Gość: x-menka
IP: *.centrum.punkt.pl / *.centrum.punkt.pl
30.08.05, 09:47
Prosze o pomoc i opnie w takiej kwestii:
3 miesiace temu zostal znaleziony telefon komorkowy - lekko podniszczona
Nokia. Telefon znalazl mlody chlopak w obecnosci calej rodziny na festynie.
Po festynie dal ogloszenie w okolicy o znalezieniu telefonu, nikt sie nie
zglosil i zaczal go uzywac. Po 3 miesiacach policja zglosila sie do niego, bo
telefon zostal zgloszony jako kradziony (prawdopodonie namierzony przez GPS).
Rozmawiali z jego ojcem, kazali przyjechac na komende, oddac telefon i
napisac oswiadczenie ze telefon zostal znaleziony. Mlody pojechal oddac
telefon i siedzial na policji 6 godzin!!!
Policja potraktowala go jak przestepce, wymyslili ze skoro nie oddal tego
telefonu to go przywlaszczyl. Wzieli na Komende Glowna, zrobili odciski
palcow, zdjecia, zalozyli kartoteke i PRZYDZIELILI KURATORA 2 RAZY W
TYGONIU!!! Zmusili go tez do przyznania sie do popelnienia przestepstwa
PRZYWLASZCZENIA. Nastepnie zadzwonili do prokuratora i zaproponowali mu
samowolne poddanie sie karze - 3 lata w zawieszeniu i 400 zl grzywny!!!
Czy mozna w Polsce posadzic czlowieka za znalezienie rzeczy??? Jak czlowiek
na poczatku swojego zycia ma budowac kariere skoro juz ma papiery na
policji??? Nie wspomne o psychice tego mlodego czlowieka, ktory poczul sie
jak pospolity przestepca.
Dodam, ze dwa lata temu ten sam mlody czlowiek zostal napadniety w pociagu i
pod grozba wyrzucenia pozbawiony discmana, pieniedzy, lancuszka i telefonu.
Wtedy policja nie pofatygowala sie nawet zeby go wezwac na wizje aby
przejrzal kartoteki, nie zrobili kompletnie nic mimo ze byla wtedy grozba
utraty zycia.
Co mamy robic? Czy mozna pozwolic na taka samowolke policji?? A gdzie prawo
do adwokata i obrony???
Prosze o pomoc.