Tak przesłuchiwali, by umorzyć śledztwo?

IP: *.ed.shawcable.net 14.05.05, 06:26
Szkoda goscia, pewnie slaby byl. Czy temu Dezorowi ktos nie moze po prostu
dac w morde? Ja sie pytam, czy ktos moze mu dac profilaktycznie po ryju? Hej!
    • Gość: maxi to dowód,że policja również działa pod ludzi... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.05, 11:29
      ale tych-tzw."ważnych"!!!skandal!!!Nie znam tego Dezora-ale jak pewnie
      większość prezesów to drań,pilnujący tylko własnych interesów!Dziwie się
      ludziom-spółdzielcom:nie widzicie tego co sie stało?Nie macie sumień?A policja-
      obiektywna prawda nie istnieje?ohyda!mam nadz,ze ten artykuł poruszy jakiegoś
      odpowiedzialnego policjanta albo lepiej prokuratora- i uczciwie podejdą do
      tematu!
      A co do sprawy zmarłego Pana- wcale nie musiał byc słaby...ostracyzm,mobbing i
      poniżenie człowieka zdecydowanie może osłabic instynkt samozachowawczy,wolę
      zycia i wtedy o nieszczęście nie trudno...
    • Gość: henek Re: Tak przesłuchiwali, by umorzyć śledztwo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 13:12
      Z dużym zażenowaniem przeczytałem wypowiedzi członków Rady Nadzorczej Spni
      Przyszłość.Jako członek Spni /przeszło 30 lat/ wiem że Rada Nadzorcza może
      m.in.zatrudnić i zwolnić Prezesa.Dlatego też wypłakiwanie sie redaktorowi GW
      jest śmieszne.Rada Nadzorcza powinna bezwzględnie obciążyć Prezesa Przyszłości
      kosztami wywieszenia w każdej klatce zamieszczonymi przeprosinami w NTO.Ale w
      to nie wierzę bo dopóki Przewodniczącym Rady będzie Pan Dubik to daremne moje
      żądania.A wy radni to weżcie się do roboty i zacznijcie rozliczać Prezesa bo do
      tej pory to tylko bierzecie diety - m.in.z mojego czynszu.
      • Gość: MIeszaniec Apropo RN IP: *.pl / 217.173.202.* 14.05.05, 14:24
        Jest opanowana przez ludzi Prezesa.
        Podobnie jest w większości spółdzielni i spółek posiadających RN.
        Prezesi w firmach potrafią zabezpieczyć "swoich" ludzi w związkach
        zawodowych, "swoich" ludzi w RN, w szczególności tzw. przedstawiciele załogi są
        z reguły ludźmi prezesa. Tak jest prawie wszędzie.
        Każdy prezes poświęca bardzo wiele swojej osobistej energii na zabezpieczenie
        swoich tyłów. Najczęściej dużo więcej niż na prowadzenie firmy.
        Jeśli tego nie wiesz, toś chyba z księżyca spadł chłopie!
    • Gość: MIeszaniec Policja ? IP: *.pl / 217.173.202.* 14.05.05, 14:20
      Związek samobójstwa z nagonką prowadzą przez prezesa Dozora jest oczywisty.
      Pytanie tylko czy można Prezesa za to ścigać, po samobójstwo jest jeszcze
      pochodną odporności psychicznej jednostki na sytuację stresową.
      MOżna powiedzieć, że prezes nie mógł przewidzieć, że Wiesek targnie sięna życie
      z powodu rozklejania kopiii przeprosin.
      Bardzo źle się stało, że śledczy manipulował protokółem, nie uwzględnił
      oświadczeń świadków i odmówił przesłuchania świadka. To podważa zaufanie do
      policji i sugeruje, że śledztwo nie było prowadzone bezstronnie.
      Ja uważam, że policja opolska odwala fuchy na każdym kroku i nawet nie
      doszukiwałbym się tu jakiejś koruopcji tylko normalnego lenistwa i wygodnictwa.
      Doświadczyłem tego dwukrotnie jako poszkodowany, gdzie olano mnie całkowicie.
      W pierwszym wypadku byli złapni sprawcy prawie na gorącym uczynku, ale śledztwo
      umorzono, bo policji nie chciał się zdjąć odcisków linii papilarnych z dowodu
      rzeczowego. Oczywiście śledztwo umorzono, ja pozostałem poszkodowany, a ngoje
      śmieją mi się w twarz.
      Wracając do sprawy. Jest jeszcze jedna kwestia.
      Prezes wykroczył poza orzeczenie sądu, kopiując i ropowszechniając przeprosiny.
      Dokonał co najmniej wykroczenia. To powinno byź przedmiotem śledztwa i
      skierowania sprawy do sądu. Nie od rzeczy byłoby uwględnienie, że naruszenie
      postanowienia sądu doprowadziło do samobójstwa nieodpornego psychinie
      człowieka.
      A swoją drogą, to jakaś paranoja, że pan Dezor prowadzi
      spółdzielnię "Przyszłośc" wchodząc w nieustanne konflikty z członkami
      Spółdzielni i ciałami statutowymi. Jeśli nie umie rozwiązywać problemów i
      zawierać kompromisów, to się po prostu na to stanowisko nie nadaje.
      • Gość: A Re: Policja ? IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 14.05.05, 22:43
        A jak sie osadza swoich ludzi i prowadzi ich na smyczy to pokazała derektorka
        pogotowia. Czy taka lekarka despozytorka tera jej skoczy?
      • Gość: Lejak Re: Policja ? IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 15.05.05, 11:39
        > umorzono, bo policji nie chciał się zdjąć odcisków linii papilarnych z dowodu
        > rzeczowego.

        To jest tak, że nie z każdego kapelusza da się wyciągnąć królika, nawet o
        gołębia trudno. Zwykle w kapeluszu są tylko wypadnięte włosy jego nosiciela.
        A decyzję i tak podejmuje prokurator. Widocznie i on nie zauważył niczego
        więcej, czym warto by się zainteresować. Choć czasem profesjonaliści ci
        potrafią się do takiej dupereli dowalić...
      • Gość: glina Re: Policja ? prowadząc stronniczo śledztwo znów d IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.05, 12:08
        dała d.... I co z tego, że mamy nowego komendanta, czy teraz jego zastepcę -
        kiedy w postępowaniach policji nic się na dole nie zmienia.
        Ich cel, to jak najmniej mieć roboty ( bo liczą się u nich gł. statystyki...),
        umażać śledztwa, lub prowadzić je pod z góry założoną tezę.

        Sam doświadczyłem odmowy wszczęcia postępowania mimo ,że został naruszony przez
        osoby trzecie wobec mnie , konkretne paragrafy KK. Zrobiono wszystko, by nie
        wszcząć dochodzenia i odprawić mnie z kwitkiem. Dlatego wspomniana odmowa
        przesłuchania świadka - to już chyba uchodząca policji bezkarnie - codzienna
        jej praktyka. Z tąd już tylko krok do arogancji i wulgaryzmów.

        A to co zrobił prezes spółdzielni powinno skutkować natychmiastowym wywaleniem
        go z pracy w spółdzielni. No ale jak ma Radę Nadzorczą - "w kieszeni" ?

        Przecież ten człowiek ma krew na swoich rękach i ponosi winę za śmierć swego
        podwładnego. Zwiazek przyczynowy ze śmiercią mobbingowanego pracownika jest nad
        wyraz widoczny.Dla kazdego. Mówią o tym i świadkowie. Tylko nie dla policji.

        Może nieuchronny proces sądowy prezesa mu to wreszcie uświadomi.
        Na razie chroni go przed odpowiedzialnoscią - sama policja.



        Taką niestety mamy policję.


    • Gość: anioł... RODZICE BĘDĄ JEDLI ORZECHY....A DZIECIOM .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.05, 10:18
      BĘDĄ CIERPŁY ZĘBY....
      • Gość: Mx Re: RODZICE BĘDĄ JEDLI ORZECHY....A DZIECIOM .... IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 15.05.05, 16:43
        No cóz "...po sprawiedliwość musimy pójść do Dona Corleone...".
        A może członkowie tej spółdzielni i lokatorzy płacą zarządowi za duże pensje ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja