Dodaj do ulubionych

"Opolszczyzna" co to za dziwoląg??????

IP: 82.160.21.* 25.01.06, 21:26
Nie ma takiego terminu w żadnym poważnym opracowaniu historycznym tego terenu
zwanego przez niektórch "Opolszczyzna"!!!
Obserwuj wątek
    • nivol Próba rozerwania Ślązaków 25.01.06, 23:34
      Wg mnie woj Opolskie powstało tylko po to by rozerwać jednosć Ślązaków
      pozostałych tu po II wojnie światowej, często pada pytanie czy nie rozwiązać
      naszego województwa i przyłączyc go do dolnośląkiego,,odpowiadam NIGDY!!!
      rozłączyć i połączyć z śląskim...tak!! powstałoby moim zdaniem jedno silne
      wojewodztwo górnośląskie... znowu jeden "plus" dla nas autochtonów!!!
      zresztą w naszym wojewodztwie pozostało pełno pamiątek po komunie m.in festiwal
      piosenki polskiej...HA!! na Śląsku

      pyrsk!
      • Gość: monika Re: Próba rozerwania Ślązaków IP: *.atol.com.pl 26.01.06, 00:15
        Małe sprostowanie: województwo opolskie nie powstało w 1998 roku, tylko w 1950.
        Uzasadniano wtedy, że problemy społeczności Śląska Opolskiego (termin z czasów
        II RP) są odmienne od problemów przedwojennego województwa ślaskiego. Co prawda
        granice nie pokrywały sie z granicami rejencji opolskiej po podziale w 1922 r.
        Górnego Śląska między Polskę i Niemcy (Zabrze, Gliwice, Bytom pozostały w woj.
        katowickim). Tak więc od prawie 84 lat nie było jednego regionu Górnego Śląska.
        Istniał tylko w sensie historycznym i politycznych postulatów dotyczących
        rewizji granic po I wojnie. Region został połączony na kilka lat po
        przyłączeniu woj. śląskiego do III Rzeszy (prowincja górlnośląska) i przez 5
        lat po wojnie (woj. śląsko-dąbrowskie).
          • Gość: monika Re: Próba rozerwania Ślązaków IP: *.atol.com.pl 26.01.06, 01:39
            W tekście ilustrującym zmiany administracyjnych i państwowych granic
            historycznego Gornego Śląska zaskakujący jest wniosek:
            "Tak więc, jak nie możemy nazywać aktualnego województwa śląskiego Górnym
            Śląskiem, tak i fałszerstwem jest określanie województwa opolskiego Śląskiem
            Opolskim, czy Opolszczyzną". Równie dobrze należałoby zmienić nazwę państw,
            ponieważ zmieniły się ich granice. Być może dlatego autor taką konkluzję
            sformułował, bo pisał o przesunięciach granic w wyniku decyzji władz, a pominął
            mieszkanców. Jeśli mieszkańcy regionu administracyjnego nawiązują do tradycji
            historycznej sprzed 100 lat, uważają się za dziedziców spuścizny historycznej
            regionu, to przecież mogą używać historycznej nazwy wbrew oficjalnej nazwie
            administracyjnej. Nie można też zabronić podkreślania odrębności społeczno
            kulturowej mieszkańców wyłonionych regionów, jeśli nie czują potrzeby
            przywoływania wcześniejszej historii. W końcu w przededniu I wojny swiatowej
            obok Ślązaków (Slonzoki,Slonzaken, Wasserpole) mieszkali Oberschlesierzy. Tych
            drugich po II wojnie pozostało niewielu zarówno w woj. śląskim, jak i opolskim.
            Ich miejsce zajęli Polacy z Kresów i innych regionów Polski. Przecież oblicze
            kulturowe regionu kształtują jego mieszkańcy. Jeśli oni się zmieniają, to
            zmienia się region. Nie ma więc Górnego Śląska - jest to tylko region w sensie
            historycznym. Nie przeczę, że może byc ważny dla Ślązaków, może być marzeniem,
            mitem. Jednak trzeba najpierw sprawić, aby dla pozostałych mieszkańców
            historycznego regionu wizja Górnego Śląska stała się wartością, o którą warto
            zabiegać. Niestety, z wyroków historii i z powodu masowej powojennej emigracji
            do Niemiec Ślązacy są mniejszością w swoim historycznym regionie. Bez
            pozyskania zwolenników dla idei scalenia Górnego Śląska wśród Polaków niewiele
            zwojują. A pozyskać można entuzjastów tej idei, jeśli nie poprzestanie się na
            argumentach historycznych sprzed prawie stu lat, tylko nakreśli się wizję
            przyszłosci, która byłaby atrakcyjna dla wszystkich.
            Nic nie da mówienie, że używanie określeń Śląsk Opolski, Opolszczyzna to
            fałszerstwo, a woj. opolskie jest sztucznym tworem. Przecież już trzecie
            pokolenie słucha radia Opole, czyta Trybunę Opolską (dziś NTO), mieszkańcy woj.
