Uczniowie dźwigają zbyt wiele

IP: *.zeto.opole.pl / *.zeto.opole.pl 21.11.05, 10:40
Polska to taki dziwny kraj,że drugiego takiego niema.Krzycza wszyscy,że niż
demograficzny,że dzieci sie nie rodza,ale żeby choc cos dla tych dzieci
zrobili to juz inna bajka.Tyle lat nasze dzieci dżwigaja te tornistry, gdzie w
innych krajach dzieci książki zostawiaja w szkole, maja szafki każde swoje i
maja sniadania obowiążkowe,i do czego te dzieci maja młode matki rodzić? do
tego bagna?pokażcie że cos robicie dla nich, pomóżcie im w wychowywaniu
dzieci,odciążcie te pierwszaki i starsze od tych garbów a nie zajmujcie sie
nienarodzonymi.Dbajcie o tych które sa i potrzebuja pomocy.Bo u nas najlepiej
sie dba i mordy drze dla tych którymi nie trzeba sie zajmowac i dawac jeść.
    • mx4 Re: Uczniowie dźwigają zbyt wiele 21.11.05, 11:04
      Wielkie odkrycie !!!
      O tym, że uczniowie w Polsce mają za ciężkie tornistry to pisze się i mówi co
      najmniej od 40 lat !!!
      Gdyby komuś w końcu udało się ten problem rozwiązać to by była tragedia.
      Przecież tyle już prac na ten temat napisano. Niejeden tytuł naukowy z tego
      tematu się wykreował. Niejeden awans osiągnięto. A ile sympozjów i
      konferencji ?! Ha !
    • Gość: tez matka Re: Uczniowie dźwigają zbyt wiele IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 21.11.05, 11:19
      Niestety jest to powszechny problem takze w Niemczech gdzie obecnie mieszkam.
      Tutaj nie jest tak rozowo jak sie powszechnie wszystkim wydaje. W tym roku moja
      corka poszla do pierwszej klasy i mam ten sam problem. Niby jest malutka
      szafeczka w klasie na ksiazki ktorych dziecko nie potrzebuje ale najczesciej
      jest tak, ze dziecko i tak wszystko ze soba nosi poniewaz maja matematyke i
      niemiecki w jednym dniu i z obu tych przedmiotow zadania domowe. Kilka dni temu
      zwazylam tornister i .....6 kg!!! WF maja dzieci trzy razy w tygodniu i za
      kazdym razem to samo, trzeba nosic buty i ubranie w te i wewte poniewaz jezeli
      zostawaloby to w szkole w razie wszawicy (a takowa zdarza sie tu co roku) wszy
      sie szybciej beda rozprzestrzeniac. Tak, tak, mieszkam w Niemczech i to w super
      dzielnicy a nie w slamsach. Chetnie podziele sie moimi spostrzezeniami z innymi
      mamami pierwszakow i nie tylko. Pozdrawiam :)
    • Gość: Mama Uczniowie dźwigają zbyt wiele IP: *.opole.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.05, 16:50
      Pani dyrektor SP nr 1 mówi: "W każdej sali uczniowie mogą zostawić książki,
      zeszyty, ale robią to niechętnie, bo dzieci mają silne poczucie własności". Po
      pierwsze to nieprawda, że są jakieś szafki (moje dziecko jest uczniem tej
      szkoły!!!), po drugie dzieci muszą książki do szkoły przynieść i je odnieść, a
      to jest najpoważniejsza sprawa. Nie ma w szkole dodatkowych kompletów, tak aby
      dzieci w domu uczyły się ze swoich, a w szkole ze szkolnych. Za brak podręcznika
      dostaje się uwagę lub niezbyt przyjazny komentarz! Po trzecie dostępne
      niewielkie szafki w klasach nie są zabezpieczone i pozostawienie tam podręcznika
      kończy się zakupem nowego. W żadnej chyba polskiej szkole nie ma szafek z
      prawdziwego zdarzenia, gdzie uczniowie BEZPIECZNIE mogliby trzymać swoje rzeczy.
    • Gość: matka Re: Uczniowie dźwigają zbyt wiele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 18:24
      Moje dziecko chodzi do czwartej klasy szkoły podstawowej i niestety odprowadzam
      je do szkoły właśnie ze względu na to aby ograniczyć noszenie przez ni takich
      ciężarów. Ja sama czuję ból kręgosłupa gdy niosę jego plecak. Wszystkie zeszyty
      ma cienkie i w miękkich okładkach. Plecak waży jedynie 0.5 kg a butelkę z
      napojem dostaje w plast. butelce o poj. 0.3 l. Pomimo tego w jednym dniu moje
      dziecko ma 8 lekcji. Z jednego przedmiotu jakim jest sztuka nosi 3 książki,
      zeszyt do nut i normalny. Do języka polskiego 2 książki, do matematyki 3
      książki do przyrody 3 książki... Niestety nie ma możliwości pozostawienia tych
      książek w szkole, a gdyby nawet, to jak odrabiałby lekcje w domu?
      Sama jestem nauczycielem i dobrze wiem, że problem przeładowanych tornistrów
      tylko w kilku procentach spowodowany jest niepotrzebnymi rzeczami.
    • Gość: Jozio Re: Uczniowie dźwigają zbyt wiele IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 21.11.05, 18:58
      Widzisz droga 'matko' dzieci maja ciezkie tornistry bo komunistyczne wychowanie
      mowi ze przez ciezka prace (ciezary w tornistrach) wiedzie droga do nauki.
      Nauka musi byc trudna bo jakby byla latwa to mielibysmy za duzo madrych ludzi.
      A tak... jest duzo matolow. Matoly potrzebne sa do czarnej ciezkiej roboty. No
      bo kto bedzie lopate trzymal?
      • Gość: mamuśka Re: Uczniowie dźwigają zbyt wiele IP: *.chello.pl 21.11.05, 21:41
        moja córcia jest pierwszakiem. testowałyśmy plecak na kółkach-ale ten
        przecież trzeba też wnieśc po schodach na piętro , znieśc do świetlicy itd.Sam
        nie pojedzie! Problem poruszony został na zebraniu - oto co usłyszeliśmy od
        nauczyciela "ale dzieci noszą w tornistrach albumy ze zdjęciami z I Komunii".
        No super- te dzieciaki do Komunii pójdą w III klasie:)
        Owszem córka może zostawic w klasie książkę, ale wtedy pojawia się problem
        zadania domowego. itd itp i w ten oto sposób jesteśmy pokrzywionym
        społeczeństwem-nasze tornistry przecież też były cięzkie.
    • Gość: rodi Re: Uczniowie dźwigają zbyt wiele IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.05, 10:39
      następna reforma
Pełna wersja