E-mailem z Dańca. Koleją do Europy?

IP: 213.17.147.* 06.03.03, 22:49
Świetny artykuł. Zgadzam się z autorką "co do joty".
    • Gość: komarek Re: E-mailem z Dańca. Koleją do Europy? IP: *.punkt.pl 07.03.03, 00:07
      Gorzka ale prawda. Uwagę mam w zasadzie tylko jedną. Pomysł
      pociągów do Czech dla narciarzy początkowo też wydawał mi się
      bardzo dobry. Ale nie przypominam sobie, żebym na Cervonohorskim
      Sedle, Ramzovej czy Pradziadzie lub nawet w przyzwoitej od nich
      odległości widział jakiekolwiek tory kolejowe. Więc jeśli mam
      zasuwać z nartami na dworzec, jechać pociągiem, potem się
      przesiąść na jakieś wahadło, a wieczorem to samo, to
      zdecydowanie wolę już się karnąć swoim wózkiem, albo skorzystać
      z autokaru, bo i takie oferty typu "expres-narty" w Opolu
      jeszcze funkcjonują.
      • Gość: Eugen Re: E-mailem z Dańca. Koleją do Europy? IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.03, 12:06
        Ramzova ma stację kolejową ok. 100 m od jesenickiej szosy - kilkanaście
        pociągów dziennie tam się zatrzymuje albo i więcej. Czechom opłaca się
        utrzymywać połączenia kolejowe nawet do najmniejszej pipidówy a u nas to i do
        Nysy nie. Ten tak często z góry traktowany kraj przez wielu "dumnych ale
        durnych Polaków" bije nas na głowę w wielu dziedzinach.
        • Gość: komarek Re: E-mailem z Dańca. Koleją do Europy? IP: *.punkt.pl 09.03.03, 23:52
          Przepraszam wszystkich za to niedopatrzenie. Na Ramzovej byłem tylko raz -
          autokarem. A była wtedy mgła jak jasna cholera. Jeśli jest tak jak piszesz, to
          cały pomysł zaczyna mieć sens! Co do kolei, Czesi z wieloma rzeczami radzą
          sobie lepiej niż my (np. ich górnictwo drążące w tych samych pokładach węgla
          co nasze, ma się ponoć całkiem nieźle). Może pomódlmy się , żeby to chociaż
          Czesi zrealizowali ten pomysł i puścili kilka busów szynowych do Opola, skoro
          PKP uważa, że zwykłych ludziach zarobić się nie da, tylko na "business class".
    • Gość: podróżny Re: E-mailem z Dańca. Koleją do Europy? IP: *.po.punkt.pl 07.03.03, 15:31
      Gość portalu: czytelnik napisał(a):

      > Świetny artykuł. Zgadzam się z autorką "co do joty".

      Miałem dziś wątpliwą, na szczęście rzadką (własne auto!) przyjemność
      podróżowania pociągiem. Brudno, za oknem widoki rozsypujących się stacji. A w
      przedziale współpasażer - pracownik PKP - który zabawiał jedną z pań
      opowieściami, jak to w PKP jest strasznie. A ja sobie przypomniałem, że
      czekając na dworcu w Opolu czytałem z nudów ogłoszenia o 99% (!) zniżkach dla
      emerytów i rencistów PKP oraz 80% dla praowników i ich rodzin. Czy może dziwić
      w tej sytuacji widok zapełnionych wagonów 2 klasy obok puściutkich wagonów
      klasy 1? Jest chyba jasne, że w tej firmie nikt już nie wierzy, że może być
      lepiej. Kto tylko może i potrafi próbuje coś dla siebie wyszarpać z tego
      interesu, zanim się rozpadnie.
      • Gość: ZOSTAJE NAM POCIĄG IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 08.03.03, 22:21
        SEXUALNY
        • Gość: bolo Re: NAM POCIĄG IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.03, 19:07
          nie wiem czemu mają służyc takie artykuły.
          To są wynurzenia jakiejś pseudoerudytki z Dańca , która sama się przyznaje ,że
          jest ze wsi.
          Nie wiadomo o co w artykule chodzi, takie narzekania nie do czytania.Gazetowe
          zapchajdziury.Co kogo obchodzi jak ta pani dojeżdża do Berlina ,żeby napisać
          Wam artykuł. Potem pochwali parę biur turystycznych co ją przewiozły , zrobi
          reklamę zdziwionej Berlinem władzy marszałkowskiej która jedzie do Brukseli
          odwiedzić słynną pania Martę od Herosa co sama o sobie mówi ,że jest zdolna
          młoda i ambitna.
          Takie to opolskie bagienko.
          • Gość: leszcz Re: NAM POCIĄG IP: 213.17.147.* 09.03.03, 20:51
            Gość portalu: bolo napisał(a):

            > nie wiem czemu mają służyc takie artykuły.
            > To są wynurzenia jakiejś pseudoerudytki z Dańca , która sama się
            przyznaje ,że
            > jest ze wsi.
            > Nie wiadomo o co w artykule chodzi, takie narzekania nie do czytania.Gazetowe
            > zapchajdziury.Co kogo obchodzi jak ta pani dojeżdża do Berlina ,żeby napisać
            > Wam artykuł. Potem pochwali parę biur turystycznych co ją przewiozły , zrobi
            > reklamę zdziwionej Berlinem władzy marszałkowskiej która jedzie do Brukseli
            > odwiedzić słynną pania Martę od Herosa co sama o sobie mówi ,że jest zdolna
            > młoda i ambitna.
            > Takie to opolskie bagienko.
            Dobrze,że bywają takie artykuły,dobrze,że są jeszcze tacy ludzie,choc jak widać
            już nie z Opola tylko "ze wsi".
            Widać już tylko bardzo nielicznym jeszcze się coś chce w tym przetłaczającym
            gronie aferałów,"nieinteresujących się" i zwykłym malkontentom,którzy nie
            wiedzą,że tak narzekając na opolskie bagienko są jego głównymi twórcami.
            Bolo,nie jesteś sam,takich jak ty są tłumy,pękaj z dumy.
Pełna wersja