Gość: czytacz
IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl
17.02.05, 07:42
A przed panem Sitko taka sama nazwa obowiązywała tylko z zaostrzonymi
rygorami. Wtedy tajne słuzby prezesa polowały na ludzi, którzy mieli odwagę
należeć do innego związku niż związek kierowców utworzony przez pana Granata,
oraz związek pracowników komunikacji miejskiej szefowany przez trzecie ucho
pana Granata.
REGION:: JULIA PITERA: - TO JUŻ WYGLĄDA BARDZO KOMICZNIE
Miejski zakład dobrych znajomych
Bogusław Bardon: - Możemy rozmawiać o mojej pracy w poniedziałek, jak wrócę
ze zwolnienia lekarskiego. (Fot. Tadeusz Kwaśniewski)
Bogusław Bardon, będąc w radzie nadzorczej MZK, przyczynił się do
zatrudnienia prezesa Dariusza Sitki. Teraz dostał pracę w MZK.
Październik 2004 roku. Nowym szefem Miejskiego Zakładu Komunikacji zostaje
Dariusz Sitko z Platformy Obywatelskiej. Jego kandydaturę pozytywnie ocenia
m.in. Bogusław Bardon (jedna z legend opolskiej opozycji demokratycznej i
prezes Stowarzyszenia Pamięci Narodowej i Osób Represjonowanych w PRL), który
w tym czasie jest wiceprzewodniczącym rady nadzorczej z ramienia prezydenta
Ryszarda Zembaczyńskiego, też z PO.
Wtedy Bardon komentował: - Mogę pogratulować zmiany i tego, że nie będzie już
w zakładzie systemu kadrowego układanego jeszcze w stanie wojennym (poprzedni
prezes Janusz Granat pełnił swoją funkcję od ponad 20 lat).
Styczeń 2005 roku. Bardon nie jest już w radzie nadzorczej. Dlaczego? Jak
stwierdził wczoraj, to Sitko zaproponował mu stanowisko głównego specjalisty
ds. kontroli i nadzoru, które stworzono w spółce. To nie wszystko. W lutym
Bardon został szefem zakładowej komisji etyki.
- No, to już wygląda całkiem komicznie - komentuje Julia Pitera, prezes
antykorupcyjnego stowarzyszenia Transparency International. - Tak dziwnego
sposobu zatrudniania należy bezwzględnie unikać. On musi rodzić podejrzenia i
spekulacje, a mieszkańcy na pewno to zapamiętają i ocenią w wyborach, o czym
rządzący często zapominają.
Inaczej widzi to Janusz Kowalski, szef Stowarzyszenia "Stop Korupcji” w
Opolu, który często posiłkuje się opiniami Pitery: - To dobry ruch prezesa i
byłbym zasmucony, gdyby tego człowieka nie "zagospodarowano”. Znam dobrze
pana Bardona. Jest osobą doświadczoną, kompetentną i niekontrowersyjną. Jeśli
tacy ludzie będę pracować na rzecz spółki, to dla niej jest to dobrą wróżbą.
Prezes MZK Dariusz Sitko: - W moim postępowaniu nie widzę nic nieetycznego
ani niestosownego. Miałem prawo zatrudnić pana Bardona, a nie oceniał mnie
tylko on, ale cała komisja konkursowa.
Bogusław Bardon: - Jestem chory i proszę to uszanować. Możemy rozmawiać o
mojej pracy w poniedziałek. Wtedy wrócę ze zwolnienia lekarskiego do firmy.
Artur Janowski
ajanowski@nto.pl
Ostatnie zmiany: 16. Lutego 2005 21:15