marcin32
29.07.06, 21:17
Historia Niemiec jest straszna i wyjaśnia częściowo nacjonalistyczne
skłonności tego narodu, widoczne zresztą do dziś (Niemcy wciąż powszechnie
uważają się za lepszych od innych, wystarczy choć trochę poczytać wypowiedzi
Niemców na tym forum).
Po pierwsze do 1990 r. ten naród właściwie nigdy nie miał swojego prawdziwego
państwa. Najpierw przez wieki był to związek rywalizujących państw, zwany
długo Cesarstwem Rzymskim NN (zależność od Rzymu?). Potem po zjednoczeniu
Niemców przez Prusaków w 2-ej połowie 19 wieku powstał twór na wzór prusacki
agresywny i niedemokratyczny, który najpierw doprowadził do 1-ej, a potem do
2-ej wojny światowej. Między 1945 a 1990 z kolei były Niemcy podzielone na 4
strefy okupacyjne i nie miały żadnego głosu w polityce międzynarodowej.
Po drugie duży wpływ na psychikę narodu niemieckiego wywarli Prusacy – mały
agresywny narodek, który z agresji zrobił swoja główną cechę i narzucił tę
swoją odchyłkę większości niemieckojęzycznych państw po ich zjednoczeniu.
Niemcy wciąż mają cechy małego narodu niepewnego własnej wartości, mimo, że są
po zjednoczeniu największym ludnościowo krajem w Europie.
Po trzecie, Niemcy nigdy nie stworzyli państwa wielonarodowościowego, takiego
jak np. Rzeczpospolita Obojga Narodów, czy choćby Austro-Węgry, gdzie byłaby
tradycja poszanowania wielokulturowości. Ich ekspansja była homogeniczna i
zawsze oznaczała germanizację podbijanych terenów. Bycie obywatelem Niemiec
oznaczało zawsze bycie Niemcem. Stąd też wziął się brak tolerancji i szowinizm
Niemców, i ich nieumiejętność współżycia z innymi narodami. Nie przypadkiem to
właśnie w Niemczech powstała skrajnie nacjonalistyczna ideologia nazizmu,
popierana przez ponad 80% zwykłych Niemców, która wyraziła się w przemysłowym
uśmiercaniu ludzi. Takiej ideologii nie wymyśliłby żaden inny naród w Europie,
a nawet na świecie.
Bardzo współczuję Niemcom i mam nadzieje, ze kiedyś się pozbierają z tego
koszmaru swojej historii.