Jałowiecki w aktach bezpieki

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 08:49
ten caly material swiadczy tylko o jednym ze ustawa lustracyjna w Polsce
pozwala krzywdzic ludzi. Jest to jeden wielki skandal !
    • Gość: gogo Re: Jałowiecki w aktach bezpieki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.06, 01:00
      hłe hłe hłe zwrócili za taksówkę hłe hłe hłe
    • Gość: Jurek Re: Jałowiecki w aktach bezpieki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.06, 17:04
      Mlodzi ludzie!Poznajcie czlowieka a póżniej wyrażajcie swoje opinie.Staszku
      nigdy nie uwierzylem w te bzdury IPNowskie.Jurek z Nysy.
      • Gość: JM Re: Jałowiecki w aktach bezpieki IP: *.po.opole.pl / *.po.opole.pl 18.05.06, 12:48
        Granda! Komuchy sobie chodzą nie niepokojeni i robią lewe interesy, a
        porządnych ludzi się gnoi. Czy nawiedzeni prokuratorzy nie mają sobie nic do
        zarzucenia? Nie pamiętają, jak robili w portki za komuny z byle powodu i
        zapewniali 99 % frekwencję wyborczą?JM
      • Gość: paco_rabanne Re: Jałowiecki w aktach bezpieki IP: *.centrum.punkt.pl / *.centrum.punkt.pl 25.06.06, 03:38
        Do Jurka z Nysy: My młodzi już pana Jałowieckiego zdążyliśmy poznać. Jeśli nie
        wierzysz w IPN-owskie( jak piszesz bzdury), to zapytaj Janka N. z Prudnika.
        Ten może o Staszku dużo "dobrego" powiedzieć...
    • Gość: obserwator Re: Jałowiecki w aktach bezpieki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.06, 19:27
      Wymowa przytoczonych w artykule dokumentów jest oczywista: Jałowiecki był (!!!)
      konsultantem SB w interesujących tę służbę sprawach. Nie zmienią tego faktu,
      poświadczonego własnoręcznym podpisem Jałowieckiego, żadne wykręty i przekręty
      interpretacyjne. Po publikacjach w "GW" nie mam już co do tego najmniejszych
      wątpliwości. To że ten czy inny SB-ek po z górą trzydziestu latach niczego sobie
      nie przypomina, albo też nie chce sobie przypomnieć, to żaden argument, bo oni
      w takich sprawach zawsze milczą jak grób. Zresztą po tylu latach ja też niewiele
      bym pamiętał, zwłaszcza, że Jałowiecki nie był jeszcze wtedy żadną wielką
      figurą. Nic do rzeczy nie ma też późniejsza działalność Jałowieckiego
      w "Solidarności". Moczulski też najpierw był współpracownikiem SB, a potem
      przeszedł na drugą stronę barykady, podejmując działalność opozycyjną, za co
      komuna srodze się na nim zemściła.
      • wan20_3 Re: Jałowiecki w aktach bezpieki 10.08.06, 22:21
        Uważam, że to co robił dla SB w latach 70 zniwelował działalnością w latach
        późniejszych. Zresztą opracowanie dla SB i podpisanie, że nie ujawni ww. treści
        nie jest niczym specjalnym. Jeśli np. ABW lub CBA (antykorupcyjne)będzie
        prowadziło postępowanie i zwróci się do obywatela o informacje, i aby sprawa
        nie dostala się do wiadomości publicznej, zobowiąże obywatela do zachowania
        tajemnicy , to co? Jest on brzydki tajniak czy prawy obywatel? Zresztą
        zobaczcie jak wygląda proces p. Gilowskiej, jakiś tajniaczek sobie ją wpisal,
        sąd przepytuje innych tajniaczków czy sobie przypomną, Beatę, czy nie? Pani
        Gilowska byla wicepremierem, to jak łatwo w przepisach nowej ustawy
        lustracyjnej będzie załatwić zwykłego czlowieka.
        • Gość: grigorij Re: Jałowiecki w aktach bezpieki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 19:58
          Naszczęście Jałowiecki jest ugotowany i raczej nie załapie się na nową ustawę
          lustracyjną, któa ma wszytsko zmienić. Czeka jedynie na kasację a potem pożegna
          się z fotelem eurodeputowanego.

