Śmierć w Walidrogach

IP: *.citymedia.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.06, 21:40
Jechałem tamtędy w piątek po południu a miałem jechać w sobotę rano!W
kierunku Krakowa!Z pasażerem mi drogim!Brak słów.Gnoja mi nie szkoda!Nic a
nic!Szkoda że w drzewo nie walną!!Jak wielu innych jemu podobrych!Tylko
iveckich ludzi bardzo żal!!!
    • Gość: gość Re: Śmierć w Walidrogach IP: *.54.18.177.telsat.wroc.pl 22.01.06, 23:49
      każdego straconego życia szkoda. a szczególnie tak młodego. wiem kim był ten
      młody człowiek i uwierz że był człowiekiem którego trzeba podziwiać! a Twoje
      bezczelne uwagi są tu nie na miejscu
      • Gość: Rene Re: Śmierć w Walidrogach IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.06, 23:56
        Każdego życia szkoda.
        Każdego człowieka żal.
        Ale wytłumacz mi, jak można
        durnotę jego postępowania - podziwiać ?
        • Gość: Leszek Re: Śmierć w Walidrogach IP: *.citymedia.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.06, 15:35
          A gdzie jest miejsce na te "złe"uwagi?
          Baczyński też młodo umarł!
          A i Wyspiański stary nie był!
      • Gość: podopolanin Re: Śmierć w Walidrogach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.06, 18:07
        Być może był porządnym człowiekiem ale na drodze zachował sie jak dureń. Nie on
        jeden. Patrz "nasza Oti"
    • Gość: geronimo za mało wyobraźni!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 24.01.06, 10:04
      może i był fajny z niego facet ['] ale gdyby tak zamiast Iveco zderzył się z
      Cinquecento, w którym zginęłaby czteroosobowa rodzina to raczej nikt już by nie
      śmiał napisać o nim cokolwiek pozytywnego, moim zdaniem, facet zginął przez
      własną głupotę i brak wyobraźni...dobrze,że przy okazji zabił tylko siebie i
      nie zginęli niewinni, nie żal mi go...
    • Gość: ident Re: Śmierć w Walidrogach IP: 82.160.19.* 24.01.06, 20:32
      Był bardzo dobrym człowiekiem. Przyznam ,że nie miał wyobraźni i nie raz jechal
      za szybko, ale był dobrym człowiekiem. Znałem go i mimo wszystko moge
      powiedzieć, że szkoda, że tak zakończył swoje młode życie. Nie wiem , czy
      jechał tak szybko, bo miał egzaminy i mógł sie spóźni czy też brakowało mu
      wyobraźni.
      Nie piszcze prosze o nim źle. Popełnił błąd. Każdy popełnia błędy, a nie każdy
      za nie płaci. On zapłacił.
      • Gość: Szkoda Re: Śmierć w Walidrogach IP: *.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.06, 08:18
        Szkoda, że wszyscy piraci tak nie płacą.
        Normalni użytkownicy dróg nie ginęliby wtedy jako niewinne ofiary dawców
        narządów.
Pełna wersja