go rozbioru
                              Polski,więcej ci wyżej wymienieni,uniemożliwający władanie państwem w pogoni za
                              przywilejami i zyskiem osobistym.Władcy oboczni w tym i Stary
                              Fritz,wykorzystali tą słabość Polski,odpowiednio szczodrze "dzieląc
                              srebrnikami",a inni chętnie je przyjmując.

                              Słowa historyka francuzkiego,czy angielskiego(w necie można je znaleść) -
                              jednorazowy fenomen na świecie,że naród daje dobrowolnie swoje państwo
                              rozebrać -.

                              Jeżeli chodzi o pomnik,możecie przecież jeszcze jeden czołg sowiecko-
                              stalinowski jako pomnik postawić,albo jeszcze jedną ulicę nazwać im.Ilji
                              Erynburga....
                              • Gość: MIeszaniec Re: Jak słusznie przewidziałem, ... IP: *.pl / 217.173.202.* 26.01.05, 16:09
                                >Jeżeli chodzi o pomnik, możecie przecież jeszcze jeden czołg sowiecko-
                                >stalinowski jako pomnik postawić,albo jeszcze jedną ulicę nazwać im.Ilji
                                >Erynburga....
                                Mówiłem, że będzie ping-pong.
                                Ale nie przewidziałem dna den.
                                Takie obraźliwe teksty, manifestujące pogardę w stosunku do Polaków są bardzo
                                charakterystyczne dla autografów Fryderyka II. Chyba stamtąd czerpałeś wzorce.
                                Dno.
                                • rico-chorzow Re: Jak słusznie przewidziałem, ... 26.01.05, 19:13
                                  Gość portalu: MIeszaniec napisał(a):

                                  > >Jeżeli chodzi o pomnik, możecie przecież jeszcze jeden czołg sowiecko-
                                  > >stalinowski jako pomnik postawić,albo jeszcze jedną ulicę nazwać im.Ilji
                                  > >Erynburga....
                                  > Mówiłem, że będzie ping-pong.
                                  > Ale nie przewidziałem dna den.
                                  > Takie obraźliwe teksty, manifestujące pogardę w stosunku do Polaków są bardzo
                                  > charakterystyczne dla autografów Fryderyka II. Chyba stamtąd czerpałeś wzorce.
                                  > Dno.

                                  Przepraszam,dlaczego Pan uważa,że czołgi(sowieckie)-pominiki,czy ulica im.Ilji
                                  Erynburga w Opolu są manifestacją pogardy w stosunku do Polaków,są
                                  rzeczywistością w wielu miastach,wystawiał je Stary Fritz,który leży na dnie
                                  dna Młynówki?
                            • rico-chorzow Re: Kolonizacja fryderycjańska i powrót do tematu 25.01.05, 22:48
                              Gość portalu: k napisał(a):

                              > Chyba nie chcesz powiedziec ze Mieszko byl Wikingiem. Taka wersje zaczeli
                              > rozpowszechniac hitlerowcy. Nawet zatrudnili Polakow z UJ w Krakowie by
                              > zechcieli autorytatywnie udowodnic ta wersie. Nie przypuszcza ze chcesz
                              > kontynlowac.

                              Nie wiem kim był Mieszko,sądzę,że nigdy się nie dowiem,jest określany jako
                              władzca państwa Shinesgne,czy książe Słowian,Wandalów,Liciciawików,j ak też jest
                              znany jemu współczesnym pod 4-5 imionami,różnymi właśnie od polskiej
                              historiografii(Mieszko),a czy był Wikingiem?,ta wersja nie jest tak
                              zdrożna,skoro oni założyli Kijów,a Rosjanie biorą swój wywód od Rurika.Pewne
                              jest,że zajął Sląsk wraz z przyjaciółmi Niemcami,jak i jego druga żona była
                              Niemką,chociaż używanie nazw Niemiec,Polak do tamtego czasu nie jest stosowne.

                              Dziękuję mojemu pouczycielowi.
                  • Gość: Franz Re: Rozwój wyimaginowany IP: 213.17.241.* 27.01.05, 14:24
                    Gdyby w szkolach na slasku uczono prawdy o mordach dokonanych przez Polakow na
                    Slazakach po wojnie i o dyskryminacji, ktora zreszta trwa do dzisiaj to jestem
                    pewien ze zaden slazak nie poczuwal by sie do narodowosci polskiej. Dzisiaj
                    rocznica wyzwolenia Auschwitz i glosno sie o tym mowi i Niemcy przepraszaja a
                    kiedy Polacy przyznaja ze np. Lamsdorf nie byl tylko obozem pracy ale przede
                    wszystkim obozem zaglady? Kiedy Prezydent Polski zdobedzie sie na czyn podobny
                    do tego jaki uczynil Brandt? Kiedy Polacy przeprosza slazakow za morderstwa i
                    dyskryminacje?
                      • rico-chorzow Re: Rozwój wyimaginowany -Der Shuss wurde verlore 27.01.05, 22:18
                        Gość portalu: MIeszaniec napisał(a):

                        > W tym wątku, zaczętym humorystycznie, dyskutujemy na temat:
                        > czy godzi się przywracać pomnik króla Prus, Fryderyka II Wielkiego na jego
                        > przedwojenne miejsce na opolskim rynku.
                        > Jeden Klugscheisser, który ma ochotę podyskutować na inny temat, kann
                        przecież
                        > otworzyć anderen wątek auf forum "Gazety Wyborczej" w Opolu.
                        > Verstehen Sie?


