Gość: Marica
IP: *.citymedia.pl / *.internetdsl.tpnet.pl
27.07.06, 15:29
A ja mam nieodparte wrażenie,że córki walcza głównie o kasę.Tylko pytam,
dlaczego wszyscy mamy za to płacić. I czy po korzystnym wyroku, dotyczacym
przebywania w wiezieniu z chlubnego w obecnych czasach powodu, rodzina nie
bedzie wspominac o tym "incydencie" życia swojego ojca? Ci, którzy siedzieli
za słuszna sprawę maja przecież z tego tytułu powód do dumy. Jesli chodzi o
odszkodowanie- to mozna się zgodzic,ze nalezało sie ojcu. Ale córkom? Bohater,
który żąda zapłaty za swoje czyny jest jakby mniej bohaterem...