Jeszcze raz prawda o Kowalskim vs. NTO

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 12:37
Zeby nikomu nie umknelo przypadkiem ...

STOP kłamstwom Kowalskiego

11 października 2002. W dniu opublikowania naszego tekstu Janusz Kowalski
skserował pierwszą stronę gazety, przylepił odbitki na tablicę i na jej tle
pod
prokuraturą okręgową gromił korupcję w mieście. (Fot. WIC/archiwum)

"Janusz Kowalski: niezwykły przypadek człowieka, który sam jeden potrafił
wykryć i odsunąć od władzy skorumpowaną mafię w Opolu” - tak opolskiego
radnego
reklamuje Jan Rokita, as sejmowej komisji śledczej.

Rozmowa
Prawda w sensie politycznym
Z Januszem Kowalskim, kandydatem na posła PO:

- Dlaczego pan i poseł Rokita kłamiecie w reklamówce wyborczej?
- Tam nie ma kłamstwa, zdania wypowiadane w tej reklamówce są absolutnie
prawdziwe.

- Pan rzeczywiście uważa, że - cytujemy: jako jedyny wykrył i odsunął od
władzy
skorumpowaną mafię w Opolu?
- Wygraliśmy wybory, co doprowadziło do usunięcia tamtych ludzi. Zatem w
sensie
politycznym zdanie wypowiadane przez posła Rokitę jest prawdą. Może powinna
tam
być mowa o całej drużynie Zembaczyńskiego, a nie o mnie samym? Ale kłamstwa w
tej reklamówce nie ma.

Reklamówki wyborcze z taką treścią ukazują się codziennie na antenie
opolskiej
telewizji. Nie wiemy, kto podsunął do przeczytania liderowi Platformy
Obywatelskiej, znanemu dotąd z dociekania prawdy, taką brednię. Wiemy, że sam
Kowalski uwierzył w to, że był tym jedynym, który pogrążył "mafię opolską”,
bo
na stronie internetowej "Stop Korupcji”, stowarzyszenia, któremu szefuje,
zamieścił tekst o podobnej wymowie, co słowa Rokity. Tym razem chodzi o
przedruk z popularnego tygodnika "Newsweek”:
"Do prokuratury doprowadzono w kajdankach byłego prezydenta miasta Piotra
Synowca z SLD, podejrzanego o branie łapówek” - relacjonuje tygodnik. "To
efekt
akcji Kowalskiego, który tropiąc korupcję na Opolszczyźnie, doprowadził już
do
aresztu wojewodę, przewodniczącego rady miasta i panią marszałek województwa.
Scenariusz jak z amerykańskiego filmu”.
A propos filmu - odnalazł nas jakiś czas temu reżyser polskiego pochodzenia,
mieszkający w Londynie. Oznajmił, że podczas przeglądania ogólnopolskiej
prasy
trafił na krótką notkę - wyjątkowo nie o Kowalskim - ale o trzech paniach
prokuratorkach z Opola, które samotnie stawiły czoło miejscowej czerwonej
mafii, a na życie jednej z nich był nawet zamach. I ten pan reżyser poprosił
nas o dokumentację do scenariusza. On film wstępnie widział tak, że te trzy
prokuratorki w wynajętym na mieście mieszkanku, zasypane papierami, opite red
bullami, wbrew skorumpowanym przełożonym, rozmontowują opolską mafię.

Prokuratorki prowadzące śledztwa w sprawie opolskich afer korupcyjnych tym
się
różnią od radnego Kowalskiego, że nie wierzą w bajki i pamiętają, jak było.
- Dopiero głośny tekst w "NTO” - "To nie były Dobre Domy” uruchomił lawinę i
ruszył śledztwa - mówią.
Rozmowa toczy się w środę na korytarzu Sądu Okręgowego w Opolu. Beata Kozicka
(ta, która wsadzała notabli do aresztu) potwierdza, że dostała sprawę
ratuszową
do poprowadzenia kilka miesięcy po publikacji "NTO”. Mówi, że Kowalskiego zna
z
mediów. Prokurator Wiolettę Kowalską, która kontynuuje kolejne wątki
śledztwa,
z Januszem Kowalskim łączy jedynie przypadkowa zbieżność nazwisk.
- Kiedy sprostujecie kłamstwa Rokity i Kowalskiego? - takimi pytaniami
zasypują
nas w ostatnich dniach znajomi i nieznajomi opolanie.

Trzy lata temu, kiedy pisaliśmy pierwszy tekst śledczy o "Dobrych Domach”,
który rozsypał worek z innymi aferami, do głowy by nam nie przyszło, że
będziemy musieli prostować teorie Kowalskiego i jego politycznego pryncypała
z
Platformy Obywatelskiej. Ten przebojowy kandydat na opolskiego radnego
prowadził wtedy intensywną kampanię wyborczą. Jak na opozycję przystało,
gromił
w wypowiedziach prasowych rządzące miastem SLD.
Wtedy już w prokuraturze leżakowało i czekało na lepsze czasy zawiadomienie o
przestępstwie popełnionym przez zarząd SLD w Opolu, które złożyli opozycyjni
radni Wojciech Drop i Alojzy Drewniak. Jednak prokuratura przez dwa lata nic
z
tą sprawą nie robiła, zasłaniając się czekaniem na ekspertyzę. To jeszcze nie
był ten klimat polityczny.
W opolskim dodatku do "Gazety Wyborczej” ukazywały się teksty, po których
przeczytaniu coraz więcej opolan dochodziło do wniosku, że kłopoty na budowie
największego w mieście osiedla mogą nie być przypadkowe. Ale brakowało
jasnych
dowodów, powiązania różnych wątków w całości. Skorumpowana władza czuła się
pewnie, prokuratura spała.

Taki stan trwał do 11 października 2002, kiedy to opublikowaliśmy obszerny
reportaż śledczy "To nie były dobre domy”. W tym tekście sprawa jest
postawiona
jasno - opolska władza jest skorumpowana, na budowie dochodzi do świadomego
wyprowadzenia pieniędzy, prezentujemy dowody, m.in. kserokopie faktur.
Kandydat na radnego Janusz Kowalski był na tyle zachwycony tekstem, że
skserował pierwszą, "czarną” stronę "NTO”, przylepił te odbitki do tablicy i
na
ich tle, pod budynkiem Prokuratury Okręgowej w Opolu oznajmiał mediom,
że "nasze miasto zżera rak korupcji, nepotyzmu i układzików”.
Częste konferencje prasowe, zasypywanie mediów buńczucznymi oświadczeniami,
nieustanne utrzymywanie zainteresowania własną osobą - takie działania od
początku kariery charakteryzowały Kowalskiego. Aż wpadnie na genialny pomysł
(ale stanie się to dopiero za kilka miesięcy) utworzenia stowarzyszenia Stop
Korupcji, które zapewni mu jeszcze lepszy "lans” w mediach.

Ale póki co, mamy październik 2002 roku, Stowarzyszenia Stop Korupcji jeszcze
nie ma, jest za to "antykorupcyjna konferencja prasowa”, zwołana nazajutrz po
naszym tekście śledczym przez ówczesnego kandydata na prezydenta Opola
Ryszarda
Zembaczyńskiego. Obok niego siedzi Janusz Kowalski.
"Opole jest wstrząśnięte” - mówił na konferencji komentującej nasz tekst
Zembaczyński. "Po waszym artykule ludzie przestali się bać, jest wielka
potrzeba oczyszczenia Opola z urzędniczego bagna.”
Czy te fakty pasują do słów Rokity o Januszu Kowalskim: "jako jedyny potrafił
wykryć i odsunąć od władzy skorumpowaną mafię w Opolu”?

Tydzień po naszej pierwszej publikacji, 18 października, prokuratura zwołała
konferencję prasową, podczas której Józef Niekrawiec, prokurator okręgowy,
oświadczył:
- Dziennikarze "NTO” ujawnili aż 10 nowych wątków, które wymagają naszych
zdecydowanych działań, bo istnieje przesłanka popełnienia przestępstwa.
Potem w "NTO” ukazują się kolejne odsłony afery Dobrych Domów, prokuratura
prosi nas o udostępnienie materiałów, na podstawie których powstały teksty.
Przekazujemy kserokopie. Śledztwo nabiera tempa, bo po naszych tekstach nie
można już udawać, że nie ma sprawy.

Jeśli ktoś potem pomógł doprowadzić opolskich notabli do aresztu, to nie
Janusz Kowalski, jak chce "Newsweek”, ale prokuratura, która po naszych
tekstach wzięła się do roboty. Ważna też była inna atmosfera w kraju po
aferze Rywina.
Minister sprawiedliwości Grzegorz Kurczuk nie chciał już lub nie miał odwagi
przeszkadzać w prowadzeniu opolskiego śledztwa.
- Dostałem w Warszawie zielone światło - powiedział nam któregoś dnia
prokurator okręgowy Józef Niekrawiec, wracając ze spotkania z ministrem.
Oznaczało to, że w Opolu jest szansa na uczciwe, dociekliwe śledztwo. I takie
zaczęła prowadzić prokurator Beata Kozicka. W sierpniu 2003 roku za jej
sprawą następują pierwsze aresztowania najważniejszych ludzi w regionie -
tego śledztwa nikt już nie był w stanie zatrzymać.

Chyba juz nic wiecej nie mozna dodac ... Brak slow.

;-)
    • Gość: pytanie Re: Jeszcze raz prawda o Kowalskim vs. NTO IP: *.uni.opole.pl / *.uni.opole.pl 16.09.05, 13:31
      To zdaje się ten tekst był powodem przegrania NTO z Kowalskim w sądzie we
      Wrocławiu?
      • Gość: odpowiadacz Re: Jeszcze raz prawda o Kowalskim vs. NTO IP: *.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.05, 15:04
        Czyli wrocławski cyrk a nie sąd uświęcił g. jasia!
        • Gość: odpowiedz Re: Jeszcze raz prawda o Kowalskim vs. NTO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 15:23
          a juz nie wierzylem w polskie sadu.Jednak sprawiedliwosc istnieje
    • Gość: emil Re: Jeszcze raz prawda o Kowalskim vs. NTO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.05, 00:10
      chyba nie masz co robić tyle tego wypisałeś daj spokój i tak na Kowalskiego
      zaglosuję to mój kandydat
      • Gość: realista Re: Jeszcze raz prawda o Kowalskim vs. NTO IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.05, 00:14
        ja też zagłosuję na niego. Tylko Janusz Kowalski !
        Koniec, kropka.
        ( i bez odbioru ).
Pełna wersja