Gość: cynia
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
15.03.06, 23:24
A ja bym się jednak upierał przy utworzeniu opery i baletu.Powstałoby sporo
miejsc pracy, nie tylko szatniarek i bileterek, ale chorzystek i tancerek co
sprzyjaloby wzrostowi poczucia nie tylko wrażeń duchowych, ale i estetyki.Nie
wspomnę o zajeciu dla róznego rodzaju projektantów i wizjonerów,ktorzy
rysowaliby projekty no i pisali aplikacje do Brukseli,Norwegii czy nawet
Patagonii.A jakie wizje mógłby roztaczać nasz nadrzędny wizjoner,któremu za
życia już ulicę poświęcono...../na tut. forum i oby tylko/.