            opolskiego od 56 lat wiedzą, że władze ich regionu są w Opolu. Muzeum w Opolu
            nosi nazwę Muzeum Śląska Opolskiego, bo zbiera eksponaty dotyczące historii
            Górnego Śląska, rejencji opolskiej (skoro dzisiejszy obszar woj. opolskiego był
            częścią) i najnowszej historii województwa opolskiego, a nie zabiega o
            eksponaty związane z województwem katowickim czy śląskim, o ile nie dotyczą
            mieszkańców woj. opolskiego. Mamy galerię obrazów Cybisa, bo pochodził spod
            Głogówka i niezależnie od jego losów pozostał emocjonalnie związany ze Śląskiem
            Opolskim, czemu dawał wyraz w swoich obrazach (tak też okreslał region swojego
            pochodzenia, bo urodził się przed II wojną), a nie mamy galerii obrazów
            Bierwiaczonka, który chociaż pochodził z Kresów, związany był z Katowicami i
            dlatego w wielu muzeach woj. śląskiego można zobaczyć jego obrazy. Nie znaczy
            to, że nie mogłyby byc pojedyncze eksponaty, bo sztuka ma charakter uniwersalny
            (podobnie obrazy Cybisa są w wielu muzeach polskich i zagranicznych). Jednak
            nikomu nie przyjdzie do głowy tworzenie galerii obrazów Bierwiaczonka w Opolu.
            Jeśli nie funkcjonuje w obiegu nazwa Górny Śląsk w odniesieniu do woj.
            opolskiego, to nie da się jej narzucić, tylko dlatego, że Opole było stolicą
            Górnego Ślaska, o ile dla znaczącej częsci mieszkańców jest ważniejsze, że
            jest stolicą woj. opolskiego.
            • Gość: harry Re: Próba rozerwania Ślązaków IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 26.01.06, 09:24
              Pani Moniko!
              Te przyklady ktore Pani podaje to przeciez nic innego niz sztuczne tworzenie
              tzw regionu "opolskiego". to ze istnieje Muzeum Slaska opolskiego i zbiera
              tylko i wylacznie eksponaty z terenu tego wojewodztwa jest dla mnie tworzeniem
              sztucznej rzeczywistosci.
              Przeciez na terenie obecnego oplskiego i woj .tzw.slaskiego ,a chodzi mi
              glownie o jego slaska czesc- to w jednym i drugim wojewodztwie mieszkaja :tacy
              sami Slazacy,Slonzoki, tacy sami Niemcy,Oberschlesierzy, nie mowiac o Polakach
              ktorzy przeciez tez niczym miedzy soba sie nie roznia pomimo ze mieszkaja w
              dwoch innych wojewodztwach.
              Oczywiscie ze Opole jest stolica ale nie tylko okolicznych powiatow -Opole jest
              wlasnie stolica calego Gornego Slaska. Nie jest tylko stolica
              Sosnowca,Czeledzi ,Czestochowy i Zywca.
              Rownie dobrze mozna by bylo tworzyc swiadomosc Slaska Oleskiego,tez by podawano
              te argumenty.
              • o.tisk Opole - historyczna stolica Gornego Slaska 26.01.06, 09:52
                Przychylam sie do opinii Harrego.
                Rowniez uwazam, ze istnienie jednego, niepodzielnego Gornego Slaska w
                historyczncyh granicach bedzie sprzyjac ksztaltowaniu sie poczucia wiezi
                wszystkich grup ludnosci zamieszkujacych ten obaszar - ktory od przeszlo 80-ciu
                lat jest sztucznie podzielony. Tzw. stare "kasztelanie krakowskie" - czyli
                m.in. miasta Zaglebia, a takze Oswiecim, Ziemia Siewierska oraz Zywieckie,
                Brzeg, czy Namyslow wracaja do "swoich" macierzy. Ich byt w obecnych granicach
                jest najwyrazniej wymuszony wylacznie obecnym podzialem administracyjnym.
                Oczywiscie stolica zostaje historyczna stolica Gornego Slaska - czyli Opole.
                Mozna co najwyzej, dyskutowac o umiejscowieniu organow samorzadowych przyszlego
                wojewodztwa.
                Na obecny, nic nie wnoszacy do naszej rzeczywistosci sytuacji uklad zbyt duzy
                mial (moim zdaniem) p. Kroll oraz rozni dziwni polscy lobbysci-obroncy starego
                ukladu. Tylko sam nie wiem czego i przed czym chcieli bronic ??? Ze swoich
                ukladow i wplywow - to pewne - tylko co z tego pozostaje dla mieszkancow ???
              • Gość: monika Re: Próba rozerwania Ślązaków IP: *.atol.com.pl 27.01.06, 01:13
                Panie Harry,
                To, że jest Muzeum Śląska Opolskiego, radio Opole, NTO, TVP Opole, Filharmonia