          Dla mnie jednak w tej sprawie coś jest na rzeczy. Jałowiecki twierdzi, że to
          była prowokacja i go wrobili. Jednak jak pokazują akta to wykonała anlizę ulotęk
          dla sbeków czy wykłąd do nic wygłosił za co dostał kasę co własnoręcznie
          pokwitował. SB wielu ludzi próbowała wroboć i zapraszała na rozmowy ale te
          rozmowy w przypadku wielu nie kończyły się wykonaniem za kasy zlecenie - czyli
          wrobieniem jak twierdzi Jałowiecki - ale odmową. Zresztą ustawa lustaracyjna
          obecna w ośiadczeniu nie pyta czy byłeś agentem ale czy współpracowałeś z
          bezpieką. Wykoananie na rzecz organów bezpieki zlecenia za pieniądze jak
          najbardziej jest współpracą. Pomagania SB-ekom i ich edukowania nie można
          określić inaczej niż działania na niekorzyść opozycji. Gdyby to co Jałowiecki
          zrobił dla SB było takie niewinne to by się do tego przyznał wcześniej i nie
          było afery. Czemu to ukrywał? Facet kręci i dobrze, że Nizieński się na nim poznał.
    • Gość: obserwator Re: Jałowiecki w aktach bezpieki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.06, 20:33
      Bardzo pouczająca jest też druga część publikacji w "GW", gdzie możemy poznać
      treść listów otwartych pisanych przez Jałowieckiego w okresie śledztwa w 1982 r.
      Szkoda, że komuna nie zdecydowała się wówczas na opublikowanie tych listów
      w "Trybunie Opolskiej", o co prosił nasz "bohater"! Obecny europoseł byłby już
      wówczas moralnie skończony raz na zawsze, bo za tego typu wystąpienia zyskiwało
      się wówczas reputację kolaboranta!!! Jak widać, Jałowiecki bardzo chciał dać
      d..., ale oferta ta nikogo wówczas nie zainteresowała, bo w regionie opolskim
      nie występowało niebezpieczeństwo masowych protestów społecznych i komuna nie
      potrzebowała tego rodzaju pomocnika.
    • kozaczek3 Ależ wy lubicie się taplać w tych ekkstrementach 25.06.06, 01:25
      Co je wydalili esbecy.
      To wasza ulubiona plastelina co lepicie z niej konstrukcję IV RP.
      Myślę, że esbecy piją wódkę za niezłą emeryturę i zaśmiewają się do łeż z waszych prac ręcznych.
      • b_z_i_k Re: Ależ wy lubicie się ..... 25.06.06, 16:56
        ty kozak-3 się nie wtrącaj, boś za głupi. Twój antykościelny pie..c, choć
        nie chwalony - którego pielęgnujesz, zawsze jak glizda odbytnicza z gęby ci
        wylezie. Wstrętne obrzydlistwo. No daj popis, daj….!

        Co się tyczy S. Jałowieckiego , to bardzo trafna jest jego SB-cka
        charakterystyka:
        cyt.
        "Głosi konieczność rozwiązywania zasadniczych problemów gospodarczych i
        politycznych na drodze konfrontacji. Zadufany w sobie, nie tolerancyjny wobec
        innych poglądów niż swoje. Dyskutant z gatunku nieustępliwych. Sprytny,
        zaradny, żądny władzy."

        Mogę dodać:
        lubi poniżać innych ludzi, zrozumiały, pyszny. Po trupach do kariery. Czerpie z
        tego dziwne nienormalne skrzętnie ukrywane zadowolenie.
        Lubi się wywyższać i popisywać gdy czuje , że ma przewagę. W przeciwnym razie
        tchórzy i ucieka.

