Gość: obserwator IP: *.9-67.se.res.rr.com 19.03.06, 22:38 A kiedy "okno zycia" Otworzycie w tym codownym szpitalu??? To teraz najwieksza moda w tym chorym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: ola Re: Rodzić po ludzku. Rozmowa z położną rodzinną IP: *.punkt.pl 20.03.06, 07:42 A co lepiej zabić i wyrzucić na śmietnik?????? Chyba dobrze, ze powsatją takie "okna". Dziecko dzięki temu ma szansę na życie. A nie od razu po urodzeniu jest skazywane na śmierć. Jestem za tym aby takie " okno " powstało również na opolszczyźnie. Może nie było by takiego przypadku jak trzy tygodnie temu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olka Re: Rodzić po ludzku. Rozmowa z położną rodzinną IP: *.9-67.se.res.rr.com 20.03.06, 18:15 Ten artykul to wierutna bzdura, obsluga w tym szpitalu jest jak w kazdym innym tak samo beznadziejna. Wiemy, ze ani lekarze, ani pilegniarki w wiekszosci nie przejmuja sie zbytnio rodzacymi tam kobietami. Mlode czy stare matki pozostawione sa same sobie. Narazaone sa raczej na obelzywe uwagi obslugi niz na jej pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olka Re: Rodzić po ludzku. Rozmowa z położną rodzinną IP: *.9-67.se.res.rr.com 20.03.06, 18:21 do obserwatora. Musimy sie w koncu kiedys spotkac. Uwazam, ze twoje komentarze sa bardzo trafne. Oceniasz sytuacje podobnie jak ja i z tych samych powodow, jak sadze po twoim ID jestesmy teraz, chyba calkiem blisko siebie, tzn. w ziemskim raju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: opolanka Re: Rodzić po ludzku. Rozmowa z położną rodzinną IP: *.po.opole.pl / *.po.opole.pl 21.03.06, 11:03 Cytat ze strony opolskiej porodówki: "Zajęcia w Szkole Rodzenia są obecnie odpłatne ze względu na brak podpisanej umowy z NFZ. Koszt uczestnictwa wynosi 150 zł za cykl dla kobiety / pary." Poród rodzinny to następne 150zł... Opolski szpital jest przyjazny ciężarnym, ale tylko tym, co mają kasę... Odpowiedz Link Zgłoś
merlana Re: Rodzić po ludzku. Rozmowa z położną rodzinną 22.03.06, 13:41 a za znieczulenie 600 zl.dla niektórych to cała wypłata:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agiwa Re: Rodzić po ludzku. Rozmowa z położną rodzinną IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.06, 14:24 "(rodzące)Muszą się starać dowiedzieć jak najwięcej o porodzie, a nie zrzucać całej odpowiedzialności na personel w szpitalu(...) A zaręczam, że niewiele jest takich, które zadały sobie trud, by dowiedzieć się jak najwięcej." Zaręczam, że wszystkie moje znajome przeczytały tomy książek o ciąży i dziecku, czyżby to był zbieg okolicznoći, znam niereprezentatywną grupkę kobiet, jakieś szczególnie dociekliwe, rzadko spotykane osobniki? Poród jest przeżyciem bardzo intymnym, osobistym i postrzeganym bardzo subiektywnie dlatego zdania na ten temat są skrajnie różne i nie zamierzam o tym dyskutować. Jednak wyrażanie opinii, że istnieje wysoka korelacja między wiedzą, a pozytywnym odbiorem tego wydarzenia jest bardzo nie na miejscu. Takie uproszczenie sugeruje, że wystarczy być lekarzem lub położną, a poród bedzie sie widziało w samych superlatywach. Panie, pracujące w służbie zdrowia są najbardziej marudnymi rodzącymi, nie lubianymi przez personel, bo wiedzą czego powinny oczekiwać. Wiedza owszem, pomaga ale w egzekwowaniu swoich praw, a nie w pozytywnym odbiorze samego wydarzenia. Radość z porodu uzależniona jest od progu wytrzymałości na ból, ilości produkowanych endorfin, od naturalnej umiejętności cieszenia się życiem i tysiąca innych czynników, a wiedza może w takiej samej mierze pomóc, co zaszkodzić. Zastanawiające jest, że jeśli chcemy/jesteśmy zmuszeni skorzystać z usług specjalistów danej dziedziny musimu najpierw sami zapoznać sie z tematem. Idąc do banku po kredyt, dobrze jest zrobić najpierw analizę wszystkich czynników, wypytać o nie dokładnie osoby w baku, bo same mogą "zapomnieć" poinformować o jakiejś klauzuli w umowie, idąc do lekarza należy zdiagnozować sie samemu i "poprosić"o odpowiednie skierowania, bo lekarz może sam nie zauważyć takiej potrzeby, idąc do adwokata.., mechanika samochodowego.. itp A numery telefonów do specjalistów wykonujących z pasją, zaangażowaniem i po prostu najlepiej swoją pracę poleca się rodzinie i znajomym jako szczególny skarb. Bo "Każda (osoba) chce być ważna", a może TYLKO profesjonalnie obsłużona? Odpowiedz Link Zgłoś
dacie Re: Rodzić po ludzku. Rozmowa z położną rodzinną 22.03.06, 23:31 To o rodzeniu? - o przepraszam , a o piłce nożnej?Obok? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agiwa Re: Rodzić po ludzku. Rozmowa z położną rodzinną IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.06, 18:24 Dlaczego o piłce nożnej? Nie znam się na niej. Może za mało dosadnie się wyraziłam, po prostu nie podobają mi się wnioski typu: niedouczone kobiety to rozczarowanie, ból cierpienie z powodu porodu, a mądre, rozumiejące swoją fizjologię kobiety, to gwarancja cudownego przeżycia, no sorrrrry, nie na miejscu są takie tezy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Rodzić po ludzku. Rozmowa z położną rodzinną IP: *.chello.pl 05.04.06, 21:50 Chory jestes ty -obsrywatorze i kazdy twoj post jest chory, jeżeli nic ci sie tu nie podoba, to spadaj na jakieś rajskie AMERYKANSKIE forum Odpowiedz Link Zgłoś