                im. Elsnera itd. jest następstwem wydzielenia województwa opolskiego w 1950 r.
                Dla mieszkańców pochodzących z Tarnopola czy Lwowa - te miasta wywołuja jedynie
                sentyment, natomiast od 56 lat Opole jest kojarzone jako stolica ich regionu
                administracyjnego. Brak większych róznic nie jest tu istotny, bo Polacy z
                Wielkopolski, Mazowsza czy Małopolski też się dzisiaj zasadniczo nie różnią
                (może za wyjatkiem górali, którzy jeszcze uonacą).
                Wspólczesne regiony stanowią wspólnoty działania (np. wojewódzkie oddziały
                róznych stowarzyszeń i organizacji). Jeśli są to regiony historyczne (jak np.
                Wielkopolska) to znacznie łatwiej jest budować taką wspólnotę, bo stoi za nią
                długa tradycja i więź regionalna jest silniejsza. Natomiast wspólnota
                regionalna Dolnego Ślaska jest intencjonalnie kreowana, bo prawie wszyscy
                mieszkańcy po II wojnie zmienili się. Nowi musieli więc oswoic niemieckie
                dziedzictwo, odbudować cenniejsze zabytki Wrocławia, uznać je za swoje, co np.
                ułatwia pomnik Fredry przed ratuszem przeniesiony ze Lwowa czy Biblioteka
                Ossolineum. Cały ten proces nabrał przyspieszenia po upadku komunizmu.
                Podobnie po upadku komunizmu coraz więcej decyzji dotyczących mieszkańców
                regionu, np. realizowanych projektów zapada w Opolu. Dlaczego nie ma współpracy
                samorządów obu województw, chociaż jest taka wspólpraca między gminami woj.
                opolskiego i slaskiego? Dlaczego nie proponuje sie wspólnych duzych projektów
                unijnych?
                Oglądam strony o zamkach na Górnym Ślasku robione w Katowicach i nie ma tam
                Mosznej, Prószkowa, Głogówka itd. Nie ma zdjęć ulicy Kościuszki w Opolu, skweru
                przy kościele Piotra i Pawła jako przykładu założenia urbanistycznego z lat 20.
                Dzielnica ta powstała dla tych mieszkanców woj. śląskiego, którzy skorzystali z
                prawa opcji i przybyli do Opola.
                Trudno mówić, że to sztuczne tworzenie tzw. regionu opolskiego, jeśli w
                Katowicach na stronach o Górnym Ślasku sie go nie dostrzega. Oswajanie
                przestrzeni wykraczające poza własną miejscowość zaczyna się już w szkole.
                Dzieci ze szkól województwa opolskiego jeżdżą na wycieczki do Opola,
                Nysy,Brzegu, Kluczborka, a dzieci szkolne z woj. śląskiego co najwyżej
                odwiedzają Muzeum Powstań ślaskich na Górze św. Anny, a zwiedzaja Katowice,
                Pszczynę, Muzeum Górnoslaskie w Bytomiu i Park Rozrywki w Chorzowie. Mogłabym
                podac więcej przykładów, które sprawiają, że pewna przestrzeń w wyniku podziału
                administracyjnego staje się bliższa, bo lepiej znana, oswojona, traktowana jak
                własna.
                Jestem przekonana, że jeśli powstałoby jedno wielkie woj. górnośląskie, to po
                latach właśnie z tych powodów stałoby się regionem. Jednak powtarzam -
                argumenty historyczne są ważne jedynie dla zasiedziałych od pokoleń mieszkańców
                (a i to nie wszystkich, bo mniejszość niemiecka nie miałaby tak silnej pozycji
                we władzach wojewódzkich, jak ma w woj. opolskim). Polaków trzeba przekonać
                wypracowując wizję przyszłości i inicjując współdziałanie między województwami.
                Zaklinanie rzeczywistości określeniami typu "sztuczny twór", "fałszywe nazwy"
                itp. i tak nic nie da. Tak już jest, że jedne nazwy w toku dziejów znikają -
                wystarczy sięgnąć do Kolberga. Kto dziś mówi: jadę na wakacje do Kurpiów, a
                Kaszubi dzięki swojemu Stowarzyszeniu, które działało nawet w PRL mają się
                dobrze, chociaż Kaszuby należą do woj. pomorskiego i częściowo
                zachodniopomorskiego.
                • richard_the_taxidriver Re: Próba rozerwania Ślązaków 27.01.06, 08:54
                  > Dlaczego nie ma współpracy
                  > samorządów obu województw, chociaż jest taka wspólpraca między gminami woj.
                  > opolskiego i slaskiego? Dlaczego nie proponuje sie wspólnych duzych projektów
                  > unijnych?

