Kredyt Spoleczny (Narodowy) w zyciu spolecznym(Nar

IP: *.dial.tor1.sprint-canada.net 01.04.03, 09:32
Autor: jasiek z toronto
Data: 21-03-03 17:28


Zawsze stawiam lampe na srodku pokoju, aby kazdy mogl widziec
twarz kazdego, a nie jego cien...

Czym jest Kredyt Spoleczny (Narodowy)?

Kredyt Spoleczny jest niczym innym jak forma zobowiazania
jednego czlowieka wobec drugiego czlowieka do wykonania
materialnego dziela. A wiec Kredyt to zaufanie Urzednika Narodowego
reprezentujacego publiczne dobra materialne z jednej
strony i drugiego czlowieka (jako podmiotu gospodarczego), ktory
zobowiazuje sie do wykonania okreslonych (w/g potrzeb publicznych) prac
inwestycyjnych (konstrukcyjnych, produkcyjnych, uslugowych, wydobywczych itp)
na potrzeby spoleczne.
A wiec Kredyt Spoleczny nie jest kredytem finansowym, a
Urzednik Narodowy nie pozycza zadnej gotowki, a jedynie udziela
zaufania spolecznego fizycznemu czlowiekowi reprezentujacemu firme budowlana,
przedsiebiorstwo, fabryke, hute itp

Czyli zobowiazanie dwoch ludzi mozna okreslic jako umowe miedzy
Urzednikiem Narodowym a przedsiebiorca majacym wykonac okreslona prace, gdzie
Urzednika zobowiazaniem jest wyemitowac pokwitowanie za wykonana prace
(dzielo) przez przedsiebiorce.

Jak to wyglada w praktyce? (w zyciu spolecznym)

Duzo rzeczy jest potrzebnych obecnie do zbudowania, wyprodukowania czy
wydobycia, ale moze posluze sie jednym przykladem, ktory wierze ze da obraz
funcjonowania Kredytu Spolecznego (Narodowego) w zyciu spolecznym
(publicznym).

Potrzebny jest szybki transport (pasazerski i towarowy) kolejowy z zachodu na
wschod - a ze jest to dosc powazna inwestycja jak i rowniez czasochlonna,
wiec mozna ja podzielic na etapy (procesy) jej wykonania.

Projekt wykonal projektant (lub Biuro Projektowo-Achitektoniczne) i na
podstawie tego projektu okreslono w przybilzeniu wartosc kwotowa (cene)
inwestycji po jej wykonaniu.
A wiec Urzednik Narodowy ustalil w drodze przetargu, ze np: Mostostal
podejmie sie wykonania takiej inwestycji jako glowny wykonawca robot
zlecajacy czesc robot podwykonawcom.
A wiec Mostostal jako podmiot gospodarczy (moze byc to rowniez inne prywatne
przedsiebiorstwo) z glownym dyrektorem na czele z ktorym Urzednik Narodowy
podpisuje umowe (zobowiazanie) i udziela tym samym spolecznego zaufania w
formie linii kredytowej (credit line).

Inwestycja ta zostala okreslona kwota 10 miliardow zlotych i zostanie
wykonana w ciagu 4 lat i taka umowa zostala zawarta miedzy Urzednikiem
Narodowym a glownym dyrektorem Mostostalu.

Mostostal, jako glowny wykonawca posiadajacy linie kredytowa na 10 miliardow
zlotych (w/g kosztorysu) organizuje we wlasnym zakresie odpowiednio dobranych
podwykonawcow by w okreslonym terminie rozpoczac front robot przygotowawczych
pod linie szybkiej kolei pasazersko-transportowej.
Ludzie i maszyny ruszaja z przygotowaniem terenu. Mijaja 2 tygodnie, a wiec
przez 10 dni ludzie i maszyny cos wykonaly, a wiec z racji iz jest to dosc
duza inwestycja, Urzednik Narodowy jedzie na miejsce prac, robi zdjecia i
wypisuje fizyczne pokwitowanie w formie gotowki (lub czeku, czy przelewu
bankowego) na sume 1/20 czesci linii kredytowej, by firma Mostostal mogla
wyplacic swoim ludziom i podwykonawcom fizyczne pieniadze za fizycznie
wykonana prace (czesc inwestycji), aby ludzie mieli za co zyc i kupic
potrzebne dla siebie rzeczy.

W miare posuwania sie prac (etapow) za kazdym razem Urzednik Narodowy kwituje
w formie gotowki, przelewu czy czeku WYKONANA prace przez firme Mostostal i
praca wykonana jest fizycznym pokryciem w emitowanej gotowce wchodzacej w
cyrkulacje spoleczna.

