Huśtawka decyzyjna Kwiatkowskiego

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.05, 23:33
Jak zwykle mam kłopoty ze zrozumieniem intencji dziennikarzy - chodzi o
niezdecydowanie Kwiatkowskiego czy mieszkańców?
    • Gość: Mx Re: Huśtawka decyzyjna Kwiatkowskiego IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 30.05.05, 06:48
      Nie rozumiem czemu ludzie na Zajączka nie chcą placu zabaw (wiceprezydent K.
      też)? Pamiętam krucjatę przeciwników z Oleskiej. Byłem przekonany, że tamtejszy
      problem (ustami wiceprezydenta) jest już dawno załatwiony. Placów zabaw dla
      dzieci i boisk podwórkowo-dzielnicowych powinno być multum, czy to się grupce
      starych pryków podoba czy nie.
      Ja mam plac zabaw prosto pod oknem i nie narzekam (a czuję się bardzo młodo,
      chociaż zostałem już dziadkiem). Lepsze to niż łażenie nie wiadomo gdzie i po
      czym. A że hałasują, tak. Bo są dziećmi i mają do SWOICH zabaw prawo.
    • Gość: Kosaccy(ul.Oleska) Co jest argumentem dla Pana Kwiatkowskiego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.05, 06:50
      Kompletnie nie rozumiemy Przeciwników organizacji placu zabaw na Zajączka dla
      dzieci z dzielnicy. To tak jakbyśmy, młodzi i dzięki Bogu zdrowi, sprzeciwiali
      się np. zbudowaniu podjazdu dla niepełnosprawnych do sklepu na dzielnicy, „bo
      tych niepełnosprawnych w bloku, w którym mieszkamy jest mało”.
      Zaskakują nas też skrajne decyzję Pana Prezydenta Kwiatkowskiego: „plac
      będzie”, bo są zgłoszone potrzeby przez mieszkańców, a teraz „placu nie będzie”
      bo większość mieszkańców jednego czy dwóch bloków, przy którym miałoby być
      głośno mówi, że ma te dzieci gdzieś.
      Wynika z tego, że taki rodzaj argumentów „na nie” jest dla Pana Kwiatkowskiego
      wystarczający – to przykry sygnał o działaniu władzy.

      Przeciwnicy placu, którzy mieszkają na Zajączka, i są już / jeszcze bez
      dzieciaków, nie patrzą na plac jak na miejsce zabaw dla dzieci z okolicy -
      oburzeni wybraną przez UM lokalizacją EGOISTYCZNIE argumentują, że „TU mieszka
      mało dzieci”.
      Kiedy byliśmy z dzieckiem na spacerze widzieliśmy na Zajączka jak wygląda
      podwórko na którym miałby być plac. Jest zaniedbane; dostrzegliśmy dwie butelki
      po piwie przy piaskownicy. Pewnie i dlatego wybrani mieszkańcy są przeciwni -
      boja się, że plac zabaw będzie placem schadzek „pijącej młodzieży”, a nie
      dzieci i w związku z tym „butelek” będzie więcej, i pewnie kłopotów z
      pijącymi...
      Złość i smutek ogarnia, że np. huczące przez całą dobę auta przy Oleskiej
      (prostopadła do Zajączka) nie sprawiają tym ludziom kłopotów, a radujące się
      przy zabawie dzieci są dla Nich nie do wytrzymania.

      Wychodząc naprzeciw obu stronom - tj. „dzieciatym”, którzy zastanawiają się
      gdzie dziecko puścić, by w psią kupę albo w inny kłopot nie wlazło, a tymi co
      dziećmi dawno przestali być i mają ich problemy za nic – Ratusz powinien
      rozważyć kompromis polegający na przygotowaniu „placyków” zabaw, tj.:
      piaskownica z corocznie wymienianym piaskiem, dwie zabawki i np. jedna ławka
      trwale zamontowane). Gmina ma przy swoich budynkach tereny, które po wielu
      latach nic nie robienia z nimi, należałoby uporządkować i stosunkowo niedużym
      kosztem doposażyć.
    • Gość: obs Re: Huśtawka decyzyjna Kwiatkowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.05, 07:03
      Co Kwiatkowski zrobił skutecznie? No właśnie, skutecznie to jedynie doprowadił
      KH "ORLIK" do upadłości, skutecznie też wymiguje się od wypłacenia należnych
      ludziom pieniędzy za pracę w KLUBIE HOKEJOWYM ORLIK. TOJEST WŁAŚNIE SKUTECZNOŚĆ
      NIEUDACZNIKA KWIATKOWSKIEGO!!!!!!
    • Gość: opolanin Re: Huśtawka decyzyjna Kwiatkowskiego IP: *.zeto.opole.pl / *.zeto.opole.pl 30.05.05, 09:09
      Te dupki wszystko robia na hybił trafił bo im nie chce sie dupy ze stołka
      podnieść tak są do nich przyrośnięci.Ja straciłam mieszkanie bo żadnej hrabinie
      nie chciało sie zrobić wizji lokalnej i wyrzucić menela.Woleli zostawić jego niz
      porządnego człowieka.Zamiast go wymeldowac to go zameldowali pomimo zapewnień,że
      nie zostanie tam zameldowany.Biurokraci ratuszowi są bezduszni, leniwi i
      nieodpowiedzialni.
      • Gość: nie z zeto Re: Huśtawka decyzyjna Kwiatkowskiego IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 30.05.05, 09:20
        Weż się lepiej do swojej roboty a nie dyskutuj na forum ze sŁużbowego komputera!
    • Gość: abraham Re: Huśtawka decyzyjna Kwiatkowskiego IP: *.idea.pl 30.05.05, 10:56
      Ja rozumiem Zembaczynskiego, ze otoczyl sie wickami z klucza BMW - bierny,
      mierny, ale wierny. Jednakze, to co wyrabia, a raczej czego nie wyrabia ten
      patalach Kwiatkowski wola juz o pomste do nieba. Moze jednak pan prezydent
      znalazlby jakiego ciut madrzejszego wicka od spraw lokalowych.
    • Gość: fraszka Re: Huśtawka decyzyjna Kwiatkowskiego IP: *.uks.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.05, 14:00
      co z tego, że będą nowe place? te które są, są zaniedbane, piasek nie był
      wymieniany od stu lat - m.in.plac przy Wrocławskiej, chaszcze po pas na placu
      zabaw przy pl. Kazmierza, częściowo rozkradzione, na Waryńskiego nie było
      bardzo długo ślizgawki, ktoś ukradł - jest od kilku dni. Są połamane częsci
      ogrodzeń, sprężyny stojących huśtawek są ponadłamywane. No i pijaczkowie, są na
      wielu placach. Więc co z tego,n z,e miasto zrobi, jak później nikt o to nie
      dba. Społeczeństwo jest jakie jest i niestety trzeba wciąż coś po chuoliganach
      naprawiać.
      • Gość: kropka nad i Re: Huśtawka decyzyjna Kwiatkowskiego IP: *.idea.pl 31.05.05, 00:32
        co nie zmienia postaci rzeczy, iz kwiatkowski ty wyjatkowy patałach
    • Gość: RIK Re: Huśtawka decyzyjna Kwiatkowskiego IP: *.wau.bitonline.cc / 83.238.128.* 31.05.05, 09:06
      Gratuluję głupoty panu Barańskiemu. Byle tylko komuś dowalić. Tym razem dostało
      się prezydentowi Kwiatkowskiemu. Ale artykuł jest !!! To chyba jakaś choroba
      zakaźna w "Wyborczej". Najpierw dowalamy z grubej rury na podstawie
      niesprawdzonych faktów a potem może odwołamy i sprostujemy. Papier jest
      cierpliwy. Tak więc oczekuje kto następny znajdzie się na tapecie
      "superredaktora".
Pełna wersja