Gość: Jugol
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
16.05.06, 17:34
I tyle. Na przekór lewactwu i pospolitej głupocie...
Józef Mackiewicz znany był w świecie ze swoich bezkompromisowych
antykomunistycznych przekonań, którym pozostał wierny do końca życia. Jednakże
– co go zdecydowanie odróżniało od innych polskich publicystów czy polityków
okresu między- i powojennego – należał do grupy tych, którzy nie utożsamiali w
żadnym wypadku komunizmu z Rosją. Komunizm był dla niego chorobą, tak samo
atakującą zdrowe ciało społeczeństwa rosyjskiego, jak to się później stało z
narodami polskim, węgierskim, rumuńskim i innymi. Jacek Kaczmarski, pisarz i
poeta, współpracownik Radia Wolna Europa, śpiewał o sobie w jednej z ballad:
„Jam po prostu jest rusofil antykomunista”. Stwierdzenie to znakomicie można
odnieść także do osoby Józefa Mackiewicza.
"Całkowitej prawdy nie zna żaden człowiek na tym świecie. To co my, ludzie,
nazywamy „prawdą” jest zaledwie jej szukaniem. Szukanie prawdy jest tylko
możliwe w ścieraniu się myśli, zaś ścieranie się myśli jest tylko możliwe w
wolnej dyskusji. Dlatego ustrój komunistyczny, który tego zakazuje, musi być
siłą rzeczy – wielką nieprawdą. Znalazłszy się tedy w świecie uznającym
wolność jednostki i wolność myśli, winniśmy czynić wszystko aby nie zacieśniać
horyzontów myślowych, a je rozszerzać; nie zacieśniać dyskusji, a ją
poszerzać. Jeżeli zatem książka moja w najskromniejszym chociażby stopniu
przyczyni się do tego poszerzenia, cel jej będę uważał za osiągnięty."
Józef Mackiewicz, Zwycięstwo Prowokacji