        Komentowany art. jest próbą wybielenia tego – kłamcy lustracyjnego. Pewnie
        autorka, takie otrzymała zadanie. Dotąd raczej ją ceniłem ale
        teraz…..???
        • Gość: edek Jałowiecki powinien odejść IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.06, 06:57
          Dlatego też Jałowiecki powinien zrezygnować z mandatu, od kiedy zarzucono mu
          kłamstwo lustracyjne prawie całkiem zniknął i przestał się pokazywać publicznie
          - obraził się na cały świat, co go tak niecnie i nieaładanie oskarża. Kto mi
          powie, co on wogóle robi? Jakie ma osiągnięcia jako ten eurodeputowany i co
          zrobił konkretnego dla regionu?
          • Gość: Gość Kapusie z Opola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 11:31
            a co z kapusiami z Opola? jest ich paru!!!!
            • Gość: olka SB dalej rządzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 15:34
              Zlikwidowali Zytę, załatwili Staszka.
              Reszta siedzi w nowym rządzie i udaje patriotów.
              • alazka Re: SB dalej rządzi - bo Tuskowcy ich ochraniają p 14.07.06, 17:45
                Co znaczy zlikwidowali Zytę ?
                Zytę zlikwidował spiskujący za plecami rządu - przegrany TUSK i jego PO.
                To on i oni - generują ciągłe afery, strajki - a to lekarzy, gorników,
                policjantów itd. Na czyjeś zlecenie generują ciagłe nagonki, wykorzystując do
                tego zachodnie media. Obrzydliwość i zdrada .
                To PO i potomek wermachtowca - sieją defetyzm i rzucają absurdalne oskarżenia.
                Tacy jak Tusk i inni nawróceni "katolicy" nie mogą po prostu ścierpiec, że
                mamy wreszcie prezydenta - katolika.
                A już najbardziej nie mogą ścierpieć tuskowcy tego, że
                jest to pierwszy prezydent w Polsce, który nie był ani "TW" ani odnotowywanym w
                kartotekach i sterowanym przez SB, na zlecenie obcego mocarstwa - prezydentem.
                Tuskowcy z tego powodu - dostaja przy tych upałach - już niemal małpiego rozumu.
                Nie wierzysz - posłuchaj rano radia oszołomów ( tłok w fm ).
                Ze śmiechu boki można zrywać - tak tam absurdalnie,
                odlotowo nierzeczywiście i wesoło!

                No móffie ci sammme autora- m e n t y -
                o pardon -
                tak mi się wympskło jakoś :-)!

                • Gość: liberal Re: SB dalej rządzi - bo Tuskowcy ich ochraniają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 21:32
                  ach jaki ten alazka i moherowcy biedni i zaszczuci.Nic nie mogą zrobić,wszędzie
                  wrogowie i agenci.Dopiero po przejęciu władzy nad galaktyką, ach co ja
                  gadam,minimum to władza międzygalaktyczna i można ostrożnie liczyć,że komuchów
                  i liberałów pozbawi się wpływów.
        • Gość: Brain_Storm Re: Ależ wy lubicie się ..... IP: *.centrum.punkt.pl / *.centrum.punkt.pl 21.08.06, 19:21
          Hey b z i k u - To bardzo trafna charakterystyka tego pana.
          A już myślałem, że SB-cy to prymitywy pozbawione inteligencji.
    • Gość: wan Re: Jałowiecki w aktach bezpieki IP: *.chello.pl 29.07.06, 23:50
    • wan20_3 Re: Jałowiecki w aktach bezpieki 29.07.06, 23:58
      Mówisz o obecnie obowiązującej ustawie lustracyjnej, która przewiduje
      dochodzenie swoich praw przed niezawislym sądem. Ta nowa, którą zmajstrowali w
      sejmie pisowcy + koalicja + chyba PO takich możliwosci nie daje. Nakazuje
      oglosić publicznie listę byłych współpracowników (patrz casus p. Gilowskiej -
      nic nie podpisywala i nawet nie wiedziala że jest TW). Pani Gilowska jako osoba
      z kręgów władzy postępowanie przed sądem wymusiła, a zwykły człowiek będzie na
      rozprawę czekał 5 lat i dla opini publicznej będzie Ubekiem. Panśtwo Prawa -
      Rzeczypospolita nr 4. Dziękuję.
      • Gość: wałkoń Re: Jałowiecki w aktach bezpieki IP: 195.205.180.* 21.08.06, 13:44
        SB-cy wykonali kawał dobrej roboty, której efekty wszyscy widzą a oni mają
        radochę, dlatego powinno sie ich zlustrowac i pozbawic wszelkich przywilejów,
        dać najniższą zapomoge i odebrać prawo do wykonywania jakiejkolwiek pracy, a
        wszystkie teczki spalić bo my Polacy mieniący się katolikami lubimy innych
        umoczyć w pomyjach nie ważne czy winny czy nie ale są igrzyska, które
        rozpoczeli właśnie SB-cy.
        • Gość: denko Co robi Jałowiecki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 15:01
          Wie ktoś co wogóle ostatnio robi współpracownik przepraszam analityk vel doradca
          SB? Bo jakoś o nim nic nie słychać. Nie martwi mnie bardzo ale podobno on jest
          naszym przedstawicielem w Unii Europejskiej? Czy on coś robi dla nas - Opolan -
          w tym Sztrasburgu?
          • Gość: panathinaikos Re: Co robi Jałowiecki? IP: *.centrum.punkt.pl / *.centrum.punkt.pl 21.08.06, 15:31
            Widziałem dziś rano Jałowieckiego w Opolu. Kupował coś w kiosku na ul. Książąt
            Opolskich obok Katedry.
            Wyglądał niepozornie, jakby chciał się wmieszać w tłum.

