Otruli psa, bo szczekał?

IP: *.pl / 195.116.231.* 26.07.06, 22:53
Jeśli pies został rzeczywiście otruty, to jest to bardzo przykre. A winę
ponosi właścicielka, bo nie reagowała na prośby sąsiadów. Sama mam po
sąsiedzku psa, który ujada całymi dniami, bo jest sam, bez właścicieli. Im
ujadanie nie przeszkadza, bo są np. w pracy. Na prośby sąsiadów o interwencję
odpowiadają, "a co, pies nie może sobie poszczekać?. Wielu jest właścicieli
psów, którzy swoimi psami TERRORYZJUĄ otoczenie. Ponieważ władza - Policja,
Straż Miejska, są bezsilni (ponoć nie ma odpowiedniego paragrafu),
zdesperowani sąsiedzi chwytają się rozwiązań ostatecznych. I JA ICH ROZUMIEM
I NIE POTĘPIAM.
W poniedziałek Teleexpress podał informację, że Straż Miejska w Elblągu
ukarała mandatami właścicieli uciążliwie dla otoczenia szczekających psów.
Obyło się więc bez "rozwiązań ostatecznych".
Nieporozumieniem jest dla mnie też to, że pani Katarzyna -hodowczyni
udzielająca porad w mediach- nie zapewniła swojemu psu odpowiednich warunków
i musiała dostać nakaz od inspektora Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Pana
Mateuszczyka znam jedynie z prasy. Jest on tak oddany sprawie dobra różnych
zwierzaków (żeby nie powiedzieć nawiedznoy), że nie wierzę, aby próbował
wyłudzić łapówkę. Jest to kolejny fakt świadczący o bezczelności i nie
liczeniu się z drugim człowiekiem pani Katarzyny.
    • Gość: cocer Re: Otruli psa, bo szczekał? IP: *.chello.pl 27.07.06, 13:35
      I dobrze zrobili. Popieram wyczerpującą temat wypowiedź - ZASZCZUTEJ.
      Sam miałem niejednego psa, ale zawsze zwracałem uwagę, by mieć w bloku takiego
      co pod moją nieobecność nie szczeka.
      Teraz mam takiego jakiegoś mieszańca-ratlerka na piętrze nad sobą, który mi
      codziennie udowadnia swoim szczekaniem, że każde "roziązanie ostateczne" wobec
      niego (przy pobłażaniu włascicieli ) byłoby całkowicie wskazane i
      usprawiedliwione.
      • Gość: !!!!!!! Re: Otruli psa, bo szczekał? IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 27.07.06, 16:21
        Ile jeszcze będą nas terroryzować właściciele psów, którzy wypuszczają swoje
        pieski o 5- rano na spacerki? Szczekanie psa o 5 rano przy otwartym oknie
        wybudza, NA LITOść BOSKą! Trzymanie psów w miastach powinno być ZABRONIONE
        • dar54 Re: Otruli psa, bo szczekał? 27.07.06, 18:56
          Są elektroniczne urządzonka do odstraszania psów
          • Gość: on Re: Otruli psa, bo szczekał? IP: *.dip.t-dialin.net 27.07.06, 19:04
            Tylko dlaczego znowoz ma odpowiadac zwierzak za DURNOTE i DEDILIZM
            czlowieka,jego wlasciciela ??????????
        • Gość: ewka3 Re: Otruli psa, bo szczekał? IP: *.citymedia.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.06, 14:49
          Zgadzam się całkowicie - te poranne nawoływania Pikusiów, Misiów i innych budzą
          mnie i złe instynkty we mnie. Często o 5 rano własnie. Hitem zaś jest :
          1. rzucanie pieskowi pustej plastikowej butelki, którą tenże miętosi zębami ze
          wspaniałymi efektami dźwiękowymi,
          2. informowanie przez córkę mamy wyglądającej oknem z 5 piętra, że piesek zrobił
          kupkę, albo że jeszcze nie. O 5.30 np.
          • Gość: hartkor Re: Otruli psa, bo szczekał? IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 28.07.06, 14:51
            a co myślicie o puszczaniu psów samopas po klatce schodowej, to jest dopiero harcore
    • Gość: rafał Re: Otruli psa, bo szczekał? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.06, 14:55
      Też mam sąsiada który ma chodowlę owczarków które w nocy wyją i szczekają jak
      oszalałe.Ja natomiast rano musze jednak iśc do pracy a ta idzie mi
      opornie ,gdyż jestem ciągle nie wyspany.
      Jeszcze troche i nerwy mi puszczą w wtedy tylko trucizna.
      Zaznaczam że sasiad smieje mi sie w nos :((
      • jawor10 Co na to Policja??? 28.07.06, 18:42
        Należy konsekwentnie powiadamiać Policję i Straż Miejską - może coś się ruszy z
        tymi paskudzącymi czworonogami - brak kultury właścicieli nie świadczy o
        tolerowaniu tego stanu.
        Może matki zaczną wyprowadzać swoje maleństwa na trawniki, żeby załatwiały
        swoje potrzeby - wówczas psiaki będą miały się w czym tarzać. Co wówczas
        powiedzą ich właściciele???
      • Gość: Marta Re: Otruli psa, bo szczekał? IP: *.cpe.uk.viatel.net 08.08.06, 17:27
        A czy to ze mi dziecko nad glowa placze czesto w nocy spac nie moge to co? mam
        otruc dzieciaka? LUDZIE!!! Pomyslcie przez chwile-nie zebym bronila wlascicieli
        psow ktorzy beszczelnie smieja sie ze zwracanej im uwagi-sama posiadam cztery
        rottki piaty przybedzie do mnie we wrzesniu...i sasiedzi od zawsze maja jakies
        ale...bo im moja psina dziecko zagryzie-haha tylko nie wiem jak moze zagrysc
        kogos do kogo nie podchodzi!!! bo nie ma takiej mozliwosci. wiec tez mam otruc
        sasiadke? bo glupoty gada a niejednokrotnie i policje wzywala bo pies bez
        kaganca? no tak byl bez ale na ogrodzonej posesji-policja ramionami wzruszyla i
        co? Akurat znam ta Pania i wiem ze tutaj nie moglo byc mowy o jakis
        zaniedbaniach...no moze ewentualnie p.Dz powinna zainteresowac sie co dzieje
        sie podczas jej nieobecnosci-moze psy po prostu nie lubia zostawac same? A
        propos otrucia Dolara-dlaczego ktos w tak okropny sposob skazuje psa na smierc?
        to byl stary pies-dlugo by i tak nie pozyl-a tutaj ludzie(tfu! bestie jakies)
        zafundowaly psu smierc pelna cierpienia i bolu...Komu z was otruli psa? Jest
        tutaj ktos taki? Pewnie nie...nikt z was nie czul bolu kiedy najlepszy psi
        przyjaciel w konwulsjach odchodzil...bo to nie byl wasz przyjaciel prawda? Ja w
        ten sposob pozegnalam trzy moje poprzednie rottki...wiec mi nie mowcie ze tak
        jest dobrze ok? pozdrawiam i proponuje zastanowic sie nad swoimi
        wypowiedziami...moze nastepnym razem jak ktos mi zakloci cisze nocna lub pusci
        glosno muzyke to tez moze go otruje...bo calymi dniami mi przeszkadzal...
        • elcona a gdzie hycel??? 08.08.06, 21:18
          Człowiek został obdarzony rozumem i ma z niego robić pożytek. Ma panować nad
          zwierzętami - czy tego Was nie uczyli na lekcjach religii?? Właściciele
          czworonogów i innych płazów i gadów to do Was.
          Wszystko ma swój czas, miejsce, cel i sens.
          Skoro władza wydała zarządzenia, przepisy to należy się do nich stosować. Czy
          to mały czy duży kundel - każdy stwarza zagrożenie chorobami odzwierzęcymi,
          wścieklizną i mnóstwem innych chorób zagrażających życiu ludzi - zwłaszcza
          dzieci.
          W każdym porządnym mieście powinien być " hycel" , który wyłapywałby wałęsające
          się bez smyczy psy. Każdy pies bez znaczka szedłby do kasacji – bezpański.
          Więcej uwagi poświęcamy wałęsającym się psom niż ludziom.
          Policja i Straż Miejska powinny konsekwentnie wlepiać mandaty wszystkim, którzy
          wyprowadzają psy bez kagańca i smyczy.
          Wieczorne wyprowadzanie psów po 22-giej powinno być tez ścigane, jeżeli
          hałasują pod oknami.
          Posiadanie psa w blokowisku , pozostawianie na cały dzień – to egoizm.
          Ale to wszystko świadczy o kulturze mieszkańców i niestety z tym jest na
          bakier, więc co z tym zrobić – od kogo, czego - zacząć ????
Inne wątki na temat:
Pełna wersja