                  Droga Pani z UW Opole. Dlaczego nie ma ? A kto budował żywe łancuchy-granice,
                  kto szerzył antyśląską histerię, kto opowiadał mocarstwowe pierdy o "nie
                  śląskim Śląśku". Chcieliście izolacji to ją macie, chcieliście stagnacji i
                  zaścianka to też go macie... i tak do ostaniego powiatu, który się odłączy od
                  wojewódzctwa znajomków Aleksandra K.

                  > Oglądam strony o zamkach na Górnym Ślasku robione w Katowicach i nie ma tam
                  > Mosznej, Prószkowa, Głogówka itd

                  Posłuchaj Panienko, gdyby były, włodarze opolszczyzny podnieśli by larum, że
                  Katowice porywają się na waszą czerwoną wolność ))) i niezależność i tym
                  podobne bla bla ble

                  > a dzieci szkolne z woj. śląskiego co najwyżej
                  > odwiedzają Muzeum Powstań ślaskich na Górze św. Anny, a zwiedzaja Katowice,
                  > Pszczynę, Muzeum Górnoslaskie w Bytomiu i Park Rozrywki w Chorzowie.

                  a po za tym odwiedzają Kraków, Zakopane, Warszawę, Częstochowę itd. Jakieś
                  wnioski ?
                  Bo mój wniosek jest prosty - marketing z branży turystycznej macie równie
                  goowniany jak w pozostałych branżach. I nie jest to wina Katowic czy
                  Siemianowic, że niewydolny twór "opolszczyzna" po za ględzeniem i płakaniem nie
                  ma niczego do zaoferowania gminom swego wojewódzctwa.
                  Jeden czerwony festiwal nie zapewni "wizji przyszłości", której woj. opolskim -
                  nie ma.
    • Gość: Piter Re: BRZEG DO DOLNOŚLASKIEGO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.06, 22:25
      Rada powiatu w Brzegu jednogłośnie przyjęła uchwałę dotyczącą konsultacji
      społecznych na swoim terenie. Dokument umożliwi między innymi rozpisanie
      referendum w sprawie odłączenia od Opolszczyzny.

      Pomysł promuje garstka prawicowych radnych. Idea wzbudza jednak wiele emocji
      wśród mieszkańców Brzegu, którzy są rozczarowani stagnacją w regionie opolskim.

      Przeciwnicy secesji uważają, że szanse na przyłączenie do Dolnego Śląska są
      bardzo małe, gdyż nie zgodzi się na to sejm, który chce zachować dotychczasowy
      podział administracyjny kraju. Nie zgadza się z tym jeden z inicjatorów
      podziału radny Janusz Jakubów.Zwolennicy odłączenia Brzegu od Opolszczyzny
      wskazują, że powiat będzie się szybciej rozwijał w strukturze Dolnego Śląska,
      który jest bardziej aktywny. Liczą też na dostęp do miejsc pracy w działających
      obok strefach ekonomicznych.

      Piotr Kamiński

      • svatopluk dzien opolszczyzny? 27.01.06, 10:23
        a moze by ustanowic swiato opolszczyzny?

        n.p. w roku 1950 uchwala KC PZPR powstal stary region historyczny pod nazwa
        "Opolszczyzna"
        niech sie dzieci w szkole ucza;););)

        zawsze myslalem ze historia w Polsce wazna role odgrywa.
        ale chyba na to wyglada ze kazdy ma swoja wersje (czytaj mit) i go sobie pielegnuje.

        a co do MN
        chodzilo o wladze.
        ale pomyslow na rozwoj jak nie mieli i tak nie maja.
        najgorsze jednak to ze sie od innych w wojewodztwie nie odrozniaja
        :(:(:(
        • Gość: Harry Re: dzien opolszczyzny? IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 28.01.06, 17:30
          Opolszczyzna to rzeczywiscie obszar majacy historie.Rzecz w tym jaka historie?
          "Opolszczyzna" a dokladniej Slask Opolski to termin powtaly po plebiscytach i
          podziale Gornego Slaska po 1921 roku. Tak polskie wladze nazwaly te czesc
          Gornego Slaska ktora pozostala wowczas w Niemczech.
          Przylaczona do Polski czesc nazywano Polskim Gornym Slaskiem,a oficjalnie
          Wojewodztwem Slaskim. Slaskim a nie Gornoslaskim bowiem tylko czesc Gornego
          Slaska wchodzila w sklad RP,a wiec ta czesc Slaska to byl dla Polski caly Slask.
          I nie wiadomo czemu po wprowadzeniu nowych obecnych nazw wojewodztw
          pozostawiono te "historyczna" tj z czasow II RP nazwe,skoro dzisiaj wieksza
          czesc caslego Slaska nalezy do Polski razem z Dolnym Sl.
          Niemcy natomiast polska czesc (Gornego) Slaska nazwali Ostoberschlesien co
          znaczy Wschodni Gorny Slask,a "Opolszczyzne": Westoberschlesien czyli Zachodnim
          Gornym Slaskiem,a oficjalnie po prostu Oberschlesien.
          Prowadzi to dzisiaj dzieki amatorszczyznie niedouczionych tlumaczy do
          smiesznych nieporozumien.
      • Gość: M Re: BRZEG DO DOLNOŚLASKIEGO IP: *.bulldogdsl.com 30.01.06, 23:51
        Piter, czy to prawda? Czy rada powiatu zgodzila sie na referendum? Byloby
        super. Po za tym niech sobie bedzie czy "slask opolski" , "opolszczyzna" czy
        woj."opolskie" ale bez Brzegu.
        Tak jak wczesniej ktos napisal, Brzeg, Namyslow, Nysa, Zaglebie (mylone b.
        czesto ze slaskiem) do macierzy, a Opole do swojej macierzy, czyli niech
        zostanie stolica Gornego slaska (ktorego stolica sa obecnie KAtowice bedace
        wioska jeszcze 150 czy 200 lat temu).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka