Gość: art.konwencjonalny
IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl
28.03.06, 16:03
Bardzo ciekawa wystawa. Walery robi postępy. W trakcie dziadkowania hip-
hopowi, artysta nie zdziadział i stale się rozwija a to napawa optymizmem.
Sztuka jest jego ciągłą, niezmienną od lat dziedziną twórczej eksploracji.
Poziom prac różny, jak różny bywa ich autor. Walery - połamania pędzli Ci
życzymy i ciągle nowych widzów i tłumu sympatyków co najmniej zawsze tylu ilu
ich było na wernisażu, oraz wymarzonej ciągłej sprzedaży obrazów.
Co do gości na wernisażu - to jacyś miłośnicy tłumu i ścisku , czy co… ?
Dawno nie byłem w takiej ludzkiej ciżbie.
Warto było.