Czy rada miasta zrobiła słusznie?

31.08.01, 13:21
Rada miasta Opola udzieliła dwumilionowej pożyczki spółce Dobre Domy Opole (w której ma
udziały), aby mogła kontynuować budowę Kolorowego osiedla przy ul. Witosa w Opolu. Przypomnijmy,
że wcześniej miasto wniosło do spółki wart 2,3 mln zł grunt. Mimo to od kilku miesięcy budowa stoi.
Czy uchwała rady o udzieleniu pożyczki była słuszna? Czy powinno się wspierać komercyjną spółkę
pieniędzmi podatników?
    • Gość: kolo Re: Czy rada miasta zrobiła słusznie? IP: *.sochaczew.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 15:09
      Uzasadnione było by stworzenie gminnego Towarzystwa Budownictwa Społecznego lub
      budowa mieszkań komunalnych, nawet o podwyższonym standarcie.
      • Gość: b.Prezes Re: Czy rada miasta zrobiła słusznie? IP: 192.168.4.* / 213.134.152.* 31.08.01, 17:16
        Tak, Rada Miasta postąpiła słusznie. Interes społeczny był w tym przypadku
        nadrzędny. Chciałbym jednak poznać warunki na jakich to się ma dokonać. Winna
        być przecież precyzyjna umowa takiej pożyczki. Z jednej strony określone
        warunki czysto biznesowe jak w przypadku każdego kredytu bankowego, w tym także
        forma odpowiedniego zabezpieczenia, a z drugiej to określenie i wyliczenie
        ryzyka z takim kredytem zwiazanego. Z pewnością lepiej było by to zrobić w
        formie bezgotówkowej, poprzez instytucję finansową lub bank, bądź kancelarię
        prawną. Wybór formy wypłaty należy do pożyczkodawcy. Mają rację radni z
        opozycji domagający się przedstawienia jakiegoś programu czyli biznes planu.
        Wiadomo przecież że ta kwota nie załatwi wszystkich problemów. Nowy Prezes DDO
        zdaje sobie z tego sprawę bo jak się wyraził chciałby żeby to był kredyt
        odnawialny. Być może jest to jego strategia, ale czy realna? Czy będą kolejne
        wpłaty na tyle wystarczające żeby spłacić tę pożyczkę i wziąć kolejne 2
        miliony? Z pewnością tak ale nie widać żadnych konkretnych rozwiązań
        systemowych. Z pierwszych już wypowiedzi nowego Prezesa widać że przejmuje rolę
        z bagażem swojego poprzednika. Jak tamten, obarcza winą pierwszy Zarząd, mówiąc
        o improwizacji czy o przewadze wydatków nad wpływami. To są, powtarzam to po
        raz kolejny, banialuki! Nie uwierzę że nie zna on pełnej dokumentacji Spółki,
        bo z pewnością podejmując taką decyzję wgłębić się musiał w nie z odpowiednią
        starannością. Jeżeli byłyby z tym problemy służę pomocą. Dla dobra całej sprawy
        to uważałem że Zarząd powinien być wybrany w drodze konkursu przy udziale np.
        rady wierzycieli. A tak cóż my wiemy o nowym Zarządzie Spółki? Przecież nawet i
        ja musiałem przedstawić władzom Spółki, opolskim bankom(!) dokumenty o
        niekaralności, o nie zaleganiu z podatkami i ze składkami na ZUS! A tak mogę
        tylko z internetu poczytać o nowym Zarządzie i wyciągać wnioski o jego
        dokonaniach czy związkach. Idąc dalej to uważam że udziałowiec większościowy
        powinien co najmniej zastawić Miastu swoje udziały. Zapyta ktoś to dlaczego
        Miasto po prostu nie kupiło tych udziałów? Był taki pomysł ale na szczęście nie
        przeszedł. Wierzytelności w takim przypadku wobec Miasta kupiłby każdy a Miasto
        musiało by płacić wtedy bez protestu. O tym trzeba pamiętać. Kto wie jak
        naprawdę przedstawia się sytacja Spółki w chwili obecnej. Czy wreszcie nowy
        Zarząd sięgnie do kar umownych za nieterminowe wykonanie prac przez Ekobud
        idace właśnie w brakujące Spółce miliony zł! Jest to dokładnie wszystko
        wyliczone w dokumentach Spółki. Te i inne rzeczy można znależć w wielu
        miejscach nawet w internecie. Reasumując, Rada Miasta zachowała się porządnie
        ale czy druga strona choć raz zrewanżuje sie tym samym? Chciałbym żeby się tak
        stało ale jest to mało prawdopodobne bez odpowiedniego zabezpieczenia tej
        pożyczki. Korekty we władzach Spółki czy jej statucie na rzecz klientów to nie
        jest szczęśliwy pomysł. Rozmycie odpowiedzialności na klientów co ma osiągnąć
        dla nich samych? Kłótnie, zawiści i posądzenia o korzyści majątkowe. Być może
        że jest to wpisane w stratetgię nowego Zarządu, w myśl zasady dziel i rządź,
        ale na razie to tylko moja subiektywna opinia.
