Gość: pepe
IP: *.opole.sdi.tpnet.pl
29.03.06, 09:27
Wczoraj na szczęście padał deszcz i trochę spłókał chodniki, nareszcie będzie
gdzie postawić nogę, bo dotąd wydawało mi się, że chodzę po polu minowym. Na
chodnikach zalega MNÓSTWO psich odchodów!
Być może "miasto" mogłoby coś z tym zrobić, albo admistratorzy oczyszczający
chodniczki przed ich posesjami z piastku po akcji zima, ale ja myśle, że
przede wszystkim ruch leży po stronie właścicieli czworonogów: Szanowni
Państwo skoro niechce się wami sprzątach po swoich pociechach (choć w
cywilizowanym świecie tak się dzieje), to przynajmniej wyprowadzajcie je na
trawiaste skwerki, niech nie załatwiają swoich potrzeb na środku chodnika!
Już pochodziłem się (niestety) ze stratą zielonej trawki od czasu kiedy
próbowałem na trawniku pobawić ze swoim dzieckiem.