                        Ja,rihtich.
                • Gość: mysl24 Re: Rozwój wyimaginowany IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.01.05, 18:40
                  rico-chorzow napisał:

                  > Jest zasadnicza różnica między Fryderykami a Grażyńskimi,ci ostatni przejęli
                  > część Górnego Sląska z najnowocześniejszy przemysłem owego czasu w Europie,a
                  > nawet na świecie,ponieważ ci pierwsi inwestowali w ten region,czego z kolei ci
                  > ostatni przez 80-60 lat nie czynili,efekty są widoczne,jeżeli mam być
                  > szczery,trudno jest mi tych pierwszych nazwać kolonizatorami,żyli na tej ziemi
                  > od wieków,ci ostatni tylko 60-80 lat.

                  Jak sie czyta takie wypociny forumowych historykow-amatorow to nie wiadomo czy
                  smiac sie czy plakac... :)
                  • rico-chorzow Re: Rozwój wyimaginowany 27.01.05, 20:48
                    Gość portalu: mysl24 napisał(a):

                    > rico-chorzow napisał:
                    >
                    > > Jest zasadnicza różnica między Fryderykami a Grażyńskimi,ci ostatni przej
                    > ęli
                    > > część Górnego Sląska z najnowocześniejszy przemysłem owego czasu w Europi
                    > e,a
                    > > nawet na świecie,ponieważ ci pierwsi inwestowali w ten region,czego z kol
                    > ei ci
                    > > ostatni przez 80-60 lat nie czynili,efekty są widoczne,jeżeli mam być
                    > > szczery,trudno jest mi tych pierwszych nazwać kolonizatorami,żyli na tej
                    > ziemi
                    > > od wieków,ci ostatni tylko 60-80 lat.
                    >
                    > Jak sie czyta takie wypociny forumowych historykow-amatorow to nie wiadomo czy
                    > smiac sie czy plakac... :)


                    Polecam - Historia Sląska 2002 - polskich autorów,co Pan ze swymi
                    uczuciami....płacze....śmieje,w ażne jest,że Pan zdąży do ubikacji.....po
                    chusteczkę.
        • Gość: MIeszaniec Ważne ! ! IP: *.pl / 217.173.202.* 16.01.05, 22:55
          Proszę nie prezentować plagiatów moich pomysłów.

          Apropo licytacji.
          Na niemieckim Ebayu - nie uświadczysz handlowania takim g.... w rodzaju "Mein
          Kampf" (niech was nie zwiedzie książka Kurta Halbrittera do złudzenia
          przypominająca adolfowe "dzieło") czy też różnymi elementami umundurowania i
          odznaczeniami zawierającymi faszystowską symbolikę.
          Na polskim Allegro - jak najbardziej!
          Na opolskim rynku we wtorek widziałem pełno tego g..., był nawet kolorowy
          portret Adolfa w pięknych ramkach.
          To najlepiej wyjaśnia, dlaczego Polacy o zdewastowanych przez komunę mózgach
          dopuszczają myśl o przywróceniu na Rynek pomnika Fryderyka II, o czym
          prawdopodobnie nie odważonoby się nawet wspominać, gdyby dzisiejsze Niemcy
          obejmowały Opole.
          • svatopluk Re: Ważne ! ! 18.01.05, 11:59
            Mleszaniec pisze ze w Niemczech nie ma pomnikow Fryderyka!
            jedz do Berlina na glowna ulice to go zobaczysz!

