Gość: artur ze wsi
IP: 66.98.198.*
01.06.05, 23:38
Tu na forum była dyskusja o synu naszego eurodeputowanego Stanisława
Jałowieckiego, ale po co gadać o synu może lepiej pogadajmy o naszym
reprezentancie w Europie. Mamy rok po wyborach i można by się pokusić o jakąś
ocenę jak się sprawuje nasz wspaniały i „kryształowy” poseł na europejskich
salonach.
Moja opinia jest taka, że słabo a po prostu w ogóle nie wiadomo co on porabia
i nie wiadomo czy to się poseł nie sprawdza czy też jego asystenci się nie
starają. Bo informacji o jego dokonaniach nie ma w naszej lokalnej prasie zbyt
wiele – co jest delikatnym eufemizmem. Pan poseł jakby nie istniał, biuro też
nie wiadomo gdzie, przynajmniej w książce telefonicznej nie ma. Rok minął
chyba już powinien być. Zresztą w kampanii coś gadał o otwieraniu lokalnych
biur, żeby być bliżej ludzi. Ale w też nie wiadomo czemu ich nie otworzył – a
może i otworzyła ale siedzi cicho. Na imprezach w regionie też chyba nie bywa
bo telewizji i w radiu nie często widać i słychać a w prasie też nie lepiej.
Trochę o tym co robi można znaleźć na jego stronie internetowej
www.jalowiecki.pl - swoją drogą to stronka jest marna, grafika raczej cienka i
niby jest dużo informacji ale straszny miszmasz i niełatwo się połapać.
Zresztą literówek dużo i język taki troszkę śmieszny – taki propagandowy.
Poseł był, zobaczył, zabrał głos – brakuje jeszcze doniesień o cudownych
uzdrowieniach… he, he.
Ale może by nasze pismaki znalazły informacje jak się udziela na sesjach i czy
nie wagaruje. Na stronie parlamentu europejskiego jest sporo inf. ale trudno
znaleźć – mi się nie udało wygrzebać takiej statystyki – ile dany poseł miał
interpelacji, wystąpień, poprawek itp. o posłach krajowych to można znaleźć
takie inf., zresztą prasa też o tym pisuje.
I ostatnia sprawa ciekawe jak się takiemu posłowi zmienił status materialny –
ciekawe w co Jałowiecki zainwestował itp. (w dyskusji o jego synu ktoś
wspomniał, że fundnął sobie nową brykę i podobno bajerancką) Eurodeputowany
dostaje sporo kasy i też są to pieniądze publiczne. Nasi polscy
parlamentarzyści składają bardzo dokładne zeznania majątkowe a europejscy nie
(chyba nie, może ktoś wie na pewno jak to jest? nie jestem na 100% pewien jak
to ) co nie jest sprawiedliwe. Może PO, która jest taka prawa i ma czyste ręce
skłoni swych posłów europejskich do poddania się tym samym regułom co krajowi?
Ciekawe też czy rodziny nie zatrudnia, pisali że ma dwóch asystentów może by
sprawdzić co zacz (może spokrewnieni?) albo czy rodzina jednak mu jakichś
ekspertyz nie pisze (np. z za krat).
Może poseł zrobi takie roczne sprawozdanie? Choć wiarygodniej by było gdyby
spróbował to zrobić ktoś niezależny np. dziennikarze (ale czy lokalna prasa
jest naprawdę niezależna?)