Gość: Stanisław
IP: *.punkt.pl / *.punkt.pl
20.11.02, 13:31
Dziś rano poszedłem na przerwie do piekarni (której nazwę przemilczę żeby
mnie jeszcze do sądu nie podali:) aby kupić jak zwykle moją ulubioną bułę z
serem która swoją drogą za wiele kosztuje (CAŁE 80 GROSZY!!!!!. Jak zwykle
gdy sprzedawczyni oschle powiedziała:
-czego? ja odparłem:
-bułe z serem, a i jak najwięcej sera.
Pani zapakowała ją do wora a ja pobiegłem na lekcję. Po drodze otworzyłem
wora i stwierdziłem że ta buła nawet nie leżała koło SERA!!!!!!!!!!!!
No ludzie no co to ma być
no co to kur... ma być!!!!!!