            Chrobry tez mieczem Slask zaanektowal! teraz ma swoje pomniki i ulice!
            • Gość: behemot Re: Ważne ! ! IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 18.01.05, 13:13
              Gdyby udało się odnależć pomnik Frycka,to w żadnej mierze nie należy go
              przetapiać,sprzedawać restauratorom,czy wywozić do Poczdamu.Posąg przedstawia
              wartość historyczną i estetyczną.Jest dziełem sztuki o mniejszej cz większej
              wartości.Postać,którą przedstawia jest dla Niemców i Slązaków postacią godną
              szacunku i czci.Oderwał Sląsk od Austrii i przyłączył go do Prus.Prowadził
              politykę kolonizacyjną na zagarniętych terenach Sląska,Saksonii,Polski,Czech
              Dla Polaków był grabarzem Rzeczpospolitej,twórcą pierwszego rozbioru i utraty
              państwowości polskiejna długie lata.Szerzył pruską kulturę i przyczynił się do
              rozwoju gospodarczego Sląska.
              Pomnik Fryderyka jest jednak częścią historii Opola,ma należne w niej miejsce i
              jest wreszcie zabytkiem.Dlatego uważam,że gdyby się odnalazł,powinien być
              odrestaurowany i wyeksponowany z należną zabytkowi czcią,najlepiej w muzeum.A
              że pomniki dobrze prezentują się w przestrzeni otwartej,to powinien stanąć w
              Muzeum Wsi Opolskiej,do rozwoju której królsię wydatnie przyczynił.Na cokole
              powinna zaś widnieć inskrypcja:


              Fryderyk II Hohenzollern,zwany Wielkim,KrólPrus,twórca rozbioru Polski
              i rozkwitu Sląska.

              Zrzucony z cokołu w 1945 przez armię sowiecka.Odnaleziony w 2005 i
              odrestaurowany przez mieszkańców Opola.
        • rico-chorzow Re: Pytanie 22.01.05, 09:48
          Gość portalu: frycu napisał(a):

          > Sprzedać gościa niemiaszkom, na pewno trafi się amator, a za sianko wybudować
          w
          >
          > Opolu coś fajnego.



          Tego "sianka" z Górnego Sląska to mieliście już co niemiara,tylko z tym
          wybudowaniem czegoś fajnego nigdy nie wyszło.....
      • Gość: behemot Re: Widzialem Fryderyka Wielkiego IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 19.01.05, 02:25
        Miarą rozwoju kulturalnego jakiejś społeczności,wspólnoty,czy narodu jest jej
        stosunek do zabytków kultury.Może ci z wyboru stojący na czele społeczności
        ustawią w rynku jakąś skarbonkę celem uzyskania środków na restaurację
        Frycka.Sam chętnie przeznaczę na ten cel fundusze i myślę,że inni
        też.Fryderyk,który dzielił Polskę podczs I rozbioru,dziś jako zabytek może
        połączyć większość z mniejszością w zbożnym dziele restauracji zabytków tej
        ziemi
        • Gość: k Re: Widzialem Fryderyka Wielkiego IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 19.01.05, 06:49
          Gość portalu: behemot napisał(a):

          Cos sie tobie poprzestawialo to znaczy w/g twojego rozumowania ze niepotrzebnie
          niszczono wszelkie slady obecnosci w Polsce obcych. Po co niszczono piekne
          dziela Lenina i Dzierzynskiego no a Hitlera wspanialego i wielu wielu innych?
          Moim zdaniem Frycu byl najwiekszym polakozerca w naszych dziejach nie dlatego
          ze dokonal zniszczenia w Polsce a dlatego ze dokonal to z niezwykla
          perfidnoscia. Puszczajac w obieg falszywe pieniadze upokorzyl narod. Pomagal
          jemu krol polski, August, tez Niemiec.

          Sam chętnie przeznaczę na ten cel fundusze i myślę,że inni
          > też.Fryderyk,który dzielił Polskę podczs I rozbioru,dziś jako zabytek może
          > połączyć większość z mniejszością w zbożnym dziele restauracji zabytków tej
          > ziemi

          Dzisiaj piszesz ze ma on polaczyc wiekszosc z mniejszoscia. Ja sie pytam ile
          razy w dziejach Polacy maja ustepowac Niemca, podobno dla przyszlej lepszej
          wspolpracy? Mozna sie dogadywac ale nie z Niemcami. Patrzac na historie nigdy
          nie wyszlo nam to na dobre. Oni zawsze nas wykolegowali. Nie ladnie probujesz
          mieszac pojecia rozwoju i kultury.
          > Miarą rozwoju kulturalnego jakiejś społeczności,wspólnoty,czy narodu jest jej
          > stosunek do zabytków kultury.
          Sa one polaczone ze soba wspolna nicia bo nie ma rozwoju bez kultury i
          odwrotnie kultury bez rozwoju. Problem jest jaka kultura i jaki rozwoj? Dla
          kogo ma sluzyc? W jaki sposob Fryderyk ma laczyc w swietle zdejmowania godla
          polskiego ze Starostwa w Strzelcach Op.?
          • slezan Re: Widzialem Fryderyka Wielkiego 19.01.05, 07:44
            Coś się Wam pozajączkowało. W swojej narodowej megalomanii nadajecie komu się
            da przydomek polakożercy. Tymczasem jestem przekonany, że takiemu Frycowi
            byliście obojętni. Gdyby król Prus podchodził do polityki emocjonalnie, nie
            odnosiłby w niej sukcesów.
            • Gość: MIeszaniec Nic sięnam nie pozajączkowało IP: *.pl / 217.173.202.* 19.01.05, 19:01
              Być może przydomek Polakożercy jest niefortunny, gdyż nie oddaje istoty
              stosunku Fryderyka do Polski i Polaków, natomiast z całą pewnością można
              twierdzić, że władca ten miał do Polaków stosunek bardzo emocjonalny.
              Jak już pisałem, Fryderyk II dużo pisał i jego chorobliwa nienawiść i pogarda.
              korą żywił do Polaków, jest szczegółowo udokumentowana jego własnymi
              autografami.
              Z pewnością należy Fryderyka zaliczyć do jednego z największych historycznych
              wrogów Polski i Polaków i polonofoba wszechczasów.
              Sukcesy Fryderyka jako władcy są dyskusyjne, ale z pewnościa w systemie
              monarchii absolutnej, władca mógł sobie pozwolić i na emocje i chłodny
              obrachunek. W tym wypadku, wcale nie musiało to kolidować i nie kolidowało.
              Tym razem nie zauważyłem żadnej megalomanii narodowej. Gość sięwkurzył, że ktoś
              chce przywracać na poczetne miejsce w polskim Opolu pomnik władcy oabsolutnego,
              który tak bardzo Polaków nienawidził, który rozwalał potajemnie państwo
              polskie, a na koniec zagarnął pół państwa polskiego, rozpoczynająć serię
              rozbiorów i wykreślenia z mapy Europy dużego państwa i narodu na ponad wiek.
              Poczytaj sobie literaturę na tematy fryderycjańskie, chociażby wymienioną
              przeze mnie biografię Fryderyka II Wielkiego. Tam i gdzie indziej znajdziesz
              chociażby dowody na emocjonalny stosunek Fryderyka do Polaków, i dowiesz się
              wielu innych ciekawych rzeczy, które może pozwolą Ci popatrzeć na Fryderyka w
              innym świetle.
              Jeszcze raz powtarzam: nie ma miejsca na Fryderyka na opolskim rynku AD 2005.
              Jest miejsce w muzeum, jak zaproponował Behemot.

              • slezan Re: Nic sięnam nie pozajączkowało 19.01.05, 21:28
                Facet robił to co inni władcy absolutni i nie tylko absolutni. Tylko, że był
                skuteczny. A Polska nie panoszyła się na wschodzie, korzystając z każdej okazji
                powiększenia terytorium? Polacy nie uczestniczyli w zbrodniach Napoleona
                Bonaparte, przy którym Fryc to pryszcz? Fryc przynajmniej stosował politykę
                religijnej tolerancji, której w Polsce już wówczas nie było. Doceniał rolę
                oświaty. A jego stosunek do Polaków okeśliłbym może jako pogardliwy, ale na
                pewno nie nienawistny.
                • Gość: MIeszaniec Re: Nic sięnam nie pozajączkowało IP: *.pl / 217.173.202.* 19.01.05, 22:21
                  Nihl novi sub sol. Nic nowego nie powiedziałeś.
                  Dalej argumenty są zbyt ważkie na stawianie Fryderyka na Rynku.
                  Nie tak sobie, ale skrajna pogarda, potajemne rozwalanie państwa, prowadzenie
                  wojen za fałszywe polskie pieniądze i rozbiór Polski są argumentami aż nadto
                  wystarczającymi. Przynajmniej dla mnie.


                  Nie uciekaj w wątki nieistone dla sprawy i poczytaj sobie książki.
                  W tych kwestiach, którymi się przerzucasz, a nie mających nic wspólnego z
                  ważeniem możliwości stawiania pomnika, też nie jesteś biegły, lub stosujesz
                  zabieg przemilczania pewnych kwestii. Bardzo wygodnie!
                  Nie wiem czy docenianie oświaty ma przejawiać się w urzędowym zakazie
                  pobierania nauk przez obywateli pruskich na uniwersytetach zagranicznych.
                  Bardzo ciekawa polityka edukacyjna. Dzisiaj sprytne rządy takich państw jak
                  Iran czy Chiny wykładają ciężką kasę, żeby ich młodzież mogła studiować za
                  granicą ze względów oczywistych. A Fryderyk - szlaban!
                  W epoce oświecenia w Polsce doceniono rolę oświaty nie gorzej niż gdzie indziej
                  w tym czasie. Może nie wiesz co to była Komisja Edukacji Narodowej i kim byli
                  bracia Śniadeccy. Żeby nie twój Fryderyk i Katarzyna, to być może i nad Wisłą
                  oświecenie rozkwitłoby najjaśniej w Europie i z pewnością wtedy była druga
                  szansa na zwycięstwo reformacji w Polsce, bo na to się zanosiło.
                  Jest o czywiście tylko historical fiction, ale scenariusz prawdopodobny.
                  Nie jestem aż tak biegły, żeby podejmować szczegółową dyskusję na tematy
                  historyczne, ale jak widzisz jestem w stanie parę rzeczy wykopać.
                  Jeszcze raz polecam książkę Salmonowicza "Fryderyk II Wielki", wydawnictwo
                  Ossolineum, u mnie stoi na półce.
                  A z tym Napoleonem, też nie na temat, ale to już chwyt poniżej pasa.
                  Zawsze uważałem, że uhonorowanie pierwszego fuhrera Europy w hymnie narodowym
                  to draństwo, ale dobrze wiesz, że durni Polacy wysługując ię temu fuhrerowi
                  liczyli na odrodzenie polskiej państwowości. To było coś rozpaczliwego.
                  Mały kapral ich wyślizgał, to normalne. Tak postępowali z Polakami ich
                  sojusznicy praktycznie zawsze, czego najnowszym dowodem jest współczesna iracka
                  awantura.
                  Z panoszeniem się na Wschodzie - też nie na temat, ale przecież ktoś mógłby
                  powiedzieć, że skoro Prusacy parli nach Osten, to przesuwali Polaków raczej w
                  tym samym kierunku, bo wtedy jeszcze nie było cyjanowodoru w puszkach.
                  Potem pewien inny kapral już wiedział jak realizować Drang nach Osten bez
                  powodowania ciśnienia z drugiej strony.

                  I tak można się przerzucać różnymi historyjkami, ale to wszystko nie na temat!
                  Szkoda zresztą czasu. Możemy się umówić na piwko i sobie pogadamy, bo to
                  klepanie w klawisze zabiera zbyt wiele czasu. A książkę Salmonowicza -
                  przeczytaj koniecznie - jest dobrze napisana, czyta się łatwo.
                  Prawdopodobnie jest w każdej bibliotece.
                  • slezan Re: Nic sięnam nie pozajączkowało 25.01.05, 23:38
                    Gość portalu: MIeszaniec napisał(a):

                    > Nihl novi sub sol. Nic nowego nie powiedziałeś.
                    > Dalej argumenty są zbyt ważkie na stawianie Fryderyka na Rynku.
                    > Nie tak sobie, ale skrajna pogarda,

                    insynuacja - takiego zarzutu nie da się zweryfikować

                    > potajemne rozwalanie państwa, prowadzenie
                    > wojen za fałszywe polskie pieniądze i rozbiór Polski są argumentami aż nadto
                    > wystarczającymi. Przynajmniej dla mnie.

                    Polska nie brała udziału w rozbiorach sąsiadów, kiedy tylko nadarzała się
                    okazja?
                    >
                    >
                    > Nie uciekaj w wątki nieistone dla sprawy i poczytaj sobie książki.
                    > W tych kwestiach, którymi się przerzucasz, a nie mających nic wspólnego z
                    > ważeniem możliwości stawiania pomnika, też nie jesteś biegły, lub stosujesz
                    > zabieg przemilczania pewnych kwestii. Bardzo wygodnie!

                    Ludzie w sposób naturalny ciążą ku temu co dla nich wygodne.

                    > Nie wiem czy docenianie oświaty ma przejawiać się w urzędowym zakazie
                    > pobierania nauk przez obywateli pruskich na uniwersytetach zagranicznych.

                    Prusy miały swoje uniwersytety. Wcale nie takie najgorsze.

                    > Bardzo ciekawa polityka edukacyjna. Dzisiaj sprytne rządy takich państw jak
                    > Iran czy Chiny wykładają ciężką kasę, żeby ich młodzież mogła studiować za
                    > granicą ze względów oczywistych. A Fryderyk - szlaban!

                    Prusy miały lepsze uczelnie iż obecnie Chiny czy Iran. Halle należało do
                    najlepszych w Europie.

                    > W epoce oświecenia w Polsce doceniono rolę oświaty nie gorzej niż gdzie
                    indziej
                    >
                    > w tym czasie. Może nie wiesz co to była Komisja Edukacji Narodowej i kim byli
                    > bracia Śniadeccy. Żeby nie twój Fryderyk i Katarzyna, to być może i nad Wisłą
                    > oświecenie rozkwitłoby najjaśniej w Europie i z pewnością wtedy była druga
                    > szansa na zwycięstwo reformacji w Polsce, bo na to się zanosiło.


                    W Prusach obowiązywał przymus szkolny, a w Polsce? Porównanie nieśmiałych
                    poczynań w Polsce do tego co działo się w Prusach jest trochę dziecinne.

                    > Jest o czywiście tylko historical fiction, ale scenariusz prawdopodobny.
                    > Nie jestem aż tak biegły, żeby podejmować szczegółową dyskusję na tematy
                    > historyczne, ale jak widzisz jestem w stanie parę rzeczy wykopać.
                    > Jeszcze raz polecam książkę Salmonowicza "Fryderyk II Wielki", wydawnictwo
                    > Ossolineum, u mnie stoi na półce.