        Grzegorz Korzeniewski
      • Gość: geri Re: Czy rada miasta zrobiła słusznie? IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.01, 21:57
        Rada Miasta podjeła pochopna decyzję o przyznaniu pożyczki.
        Świetnym pomysłem Gazety było wydrukowanie nazwisk radnych, którzy za pożyczką
        głosowali. Nie bedzie już Pogan czy SLD zasłaniać się anonimową uchwałą Rady
        Miasta. Nazwy partii i partie ludzie dzisiaj często zmieniają. Nazwisk tak
        łatwo się zmienić nie da, dobrze więc by Opolanie pamietali, jak to konkretni
        ludzie swoją nieuzasadniona chojnością pozbawili ich kasy.
    • Gość: real Re: Czy rada miasta zrobiła słusznie? IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.01, 20:44
      Trudno oczywiscie odmówić prawa opozycji w pastwieniu się nad Poganem i resztą
      bo na to zasługują.Nie można jednakże bagatelizować tego,że spółka pożyczyła,
      być może brakujace 2 mln cwaniakowi, ktora całą rzecz zorganizował. Brak kroków
      egzekucyjnych nie wymaga komentarza.
      Można też ubolewać, że część ludzi dała się zwyczajnie nabrać na Dobre Domy
      mimo tego, że informacje o nieprawidłowościach w tej spółce dotarły chyba do
      każdego mieszkańca Opola.To nie klęska żywiołowa lecz zwyczajna beztroska wobec
      czego wypadałoby prosić o ewentualną pomoc z pokorą a nie okupować ratusz.
      Szkoda, że tak wrażliwi radni,którzy zaglosowali za pożyczką, jednak nie
      zabezpieczoną, poinformowali nas, mieszkańców Opola, ile też wśród
      pokrzywdzonych jest tych,którzy chcąc skorzystać z ulgi budowlanej wykuoili
      mieszkanie nie dla siebie, ale zwyczajnie na wynajm???Czyżby było to mało
      interesujace czy też zbyt wielu znajomków w to się zaangażowało?
    • Gość: jedi Re: Czy rada miasta zrobiła słusznie? IP: 10.40.41.* 01.09.01, 14:47
      Słusznie na pewno nie zrobiła, bo ktos tu najzwyczajniej w swiecie zapomniał, ze te mieszkania nie
      sa dla najuboższych tylko dla ludzi, którzy dyponują spora kasa. O ile pamietam naszym pieknym
      miastem rzadzi lewica. Czy ktos ja spytal dlaczego nie buduje mieszkan socjalnych a tylko z firma
      komercyjną lokale dla bogatych? W dzisiejszej Gazecie Wojcik mowi o tym dobitnie... szkoda , ze tylko
      on.
      • Gość: Pero Re: Czy rada miasta zrobiła słusznie? IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.01, 09:59
        Dlaczego Gazeta od razu podpowiada odpowiedź? Komercyjna
        spółka, społeczne pieniądze, włożone już 2,3 mln zł
        itd.Wystarczy już tych harców na chłopaków z miasta bo
        im już nic nie pomoże. Rzucili groszem bo musieli jak są
        jeszcze w spółce z takimi złodziejami. Ten Kończyło,
        Maciocha i teraz Dudek, adorowani przez Gazetę, robią co
        im się podoba. Przede wszystkim koszą naszą kasę, przy
        naszej pomocy. Przecież to nasi wybrańcy dwoją się i
        troją jak im to umożliwić. A czego im jeszcze nie
        obiecują! Kolejne grunty, przetargi itd. Czy rada miasta
        postąpiła słusznie? Beznadziejnie słusznie! Bo jak
        mogłaby się wyłamać z ustalonego wcześniej porządku
        konstytucyjnego? Przez nas, wyborców ustalonego!
        Miernoty, dewiaci umysłowi o to większość w tej naszej
        radzie. A razem wszystkich cechuje z pewnością jedna
        przywara: ogromne tchórzostwo. Czy nie można było zdobyć
        się na tyle odwagi jak przy odwoływaniu Dolaty? No i co
        z tego że na oczach wszystkich i wbrew partyjnemu
        nakazowi z Dwernickiego. Właśnie dlatego!
        Tchórze!!! Już nie będę nawet myślał o głosowaniu na
        SLD.
