Gość: Członek PO
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
17.02.06, 09:58
Jak to jest, że były fukcjonariusz partjny, aktywny członek przybudówki PZPR
jest w Opolu guru politycznym Platformy? Czy naprawdę w tym mieście nie ma
osób o normalnej, czystej przeszłości? Polityk powinien odpowiadać za czyny i
decyzje, które kiedyś podejmował, a polityczny wybór w czasach PRL
Zembaczyńskiego, tj. opowiedzenie się po stronie reżimu, dyskwalifikuje go
jako polityka... prawicowego, za którego się uważa. Skończmy z farbowanymi
lisami. Oni nie pomogą zdobyć nam zwolenników, bo ludzie pamiętają
Zembaczyńskiego chociażby z defilad pierwszomajowych. Wtedy, w towarzystwie
generałów, TPPR-owców i aparatczyków pan prezydent czuł się niezwykle dobrze.
A teraz? Wśród antykomunustów (Kowalski, Karbowiak) czuje sie identycznie.
Dobre samopoczucie w każdej sytuacji, w każdym układzie.
Niech nasza partia zyska wreszcie wiarygodność. A zyska jeżeli pozbędziemy się
ludzi - chorągiewek, chciałoby się powiedzieć: politycznych prostytutek.
Będących na stanowiskach publicznych zawsze, bez względu na ustrój, rządzący
układ i koniunkturę polityczną.
Popieram PO z całego serca, płace składki, staram się zmienić ten kraj na
lepszy ale... za niektóre postaci w PO jest mi wstyd!
A jeśli dodamy, że osoba ta kompletnie nie sprawdza się na stanowisku
(Hamulcowy), to ręce mi opadają. Z jednej Hamulcowy Zembaczyński, z drugiej
Karierowicz Kowalski... Co ja robię tu????? Ooooooooooo, co ja tutaj robię?
Czae zmienić ten układ, bo społeczeństwo nie da nam votum zaufania! Po prostu
oleje nas w wyborach. A żembaczyński? Zapisze się do Samoobrony albo LPR-u. A
może i PiSu. Skoro PZPR-owiec Diakonow jest w PiSie to dlaczego nie b. członek
Stronnictwa Demkratycznego.
Farbowane lisy - mamy was dość!