Rozmowa z Ryszardem Kowalczykiem

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.06, 02:44
Dzieki. Po prostu...
Moja matka opowiadała mi o tym, jak wysadzono aulę. Że zatrzęsły się mury
naszego (pobliskiego) mieszkania. Mówiła, że dopiero teraz wie, że waszym
celem był protest przeciwko totalitaryzmowi w najgorszym wydaniu. Bo taki był
komunizm w wydaniu PRL-owskim. Jestem pełem podziwu i gratuluje odwagi.
Zrobiłbym to samo...
Precz z bolszewią!
    • Gość: jedi Re: Rozmowa z Ryszardem Kowalczykiem IP: *.chello.pl 06.10.06, 07:44
      Ani słowa o innych ludziach z WSP, którzy nie byli agentami. O tym co przeżyli.
      Nie zapomnijcie o nich. Swiat nie składa się tylko z panów Kowalczyków.
    • Gość: ms Re: Rozmowa z Ryszardem Kowalczykiem IP: *.gk-kety.com.pl 06.10.06, 08:21
      Panie Ryszardzie, trzeba było nie lada determinacji i odwagi, zeby zaprotestować przeciw totalitaryzmowi w ten sposób. I jakkolwiekby nie osądzać tego czynu moralnie dla mnie jest Pan bohaterem.

      Były Pana student
    • Gość: remik34 To wykaż się IP: *.punkt.pl 06.10.06, 08:55
      Masz okazje się wykazać.Większość profesorów zaczynała nauke za komuny.A aula
      czeka.
    • Gość: Rodak zza oceanu Rozmowa z Ryszardem Kowalczykiem IP: 57.69.10.* 06.10.06, 15:46
      Panie Ryszardzie,

      Dla mnie Pan i Panski brat jestescie po prostu Bohaterami!!!
      Dziekuje Wam.
      Serdecznie pozdrawiam zza oceanu.
    • Gość: po-latach Jaka władza, tacy bohaterowie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.06, 17:35
      Jaka władza, tacy bohaterowie. Zembatek - nędza, podpierający się terrorystami.
      Godne pożałowania.
      Na szczęście, mądrość Polaków pozwoliła zmienić ustrój bez przelewu krwi, wojny
      domowej. Dzięki Bogu, bracia Kowalczykowie nie mieli naśladowców, bo inaczej
      ich działania doprowadziłyby kraj do ruiny i do rodzinnych tragedii. Odwetom
      nie byłoby końca.
      Pamiętam ten dzień. Byłam wówczas licealistką, bardziej czułam niż rozumiałam,
      że żyjemy w kraju ograniczonych wolności, ale my, pokolenie zdominowane
      pamięcią o wojnie, odrzucaliśmy przemoc. Nic nie usprawiedliwia podnoszenia
      ręki na drugiego człowieka. Zabijanie z modlitwą na ustach - to już było,
      bracia K-krzyżowcy!
      Nie wynośmy Kowalczyków na cokoły, odpuśmy im ich winy i pozwólmy żyć w spokoju.
      • Gość: MIeszaniec Re: Jaka władza, tacy bohaterowie. IP: 217.173.202.* 06.10.06, 19:29
        Nawet jeśli przyjąć prezentowane motywy działania, to cały czyn jest wysoce
        naganny. Niszczenie mienia wspólnego, spowodowanie zagrożenia życia i zdrowia
        ludzi (za samo wnoszenie na teren uczelni materiałów wybuchowych wypadałoby
        ukarać wieloletnim więzieniem). Nazywanie ich terrorystami to może przesada,
        ale jak powiedział sam Ryszard, z moralnego punktu widzenia, czyn ich jest
        godny potępienia, na karę zasłużyli i odpokutowali za swoje. Pewnie, że nie na
        czapę, prawo PRLowskie było okrutne - mordowano ludzi za kradzież mięsa.
        Panowie U&B mają jakieś idee fix zrobienia bohaterów z KOwalczyków. To jest
        właśnie dokładnie to, co oni obydwaj tak uwielbiają powtarzać. Relatywizm
        moralny, a mówiąć językiem Sienkiewicza - moralność Kalego. Panowie nie mają
        wstydu. Ani w/g tamtejszych, ani w/g dzisiejszych standardów taki czyn nie jest
        godny pochwały. Dla U&B całym kryterium oceny człowieka jest czy był/jest
        antykomunistą, czy też nie. Nie liczą się czyny, nie liczy się cały życiorys,
        nie liczą się postawy, nie liczą się dokonania, nie liczy się postępowanie w
        życiu prywatnym. Wszystko oceniają poprzez antykomunistyczny filter.
        A przecież, nawet w optyce prawicowej, to tylko jeden z elementów oceny
        człowieka.
        Jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest nie wracać do sprawy, czego jak zdołałem
        dobrze zrozumieć, życzyłby sobie Ryszard Kowalczyk (rozmowa z red. Frelihem).
        I jeszcze jedno. To wszystko jest chore, jak chora jest cała 4 RP. Świat i
        Polska stoi przed wyzwaniami, o jakim się przeszłym pokoleniom nie śniło. Jak
        ktoś nie ma klapek na oczach i widzi trochę dalej niż pół metra przed swoim
        butem musi widzieć co nas czeka. Napier.... się teczkami, służbami, agentami,
        nieustanne ogrzewanie historii, jest totally counterproductive. Żadnej
        pozytywnej wartości na dziś i na przyszłość. Panowie U&B! Rozejrzyjcie się!
        Spójrzcie dokąd zmierza ten świat i podejmijcie wyzwania współczesności, tak,
        aby jeszcze coś po nas zostało dla przyszłych pokoleń.
        • Gość: JAS Re: Jaka władza, tacy bohaterowie. IP: 217.197.79.* 06.10.06, 23:46
          Prezstań Waść pieprzyć. Czy historia była gdzieś tam, czy też jest teraz, czy
          był to fakt wandalizmu w formułach historycznych, czy też po prostu terroryzm,
          oczywiście w ocenie dzisiejsich. Dla mnie, a jestem Opolaninem, który to
          przeżywał, w dzisiejszej epoce jest to fakt terroryzmu. I nic dla mnie tego
          faktu nie usprwawiedliwia. Że co? Rozpieprzyli kawałek budynku, bo im się nie
          podobało? Jednemu z dnich, bo drugi miał obiekcje, ale trzeba popmóc bratu?
          Ludzie! To prawie Al-Kaida, tylko we wcześniejszej postaci. Ja mieszkałem w tym
          obrębie, pamiętam to, i żaden ze studentów tego nie pochwalał, a były to czasy
          PRL-u! O czym Wy mówicie? O bihaterstwie? No na ziemię!!!!
          • Gość: Pasat1usa Re: Jaka władza, tacy bohaterowie. IP: *.bna.bellsouth.net 07.10.06, 05:37
            Jedni walczyli z rezimem ulotkami, protestami, inni (wiekszosc)milczeli i
            zapisywali sie do PZPR za przyslowiowa marchewke.Inni chwalili rezim wzorem
            niemieckiej NAZI ale i tak robili swoje.To byla szczegolna hipokryzja
            spoleczna tego okresu.Bracia Kowalczykowie zaprotestowali na swoj sposob i po
            latach budzi to dalej kontrowersje uleglych i biernych ale i szacownych
            mieszkancow miasta Opola ( i ich rodzin) ktorym przeszkodzil w spaniu nocny
            halas spowodowanego wybuchu. Co za ironia historii.Dzisiaj nalezy to potepic
            takze?W imie czego? W imie dawnych prokomunistycznych idealow w ktore wowczas
            nie bardzo kto tak naprawde wierzyl?Moze dlatego ze obecnie emerytura za mala?
            Za malo teraz placa za lizanie komuny w tych latach??Czy za duzo teraz za to
            placa?? Jako byly pracownik WSP Opole z tego okresu moge powiedziec tylko
            jedno- mnie na czyn Kowalczkow nie bylo stac dlatego wyjechalem z kraju.To byl
            moj protest pokojowy.Bez dynamitu .Ale czy ten akt ucieczki z Polski
            zasluguje na uznanie? NIE JESTEM TEGO PEWNY OGLEDNIE MOWIAC.> Czyn Kowalczykow
            byl na pewwo bardziej zaslugujacy na uznanie.
          • Gość: MIeszaniec Re: Jaka władza, tacy bohaterowie. IP: 217.173.202.* 07.10.06, 11:07
            No chyba nie czytałeś, co napisałem.
            To nie był żąden terroryzm, ani żadne bohaterstwo. To był po prostu akt
            wandalizmu podparty ideologią. Terroryzm i bohaterski czyn to dwie dokładnie
            skrajne oceny. A to po prostu zwykły wandalizm, chuligaństwo, łobuzerka. Że
            podparty ideologią? I co z tego?
            Z tą oceną to jest tak jak w dowcipie o migrenie.
            Żona mówi, że ma migrenę, a mąż na to, że migrenę to ma królowa angielska, a
            żonę wyczajnie napier..... łeb.
            Inny dowcip w tym samym klimacie już tu cytowałem. Ukraiński.
            Ten pasuje jeszcze lepiej. (Ukraińsców z góry przepraszam, ale sami z siebie
            sięśmieją skoro to wymyślili).
            Siedzi dwóch kumów na ławeczce pod chatą i pykają fajeczki.
            W pewnym momencie w sławojkę wbija się kukuruźnik.
            Kum do kuma: Widzisz kumie, jaki kraj, takie i akty terroru...
            • Gość: op Re: Jaka władza, tacy bohaterowie. IP: *.zwm.punkt.pl 07.10.06, 11:35
              mlodzi byli....
              • Gość: Johann Tchorzliwe chadziaje IP: *.ipt.aol.com 07.10.06, 11:52
                Podkladac bomby a wine spychac na Slazakow jakby ci nie byli juz dosc gnebieni.
                Jak chcieli byc takimi bohaterami to czemu nie napisali listu okreslajacego cel
                ich dzialania?Szkoda ze ich komunisci nie powiesili.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja