Seria włamań na Malince

IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 02.11.05, 21:47
" niewykluczony «możliwy, prawdopodobny»
Nasz wyjazd był niewykluczony.
niewykluczone w użyciu przysłów. «możliwe, prawdopodobne»
Niewykluczone, że podejmę tę pracę."

Tyle na ten temat mówi mój Komputerowy Słownik Języka Polskiego PWN. Ale w
końcu dziennikarze GwO i tak lepiej wiedzą, jak się pisze "nie wykluczony".
Zupełnie jak zwycięskie PiS - mają własną wizję ortografii języka polskiego.
    • Gość: tygrysek kici kici Re: Seria włamań na Malince IP: 80.48.4.* 02.11.05, 22:04
      jak bogaci byli wlasciciele to sie nie dziwie nastepnym razem..cala rodzinka
      niech spedza razem w domu hehe pojechali i kij o maja teraz
      • Gość: kolo Re: Seria włamań na Malince IP: *.opole.internetia.pl 03.11.05, 08:00
        tygrysku - ty już lepiej jakiej bajki komentuj:-) a nie takie rzeczy, jacy oni
        bogaci? jak każdy inny, jażeli w 7 domach straty wyniosły 20 tys.
    • Gość: AGG Re: Seria włamań na Malince IP: *.centrum.punkt.pl / *.centrum.punkt.pl 02.11.05, 23:00
      Pan Mariusz zapewne pisze tak jak mu kmputer podkreśla na czerwono wężykiem
      .. panie Mariuszu , komputer nie analizuje treści slowa.. kompromitacja..
      kolejna

      .. dziennikarze GW z uporem i umiłowaniem opisują te sprawy gdzie ktoś coś żle
      robi... proponuję napisac artykuł o błedaxh gramatycznych i ortograficznych w
      GW wydanie opolskie...

      ... a może jakaś praca magisterska na polonistyce UW na ten temat???
    • Gość: gosc Re: Seria włamań na Malince IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.05, 08:05
      Jaka to malinka.Po za ul.Piotrkowska zadna z w/w ulic nie znajduje sie na
      osiedlu malinka.Mapa i do nauki!!!
    • Gość: irek Re: Seria włamań na Malince IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.05, 12:17
      tygrysku kici kici? jesteś...pi..pi.. Do mojego domu, w lipcu, też się włamano.
      Złodzieje nic nie ukradli, dosłownie nic. Wszystkie pieniądze trzymam w banku a
      z biżuterii mojej żony, w domu było tylko kilka drobiazgów ze złota i srebra za
      ok. 300zł. Tej biżuterii nie ruszyli, podobnie jak sprzętu RTV, komputera ani
      drogich elektronarzędzi. NIe wzięli nawet czeków, paszportów ani kluczyków i
      dokumentów auta!!! Ich interesowała tylko gotówka. Szkody jakie wyrządzono
      wyniosły 2470zł: wymiana okna i drzwi. Złodzieje obskoczyli mój dom podczas
      naszej 2 godzinnej nieobecności.Złodzieje z pewnością nie zrobili wcześniej
      rozeznania tylko wzięli się za robotę z marszu. W domu ciągle ktoś jest od rana
      do wieczora ale w tym dniu musieliśmy wyjść wszyscy razem o tej samej porze:
      ja, żona, syn i nasi rodzice. Ten jeden jedyny raz..i wystarczyło. Pod domem
      stał zaparkowany samochód co mogło sugerować, że w domu ktoś jest. Kilka razy
      się zdarzyło, że ktoś obcy się zakręcił w okolicy. Przychodzi taki typ do domu,
      dzwoni, a jak otworzysz to usłyszysz że gostek zabłądził w twojej dzielnicy,
      ulice nie są oznakowane, jest noc / wieczór, nie ma kogo zapytać o drogę a on
      szuka takiej to a takiej ulicy. Pod płotem stoi na chodzie samochód..Brzmi
      wiarygodnie więc nic nie podejrzewasz, pomagasz. Innym razem ktoś za dnia
      zadzwoni i poprosi o kawałek chleba bo nie ma co jeść... Możesz usłyszeć
      tysiące wiarygodnych bajek i nie wiesz czy to nie jest przypadkiem złodziej
      obserwujący Twój dom, czy też faktycznie ktoś potrzebuje pomocy. My bogaci nie
      jesteśmy, a mimo to złodziej do nas zawitał. Bój się Tygrysku, bo może również
      zawitać do Ciebie..nawet jeśli jesteś biedniutki. NIc nie ukradnie, bo nie
      będzie miał co ale szkód wyżądzi wiele. I co wtedy? Może się pochwalisz jak
      Ciebie obskoczą? Będzie mi lżej, jak się dowiem że nie tylko biedni i bogaci są
      ofiarami złodzieji ale również tacy kretyni jak Ty.
      Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na dobrą nowinę..
Pełna wersja