Gość: stop korupcji
IP: *.idea.pl
01.06.05, 00:00
No to mamy zalążek nowej afery ratuszowej. Prezydent sprzedaje za śmieszne
pieniądze lokal swemu poplecznikowi z kampanii, bo tam właśnie odbywały się
spotkania wyborcze. Kramer kupuje od miasta i natychmiast (24 godz) sprzedaje
lokal dalej, rzekomo bez zysku. Jaka to gardłowa sytuacja finansowa zmusza do
operacji finansowej, na której się nie zarabia ? Czy Kramer w ogóle miał
pieniądze na wykup, czy był tylko figurantem? W imię czego robi się taką
transakcję? Może GW zajęłaby się to sprawą bardziej konkretnie, póki co w
wykrywaniu AFER RATUSZOWYCH, NTO prowadzi 1:0