        Pero


        • Gość: Malkon Re: Czy rada miasta zrobiła słusznie? IP: *.opola.pl 02.09.01, 19:00
          Nudzi mnie już ta sprawa dobrych domów. Jak nie macie o czym pisać (Wy i NTO)to
          może znowu zajmijcie się sprawą parkowania na ulicy Niedziałkowskiego (-;

          A tak wogóle to szkoda mi tych ludzi, którzy powpłacali kupę szmalu i teraz nic
          z tego nie mają. Może dla pogana 100 tys. zł. to mało, ale dla tych którzy to
          wpłacili to z pewnością kuuuuuuuuuuuppppppa gotówki.
    • Gość: Mickk Re: Czy rada miasta zrobiła słusznie? IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.01, 20:44
      Być może moja opinia nie będzie obiektywna, ponieważ jestem jednym z klientów,
      którzy wpłacili 100 tys. i nie maja mieszkania. Chciałbym jednak jedynie
      wskazać na zachowanie polityków przy okazji dyskusji na nadzwyczajnej sesji
      Rady Miasta, poniewaz byłem na niej obecny. Jak zwykle najefektowniej
      zachowywał się Wójcik, który z uporem maniaka próbował zdominować dyskusję i
      być w centrum zainteresowania. Mimo braku racji w kilku sytuacjach (np. jako
      jedyny głosował przeciwko udzieleniu głosu prezesowi Dudkowi, który miał
      przedstawić punkt widzenia nowego Zarządu, ale najgłośniej darł paszczę, że nie
      wie, co zamierza przyszły Zarząd), to z wszystkich wypowiedzi zajął conajmniej
      25% czasu i byłem załamany, nie mogłem już tego słuchać. Chciałbym przypomnieć,
      iż przynajmniej teoretycznie jest to POŻYCZKA, a nie darowizna. Wójcik o tym
      zapomniał, bo proponował np. aby w organizacji tego datku pomogli mieszkańcy i
      dopłacali do każdego biletu autobusowego. Trząsł się i pocił przy tym jak
      prosiak. Nadmieniam, iż miał przy sobie piłę do cięcia drewna i mówił, iż jest
      to jego maszynka do golenia. Ale koniec o Wójciku. Jego kolega z boku, jakiś
      Zwernik, czy coś takiego (nieuczesany mops o tłustych kręconych włosach),
      powiedział mi w przerwie obrad, żebym sam wraz z mieszkańcami pożyczył spółce 2
      mln. Spoko. Reasumując, uważam, iż pożyczka była słuszna i mam nadzieję, iż
      zostanie słusznie spożytkowana. Szansę na dostanie mieszkania (zapłaconego) ma
      115 rodzin, a jeżeli budowa ruszy, znajdą się nowi klienci, bo niestety w Opolu
      nie maa zbyt wielkiego wyporu w mieszkaniach. Czy spółka lub miasto na tym
      jeszcze zarobi, trudno mi powiedzieć, na pewno należałoby przyspoeszyć badanie
      sprawy przez prokuraturę, bo pieniądze zostały stracone za kadencji pierwszego
      Zarządu. Pozdrawiam
      • laerr Re: Czy rada miasta zrobiła słusznie? 09.09.01, 20:23
    • Gość: leser Re: Czy rada miasta zrobiła słusznie? IP: *.punkt.pl 02.09.01, 21:55
      Moim zdaniem nie. Zadaniem gminy jest zaspakajanie potrzeb zbiorowych
      wspólnoty. Klienci Dobrych Domów, dość skutecznie wmówili radnym i części
      opinii publicznej, że jest to inwestycja budżetu, a nie spółki prawa
      handlowego. Rada Miasta udzielając takiej pożyczki otworzyła możliwość innym
      podmiotom ubieganie się o taką pożyczkę. Wszak mieszkańcy i podmioty
      gospodarcze powinny być traktowane jednakowo. Ponadto udzielaniem pożyczek dla
      podmiotów gospodarczych zajmuje się bank, a nie budżet gminy. Nieporozumieniem
      było stworzenie spółki prawa handlowego do której weszła gmina. Niestety
      znaczna część ówczesnych radnych, także tych, którzy nazywają siebie prawicą
      poparła ten projekt.
    • Gość: E-fendi Re: Czy rada miasta zrobiła słusznie? IP: 192.168.4.* / 213.134.152.* 03.09.01, 09:50
      Tak jak Mick byłem, bo już mieszkam i jestem bardzo zadowolony, oraz niestety
      jeszcze jestem klientem Dobrych Domów, bo muszę im płacić za czynsz. Rada
      postąpiła słusznie ale niejasne są dla mnie warunki tej pożyczki. Co do
      widowiska na Radzie, której niestety nie widziałem ale mi opowiadali sąsiedzi
      to żałosny spektakl. Oszołom Wójcik, nota bene koleś Kończyły z Ekobudu,
      wiedział co robi. Niedopuścił tego Dupka do głosu bo tak miało być. Tak się
      umówili. Kino z piłą a jakże. Niedługo z innymi wjedzie narzędziami np.
      murarskimi. Co do tej prokuratury to kpina. Przecież to pierwszy zarząd składał
      zawiadomienia do prokuratury i gonił Ekobud z budowy. Widzieliśmy to na własne
      oczy. Było to w TV i też w gazecie. Były sprawy w sądzie które Ekobud przegrał.
      Z pierwszym zarządem nie było takich problemów jak z tym następnym cichociemnym
      z Ekobudu. Przecież na czas wybudowano budynki w I zadaniu i oddano je do
      użytku. Kolejny Maciocha, nie budował i nie oddawał nic tylko wyprowadzał kasę
      dla swojego szefa szefów Kończyły. Zrobił zadymę z jakimiś rewelacjami na
      tamten zarząd i się zwinął. Tylko ze stanowiska jak sie potem okazało, żeby
      zmyć brud ze swoich rączek. Teraz jest następny z Ekobudu, wybrany przez
      Kończyłę i Maciochę to co myślicie że będzie lepiej? W życiu nie. Przecież
      wystarczy powiązać sznurki i widać kto to jest. Swoją drogą to mam niezły ubaw
      pod bokiem. Szkoda że nie ma kamer bo wszystko byłoby jasne kto z kim śpi.
      Przecież Wiarus to ta sama paczka! Najczęściej widzę tu niemal codziennie
      Dolatę ze Szramukiem. Prawie w każdą środę po południu jest ich więcej; Pogan,
      Promny, Kończyło, Maciocha i inni.
      Co do wyboru zarządu to zgadzam sie z innym internautą że miasto najpierw
      powinno pogonić Ekobud ze spółki a potem conajmniej w konkursie wybrać nowy
      zarząd lub dać swojego komisarza. Tylko nie Wójcika, na co on tak bardzo liczy
      bo mu to na pewno obiecali ci z Ekobudu.
      Jest już jesień, zbliża się zima. Dlaczego do tej pory nie zabezpieczono folią
      budynków przed opadami? Ta skandal i dowód jak niewiarygodnego miasto wybrało
      partnera.
      Zaczynam notować numery tych limuzyn co zajeżdżają popołudniami i umieszczę je
      w internecie.
      E-fendi

    • Gość: Marian Re: Czy rada miasta zrobiła słusznie? IP: *.remak.com.pl 03.09.01, 12:06
      Uważam ,że do Dobrych Domów Powinni dopłacić Radni i Rada Miasta ze swoich
      poborów i diet bo to ich spółka
    • Gość: Kowalski Re: Czy rada miasta zrobiła słusznie? IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.01, 16:50
      Absolunie nie.Jestem niestety przekonany, że miasto straci kolejne miliony
      złotych na skutek nieodpowiedzialnej polityki opolskiego SLD.
    • Gość: Me-cenas Re: Czy rada miasta zrobiła słusznie? IP: 192.168.4.* / 213.134.152.* 04.09.01, 14:16
      --------------------------------------------------------------------------------
      Nic nie zrobiła bo:
      Po pierwsze to nie Rada miasta Opola udzieliła dwumilionowej pożyczki spółce
      Dobre Domy Opole (w której ma udziały), aby mogła kontynuować budowę Kolorowego
      osiedla przy ul. Witosa w Opolu. Tak rozważając można by dojść do wniosku że to
      my wyborcy opolanie jej udzieliliśmy a tak przecież nie jest.
      Tę pożyczkę udzielają konkretni ludzie w naszym i radzie imieniu. W banku jak
      wziąłem pożyczkę 2.000 zł to musiałem przedłożyć podstawowe informacje z
      zakładu pracy, urzędu skarbowego i ZUS. Dopiero wtedy w imieniu banku umowę
      podpisał dyrektor i prokurent. Obie strony wzięły na siebie odpowiedzialność z
      imienia i nazwiska ryzykując majątkiem i stanowiskami. W tym przypadku która
      strona tej pożyczki weźmie na siebie taką osobistą odpowiedzialność? Pożyczka
      1000 razy większa nie ma praktycznie żadnego zabezpieczenia! To jest horor!
      Po drugie to jasne że jak miasto weszło aportem do spółki w postaci gruntu to
      zgodnie z umową spółki powinna mieć z tego korzyści a nie problemy w postaci
      dopołaty do jej kapitału zakładowego. Normalnie w odpowiednich proporcjach
      powinien wnieść udziałowiec czyli Ekobud - prywatna firma jednoosobowa.
      (pieniądze, aport). Nic takiego nikt nie zaproponował, dlaczego? Bo wszyscy
      wiedzą że ten udziałowiec nic nie posiada, albo jak ma to zajął już komornik. Z
      pewnością nie ma żadnego już majątku a ma ze 100% pewnością rozdzielność
      majątkową. Że od kilku miesięcy budowa stoi, konkretnie od daty przejęcia przez
      Ekobud udziałów, to wszyscy widzimy, ale gdzie wtedy byli ci hojni radni i
      zarząd?
      Po trzecie i ostatnie to uchwałę rada wyprodukowała bez sensu a więc zrobiła
      nie słusznie. Komercyjne spółki nikt nie musi wspierać bo żądzą się prawami
      rynku. Jeżeli wymagają takiego wsparcia to inne są do tego powołane instytucje.
      Jeżeli tego nie potrafią to muszą się rozwiązać! Wybór formy określają właściwe
      kodeksy. A jeżeli już tracą tzw trwałą płynność finansową to muszą sami się
      rozwiazać! Jak tego nie zrobią, a nikt tego w tej spółce nie zrobił, podpadają
      z urzędu kodeksowi karnemu! Tak więc osobiście, z nazwisk i funkcji, osoby te
      odpowiadają za ten stan rzeczy już od dłuższego czasu. Mają tylko szczęście że
      nikt nie znalazł na tyle odwagi aby zawiadomić prokuratorę opolską o
      popełnieniu przestępstwa przez te osoby.
      Na koniec, za dwa miliony można by wybudować, licząc po cenach i metrażu z
      danych średnich krajowych, np. blok rotacyjny z 35 mieszkaniami dla
      najuboższych czy bezdomnych!
      Me-cenas



    • Gość: Janka Re: Czy rada miasta zrobiła słusznie? IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.01, 06:35
      Kilkunastu opłaconych krzykaczy wymusiło ten szmal od
      miasta i tyle. Teraz po wylanej zupie nie ma sensu już
      tego ciągnąć dalej. Poproszę o drugie danie.
      Janka
      • Gość: jo Re: Czy rada miasta zrobiła słusznie? IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 10:13
        Witam. Jestem również klientem "Dobrych Domów Opole" ,który wpłacił 60 tys.
        Uważam , że pożyczka (bo dalej będą to nasze pieniądze, które musimy pokryć z
        kolejnych wpłat - więc nie jest to żadna darowizna tylko normalny komercyjny,
        oprocentowany kredyt)powinna być pod 100% kontrolą. tzn: na koncie miasta,
        wydatki - płatności za faktury powinny następować po skontrolowaniu wykonanej
        roboty i na fakturze powinien również widnieć podpis naszego przedstawiciela w
        radzie nadzorczej. Zastanawiajacy jest fakt iz na posiedzeniu zwiazanym z
        przyznaniem pozyczki zadna ze stron nie chciala tak naprawde kontrolowac w 100%
        procentach tej pozyczki ? Opozycja "ratuszowa" chciala wprost dac 2mln. zl panu
        Dudkowi i przyklasnela najego plan i propozycje z ktorymi my klienci wcale sie
        nie godzimy bo moze wyjsc na to ze nastepne nasze wplaty trafia do kieszeni
        cwaniakow z Brzegu i Opola. Prawdopodobnie opozycja chce aby sprawa "dupnęła" z
        jeszcze wiekszym hukiem a jak te 2 mln. zgina to bedzie huk ogromny.
        Klienci nie wiedza tez jak miasto sklonilo pana Kończyłę do rozmow (bo przeciez
        nie chcial wczesniej rozmawiac) - cos mu miasto musialo obiecać ? tylko co ?
        Pan Dudet - nowy prezes jest zreszta persona znana i jego kanty i oszustwa sa
        rowniez dobrze znane (od niedawna rowniez wielu klientom DDO). Moze pan Dudek
        odpowie na pytanie: czy i jakie sprawy tocza sie przeciwko niemu w opolskich
        prokuraturach: np. czy nie ma tam spraw o fałszerstwo dokumentów, wyłudzenie
        pieniędzy, poświadczenie nieprawdy ?? Czy ludzie z UM nie wiedza kto to jest
        pan Dudek ? mysle ze dobrze wiedza a to ze godza sie na niego swiadczy dobitnie
        o swoistym ukladzie EKOBUD-MIASTO. Moim zdaniem jest tak na 100% !
        Prokuratura w Opolu tez jakos dziwnie do tego podchodzi, boi sie ruszyc sprawy,
        moze ludzie tam boja sie o swoje stolki po wyborach wygranych przez SLD ? moze
        rowniez boja sie lokalnego mafiozy Szramuka. Tak mysle , ze i tego i tego.
        Mam kontakty z wieloma mlodymi ludzmi ktorzy do konca zycia beda splacac kredyty
        zaciagniete na kupno mieszkania w ''DDO'' ! To sa naprawde ludzie niezamozni
        czesto zaraz po studiach , po szkole, na starcie swojego doroslego zycia.
        Czy radni tacy jak pan Wójcik sa po to aby nas-mieszkancow Opola bronic ? (a
        takimi sa rowniez klienci DDO i prosze o tym nie zapominac !) czy tez po to aby
        sztywno trzymac kase na inwestycje typu przekret z plywalnia , zbiornik BOMI
        czy inne ? czy to oni sa dla nas czy my dla nich ?? ktos tutaj chyba tego nie
        wie !

        jojo
    • Gość: misiek Re: Czy rada miasta zrobiła słusznie? IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.01, 17:10
      Protokół z zebrania Klubu Rajców Specjalnej Troski (o
      dobro społeczne)

      Na stole stały butelki wody mineralnej. Rajca Mentos
      nalał sobie do szklaneczki i rzekł ze zmartwioną miną:
      - sami widzicie, nasze kluby się starają a wychodzi jak
      zwykle. Może chociaż "Firmę Domeczki" uda nam się
      położyc! Po co oni tak budują? Żeby znowu Turek i
      Dozimny wygrali wybory?
      Do sali wszedł rajca Edelstein. Wyjął z kieszeni kartkę
      i odczytał tekst:
      - "Dzień dobry".
      - Sami widzicie, poszerzamy naszą bazę polityczną -
      powiedział rajca Mentos.
      - Pan Edelstein jest w tej sprawie z nami - dodał.
      - Przychodzę tu ze względu na specjalną troskę o dobro
      społeczne - zastrzegł się Edelstein.
      Rajczyni Brunnerowa nachylila się do rajcy Chodaka i
      szepnęła:
      - Poszedł do Dozimnego, mówi, że jak już w końcu jest
      magistrem, to mógłby być wiceprezesem, a Dozimny na to,
      że nie da rady.
      - Teraz chce ekscelencji dołożyć .... zachichotała.
      - No, co tam na nich dzisiaj mamy - zapytał Mentos?
      - "Firma Domeczki" sprzedaje mieszkania zbyt drogo, nie
      na kieszeń zwykłych ludzi.
      - Czy norrnalnego człowieka stać na mieszkanie za grubo
      ponad dwa tysiące za metr? - Mogę
      udzielić w tej sprawie wywiadu do gazety - pochwalił się
      rajca Ciocik.
      - Ja z kolei ustaliłem w sposób nie budzący wątpliwości,
      że "Firrna Domeczki" sprzedaje mieszkania po tysiączku
      za metr, a to po to, żeby sprzedać szybko, zaś
      prowadzący firrnę mogli ulotnić się z pieniędzmi -
      powiedział rajca Chodak.
      - Dobrze, dobrze - pochwalił obu rajca Mentos. - Dać
      wszystko do gazet, najważniejsze,
      żeby nas cytowali - dorzucił. - Parę jeszcze takich
      wywiadów, jakiś procesik, klienci się przestraszą i to
      już nie będzie solidna "Firma Domeczki", to będzie obraz
      wypędzonej sierotki! - wykrzyknął.
      - Ale jak upadną pamiętajcie, ja chcę byc syndykiem -
      zastrzegł się rajca Ciocik. - Ostatnio mi nie wyszlo,
      miało upaść, nie upadło, to jak ja mam dbać o ludzi, jak
      nie upadnie? - Mówię w
      imieniu klientów, dostawców, wykonawców, pracowników i
      ich rodzin, mówię w imieniu całej
      Polski ! - Mieszanie mydła w kadzi, albo skręcanie
      cygar, albo inne obrazy nędzy proletariatu,
      tylko to nam zostaje bez upadłości! - perrorował i opadł
      na siedzisko.
      - Muszę wam powiedzieć, że moje śledztwo daje wyniki -
      odezwała się rajczyni Brunnerowa.
      - Co się okazało? - Oto udziały w "Firrnie Domeczki" ma
      córka ekscelencji Dozimnego!
      - Prokuratura jest juz powiadomiona! - wykrzyknęła.
      - Proszę, mamy ptaszka - ucieszył się Mentos. - Może
      wreszcie rozkujemy kajdankiniewoli! - rzucił
      podniesionym głosem.- To będę syndykiem - zapytał
      Ciocik?
      - Panie rajco - Mentos zwrócił się do Edelsteina. -
      Pewnie nieźle zna się pan na sprawach
      "Firmy Domeczki". - W końcu był pan tam nadzorcą. - Coś
      ciekawego pan zauważył - zapytał?
      Rajca wyjął plik karteczek. - No, to nie ta, gdzie ją
      zapodziałem ... Jest. Rozprostował
      papier i przeczytał: - " Wedlug posiadanych przeze mnie
      inforrnacji budują z kredytów i mają
      straty".
      - Dobrze, dobrze ... Ale skąd ma pan takie informacje -
      zapytał rajca Mentos?
      Rajca Edelstein spojrzal zdziwiony i powiedzial: - Tak
      sobie myślę.
      - Proszę, sami widzicie, co mówi pan rajca - ucieszył
      się Mentos. To może byc większa
      afera, niż ze żlobkiem - wykrzyknął!
      Rajca Ciocik wstal z krzesła i krzyknął: - Żłobek ?! -
      Mógłbym być tam syndykiem! - syknął.
      - "Firrna Domeczki" zamawia jakieś materiały u firrn
      ulokowanych poza miastem,
      tymczasem mogłaby więcej kupować u miejscowych - rzekł
      rajca Mentos. Choćby moją podsypkę, wiecie, te kamyczki.
      - Szkodliwa, bo szkodliwa, ale tylko podsypkę mogę im
      sprzedać, więc co zrobić. - Ofertę dostali, i mówią ze
      podsypka szkodliwa. - Przecież wiem, że szkodliwa, jakby
      nie była szkodliwa, to wszyscy by brali! - deneruje się.
      - Ja w kwestii formalnej - podniósł rękę rajca Ciocik. -
      U mnie dwa razy dwa zawsze równa się cztery! -
      wyrecytował.
      - Nie tylko podsypki nie chcieli - odezwał się rajca
      Chodak. - Moja firma " Wszystko Drewniane" ma
      nadzwyczajne pilniki. - Czy oni to docenili? - przecząco
      kiwał głową.
      Otworzyly się drzwi. W progu stanął burmistrz Turek. - O
      czym państwo tak burzliwie dyskutujecie - zapytał?
      - O córce ekscelencji Dozimnego ... i jej dziwnych
      interesach - lodowatym tonem oznajmiła rajczyni
      Brunnerowa.
      - Przecież ekscelencja nie ma córki - powiedział
      burmistrz Turek. Potem wzruszył ramionami i wyszedł.
      Rajca Mentos spojrzal za burmistrzem i rzekl: - Człowiek
      przychodzi, chce zaliczyć dietę, a oni trudne uchwały
      piszą. - We wczorajszym głosowaniu byłem za, przeciw, a
      nawet wstrzymałem się, tak ten Turek wszystko komplikuje
      - wycedził.
      Rajca Edelstein podniósł głowę i powiedział: -
      Przepraszam, trochę się zdrzemnąłem. - To
      co myśmy dziś uradzili? - zapytał błądząc oczami po
      sali.
      - Jutro dowiemy się z gazet - odparł rajca Mentos. -
      Zamykam obrady - rzekł donośnie, po czym zdjął z szyi
      ozdobny łańcuch, wstał i wyszedł szybkim krokiem.

      Protokolant

      Genialne!
      misiek



    • Gość: Niuniek Re: Czy rada miasta zrobiła słusznie? IP: 192.168.4.* / 213.134.152.* 21.09.01, 16:14
      A to już znacie?
      Protokół z zebrania Klubu Rajców Specjalnej Troski (o
      dobro społeczne)

      Na stole stały butelki wody mineralnej. Rajca Mentos
      nalał sobie do szklaneczki i rzekł
      ze zmartwioną:
      - sami widzicie, nasze kluby się starają a wychodzi jak
      zwykle. Może
      chociaż "Firrnę Domeczki" uda nam się położyc! Po co oni
      tak budują? Żeby znowu Turek i
      Dozimny wygrali wybory?
      Do sali wszedł rajca Edelstein. Wyjął z kieszeni kartkę
      i odczytał tekst:
      - "Dzień dobry".
      - Sami widzicie, poszerzamy naszą bazę polityczną -
      powiedział rajca Mentos.
      - Pan Edelstein jest w tej sprawie z nami - dodał.
      - Przychodzę tu ze względu na specjalną troskę o dobro
      społeczne - zastrzegł się
      Edelstein.
      Rajczyni Brunnerowa nachylila się do rajcy Chodaka i
      szepnęła:
      - Poszedł do Dozimnego, mówi, że jak już w końcu jest
      magistrem, to mógłby być wiceprezesem, a Dozimny na to,
      że nie da rady.
      - Teraz chce ekscelencji dołożyć .... zachichotała.
      - No, co tam na nich dzisiaj mamy - zapytał Mentos?
      - "Firma Domeczki" sprzedaje mieszkania zbyt drogo, nie
      na kieszeń zwykłych ludzi.
      - Czy norrnalnego człowieka stać na mieszkanie za grubo
      ponad dwa tysiące za metr? - Mogę
      udzielić w tej sprawie wywiadu do gazety - pochwalił się
      rajca Ciocik.
      - Ja z kolei ustaliłem w sposób nie budzący wątpliwości,
      że "Firrna Domeczki" sprzedaje
      mieszkania po tysiączku za metr, a to po to, żeby
      sprzedać szybko, zaś prowadzący firrnę mogli ulotnić się
      z pieniędzmi - powiedział rajca Chodak.
      - Dobrze, dobrze - pochwalił obu rajca Mentos. - Dać
      wszystko do gazet, najważniejsze,
      żeby nas cytowali - dorzucił. - Parę jeszcze takich
      wywiadów, jakiś procesik, klienci się przestraszą i to
      już nie będzie solidna "Firma Domeczki", to będzie obraz
      wypędzonej sierotki! - wykrzyknął.
      - Ale jak upadną pamiętajcie, ja chcę byc syndykiem -
      zastrzegł się rajca Ciocik. - Ostatnio
      mi nie wyszlo, miało upaść, nie upadło, to jak ja mam
      dbać o ludzi, jak nie upadnie? - Mówię w
      imieniu klientów, dostawców, wykonawców, pracowników i
      ich rodzin, mówię w imieniu całej
      Polski ! - Mieszanie mydła w kadzi, albo skręcanie
      cygar, albo inne obrazy nędzy proletariatu,
      tylko to nam zostaje bez upadłości! - perrorował i opadł
      na siedzisko.
      - Muszę wam powiedzieć, że moje śledztwo daje wyniki -
      odezwała się rajczyni Brunnerowa.
      - Co się okazało? - Oto udziały w "Firrnie Domeczki" ma
      córka ekscelencji Dozimnego!
      - Prokuratura jest juz powiadomiona! - wykrzyknęła.
      - Proszę, mamy ptaszka - ucieszył się Mentos. - Może
      wreszcie rozkujemy kajdanki
      niewoli! - rzucił podniesionym głosem.
      - To będę syndykiem - zapytał Ciocik?
      - Panie rajco - Mentos zwrócił się do Edelsteina. -
      Pewnie nieźle zna się pan na sprawach
      "Firmy Domeczki". - W końcu był pan tam nadzorcą. - Coś
      ciekawego pan zauważył - zapytał?
      Rajca wyjął plik karteczek. - No, to nie ta, gdzie ją
      zapodziałem ... Jest. Rozprostował
      papier i przeczytał: - " Wedlug posiadanych przeze mnie
      inforrnacji budują z kredytów i mają
      straty".
      - Dobrze, dobrze ... Ale skąd ma pan takie informacje -
      zapytał rajca Mentos?
      Rajca Edelstein spojrzal zdziwiony i powiedzial: - Tak
      sobie myślę.
      - Proszę, sami widzicie, co mówi pan rajca - ucieszył
      się Mentos. To może byc większa
      afera, niż ze żlobkiem - wykrzyknął!
      Rajca Ciocik wstal z krzesła i krzyknął: - Żłobek ?! -
      Mógłbym być tam syndykiem! - syknął.
      - "Firrna Domeczki" zamawia jakieś materiały u firrn
      ulokowanych poza miastem,
      tymczasem mogłaby więcej kupować u miejscowych - rzekł
      rajca Mentos. Choćby moją
      podsypkę, wiecie, te kamyczki. - Szkodliwa, bo
      szkodliwa, ale tylko podsypkę mogę im
      sprzedać, więc co zrobić. - Ofertę dostali, i mówią ze
      podsypka szkodliwa. - Przecież wiem, że
      szkodliwa, jakby nie była szkodliwa, to wszyscy by
      brali! - deneruje się.
      - Ja w kwestii formalnej - podniósł rękę rajca Ciocik. -
      U mnie dwa razy dwa zawsze równa
      się cztery! - wyrecytował.
      - Nie tylko podsypki nie chcieli - odezwał się rajca
      Chodak. - Moja firma " Wszystko
      Drewniane" ma nadzwyczajne pilniki. - Czy oni to
      docenili? - przecząco kiwał głową.
      Otworzyly się drzwi. W progu stanął burmistrz Turek. - O
      czym państwo tak burzliwie
      dyskutujecie - zapytał?
      - O córce ekscelencji Dozimnego ... i jej dziwnych
      interesach - lodowatym tonem
      oznajmiła rajczyni Brunnerowa.
      - Przecież ekscelencja nie ma córki - powiedział
      burmistrz Turek. Potem wzruszyl
      ramionami i wyszedl.
      Rajca Mentos spojrzal za burmistrzem i rzekl: - Człowiek
      przychodzi, chce zaliczyć
      dietę, a oni trudne uchwały piszą. - We wczorajszym
      głosowaniu byłem za, przeciw, a nawet
      wstrzymałem się, tak ten Turek wszystko komplikuje -
      wycedził.
      Rajca Edelstein podniósł głowę i powiedział: -
      Przepraszam, trochę się zdrzemnąłem. - To
      co myśmy dziś uradzili? - zapytał błądząc oczami po
      sali.
      - Jutro dowiemy się z gazet - odparł rajca Mentos. -
      Zamykam obrady - rzekł donośnie, po czym zdjął z szyi
      ozdobny łańcuch, wstał i wyszedł szybkim krokiem.

      Protokolant

      To czego się czepiacie! Buda! Spać!

      Proszę o cd.
      Niuniek
Pełna wersja