            Wtajemniczeni mówią, że wybiera się na pielgrzymkę do Częstochowy.
            Tylko dlaczego na kolanach. Nie wiem.
        • Gość: Kuba Re: Jałowiecki w aktach bezpieki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.06, 15:56
          Do Wałkonia:

          Dopiero byś zrobił radochę byłym SB-kom, gdybyś spalił zasoby archiwalne IPN,
          bo wtedy oni byliby jedynymi posiadaczami sekretnej wiedzy o przeszłości, którą
          mogliby dalej wykorzystywać w rozmaitych rozgrywkach personalnych! Zawartość
          tych archiwów trzeba systematycznie badać i ujawniać m. in. po to, by odebrać
          b. SB-kom możliwość dalszego trzymania w garści - na zasadzie szantażu - ich
          dawnych współpracowników, zajmujących dziś nierzadko b. eksponowane stanowiska
          w naszym życiu publicznym. Nie ma lepszego sposobu na unieszkodlwienie
          szantażystów niż ujawnienie faktów mogących być przedmiotem szantażu.

          Zagorzałymi przeciwnikami "teczek" są przeważnie ludzie, którzy sami nie
          widzieli na oczy żadnej "teczki", a ich opinia została uformowana przez rozmaite
          publikacje, sugerujące, jakoby było w nich nagromadzone wszelakie plugastwo,
          służące do kompromitowania i moralnego niszczenia porządnych ludzi. Tymczasem
          prawda przedstawia się zupełnie inaczej. Zawartość "teczek" stanowi bezcenne,
          prawdziwie niezastąpione źródło wiedzy dla historyków badających najnowsze
          dzieje polityczne Polski. Zniszczenie tych materiałów byłoby zbrodnią wobec
          nauki, jeszcze większą niż zniszczenie kiedyś przez komunistów na odchodnym
          stenogramów z posiedzeń Biura POlitycznego KC PZPR.

          Poza tym z własnego bogatego doświadczenia wiem, że w ogromnej większości
          przypadków zawartość "teczek" wystawia bardzo pozytywne świadectwo osobom
          będącym niegdyś obiektem zainteresowania SB - świadczy o wielkiej częstokroć
          odwadze tych ludzi, o ich głęboko ideowej postawie itd. Właśnie dzięki "teczkom"
          z IPN udało się dwa lata zrehabilitować zniesławionego przez SB lidera opolskiej
          "Solidarności" rzemieślniczejl, Karola Smoczkiewicza. Gdyby nie "teczki",
          człowiek ten byłby nadal powszechnie uważany za zdrajcę i renegata, jak
          chciała kiedyś bezpieka.
          • Gość: Wałkoń Re: Jałowiecki w aktach bezpieki IP: 195.205.180.* 22.08.06, 08:37
            Do Kuby.
            Napewno gdybyśmy żyli w normalnym kraju. Zgadzam się też, że Sb-ecja bez
            informatorów niewiele by zrobiła, ale prawdopodobnie ogrom informatorów nie
            robił tego dobrowolnie zmuszani do współpracy byli szantażem, byli gnojeni w
            różny sposób stali się wrakami ludzkimi, tak jak w chorobie byli zarażeni, a
            teraz w najprostrzy sposób usuwa się skutek a nie przyczynę. Sb-ecja ma sie
            dobrze, ich bosowie zajmują wysokie stanowiska i są nie do ruszenia, a więc
            zarażja dalej, dalej zbierają informcje które znowu ktoś wykorzysta do szantażu
            w końcu mieli dobrego nauczyciela Miecia Moczara i jego swory ( przepraszam
            wilki). Dlatego uważam, że Sb-eków należy wyeliminować z naszego życia, odciąć
            od możliwości zbierania informacji dając głodowy zasiłek i publikując ich
            personalia oraz dokonania, a w chwili obecnej oni są anonimowi i maja radochę.



          • Gość: zemek Re: Jałowiecki w aktach bezpieki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.06, 10:07
            Kuba nic dodać nic ująć. Gdyby nie prawda zawarta w teczkach to by nikt się nie
            dowiedział, że Jałowiecki był konsultantem SB. A ta to wyszło na jaw i gościu ma
            nietęgą minę ponieważ gdyby ten epizod był tak nieważny i niewielki, jak sam
            twierdzi, to facet sam by się wcześniej do tego przyznał i było by po sprawie.
            Lub sama SB by mu to wyciągnęła aby go skompromitować, ciekaw czemu tego nie
            zrobili? Nie chcę, porównywać obu osób ale to coś podobnego jak z Grassem, ten
            też gdyby się do tego Wafen SS przyznał wcześniej dziś by się nie musiał dziwić
            reakcją na to wyznanie.
            Natomiast dziś nasza legenda solidarności i pierwszy deputowany do
            europarlamentu unika ludzi i chodzi zgorzkniały nie rozumiejąc jak ludzie
            mogą mu nie wierzyć - bo on sam chyba uwierzył w to jaką był legendą.
            Trochę słabo, że taki człowiek jest teraz naszym posłem, jak go wybierali
            wydawało się, że dobrze się tam zaprezentuje na europejskich pokojach. A tu
            nic... nie słychać nic o jego inicjatywach lub ciekawych pomysłach, nie
            organizuje nic w mieście, żadnych spotkań czy konferencji i nie zniża się do
            czegoś takiego jak komentowanie spraw europejskich w lokalnych mediach. Jego
            strona internetowa to jakaś kronika towarzyska, same inf. o „Spotkanie z…”,
            „Roboczy obiadek z…” bardzo fajnie, że się pan deputowany spotyka ale co z tych
            spotkań wynika oprócz okolicznościowego zdjęcia i notki na stronie internetowej
            Jałowieckiego?
            Np. taki Protasiewicz z Wrocławia organizował w lipcu w Brzegu spotkanie na
            temat funduszy europejskich a jego biura organizują konsultacje ze specjalistami
            w sprawie funduszy natomiast nasz poseł nie zniża się do takich rzeczy,
            stworzony jest do celów wyższych?
    • Gość: nauczyciel Re: Jałowiecki w aktach bezpieki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 20:29
      Polecam bardzo !
      Jeżeli chcesz poznać nieznane ogólnie prawdy w interesującej sprawie zadzwoń
      0 691 813 893 - 24h. Uczciwie i kulturalnie !! Wiadomości trzy razy
      sprawdzone !!
      Gwarancja poufności, rzetelności i prawdy ! Wysyłam materiały !!
      Referencje !!
    • Gość: Znudzony Jałowiecki w aktach bezpieki IP: *.udt.gov.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.06, 10:41
      Jednak mam rację, że nie kupuję waszego szmatławca.... Staliście się najgorszym
      brukowcem....Pędzicie za krwią..... dajecie motłochowi igrzyska....
      • Gość: jasobieciekawski Re: Jałowiecki w aktach bezpieki IP: *.chello.pl 25.08.06, 11:30
        Jakiego szmatławca ?
        Bardziej konkretnie proszę ?
    • Gość: erol Jałowiecki w aktach bezpieki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.06, 19:47
      dalej wierzycie sbekom brawo!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja