marcin32
06.05.06, 22:32
Snilo mi sie, ze Niemcy wygraly 2 wojne swiatowa.
Od Lesbenstadt (poprzednio Lisbona) do Vladivostau (kiedys Wladywostok)
rozciagalo sie panstwo niemieckie. W szkolach i urzedach obowiazywal jezyk
niemiecki, zakazano innych jezykow jako barbarzynskich. Gospodarka
funkcjonowala dzieki obozom koncentracyjnym, ktorych bylo przynajmniej po
jednym w kazdej wsi. Wprowadzono obowiazkowa coroczna inseminacje kobiet w
wieku rozrodczym, bo material ludzki w obozach zuzywal sie szybko.
Wprowadzono rowniez nakaz bekania i pierdzenia po kazdym posilku, aby
podkreslic piekno kultury niemieckiej. Eksterminowano wszystkich
leworecznych. W tej sielankowej atmosferze odbywaly sie przygotowania do
wojny z Ameryka i Chinami.
Dalej snilo mi sie, ze sam bylem Niemcem. Moj ojciec nazywal sie Adolf Pupke,
a matka Kunegumda Kartoffel-Hakenkreutz. Oboje pracowali w fabryce
chemicznej produkujacej proszek do pieczenia ludzi. Pod koniec wojny wrocili
do Oberschlesien, gdzie sie niby urodzilem i zostalem. Kiedy doroslem
zostalem dzialaczem mniejszosciowym. I wtedy zlany potem obudzilem sie i
ucieszylem, ze skonczyl sie koszmarny sen.
Co o tym myslicie? Jak wedlug was wygladalby swiat gdyby Niemcy wygraly 2
wojne swiatowa?