                    Też ją mam. MOżna tam przeczytać o reformie sądownictwa, tolerancji religijnej,
                    oprawie sytuacji chłopów i mieszczan.

                    > A z tym Napoleonem, też nie na temat, ale to już chwyt poniżej pasa.
                    > Zawsze uważałem, że uhonorowanie pierwszego fuhrera Europy w hymnie narodowym
                    > to draństwo, ale dobrze wiesz, że durni Polacy wysługując ię temu fuhrerowi
                    > liczyli na odrodzenie polskiej państwowości. To było coś rozpaczliwego.
                    > Mały kapral ich wyślizgał, to normalne. Tak postępowali z Polakami ich
                    > sojusznicy praktycznie zawsze, czego najnowszym dowodem jest współczesna
                    iracka
                    >
                    > awantura.

                    Sojusznicy kierują się własnym interesem i trudno mieć o to do nich pretensje.

                    > Z panoszeniem się na Wschodzie - też nie na temat, ale przecież ktoś mógłby
                    > powiedzieć, że skoro Prusacy parli nach Osten, to przesuwali Polaków raczej w
                    > tym samym kierunku, bo wtedy jeszcze nie było cyjanowodoru w puszkach.
                    > Potem pewien inny kapral już wiedział jak realizować Drang nach Osten bez
                    > powodowania ciśnienia z drugiej strony.

                    Kiedy Polacy parli na wschód, Prusy o jakimkolwiek parciu mogły jedynie
                    pomarzyć.
                    To może Polacy ich zassali?:-)

                    >
                    > I tak można się przerzucać różnymi historyjkami, ale to wszystko nie na
                    temat!
                    > Szkoda zresztą czasu. Możemy się umówić na piwko i sobie pogadamy, bo to
                    > klepanie w klawisze zabiera zbyt wiele czasu. A książkę Salmonowicza -
                    > przeczytaj koniecznie - jest dobrze napisana, czyta się łatwo.
                    > Prawdopodobnie jest w każdej bibliotece.

                    Niezbyt ambitne dzieło, ale o oświacie i nauce znajdziesz tam sporo. Zacznij od
                    strony 210.
          • Gość: behemot Re: Widzialem Fryderyka Wielkiego IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 19.01.05, 12:05
            Do k.Porównywanie Frycka do Lenina czy Hitlera jest manipulacją.Ci dwaj twórcy
            komunizmu i fazyzmu zostali prawnie uznani zbrodniarzami przeciw ludzkości.Do
            tej pary można dorzucić Stalina.Podlegają oni osądowi z mocy prawa-które jest
            bezwzględne.Frycek zaś za zbrodniarza przeciw ludzkości nie został uznany i
            podlega osądowi historii,moralności etc. i ten osąd choćby na tym forum ma
            miejsce.

            Dlaczego problem konserwacji zabytków wiążesz z ustępstwami na rzecz Niemców?
            W 1945 r. przejęliśmy te ziemie od Rosjan,a właściwie były nam dane.I dzięki
            wielu mądrym ludziom,wiele zabytków uratowano choć wszystkie były
            poniemieckie.Przy mizerii środków i nastawieniu politycznym i społecznym wiele
            też zostało bezpowrotnie zniszczonych.Jesteśmy skazani na sąsiedztwo i to od
            wieków i na wieki i dlatego należy się dogadywać,a wcześniej rozmawiać.To że
            odbudowaliśmy Katedrę w Nysie,Paczków,Otmuchów,stworzyl iśmy Muzeum Wsi
            Opolskiej jest miarą ustępstw wobec Niemców?Ze zniszczyliśmy Kopice,Ląkę
            Prudnicką itd.jest miarą nieprzejednanej twardej postawy wobec nich?

            A jaką kulturę-bo z nią masz problemy-taką,która nie niszczy śladów przeszłości
            polskiej,niemieckiej,żydowskiej ,czeskiej,romskiej,ukraińskiej, łemkowskiej i w
            oparciu o współczesność buduje przyszłość ludów zamieszkujących Sląsk i im,a
            także innym ma służyć.Także przykładem.

            Lączenie nieistniejącego dziś Fryderyka,który staje się papierkiem lakmusowym
            możliwości budowania porozumienia w jakiejkolwiek sprawie,,z występkiem
            lokalnego odhibernowanego nadgorliwca jest też manipulacją.Głupota niemieckiego
            idioty nie może się przekładać na to czy będziemy restaurować niemieckie
            zabytki,które przejęliśmy w 45 roku.
            • Gość: MIeszaniec Jakoś nie rozumiem IP: *.pl / 217.173.202.* 19.01.05, 19:11
              Twojej argumentacji.
              Sam zaproponowałeś bardzo rozsądnie, żeby Fryderyka wydobyć i umieścić w muzeum.
              Fryderyk II to nie jest postać dla polskiej historii obojętna.
              Co do symboliki, to się mylisz.
              Wcale nie wiadomo, czy ktoś nie traktuje Frydka na zasadzie obsikania terenu,
              jak wspomniany przez Ciebie wycięgnięty z puszki zakopanej na 50 lat facet ze
              Strzelec.
              Myślę, że K. nie protestowałby, gdyby postawić na rynku pomnik Eichendorffa.
              Ja też nie.
              Bardzo jestem ciekaw, co tym razem miałby do powiedzenia nasz lokalny guru
              historyczny prof. Stanisław Nicieja. MOże go spytamy ?
                  • Gość: behemot Re: Symbolika IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 19.01.05, 23:43
                    Dosyć wyrażnie wypowiadałem się w moich postach,że miejsce Fryderyka jest w
                    muzeum i najlepiej plenerowym,bo traktuję jego pomnik jako zabytek.Postawienie
                    go w rynku,rzeczywiście wielu może się tak kojarzyć.Z kolei u innych może
                    wzbudząć poczucie zagrożenia tożsamości narodowej,Dlatego proponuję muzeum jako
                    miejsce neutralne światopoglądowo.
                    • Gość: Franz Re: Symbolika IP: 213.17.241.* 20.01.05, 11:54
                      Z ta tozsamoscia narodowa to jest smieszne. jak moze jakis pomnik zahwiac
                      tozsamosc. Proponuje sprawiedliwe rozwiazanie: albo Friedrich i tzw. krowa na
                      placu Wolnosci albo ani Friedrich ani "krowa". Ja jako Niemiec musze chodzic
                      obok takiego pomnika i musze z tym zyc.
                      • Gość: behemot Re: Symbolika IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 20.01.05, 15:51
                        Oczywiście,że jest smieszne,mnie nie zachwieje i wielu innym też.Al znajdą się
                        skrajne przypadki,którym zachwieje/co widać po opiniach tu wygłaszanych/ i może
                        dojść do sytuacji ekstremalnych które dla Niemców i Polaków nie są korzystne i
                        potrzebne.Twoje rozwiązanie nie jest sprawiedliwe bo ma formę ultimatum albo....
                        albo.Polacy,a nie zaprzeczysz że jesteśmy w Polsce a póżniej w Unii,nie lubią
                        ultymatywnych rozwiązań proponowanych przez Niemca.Współczuję Ci że "krowa"
                        budzi w Tobie takie uczucia/mnie się nie podoba ten pomnik ze względów
                        estetycznych/
                      • Gość: MIeszaniec Kto tu mówił o jakiejś tożsamości narodowej? IP: *.pl / 217.197.72.* 20.01.05, 21:30
                        To nie to pojęcie. Domyśla, się, że chodzi Ci o coś innego, ale nie będę Ci
                        ułatwiał. Pomnik na placu Wolności budzi we mnie wstręt ze względów
                        estetycznych. Rozumiem, że Tobie nie odpowiada ze względu na komu cześć oddaje.
                        To zrozumiałe. Mi akurat jest obojętny.
                        Ale zdecydowanie budzi mniejsze kontrowersje niż budziłby pomnik Fryderyka.
                        Nawiasem mówiąc, jak się zagłębiam w lekturę, to coraz bardziej jest dla mnie
                        oczywiste, że nie może być miejsca na pomnik tego władcy w państwie polskim.
                        Myślę, że chętnie wszyscy zgodziliby się na pomnik Eichendorffa na Rynku.
                        Może to by Ci jako Niemcowi odpowiadało?
                        • Gość: behemot Re: Kto tu mówił o jakiejś tożsamości narodowej? IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 20.01.05, 23:30
                          cZY TO Eichendorff leży w Młynówce?Coś Ci się Mieszaniec dokładnie
                          wymieszało.Targujesz się ekumenicznie z Niemcem przechodzącym koło "krowy",może
                          Eichendorff,może Schiller,Schlafgotsch albo Munchausen.Frycek do bierkowickiego
                          muzeum,a plac w rynku trzymamy na pomniki znacznych opolan naszych
                          czasów,Nossola,Nicieji,Krolla,K owalskiego,Jałowieckiego,Galli, Pogana,Musioła.
                            • Gość: behemot Re: Kto tu mówił o jakiejś tożsamości narodowej? IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 21.01.05, 10:35
                              Tak chodziło o Schaffgotsch-ów,którzy wiernie służyli Bolesławowi II Rogatce i
                              on im nadał zamek w Kamienicy i 7 łanów ziemi.Twórcą podstaw potęgi rodu był
                              rycerz Gotsche Schoff który od Bolka II świdnicko-jaworskiego otrzymał zamek
                              Chojnik,Ulryk Schoff był kasztelanem na Grodnie{1344},Rainczo Stary Schoff był
                              marszałkiem dworu świdnickiego{1369}......Na opolszczyznę przybyli około 1859
                              nabywając Kopice i budując neogotycki pałac.Na dobra ich składały się miasta
                              Mirsk i Gryfów oraz około 35 wsi w tym Sobieszów,Podgórzyn i Chojnik a przede
                              wszystkim Cieplice gdzie znajdował się reprezentacyjny pałac rodowy.Majątek
                              Schaffgotscha z Cieplic był oceniany na 120 tys. morgów ziemi i plasowany był
                              na 4 miejscu w Prusach.II wojna światowa przerwała 600 letnią bytność tego rodu
                              na Sląsku.Kopiccy Schlaffgotschowie śpią snem wiecznym często zakłocanym w w
                              rodowej krypcie w parku pałacowym w Kopicach stąd pozwoliłem sobie napisać
                              Schlafgotschowie.
                          • Gość: MIeszaniec Ja się z Franzem nie targuję IP: *.pl / 217.197.72.* 21.01.05, 20:01
                            i popieram Twój pogląd n.t. muzeum, wiesz dobrze.
                            Twoje kpiarstwo n.t. "zasłużonych Opolan" jakoś nie pasuje do Twoich
                            wcześniejszych wypowiedzi.
                            Tym bardziej, że stawianie obok siebie wszystkich nazwisk z Twojej listy jest
                            może bardziej niestosowne niż pomysł restytucji połówki Fryderyka na opolski
                            Rynek.
                            Może byś tak jeszcze raz przeczytał co napisałeś i kogo postawiłeś w jednym
                            rzędzie.
                        • Gość: Franz Re: Kto tu mówił o jakiejś tożsamości narodowej? IP: 213.17.241.* 26.01.05, 09:38
                          No napewno by mi odpowiadal pomnik Eichendorff'a. Chcialbym tez aby dzieci sie o
                          nim w szkole uczyli bo Mickiewicz i Slowacki ze slaskiem nie mieli nic
                          wspolnego. W Bawarii dzieci maja specjalne podreczniki do nauczania w tylko w
                          tym Landzie. Polska musi tak samo jak chociazby Niemcy sie w ten sposob
                          podzielic bo obecna sytuacja jest paradoksalna. Jeszcze jedno: Jesli Orleta
                          Lwowskie beda mialy pomnik to na slasku powinien stanac pomnik zolnierzy
                          Selbstschutzu i Freikorpsu. Mysle ze , Orleta Lwowskie i Selbstschutz i
                          Freikorps zasluguja sobie bardziej na ten pomnik bo oni bronili sie przed agresorem.
            • Gość: k Re: Widzialem Fryderyka Wielkiego IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 22.01.05, 00:18
              Do behemota. Zgadzam sie z toba ze porownywanie Lenina i Hitlera do Fryca jest
              naduzyciem i manuipulacja. (Dla sprostowania Lenin i Hitler byli socjalistami).
              Czy Frycu moglby byc zaliczany do zbrodniarzy? Jego nalezy oceniac w innych
              kryteriach niz obecnie nalezy wziac pod uwage uwarunkowania spoleczno-
              historyczne. Ludobojstwo dokonane przez tych pierwszy nijak sie ma do zbrodni
              Fryca. Fryderyk uruchomil jednak serie dzialan bardzo szkodliwych dla Polski. I
              wedlug tych dzialan kasyfikowany jest jako najzagorzalszy 'polakozerca'. Jezeli
              chcesz umiescic posag Fryderyka w muzeum niech tak bedzie.

              Głupota niemieckiego
              > idioty nie może się przekładać na to czy będziemy restaurować niemieckie
              > zabytki,które przejęliśmy w 45 roku.

              Denerwuje mnie twoja wypowiedz o budowanie porozumienia z Niemcami w swietle
              dbalosci o zabytki. Czy to sie komus podoba czy nie ale wlasnie przez glupote
              niemieckiego idioty jest takie a nie inne podejscie nie tylko do zabytkow
              niemieckich a rowniez do samych Niemcow. Odrazu mam przed oczyma film o
              systematycznym niszczeniu Warszawy przez hitlerowcow. Jak tu mowic o dbalosci
              nad niemieckimi zabytkami? A jednak Polakom po wojnie udalo sie przelamac
              bariery psychologiczne i w jakims stopniu uszanowac czyjes dobra kulturalne.
              Polacy od dawna wyciagneli dlon do Niemcow juz w XVIII w. wybierali na krola
              Polski, Niemca. To Niemcy nie zrozumieli historii domagaja sie zwrotu
              przedwojennego mienia. Zachowuja sie tak jakby nic sie nie stalo.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka