Gość: zmartwiony
IP: *.skarb.telsat.wroc.pl
16.09.02, 18:06
------------------------------------------------------------------------------
--
Moi rodzice -podeszli wiekiem i schorowani emeryci- padli ofiarą kradzieży
impulsów telefonicznych. Jakiś sku.... w ciągu niespełna 2 dni wykonał 90
rozmów na 0 700 na łączną kwotę około 1500 zł. Byłoby tego więcej, ale jakiś
gościu z telekomunikacji powiadomił ich o tym,że zaobserwowali coś takiego.
Rodzice oczywiście złożyli natychmiast reklamację. Niestety nasz "wspaniały"
monopolista po dwóch tygodniach odpisał, że oni wszystko sprawdzili i nie
stwierdzili żadnych nieprawidłowości. Powołali się na biling i kazali płacić
lub odwołać się do Dyrektora Okręgowego. Jestem pewien, że z telefonu moich
staruszków nie wyszły te popłączenia, nie mam natomiast zaufania do TPSA; czy
na przykład nie zatuszowali całej sprawy albo, czy to któryś z ich
pracowników nie dopuścił sie takiego czynu. Proszę o wszelkie porady w tej
sprawie. Może ktoś rówmnież padł ofiarą takiego procederu? Może trzeba to
zgłosić na policję? Gdzie się odwoływać, jeżeli Durektor Okręgowy odrzuci
reklamację? Kwota, której żąda TPSA jest dla moich rodziców astronomiczna,
ponadto są oni bardzo honorowi i prędzej przypłacą to swoim zdrowiem niż będą
spłacać nie swoje długi (to dla nich tożsame z przyznaniem się). Dodam , że
rzecz ma miejsce w małej miejscowości w woj. opolskim. Będę wdzięczny za
wszelkie porady. Pomóżcie !