Nie zmuszjcie dzieci do pracy na sile w GWwO

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 20:56
Hej Gazeto!
Czy nie macie doroslych kadr, ktore relacjonowalyby zdarzenia z Opola - tylko
poslugujecie sie dziecmi, ktore robia smieszne "byki" ?!?!?

Niejaki Norbert Gierwatowski - piszecie - jest prezesem klubu kibica od 30-tu
lat. Tylko, ze ten kolezka ma w sumie 36 lat. OBECNIE !!!!

Czyli co - bardzo wczesna kariera dzialacza sportowego ??

Konkluzja - dzieci do szkól - a potem do pracy !!!!

;-)

Wiem, ze M.Karbowiak to syn naszego opolskiego vicka, ale chyba tato zarabia
wystarczajaco duzo pieniedzy, aby nie wyslugiwac sie nieletnim synem w celu
uzyskiwania dodatkowcych zrodel niemalego przeciez dochodu.

No, ale jak juz np. poslowie zglaszaja sie do kasy sejmu po pieniadze z
tytulu DELEGACJI ZA POGRZEB PAPIEZA to juz sie niczemu nie dziwie ,,,

;-)
    • Gość: MIeszaniec Potwierdzam. IP: *.pl / 217.173.202.* 17.04.05, 22:20
      Synek Karbowiaka urodzony w roku 1988 jest uczniem pierwszej klasy III LO.
      Zatem ma obecnie 16 lub 17 lat i do matury pozostały mu jeszcze 2 lata.
      Młody Karbowiak w redakcji GwO czuje się jak u siebie. Nie sądzę, żeby za swoją
      pracę nie otrzymywał wynagrodzenia. Tatus zarabia ciężki szmal, ale widocznie
      im jeszcze mało, skoro załatwili fuchę dla synka.
      Chyba nie myślicie, że GwO przyjęłoby 16 latka bez koneksji.
      Kowalski z kolesiami założyli stowarzyszenie "Stop korupcji", które żadnej
      korupcji nigdy nie wykryło (ten temat załatwiła prokuratura bez pomocy
      Kowalskiego), natomiast jak widać zajmuje się pielęgnowaniem nepotyzmu,
      wykorzystując swoje koneksje aż do załatwiania roboty dla dzieci.
      Pięknie! Nepotyzm i korupcja należa do tej samej parafii społecznie
      nieakceptowalnych zachowań. I jedno i drugie zjawisko jest monitorowane przez
      Transparency International.
      Niech mnie z szanownych forumowiczów oświeci kto z osób związanych z Kowalskim
      i Karbowiakiem pracuje na miejskich posadach, poza wymienionymi dwoma, kto
      dostał pracę w firmach związanych z miastem, a kto dostał pracę "po znajomości"
      w innych firmach.
      • Gość: Karol Re: Potwierdzam. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 23:01
        Nigdy nie uwierzę w obiektywizm tej "wkładki lokalnej"! O obsadzeniu stołków w
        spółkach miejskich przez członków stop korupcji pisał Janowski w "NTO", jeden z
        ostatnich to Maciej Płuska, desygnowany przez Kowalskiego na szefa Miejskiego
        Zarządu Obiektów Rekreacyjnych. Tych działań Pitera jakoś nie zauważa! Może
        ktoś założy stowarzyszenie STOP NEPOTYZMOWI W RATUSZU?
      • Gość: xyz Re: Potwierdzam. IP: 195.187.141.* 18.04.05, 06:00
        Owszem, uważam, że młody Karbowiak załapał się w Wyborczej bez koneksji. Nie
        jest na etacie, tylko wierszówce. Przychodził przez całe wakacje, uczył się, w
        końcu zaczęto go traktować poważnie. Trudno nie przyjmować czyichś tekstów
        tylko dlatego, że ma znajomo brzmiące nazwisko. Nie każcie płacić ambitnemu
        chłopakowi za to, że ojciec pracuje w ratuszu.
        • Gość: wstyd Re: Potwierdzam. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 09:14
          Mozesz sobie potwierdzac to i jeszcze ci innego, ale nie zmienisz faktu
          panoszenia sie synekury w GW.
          Wielu mlodych (studentów i absolwentów !!!) pukalo tam do drzwi i co ??
          NIC!!!

          WSTYD - a do tego z okropnymi bledami.
          • Gość: WSTYD Re: Potwierdzam. IP: *.dip.t-dialin.net 19.04.05, 20:33
            Gość portalu: wstyd napisał(a):
            Wielu mlodych (studentów i absolwentów !!!) pukalo tam do drzwi i co ?? NIC!!!

            a! a wiec to o to chodzilo?
            WSTYD!
          • Gość: xyz Re: Potwierdzam. IP: 195.187.141.* 23.04.05, 06:30
            Kto ambitny pukał i nie dano mu szansy? Wystarczy spojrzeć na zmieniające się
            nazwiska w gazecie, tłumy przewinęły się przez redakcję. Prawie sami studenci,
            o których wcześniej nikt nie słyszał. Tylko, żeby się ostać, trzeba mieć trochę
            inwencji, a nie tylko chcieć być dziennikarzem. Michał próbował i mu się udało.
            Gratuluję!
    • Gość: mortal kombat Re: Nie zmuszjcie dzieci do pracy na sile w GWwO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.05, 22:15
      Słuchajcie wieśniaki. Znam chłopaka od małego i wiem że jest on wielkim
      talentem dziennikarskim. Wiek nie ma tu nic do rzeczy, liczy się to co on umie,
      a umie wiele. Zaczynał tam od sportu szkolnego 2 lata temu i zdobył sobie
      zaufanie bo jest inteligentny, a nie przez koneksje. Dziennikarstwo to jego
      pasja a pasje trzeba rozwijać jak najwcześniej, wiem ze swojego doświadczenia.
      Sam zaczynałem pisać w NTO jako 16 latek i tez bez koneksji. A wy po prostu mu
      zazdrościcie buraki bo wam sie w życiu śmierdziele nie udało. Tomasz Wróbel
      • Gość: Politruk Re: Nie zmuszjcie dzieci do pracy na sile w GWwO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 23:41
        Ot i ujawnil sie na forum GW mlody narybek NTO w Opolu ...
        "smierdziele" jestesmy hehehe.

        PRASA ... tfu tfu

        Swój swojego kryje ... i tyle !
      • Gość: MIeszaniec Panie Tomaszu! IP: *.pl / 217.173.202.* 19.04.05, 19:56
        Broni pan syna Karbowiaka w bardzo złym stylu.
        I chłopak i ojciec mają przewalone, bo nie da się nidgy do końca wykluczyć, że
        nazwisko nie pomogło, choćby nie wiem co.
        Jak się nosi powszechnie znane nazwisko, to zbiera się frycowe, tak to już jest.
        To samo odnosi się do osób powiązanych w jakikolwiek sposób z decydentami.
        Nigdy nie da się na 100% stwierdzić, że znajomość czy pokrewieństwo nie
        pomogło. To jest jednocześnie źle odbierane, jak i stwarza mało komfortową
        sytuację dla tych osób.
        Ja na przykład nijak nie mogę zrozumieć, że dyrektor I LO, pan Bochenek jest
        powiązany z takim człowiekiem jak radny Kowalski, o którym jestem najgorszego
        zdania. Ale wielu ludzi może zna dyrektora Bochenka skądinąd tylko jako kumpla
        Kowalskiego. Ja sam do końca nie wiem, czy ta znajomość mu nie pomogła, chociaż
        uważam wybór za trafny.
        Takie to są sprawy niestety.
        Jeśli zaś chodzi o młodego Karbowiaka, to myślę, że mógłby popracować bez
        wynagrodzenia, traktując swoją pracę jako terminowanie w zawodzie.
        Na zarabianie ma jeszcze czas.

        Słyszałem o tym chłopaku. Jest pierońsko ambitny i ma wielką wolę pracować w
        dzienikarskim fachu. Popieram takie ambitne podejście. Z pewnością będzie z
        niego kiedyś bardzo dobry dziennikarz!
        Najlepszymi bowiem fachowcami są ci, którzy mają dużą determinację pracować w
        konkretnym zawodzie, a nie po prostu zarabiać pieniądze.
        Wielu z najlepszych opolskich lekarzy wywodzi się spośród tych, którzy na
        studia zdawali co najmniej 2 razy. Zanm takiego, co miał dopiero 16 lat i
        mówił, że będzie lekarzem ortopedą. I dzisiaj jest świetnym ortopedą, mimo, że
        2 razy na studia zdawał i na swoje oceny musiał pracować ciężej niż niektórzy
        koledzy z roku.
        Życząc jak najlepiej młodemu Karbowiakowi, podtrzymuję swoje spostrzeżenia
        dotyczące nepotyzmu. Nie da się jednoznacznie stwierdzić, że go nie ma,
        wszędzie tam gdzie jest związek towarzyski lub rodzinny. Lepiej oceniać to
        zjawisko statystycznie, po liczbach, procentach, a nie po nazwiskach.
        • Gość: Opole Re: Panie Tomaszu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 22:53
          Klasyczny nepotyzm. I jak sie do tego maja deklaracje Zembaczynskiego nt.
          czystosci i przejrzystisci dzialan jego ekipy > No jak ?

          Nie nepotyzm aby ???
Inne wątki na temat:
Pełna wersja