Inwestycja zostala fizycznie wybudowana i 10 miliardow zlotych zostalo
fizycznie wydrukowanych (wyemitowanych) na tej wlasnie podstawie.
Nowoczesna linia kolejowa zostala oddana do uzytku publicznego (spolecznego)
i Polskie Koleje Panstwowe (beda one wlasnoscia Narodowa) zostaly obciazone
na sume 10 miliardow zlotych.

Pewnie ktos zapyta: skoro PKP jest wlasnoscia Narodowa, to po co obciazac
mamy samych siebie taka suma?

Polskie Koleje Panstwowe (Narodowe) sa przewoznikiem i swiadcza uslugi za
ktore placi kazdy obywatel korzystajacy z nich jak i rowniez korzystac beda
inni spoza granic Polski, a 10 miliardow zlotych PKP jako uslugodawca jest
zobowiazany zwrocic do Skarbu Narodowego
w okreslonym czasie wspoltworzac tym samym spoleczny kredyt.

Jak zwroci i w jakim czasie PKP swoj dlug publiczny?
PKP - rocznie przewoza np: 200.000 ludzi i 100 milionow ton towaru z zachodu
na wschod Polski. Cena biletu bedzie np: 20 zlotych za kazdego pasazera i 30
zlotych za kazda tone towaru, co daje rocznie 4 miliony zlotych rocznie
(brutto) za bilety i i 3 miliardy zlotych za towar (brutto). Po odliczeniu
kosztow wlasnych przez obsluge PKP daje sume zysku netto 2 miliardy rocznie,
a wiec PKP moze oddac 1 miliard rocznie na splate swego zobowiazania
kredytowego i 1 miliard przeznaczyc mozna na Narodowa Dywidende wyplacana w
formie podzialu zysku Narodowego dla kazdego obywatela na terenie Polski.

Tak wiec Kredyt Spoleczny (Narodowy) jest de facto wyzwolicielem czlowieka
spod panowania finansowego i co jest dla czlowieka mozliwe do wykonania musi
stac sie mozliwe do sfinansowania - pokiwitowania za jego prace tworcza w
formie gotowki.

Takim oto wlasnie narzedziem jest Program Kredytu Spolecznego (Narodowego)
uwalniajacym czlowieka spod kontroli (obecnej) finansowych lichwiarskich
kredytow.

==============
jasiek z toronto

P.S. Jesli nie wyjasnilem dosc jasno funkcjonowania Kredytu Spolecznego
(Narodowego), to prosze o pytania lub podac jakis przyklad.
Na stronie: www.ojczyzna.pl (Fora dyskusyjne LPR-u) wyjasniam rowniez
cala cyrkulacje pieniadza w systemie spolecznym

    • Gość: kumys po pierwsze JAK? IP: *.gigasoft.pl 01.04.03, 22:22
      Jak chcesz to wprowadzic w Polsce?
      • Gość: jasiek z toronto Re: po pierwsze JAK? IP: *.dial.tor1.sprint-canada.net 03.04.03, 23:32
        Gość portalu: kumys napisał(a):

        > Jak chcesz to wprowadzic w Polsce?

        ======================
        A od czego zaczyna sie budowa domu?

        No wlasnie, od projektu, bo jesli go nie ma, to
        z pamieci trudno jakikolwiek dom czy jakakolwiek konstrukcje wybudowac
        nieprawdaz?

        Najwazniejsze jest to, aby Narod Polski zrozumial potrzebe
        wprowadzenia tego projektu w zycie prywatne i narodowe.

        A czy potrzeba jest taka? Coz moge odpowiedziec na to, to tylko
        jedno: "glod to wielki pan", a zaradzic temu jest tylko uregulowanie
        cyrkulacji pieniadza, czyli doprowadzenie do rownowagi wielkosci gotowki
        wzgledem dobr materialnych juz wytworzonych.

        Ponadto, nalezy zrozumiec rowniez sens i roznice miedzy Kredytem Spolecznym
        (Narodowym) a kredytem finansowym (gotowkowym).

        A jaka jest roznica?
        Roznica polega na tym, iz Kredyt Spoleczny (Narodowy) emituje gotowke
        (pokwitowanie za prace) po wykonaniu pracy (dziela, czy produkcji), natomiast
        kredyt finansowy jest kredytem juz wyemitowanej gotowki na ktora lichwiarze
        nakladaja odsetki (lichwe)na inwestycje publiczne.

        Przyklad i dowod na powyzsze slowa: "Kazdy zaplate dostaje po wykonaniu pracy,
        a nie przed jej wykonaniem, a wiec pieniadze nabieraja sily nabywczej tylko po
        wytworzeniu pracy, a wiec sa swego rodzaju pokwitowaniem za wykonana prace czy
        dzielo w formie materialnej.

        Czyli nasuwa sie pytanie: "Skad i na jakiej podstawie nastepuje emisja
        pieniadza, ktory jest wprowadzany w cyrkulacje?"
        ==================
        jasiek z toronto



        • Gość: kumys Re: po pierwsze JAK? IP: *.gigasoft.pl 04.04.03, 00:20
          Gość portalu: jasiek z toronto napisał(a):

          > Najwazniejsze jest to, aby Narod Polski zrozumial potrzebe
          > wprowadzenia tego projektu w zycie prywatne i narodowe.

          No wiec dalej pytam Jak? W jaki sposob chcesz przekonac ludzi, Narod Polski, ze
          to o czym piszesz jest lepsze niz to o czym mowi namaszczony przez Zydow
          amerykanskich Balcerowicz ,Grabowski i Gronkiewicz- Walc?
          Przeciez nie masz srodkow przekazu takich jak oni maja do dyspozycji?

          a poza tym sam pytasz dalej:

          "Skad i na jakiej podstawie nastepuje emisja pieniadza, ktory jest
          wprowadzany w cyrkulacje?"

          no wlasnie??? ma jakies pokrycie? przeciez oni nadrukuja tego tyle ile im
          potrzeba, zeby poplacic pracownikom.
          czy to ma jakies znaczenie skoro sami sobie ustalaja ile maja placic i komu,
          oraz to lichwiarskie przeciez oprocentowanie. to jest najgorsze.
          Banki marmury, szklo, aluminium zlote lampki i bajery a za wszystko placimy my,
          klienci?
          Jak chcesz to zmienic
          przeciez oni sie tak kurczowo trzymaja swych stolkow?
    • Gość: Franek z Opola Re: Kredyt Spoleczny (Narodowy) w zyciu spoleczny IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 03.04.03, 13:42
      Jaśku Jaśku z Toronto
      Jeśli twój wywód to zadanie domowe jakie otrzymałeś w szkole będącej
      odpowiednikiem naszego gimnazjum- to otrzymasz za to co najwyżej "2". Mulisz
      pojęcia, cała praca jest nie na temat. To co piszesz, nie ma nic wspólnego z
      tematem. A jak podrośniesz, zdobędziesz więcej wiedzy, sam będziesz się z tego
      śmiać.
      • Gość: jasiek z toronto Re: Kredyt Spoleczny (Narodowy) w zyciu spoleczny IP: *.dial.tor1.sprint-canada.net 03.04.03, 23:34
        Gość portalu: Franek z Opola napisał(a):

        > Jaśku Jaśku z Toronto
        > Jeśli twój wywód to zadanie domowe jakie otrzymałeś w szkole będącej
        > odpowiednikiem naszego gimnazjum- to otrzymasz za to co najwyżej "2". Mulisz
        > pojęcia, cała praca jest nie na temat. To co piszesz, nie ma nic wspólnego z
        > tematem. A jak podrośniesz, zdobędziesz więcej wiedzy, sam będziesz się z
        tego
        > śmiać.
        =================
        No dobrze, a cos ponadto madrzejszego zamierzasz napisac, czy tylko
        od "urodzenia" jestes na "nie"????

        =====================
        jasiek z toronto
      • Gość: jasiek z toronto Re: Kredyt Spoleczny (Narodowy) w zyciu spoleczny IP: *.dial.tor1.sprint-canada.net 03.04.03, 23:35
        Gość portalu: Franek z Opola napisał(a):

        > Jaśku Jaśku z Toronto
        > Jeśli twój wywód to zadanie domowe jakie otrzymałeś w szkole będącej
        > odpowiednikiem naszego gimnazjum- to otrzymasz za to co najwyżej "2". Mulisz
        > pojęcia, cała praca jest nie na temat. To co piszesz, nie ma nic wspólnego z
        > tematem. A jak podrośniesz, zdobędziesz więcej wiedzy, sam będziesz się z
        tego
        > śmiać.
        =================
        No dobrze, a cos ponadto madrzejszego zamierzasz napisac, czy tylko
        od "urodzenia" jestes na "nie"????

        =====================
        jasiek z toronto
        • Gość: Franek z Opola Re: Kredyt Spoleczny (Narodowy) w zyciu spoleczny IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 04.04.03, 01:58
          Jaśku Jaśku, może na początek wyjaśnijmy sobie co to kredyt.

          KREDYT [łac.] (pożyczka), odstąpienie przez jedną ze stron (wierzyciela)
          drugiej stronie (dłużnikowi) określonej wartości w pieniądzu lub w towarach,
          na warunkach zwrotu równowartości w określonym terminie; wierzyciel żąda
          zwykle wynagrodzenia w postaci procentu; w zależności od przedmiotu wyróżnia
          się kredyt handl. i kredyt pieniężny, natomiast w zależności od okresu na jaki
          udziela się k., dzieli się:
          · KREDYT KRÓTKOTERMINOWY, kredyt pieniężny; udzielany na okres poniżej
          jednego roku.
          · KREDYT DŁUGOTERMINOWY, kredyt pieniężny, udzielany zazwyczaj na cele
          inwestycyjne na okres powyżej 1 roku.
          · KREDYT PIENIĘŻNY, rodzaj kredytu; występuje w 3 podstawowych formach:
          dyskonta weksli, udzielania pożyczek i zakupu papierów wartościowych; ze
          względu na okres, na jaki udziela się pożyczek, wyróżnia się k.p. krótko- i
          długoterminowe.
          · KREDYT PAŃSTWOWY, pożyczki zaciągane albo udzielane przez państwo lub
          inny związek publicznoprawny (np. samorząd terytorialny); obejmuje pożyczki
          wewn. (krajowe) i zagr.; k.p. jest powszechnym źródłem pokrycia deficytów
          budżetowych.
          · KREDYT KONSUMPCYJNY, oprocentowana pożyczka udzielana osobom prawnym,
          a najczęściej fiz., na zakup artykułów konsumpcyjnych.
          · KREDYT BUDŻETOWY, ustalona w budżecie suma wydatków na określony cel,
          rozchodowana przez jednostki budżetowe (organy administracji publ., szkoły,
          szpitale itp.); w odróżnieniu od kredytu nie jest pożyczką, lecz bezzwrotną
          sumą środków pieniężnych, pozostawioną do dyspozycji jednostki budżetowej.
          · KREDYT BANKOWY, rodzaj kredytu pieniężnego; oprocentowana pożyczka
          udzielana przez bank na określony czas, często też na określony cel; może
          występować w formie dyskonta weksli, pieniężnej lub zakupu papierów
          wartościowych.

          Może jeszcze być jeszcze to czym tytułujesz swój wątek tj KREDYT SPOŁECZNEGO
          ZAUFANIA. którym społeczeństwo obdarowuje ludzi wybierając ich np. do sejmu,
          rad narodowych itp. wierząc iż spełnią przedwyborcze zobowiązania dotyczące w
          zasadzie ulżenia jego ciężkiej doli, poprawy warunków życia itp. itd. Dodam że
          jest to chyba jedyny z ww kredytów, który społeczeństwu nie jest zwracany, bo
          żyje mu się coraz gorzej, natomiast ci co go otrzymali – kwitną w najlepsze.
          Stąd takie powiedzenie: dobry zwyczaj nie pożyczaj, jeszcze lepszy nie oddawaj.
          Reasumując. Jasiu nie chrzań głupot, bo plączesz się w sprawach o których nie
          masz pojęcia, i tylko kompromitujesz polonię która kolejny raz wychodzi na tym
          forum na głupa. Do niedawna życie zatruwała nam z Kanady zakręcona Elżbieta –
          Gertruda, później porąbany polski żyd Aaron i inni, a teraz ty chcesz do nich
          dołączyć? Odpuść sobie. Bo my przeciętni Polacy jednak zdecydowanie pod
          względem intelektualnym wyżej stoimy niż nasi rówieśnicy z za oceanu.
          • Gość: jasiek z toronto Re: Kredyt Spoleczny (Narodowy) w zyciu spoleczny IP: *.dial.tor1.sprint-canada.net 04.04.03, 05:39
            Gość portalu: Franek z Opola napisał(a):

            > Jaśku Jaśku, może na początek wyjaśnijmy sobie co to kredyt.
            >
            > KREDYT [łac.] (pożyczka), odstąpienie przez jedną ze stron (wierzyciela)
            > drugiej stronie (dłużnikowi) określonej wartości w pieniądzu lub w towarach,
            > na warunkach zwrotu równowartości w określonym terminie; wierzyciel żąda
            > zwykle wynagrodzenia w postaci procentu; w zależności od przedmiotu wyróżnia
            > się kredyt handl. i kredyt pieniężny, natomiast w zależności od okresu na
            jaki
            > udziela się k., dzieli się:

            (jasiek z toronto) Kredyt pochodzi od slowa CREDO - zaufanie, zawierzenie.
            Widze ze nie znasz Laciny i poprostu klamiesz.



            > · KREDYT KRÓTKOTERMINOWY, kredyt pieniężny; udzielany na okres poniżej
            > jednego roku.
            > · KREDYT DŁUGOTERMINOWY, kredyt pieniężny, udzielany zazwyczaj na cele
            > inwestycyjne na okres powyżej 1 roku.
            > · KREDYT PIENIĘŻNY, rodzaj kredytu; występuje w 3 podstawowych formach:
            > dyskonta weksli, udzielania pożyczek i zakupu papierów wartościowych; ze
            > względu na okres, na jaki udziela się pożyczek, wyróżnia się k.p. krótko- i
            > długoterminowe.
            > · KREDYT PAŃSTWOWY, pożyczki zaciągane albo udzielane przez państwo lub
            > inny związek publicznoprawny (np. samorząd terytorialny); obejmuje pożyczki
            > wewn. (krajowe) i zagr.; k.p. jest powszechnym źródłem pokrycia deficytów
            > budżetowych.
            > · KREDYT KONSUMPCYJNY, oprocentowana pożyczka udzielana osobom prawnym,
            > a najczęściej fiz., na zakup artykułów konsumpcyjnych.
            > · KREDYT BUDŻETOWY, ustalona w budżecie suma wydatków na określony cel,
            > rozchodowana przez jednostki budżetowe (organy administracji publ., szkoły,
            > szpitale itp.); w odróżnieniu od kredytu nie jest pożyczką, lecz bezzwrotną
            > sumą środków pieniężnych, pozostawioną do dyspozycji jednostki budżetowej.
            > · KREDYT BANKOWY, rodzaj kredytu pieniężnego; oprocentowana pożyczka
            > udzielana przez bank na określony czas, często też na określony cel; może
            > występować w formie dyskonta weksli, pieniężnej lub zakupu papierów
            > wartościowych.
            >

            (jasiek z toronto) No wiec skad i na podstawie czego nastepuje emisja
            pieniadza? Na podstawie tych w/w kredytow? Czy na podstawie czegos innego?
            "SKAD SIE BIORA PIENIADZE???" (i te wszystkie "papiery wartosciowe"... w/w
            ktore to tak chetnie banki emituja i spekuluja???)

            > Może jeszcze być jeszcze to czym tytułujesz swój wątek tj KREDYT SPOŁECZNEGO
            > ZAUFANIA. którym społeczeństwo obdarowuje ludzi wybierając ich np. do sejmu,
            > rad narodowych itp. wierząc iż spełnią przedwyborcze zobowiązania dotyczące w
            > zasadzie ulżenia jego ciężkiej doli, poprawy warunków życia itp. itd. Dodam
            że
            > jest to chyba jedyny z ww kredytów, który społeczeństwu nie jest zwracany, bo
            > żyje mu się coraz gorzej, natomiast ci co go otrzymali – kwitną w najleps
            > ze.
            > Stąd takie powiedzenie: dobry zwyczaj nie pożyczaj, jeszcze lepszy nie
            oddawaj.
            > Reasumując. Jasiu nie chrzań głupot, bo plączesz się w sprawach o których nie
            > masz pojęcia, i tylko kompromitujesz polonię która kolejny raz wychodzi na
            tym
            > forum na głupa. Do niedawna życie zatruwała nam z Kanady zakręcona Elżbieta 
            > 211;
            > Gertruda, później porąbany polski żyd Aaron i inni, a teraz ty chcesz do nich
            > dołączyć? Odpuść sobie. Bo my przeciętni Polacy jednak zdecydowanie pod
            > względem intelektualnym wyżej stoimy niż nasi rówieśnicy z za oceanu.

            (jasiek z toronto) Gdyby tak bylo jak mowisz, to wystarczyloby wybudowac 1000
            bankow aby pieniadze pozyczali wszem i wobec, lecz tak nie jest i banki
            potrzebuja tych co pozyczaja, natomiast ci co pozyczaja moga sie obyc bez
            bankow. A wiec banki nie moga istniec bez producentow, ale producenci moga
            istniec bez bankow (lichwiarzy), bowiem lichwiarze (bankierzy) doskonale wiedza
            ze ich wydrukowane papierki z obrazkiem sa tyle warte ile ten papierek z
            obrazkiem, czyli banknot 100 zlotowy jest warty 60 groszy (jego wydrukowanie).
            A wiec kto i przy pomocy czego tworzy sile nabywcza aby banknot 100 zlotowy
            mial sile nabywcza nabycia realnego towaru znajdujacego sie na polce sklepowej?
            Bynajmniej nie banki moj drogi. A wiec kto?

            Czy wiesz jaka roznica jest miedzy madrym a mniej madrym?
            Madry mniej madremu nie powie ze jest mniej madry, ale mniej madry
            powie madremu ze jest niedouczony... (a to zaden argument).
            ==========================
            jasiek z toronto

            P.S. Kredyt Spoleczny (Narodowy) jest de facto rdzeniem Nauki Kosciola
            Katolickiego i nie jest bynajmniej moim wymyslem. Idz do jakiegos biskupa i
            zapytaj go o Kredyt Spoleczny (Narodowy), bo wlasciwie to oni powinni wyjasniac
            zasade fizycznej ekonomii a nie ja, czlowiek swiecki.

            Ponadto, abys wiedzial napewno co co jest lichwa, oto jej definicja:

            LICHWA JEST TO ZAMIANA TOWARU(produktu) NA CYFRE (gotowke) I NA NIA NALOZONY
            PROCENT.
            (Jestem przekonany ze nie widziales 10 czy 20 procentowego banknotu. Skoro nie
            widziales takiego "osobliwego" banknotu, to nie mozna wprowadzac (zadac)
            czegos, co nie istnieje w rzeczywistosci, a ekonomia jest fizyczna
            rzeczywistoscia niestety, o ktorej p. Grabski jeszcze przed II wojna swiatowa
            wspominal)...

            • Gość: Franek z Opola Re: Kredyt Spoleczny (Narodowy) w zyciu spoleczny IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 04.04.03, 10:43
              Gość portalu: Franek z Opola napisał(a):

              > Jaśku Jaśku, może na początek wyjaśnijmy sobie co to kredyt.
              >
              > KREDYT [łac.] (pożyczka), odstąpienie przez jedną ze stron (wierzyciela)
              > drugiej stronie (dłużnikowi) określonej wartości w pieniądzu lub w towarach,
              > na warunkach zwrotu równowartości w określonym terminie; wierzyciel żąda
              > zwykle wynagrodzenia w postaci procentu; w zależności od przedmiotu wyróżnia
              > się kredyt handl. i kredyt pieniężny, natomiast w zależności od okresu na
              jaki
              > udziela się k., dzieli się:

              (jasiek z toronto) Kredyt pochodzi od slowa CREDO - zaufanie, zawierzenie.
              Widze ze nie znasz Laciny i poprostu klamiesz.

              (Franek) Jaśku wejdź na stronę www.wp.pl odnajdź link Encyklopedia, wyszukaj
              hasło KREDYT, to się dowiesz kto tu kłamie. Chyba że twój biskup z Toronto na
              którego powołujesz się wie lepiej niż kadra profesorska wydająca Encyklopedię
              Powszechną.



              (jasiek z toronto) No wiec skad i na podstawie czego nastepuje emisja
              pieniadza? Na podstawie tych w/w kredytow? Czy na podstawie czegos innego?
              "SKAD SIE BIORA PIENIADZE???" (i te wszystkie "papiery wartosciowe"... w/w
              ktore to tak chetnie banki emituja i spekuluja???)

              (Franek) Zbyt obszerny temat abym Ci tu wykład robił, Literatury na ten temat
              jest cała masa, ot poczytaj choćby Ekonomię Polityczną Oskara Langego. to
              klasyka w tym temacie. – dowiesz się wszystkiego.

              (jasiek z toronto) Gdyby tak bylo jak mowisz, to wystarczyloby wybudowac 1000
              bankow aby pieniadze pozyczali wszem i wobec, lecz tak nie jest i banki
              potrzebuja tych co pozyczaja,

              (Franek) O co ci tu chodzi, po to są banki by pożyczać, tym samym zarabiać dla
              tych którzy trzymają u nich swoje pieniądze i dla siebie bo nikt nie będzie
              pracował za darmo.

              jasiek z toronto ) natomiast ci co pozyczaja moga sie obyc bez
              bankow.

              Franek) oczywiście i obywają się jeśli brakujące środki finansowe mogą
              pozyskać gdzieś indziej.

              Jasiek) A wiec banki nie moga istniec bez producentow, ale producenci moga
              istniec bez bankow (lichwiarzy), bowiem lichwiarze (bankierzy) doskonale
              wiedza
              ze ich wydrukowane papierki z obrazkiem sa tyle warte ile ten papierek z
              obrazkiem, czyli banknot 100 zlotowy jest warty 60 groszy (jego wydrukowanie).
              A wiec kto i przy pomocy czego tworzy sile nabywcza aby banknot 100 zlotowy
              mial sile nabywcza nabycia realnego towaru znajdujacego sie na polce sklepowej?
              Bynajmniej nie banki moj drogi. A wiec kto?

              Franek) Jaśku by Ci to wyjaśnić – godzinny wykład – odsyłam do Oskara Langego

              >Czy wiesz jaka roznica jest miedzy madrym a mniej madrym?
              >Madry mniej madremu nie powie ze jest mniej madry, ale mniej madry
              >powie madremu ze jest niedouczony... (a to zaden argument).

              Franek) Chrzanisz Ja Ci powiem /w Twoim interesie/ że do Twojej mądrości
              daleka droga – i to powinno Cię zdopingować do dalszej nauki. Gdybym Ci tego
              nie powiedział, wyświadczyłbym Ci przysługę niedźwiedzią, myślałbyś dalej że
              pojadłeś wszystkie rozumy i dalej byłbyś głupi. Ucz się Jasiu ucz, nauka to
              potęgi klucz. Zacytuję Ci zdanie z wcześniejszej Twojej wypowiedzi: cyt. „Idz
              do jakiegos biskupa i zapytaj go”, - powie Ci to samo. Ucz się chłopie ucz.

              Przedostatnia lekcja Jaśku bo szkoda mi czasu na takie bajdużenie.

              >Jasiek ) Kredyt Spoleczny (Narodowy) jest de facto rdzeniem Nauki Kosciola
              > Katolickiego i nie jest bynajmniej moim wymyslem. Idz do jakiegos biskupa i
              >zapytaj go o Kredyt Spoleczny (Narodowy), bo wlasciwie to oni powinni
              wyjasniac
              >zasade fizycznej ekonomii a nie ja, czlowiek swiecki.

              Franek) Jaśku , biskup jest dla mnie autorytetem od spraw wiary, a w
              interesach mam lepsze autorytety.

              >Jasiek) Ponadto, abys wiedzial napewno co co jest lichwa, oto jej definicja:
              >LICHWA JEST TO ZAMIANA TOWARU(produktu) NA CYFRE (gotowke) I NA NIA NALOZONY
              >PROCENT.

              Jasiu bzdura kto Cię takich definicji uczy / zmień szkołę/ ,ostatnia lekcja

              LICHWA, forma stosunków kredytowych między dłużnikiem a wierzycielem,
              polegająca na pobieraniu wygórowanych procentów (nawet kilkuset w skali
              rocznej) za pożyczone pieniądze; także płacenie zbyt niskiej lub żądanie zbyt
              wysokiej ceny za towar; znana już w starożytności, w Polsce od średniowiecza.

              Zegnaj Jaśku z Kanady.
              Ucz się ucz i jeszcze raz ucz, może kiedyś się spikniemy na forum, bo w
              obecnej chwili nie popiszemy sobie więcej, nie obraź się – zbyt duża różnica
              poziomów.
              Pomyślności Jasiu.
              Franek z Opola.
              • Gość: jasiek z toronto Re: Kredyt Spoleczny (Narodowy) w zyciu spoleczny IP: *.dial.tor1.sprint-canada.net 05.04.03, 03:55
                Gość portalu: Franek z Opola napisał(a):

                > Gość portalu: Franek z Opola napisał(a):
                >
                > > Jaśku Jaśku, może na początek wyjaśnijmy sobie co to kredyt.
                > >
                > > KREDYT [łac.] (pożyczka), odstąpienie przez jedną ze stron (wierzyciela)
                > > drugiej stronie (dłużnikowi) określonej wartości w pieniądzu lub w towarac
                > h,
                > > na warunkach zwrotu równowartości w określonym terminie; wierzyciel żąda
                > > zwykle wynagrodzenia w postaci procentu; w zależności od przedmiotu wyróżn
                > ia
                > > się kredyt handl. i kredyt pieniężny, natomiast w zależności od okresu na
                > jaki
                > > udziela się k., dzieli się:
                >
                > (jasiek z toronto) Kredyt pochodzi od slowa CREDO - zaufanie, zawierzenie.
                > Widze ze nie znasz Laciny i poprostu klamiesz.
                >
                > (Franek) Jaśku wejdź na stronę www.wp.pl odnajdź link Encyklopedia, wyszukaj
                > hasło KREDYT, to się dowiesz kto tu kłamie. Chyba że twój biskup z Toronto na
                > którego powołujesz się wie lepiej niż kadra profesorska wydająca Encyklopedię
                > Powszechną.
                >
                >
                >
                > (jasiek z toronto) No wiec skad i na podstawie czego nastepuje emisja
                > pieniadza? Na podstawie tych w/w kredytow? Czy na podstawie czegos innego?
                > "SKAD SIE BIORA PIENIADZE???" (i te wszystkie "papiery wartosciowe"... w/w
                > ktore to tak chetnie banki emituja i spekuluja???)
                >
                > (Franek) Zbyt obszerny temat abym Ci tu wykład robił, Literatury na ten temat
                > jest cała masa, ot poczytaj choćby Ekonomię Polityczną Oskara Langego. to
                > klasyka w tym temacie. – dowiesz się wszystkiego.
                >
                > (jasiek z toronto) Gdyby tak bylo jak mowisz, to wystarczyloby wybudowac 1000
                > bankow aby pieniadze pozyczali wszem i wobec, lecz tak nie jest i banki
                > potrzebuja tych co pozyczaja,
                >
                > (Franek) O co ci tu chodzi, po to są banki by pożyczać, tym samym zarabiać
                dla
                > tych którzy trzymają u nich swoje pieniądze i dla siebie bo nikt nie będzie
                > pracował za darmo.
                >
                > jasiek z toronto ) natomiast ci co pozyczaja moga sie obyc bez
                > bankow.
                >
                > Franek) oczywiście i obywają się jeśli brakujące środki finansowe mogą
                > pozyskać gdzieś indziej.
                >
                > Jasiek) A wiec banki nie moga istniec bez producentow, ale producenci moga
                > istniec bez bankow (lichwiarzy), bowiem lichwiarze (bankierzy) doskonale
                > wiedza
                > ze ich wydrukowane papierki z obrazkiem sa tyle warte ile ten papierek z
                > obrazkiem, czyli banknot 100 zlotowy jest warty 60 groszy (jego wydrukowanie).
                > A wiec kto i przy pomocy czego tworzy sile nabywcza aby banknot 100 zlotowy
                > mial sile nabywcza nabycia realnego towaru znajdujacego sie na polce
                sklepowej?
                > Bynajmniej nie banki moj drogi. A wiec kto?
                >
                > Franek) Jaśku by Ci to wyjaśnić – godzinny wykład – odsyłam do Oska
                > ra Langego
                >
                > >Czy wiesz jaka roznica jest miedzy madrym a mniej madrym?
                > >Madry mniej madremu nie powie ze jest mniej madry, ale mniej madry
                > >powie madremu ze jest niedouczony... (a to zaden argument).
                >
                > Franek) Chrzanisz Ja Ci powiem /w Twoim interesie/ że do Twojej mądrości
                > daleka droga – i to powinno Cię zdopingować do dalszej nauki. Gdybym Ci t
                > ego
                > nie powiedział, wyświadczyłbym Ci przysługę niedźwiedzią, myślałbyś dalej że
                > pojadłeś wszystkie rozumy i dalej byłbyś głupi. Ucz się Jasiu ucz, nauka to
                > potęgi klucz. Zacytuję Ci zdanie z wcześniejszej Twojej wypowiedzi: cyt. ̶
                > 2;Idz
                > do jakiegos biskupa i zapytaj go”, - powie Ci to samo. Ucz się chłopie
                > ucz.
                >
                > Przedostatnia lekcja Jaśku bo szkoda mi czasu na takie bajdużenie.
                >
                > >Jasiek ) Kredyt Spoleczny (Narodowy) jest de facto rdzeniem Nauki Kosciola
                > > Katolickiego i nie jest bynajmniej moim wymyslem. Idz do jakiegos biskupa
                > i
                > >zapytaj go o Kredyt Spoleczny (Narodowy), bo wlasciwie to oni powinni
                > wyjasniac
                > >zasade fizycznej ekonomii a nie ja, czlowiek swiecki.
                >
                > Franek) Jaśku , biskup jest dla mnie autorytetem od spraw wiary, a w
                > interesach mam lepsze autorytety.
                >
                > >Jasiek) Ponadto, abys wiedzial napewno co co jest lichwa, oto jej definicja
                > :
                > >LICHWA JEST TO ZAMIANA TOWARU(produktu) NA CYFRE (gotowke) I NA NIA NALOZON
                > Y
                > >PROCENT.
                >
                > Jasiu bzdura kto Cię takich definicji uczy / zmień szkołę/ ,ostatnia lekcja
                >
                > LICHWA, forma stosunków kredytowych między dłużnikiem a wierzycielem,
                > polegająca na pobieraniu wygórowanych procentów (nawet kilkuset w skali
                > rocznej) za pożyczone pieniądze; także płacenie zbyt niskiej lub żądanie zbyt
                > wysokiej ceny za towar; znana już w starożytności, w Polsce od średniowiecza.
                >
                > Zegnaj Jaśku z Kanady.
                > Ucz się ucz i jeszcze raz ucz, może kiedyś się spikniemy na forum, bo w
                > obecnej chwili nie popiszemy sobie więcej, nie obraź się – zbyt duża różn
                > ica
                > poziomów.
                > Pomyślności Jasiu.
                > Franek z Opola.
                ===================

                Franiu z Opola, trzeba bylo od razu mi napisac ze
                bankowa lichwa jest doskonalym i "prawomyslnym ynteresem" i
                wszystko jest w najlepszym porzadku...
                bo najpierw ma stawac bank a potem fabryka, bo bank buduje
                fabryke...za pozyczona gotowke na "kreche"...ciekawa ta
                gotowka co "sama" buduje te fabryki i cala infrastrukure...
                bardzo ciekawa...a jakze, musi byc wszak "koszerna"....

                Odsylac cie nie bede do zadnych lektur, ani tymbardziej
                Biblii, bo jakiz to bylby sens, skoro rabina masz "pod reka"...
                =====================
                pomyslnosci "franiu" z Opola
                dobrze piszesz po polsku...

                jasiek z toronto

Pełna wersja