Gość: t
IP: *.adsl.inetia.pl
04.10.06, 07:18
przecież to człowiek PiS, nawet jeżeli dał go formalnie LPR. Pisały o tym już
centralne media. Tyle tylko, że z ramienia PiS musiało być miejsce dla innego
znawcy etyki i mediów, wiernego pretorianina pana posła. Dziennikarze nic nie
zmienią, bo w IV RP obowiązuje zasada, że politycy i ich namiestnicy są ponad
wszystko, a ci którzy im zadają niewygodne pytania to członkowie "szarej
sieci", "układu", "agentury" i co tam sobie wymyślicie. Te typy tak po prostu
mają. Trochę to przypomina czasy lat 50-tych, gdy każdy mający wątpliwości co
do jedynie słusznego systemu od razu był piętnowany jako .... i tu sobie każdy
coś przypomni. Przykre to