Denerwujący egzamin z maski

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.06, 23:45
Jeżdżę 10 lat samochodem i nie wiem gdzie sprawdzać poziom płynu hamulcowego
itp. Po prostu nie jest mi to potrzebne. Regularnie odwiedzam serwis
samochodowy i oni się tym martwią. Ja mam wiedzieć gdzie dolać płyn do
spryskiwaczy i benzynę :) Czy to znaczy, że nie zasługuję na prawo jazdy?
    • Gość: behemot Re: Denerwujący egzamin z maski IP: 217.153.196.* 27.02.06, 01:54
      Boszszszeee ale masz wiedzę! A kto Cię tego nauczył? skąd wiesz, że trzeba lać
      benzynę? Zapytaj swoich serwisantów po co jest płyn hamulcowy i co sie dzieje
      jak go nie ma. A wiesz gdzie masz gaśnicę? Ale właściwie po co jak nie umiesz
      jej używać i od tego jest straż pożarna. Apteczka to też rzecz zbyteczna bo od
      czego jest pogotowie.
      Ty nie jezdzisz samochodem ale go używasz, jak podpasek, płynu do mycia naczyń,
      czy szamponu.
      • Gość: Maniek Re: Denerwujący egzamin z maski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.06, 08:12
        A koło sama zmienisz czy wołasz pomoc drogową ??
        • Gość: Stryker Re: Denerwujący egzamin z maski IP: 83.238.214.* 27.02.06, 08:55
          Coście się tak uwiesili? Zapewne sz.p. autorka potrafi zrobić wiele rzeczy, o których istnieniu szanowni panowie pojęcia nawet nie macie. Człowiek nie jest robotem - nie da się go nauczyć wykonywania nieskończonej ilości czynności. Po to wymyślono zawody, specjalizacje i inne takie.
          Z drugiej strony - niektórzy ludzie (nie tylko kobiety) powinni nigdy nie dostać prawa jazdy. Dotyczy to wyłącznie umiejętności kierowania pojazdem.
        • Gość: eLka Re: Denerwujący egzamin z maski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.06, 17:34
          Pamietam, jak na kursie kilka lat temu, przed pierwszą jazdą na placu,
          instruktor podniósł maskę i pokazał gdzie wlewa się olej (i jak sprawdzić jego
          poziom), płyn hamulcowy, płyn chłodzący i płyn do spryskiwaczy. Nie musiał tego
          robić, ale jestem o tę wiedzę mądrzejszy.
          A nie obrażając nikogo: jeśli ktoś ufa, że kontrolka oleju czy - jak to często
          słyszę - "hamulca ręcznego" jest w rzeczywistości wskaźnikiem poziomu płynu, to
          serdeczne współczuję...
          Olej sprawdza się na bagnecie, pozostałe płyny w zbiorniczkach wyrównawczych.
          Jeśli komuś w trasie zapali się kontrolka oleju, to może być już za późno! ;-) A
          "kontrolka ręcznego" wskazuje na jakąś nieprawidłowość w układzie hamulcowym,
          niekoniecznie brak płynu
        • Gość: eLka Re: Denerwujący egzamin z maski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.06, 17:34
          Pamietam, jak na kursie kilka lat temu, przed pierwszą jazdą na placu,
          instruktor podniósł maskę i pokazał gdzie wlewa się olej (i jak sprawdzić jego
          poziom), płyn hamulcowy, płyn chłodzący i płyn do spryskiwaczy. Nie musiał tego
          robić, ale jestem o tę wiedzę mądrzejszy.
          A nie obrażając nikogo: jeśli ktoś ufa, że kontrolka oleju czy - jak to często
          słyszę - "hamulca ręcznego" jest w rzeczywistości wskaźnikiem poziomu płynu, to
          serdeczne współczuję...
          Olej sprawdza się na bagnecie, pozostałe płyny w zbiorniczkach wyrównawczych.
          Jeśli komuś w trasie zapali się kontrolka oleju, to może być już za późno! ;-) A
          "kontrolka ręcznego" wskazuje na jakąś nieprawidłowość w układzie hamulcowym,
          niekoniecznie brak płynu.
      • Gość: opolanka Re: Denerwujący egzamin z maski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.06, 00:21
        Wyobraź sobie, że wiem gdzie mam apteczkę, gaśnicę. Potrafię zmienić koło i
        założyć łańcuchy ! To jest mi potrzebne i niezbędne. Ale mam nowoczesny
        samochód i w nim parę kontrolek informujących mnie np. o problemie z brakiem
        płynu hamulcowego :) Mam także instrukcję obsługi pojazdu a w niej informacje o
        tym, co należy zrobić w wypadku problemów. Co i tak nie zmienia faktu, że płynu
        hamulcowego sama nie będę nalewać. Czasy Zosi-Samosi minęły a mechanicy też
        muszą z czegoś żyć ;) A prawo jazdy zdawałam na dużym fiacie (dobrze, że nie na
        maluchu) i pewnie wiedza o położeniu niektórych elementów w tamtym aucie wcale
        by mi nie pomogła.
    • Gość: olek Umie dzwonić, malować się i kierować jednocześnie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.06, 09:08
      • Gość: Aa Re: Umie dzwonić, malować się i kierować jednocze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.06, 18:42
        No proszę to już jest lepsza od Ciebie, bo pewnie tego drugiego byś nie zrobił ;)
        Nie ma co tu zaczynać dyskusji na temat kobiet za kierownicą, bo faktem jest, że wielu panów nie ma pojęcia co się znajduje pod maską.
        Jeden znajomy jeździł z zapaloną kontrolką poziomu oleju, aż zatarł silnik - był przekonany, ze ta kontrolka powinna się świecić!
        I to nie jedyny przykład jaki znam.
        Dobrze, że uczą na kursie takich podstawowych rzeczy.
        I czy to kobieta czy mężczyzna takie wiadomości powinno się posiadać, dla własnego i innych bezpieczeństwa oraz, jak ten argument nie trafia, dla oszczędności.
        Dodatkowo powinno się wiedzieć co jaki czas zmieniać "płyny ustrojowe" naszego pojazdu - to też ważne.
    • Gość: Endrju Re: Denerwujący egzamin z maski IP: *.amsnet.pl / *.amsnet.pl 27.02.06, 11:23
      Prawda jest taka, ze umiejetnosc zlokalizowania zbiorniczka z plynem hamulcowym
      jest bardzo pozyteczna i wypada ja posiadac. Bo jesli w pore zorientujemy sie,
      ze poziom plynu spada ponizej minimum, to mozemy odpowiednio szybko zareagowac
      zlecajac przeglad i ew. naprawe w serwisie. Bo jesli w trasie nagle okaze sie,
      ze nie ma hamulca, to co wtedy? Zostaje tylko reczny, ktory w sytuacji naglego
      hamowania niewiele pomoze.
      • demarta Re: Denerwujący egzamin z maski 27.02.06, 11:36
        a specjalnie dla kobiet i niektórych mężczyzn na korzyść zainstalowane są w
        samochodach kontrolki, właśnie po to żeby dać sygnał chociażby o tym, że
        brakuje płynu hamulcowego, wtedy stajesz na pierwszej tanksteli, kupujesz płyn
        hamulcowy i lejesz jak olej pomiędzy min i max i ot! cała filozofia..... a
        skoro nauczyć sie tego przede wszystkim dla własnego komfortu psychicznego to
        taki duży problem....... no cóż kawały o blondynkach nie wzięły sie z
        powietrza...
        • Gość: behemot Re: Denerwujący egzamin z maski IP: 217.153.196.* 27.02.06, 11:53
          Och demarta, ales baba uparta.(baba wypowiedziane z sympatią)Cała
          filozofia.....gdzie, w jaką dziurke ów płyn wlać.A nasza używaczka samochodu
          tego nie wie, co oznajmia z całkowitą szczerością.Jesteś od niej lepsza bo wiesz
          gdzie wlać i ufasz lampce. Odruchy Pawłowa masz opanowane.
          • demarta Re: Denerwujący egzamin z maski 27.02.06, 12:43
            behemocie drogi kocie,
            siedzę właśnie dziś w robocie,
            za twe słowa, przy sobocie,
            cmoknęłabym cię na twym odwrocie (poniżej pasa)

            P.S. myślisz, że to też odruch Pawłowa???
            • Gość: behemot Re: Denerwujący egzamin z maski IP: 217.153.196.* 27.02.06, 13:12
              Coraz bardziej żem otwarty,
              Jest na de marty
              Próżno męczy się ma głowa,
              Więc przypomnij słowa, słowa...
              • demarta Re: Denerwujący egzamin z maski 27.02.06, 13:26
                behemocie na co głowa,
                skoro miejsca brak na słowa?

                skoro słów brak głowie twej,
                mały udział w forum miej
                • Gość: niekumaty Re: Denerwujący egzamin z maski IP: *.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.06, 13:36
                  ale o co chodzi w tym linku?
                  i co to jest to 27w6d itd.?
                  --
                  Jakieś rybki. Chyba szlaczek w zeszyciczku-pamiętniczku?
                  • demarta do niekumaty 27.02.06, 13:50
                    to taka informacja, którą bezbłędnie odczytują kobiety......w ciąży.......
                    pasek z rybkami to okres 40 tygodni (tyle trwa ciąża), a smoczek to wskazówka w
                    którym tygodniu ja się obecnie znajduję, czyli 27 week - tydzień 27 i 6 days,
                    czyli dni.....
                    • Gość: behemot Re: do niekumaty IP: 217.153.196.* 27.02.06, 14:41
                      Zaznacz na pasku gdzie znajduje się ojciec 27 tygodnia i 6 dnia.
                    • Gość: kumaty Re: niekumaty juz kumaty IP: *.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.06, 14:48
                      dzieki
                      widac, ze nigdy nie bylem z ciazy
Inne wątki na temat:
Pełna wersja